Archiwa tagu: zapora minowa

Wsparcie i zabezpieczenie inżynieryjne. Część I – Wybrane zagadnienia z zakresu przeciwpancernych pól minowych

Jednym z pierwszych skojarzeń jakie pojawia się w związku z wojskami inżynieryjnymi jest to dotyczące wykonywana zapór minowych. Jest to jak najbardziej właściwe skojarzenie: zapory minowe stanowią podstawowy element szerszego przedsięwzięcia, jakim jest budowa systemu zapór inżynieryjnych, obejmującego – oprócz budowy zapór minowych – wykonanie zapór fortyfikacyjnych, wodnych oraz zniszczenia zaporowe. Jako takie stanowią podstawę realizacji zadania zabezpieczenia i wsparcia inżynieryjnego w ramach przeciwdziałania ruchowi wojsk przeciwnika, czyli tzw. kontrmobilności.

W działaniach taktycznych zapory minowe wykonuje grupa minowania i niszczeń (GMiN), która przeznaczona jest do wykonywania zadań minersko-zaporowych, głównie w działaniach opóźniających na szczeblu taktycznym, w szczególności do minowania pospiesznego wzdłuż dróg i kierunków ruchu przeciwnika. Grupa jest organizowana doraźnie z pododdziałów saperów lub minowania, w sile co najmniej drużyny.

Podział i cel stosowania zagród minowych

Zapory minowe można dzielić według wielu możliwych kryteriów,  na schemacie przestawiono kilka podstawowych.

Osłonowe zapory minowe buduje się w celu bezpośredniej osłony rejonów rozmieszczenia wojsk oraz rejonów wykonywania zadań specjalistycznych przez pododdziały rodzajów wojsk i służb, rejonów stanowisk ogniowych artylerii, stanowisk startowych pododdziałów rakietowych, stanowisk dowodzenia i urządzeń tyłowych przed niespodziewanym atakiem przeciwnika. Podstawę osłonowych zapór minowych stanowią przeciwpancerne, przeciwpiechotne i sygnalizacyjne pola minowe i grupy min.

Obronne zapory minowe są podstawowym rodzajem zapór minowych. Buduje się je przed przednim skrajem i w głębi batalionowych rejonów obrony na skrzydłach punktów oporu i w lukach w ugrupowaniu. Zadaniem ich jest opóźnianie, dezorganizowanie, a nawet zatrzymanie natarcia przeciwnika. Podstawą obronnych zapór minowych są przeciwpancerne i mieszane pola minowe uzupełniane przeciwpancernymi zaporami i przeciwpiechotnymi zaporami fortyfikacyjnymi oraz fugasami i niszczeniami. W sprzyjających warunkach terenowych obronne zapory minowe i niszczenia mogą tworzyć węzły oraz strefy zapór. Zapory tego typu buduje się z zasady zawczasu – w czasie organizacji obrony – w sposób skryty. W polach minowych miny zagłębia się w grunt i starannie maskuje, a 15-20% ustawia z elementami nieusuwalności i jako przeciwtrałowe. Obronne zapory minowe są osłaniane ogniem pododdziałów.

Ryglujące zapory minowe zakłada się w celu zamknięcia (zaryglowania) dróg ruchu wojsk przeciwnika na podejściach do rubieży rozwijania w ugrupowanie przedbojowe i bojowe oraz na kierunkach rozwijania przez niego powodzenia w wyniku przełamywania obrony na kolejnych pozycjach lub rozprzestrzeniania się pododdziałów desantowo-szturmowych. Podstawę ryglujących zapór minowych stanowią przeciwpancerne pola minowe zakładane pospiesznie (minowanie manewrowe i doraźne) oraz zawczasu przygotowane kierowane przeciwpancerne pola minowe. Zalicza się również do nich przeciwpancerne i przeciwpiechotne zapory minowe zakładane na kierunkach działania pododdziałów desantowych i desantowo-szturmowych przeciwnika, a także przeciwśmigłowcowe zapory minowe i fugasy w ciaśninach terenowych. Ryglujące pola minowe nie zawsze są osłaniane ogniem.

Nękające zapory minowe zakłada się podczas wycofywania wojsk własnych w celu dezorganizowania ruchu wojsk przeciwnika, utrudnienia mu wykorzystania dogodnych rejonów i obiektów, a także utrzymywania ciągłej „psychozy minowej”. Podstawę nękających zapór minowych stanowią uderzenia minowe na rejony ześrodkowania wojsk, kierowane radiem przeciwpancerne pola minowe i ładunki materiału wybuchowego (MW) umieszczone w obiektach komunikacyjnych i budowlach użyteczności publicznej, na terenach zajętych przez przeciwnika, a także miny pułapki. Zapory tego typu nie są osłaniane ogniem

Pozorne pola minowe są elementami zapór rzeczywistych. Zakłada się je w celu zniekształcenia rzeczywistych granic pól minowych, wprowadzenia przeciwnika w błąd odnośnie przyjętego układu w systemie minowania. Pozorne zapory minowe mogą występować w postaci samodzielnych pól minowych, pozornych rzędów i odcinków rzeczywistego pola minowego. Najczęstsze zastosowanie znajdują podczas minowania stałego sposobem ręcznym i mechanicznym.

Układy pól minowych

Zgodnie z obowiązującym STANAG 2394 zapory minowe (układy pól minowych) można posegregować przyjmując za kryterium zakładany efekt taktycznych na cztery zasadnicze schematy

Schemat A – „Rozerwanie”. Istotą schematu jest taki rozkład zapory/pola minowego, aby na przewidywanym pasie natarcia część pododdziałów przeciwnika została powstrzymana na  przygotowanych zaporach. Skutkuje to zaburzeniem tempa przemieszczania ugrupowania i  niejednoczesnym  osiąganiem kolejnych rubieży przez przeciwnika. „Rozerwanie” szyku może spowodować spowolnienia tempa przemieszczania, lub też umożliwić obrońcy „bicie przeciwnika na raty”. Ogólna charakterystyka – średnia liczba min na km – 250 szt.; wymagane nasycenie zaporami i gęstość min (liczba min na m) 0.5/0.5.

Grafika przedstawia standaryzowane pole minowe stosowane w tym wariancie. Ma trzy rzędy min. Długość pola minowego wynosi 250 metrów, głębokość 100 metrów. Odległość między rzędami 50 metrów a między minami 6 metrów. Środkowy rząd (rząd B) ma załamany przebieg. Rząd B nie powinien zbliżać się rzędu A lub rzędu C bliżej niż 15 metrów. Proste odcinki rzędu B mogą mieć długość od 30 do 80 metrów, a liczba załamań (punktów zmiany kierunku) nie powinna przekraczać pięciu. W rzędzie A miny znajdują się przeciwdenne, w rzędach B i C – miny przeciwgąsienicowe. Zużycie min na pole minowe wynosi 42 miny przeciwdenne i 84 miny przeciwgąsienicowe. Czas na zainstalowanie pola minowego z plutonem inżynieryjnym wynosi ok. 1,5 godziny.

Schemat B –„Opóźnianie”. Wszystkie nacierające pododdziały zmuszone są do pokonywania zapór minowych w danej strefie/rubieży skutkuje to stratą czasu i opóźnieniami w realizacji zadań bojowych. Istotą schematu jest zaplanowanie pól minowych w sposób wymuszający na całym ugrupowaniu przeciwnika pokonywanie pól minowych  (brak/ograniczone możliwości obejścia). Skutkuje to stratą czasu, opóźnieniem w realizacji zadań bojowych i spowolnieniem tempa natarcia. Ogólna charakterystyka – średnia liczba min na km – 600 szt.; wymagane nasycenie zaporami i gęstość min (liczba min na m) 1.0/0.6.

Schemat pola minowe stosowanego w tym wariancie różni się od wcześniej omawianego tym, że w odległości 15 metrów od rzędu A w kierunku wroga wykonano dodatkową linię min – IOE (Irregular Outer Edge) mający na celu wprowadzenie w błąd przeciwnika co do kierunku frontu pola i jego głębokości. Kolejno w odległości 50, 75 i 75 metrów od krawędzi pola minowego, od linii podstawowej (rząd A) odchodzą krótkie rzędy min – po 7 min w każdym rzędzie.  W grupach IOE wszystkie miny są przeciwdenne. Całkowita długość pola minowego wynosi 250 metrów, głębokość (łącznie z IOE) wynosi 120 metrów. Zużycie min na jedno pole minowe 63 miny przeciwdenne i 84 miny przeciwgąsienicowe. Czas na zainstalowanie pola minowego z plutonem inżynieryjnym wynosi 1,5 godziny. Pozostałe parametry pola minowego są takie same jak w schemacie „A”.

Schemat C -„Odwrócenie”.  Jak nazwa wskazuje, istotą jest próba wymuszenia na przeciwniku zmiany kierunku działań poprzez wykonanie szeregu pól minowych o dużej głębokości Ogólna charakterystyka – średnia liczba min na km – 1200 szt.; wymagane nasycenie zaporami i gęstość min (liczba min na m) 1.2/1.0.

Standaryzowane pole minowe w schemacie „odwrócenie”. Pole ma długość 500 metrów i głębokość 300 metrów. Składa się z 6 rzędów, z rzędami A, B, C, D min przeciwdennych po 84 min w każdym rzędzie oraz rzędami E, F min przeciwgąsienicowych z 84 minami. Całkowite zrzuty min dla takiego pola minowego wynoszą 336 min przeciwdennych i 168 min przeciwgąsienicwych. Czas ułożenia silami plutonu wynosi 3,5 godziny. IOE nie jest stosowane ponieważ założenie taktyczne jest takie, aby przeciwnik szybko określił kierunek pola minowego i zniechęcony jego rozległością próbował go obejść. Z tego powodu nie są stosowane miny z elementami nieusuwalności Liczba załamań w rzędach B i E nie powinna być większa niż pięć. Oczywiście, jedno takie pole minowe nie może zapewnić wykonania taktycznego zadania wymuszenia na przeciwniku zmiany kierunku. Zakłada się, że przeciwnik, natknąwszy się na tak rozbudowane pole minowe, będzie wolał raczej szukać obejścia niż pokonać pole. Wykonując próbę obejścia przeciwnik natknie się na kolejne to samo pole, ale ustawione nieco pod kątem do pierwszego. Ponieważ już wybrał kierunek obejścia, spróbuje ominąć drugie pole, poruszając się w przybliżeniu w tym samym kierunku. Potem potyka się na trzecim itd. Tak więc przeciwnik wykonuje narzucony obrót w pożądanym kierunku obrony.

Schemat D – „Blokowanie”.  Zatrzymanie natarcia oddziałów i pododdziałów w danej strefie lub rubieży na dłuższy okres, spowodowane koniecznością pokonywania kilku zapór. Ogólna charakterystyka –  średnia liczba min na km – 2880 szt.; wymagane nasycenie zaporami i gęstość min (liczba min na m) 2,4/1,2.

Pole minowe schematu „blokowanie” różni się od poprzednika obecnością IOE w odległości 15 metrów od pierwszego rzędu. Rzędów IOE jest pięć w odległości 75 metrów między nimi. W IOE wszystkie miny (42 sztuki) są przeciwdenne. W rzędach A, B, C i D wszystkie miny są przeciwdennymi z 84 minami w rzędzie. W rzędach E, F min przeciwgąsienicowych jest łącznie 168. Długość pola minowego 500 metrów, głębokość 320 metrów. Zaleca się stosowanie elementów nieusuwalnych w krótkich rzędach IOE (ogólnie do 20% min jest ustawione na nieusuwalność). W tym wariancie niezbędne jest stosowanie min przeciwpiechotnych. W rzędach A i B są przewidziane 84 miny przeciwpiechotne, gdzie stawia się je przed co druga miną przeciwpancerną w rzędzie.

Grupy min

Grupę min stanowi kilka lub kilkanaście mi ustawionych w terenie. W celu ułatwienia rozminowania miny ustawia się według przyjętego schematu w granicach figury geometrycznej. Najczęściej jest to półkole o promieniu 2 metrów. W działaniach minowych grupa min to element  pola minowego lub samodzielna zapora ustawiona według określonego schematu, może być, przeciwpancerna, przeciwpiechotna lub mieszana i składa się od jednej (bazowej) do pięciu min, z czego nie więcej niż jednej przeciwpancernej.

Podstawą pola minowego jest pas składający się z dwóch rzędów grup min, odwróconych od linii podstawowej. Są ponumerowane po kolei według zasady – po jednej stronie kolejne liczby parzyste, po drugiej tylko nieparzyste. Odległość między grupami min wynosi 6 metrów. Rzędy są oznaczone jako rzędy w polu minowym literami – A, B, C,… . Krótkie rzędy wychodzące w kierunku przeciwnika (IOE) są nazywane i1, i2, i3,….. Główne rzędy (A, B, C,…) zwykle mają załamany przebieg, niemniej nigdzie nie powinny się zbliżać do siebie na odległości mniejszą niż 15 metrów, a zmiana kierunku nie powinna być większa niż 45 stopni od ostatniego azymutu. Ostatnia grupa min przed punktem zmiany kierunku minowania powinna być rozmieszczona w odległości nie mniejszej niż trzy metry i nie większej niż sześć metrów od punktu zmiany kierunku. Pierwsza grupa min za punktem zmiany kierunku minowania powinna być rozmieszczona od przeciwnej strony osi pasa min w stosunku do poprzedzającej grupy min  w odległości trzech metrów od punktu zmiany kierunku  Skład grupy min w pasie powinien być taki sam. W różnych pasa skład grup min może być różny. Liczba rzędów z grup min nie może być mniejsza niż trzy. Maksymalna liczba rzędów nie jest określona. Długość pola minowego także nie jest określona. Czas zainstalowania typowego trzypasmowego pola minowego o długości 250 metrów wynosi 2-2,5 godziny.

Do minowania drużynę w składzie dowódca i sześciu żołnierzy, dzieli się na trzy zastępy:

  • zastęp pierwszy przygotowuje i rozwija oznakowaną taśmę minerską, mocuję ją i następnie oznacza białymi chorągiewkami miejsca ustawienia min według wskazówek dowódcy drużyny;
  • zastęp drugi donosi po ustalonych kierunkach z polowego magazynu miny, rozkłada je w oznaczonych miejscach od taśmy w stronę przedniej granicy pola minowego, a następnie przystępuje do kopania dołków i ustawia w nich miny;
  • zastęp trzeci wykonuje te same czynności co zastęp drugi tylko od taśmy w kierunku tylnej granicy pola minowego;
  • zastęp pierwszy uzbraja i maskuje miny od początku taśmy.

Przykładowe schematy rozwiązań pól minowych stosowanych w Siłach Zbrojnych Federacji Rosyjskiej

A. 3-rzędowe pole minowe z min przeciwgąsienicowych. Liczba rzędów min wynosi 3, odległość między sąsiednimi minami) wynosi 4 metry. Odległość między sąsiednimi rzędami wynosi od 30 do 50 metrów. Szerokość pola minowego od 70 do 110 metrów. Tego typu pola stawiane są sposobem zarówno ręcznym jak i mechanicznym.

B. Standardowe przeciwpancerne pole minowe w armii rosyjskiej. Liczba rzędów min wynosi 4, odległość między sąsiednimi minami wynosi 10 metrów. Odległość między sąsiednimi rzędami wynosi od 30 do 50 metrów. Głębokość pola minowego wynosi od 100 do 160 metrów. Odległość między skrajem pola a pozycjami wojsk własnych – nie więcej niż 40 metrów. Długość pola minowego nie jest regulowana. Zużycie min na 1 km pola minowego 400 szt. Zasadniczo używane miny TM-72 i pochodne. Prawdopodobieństwo pokonania czołgów wynosi 0,8 – tj. zakłada się, iż 8 na 10 czołgów zostanie porażonych przez miny.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że miny są rozłożone zbyt rzadko. Jednak tak nie jest. Jeśli w każdym kolejnym rzędzie przesuniemy miny (w wariancie z trzema rzędami wystarczy tylko jeden – środkowy rząd), to otrzymamy linię min o odległości 2 metrów między nimi.

Rosyjskie regulaminy nie przewidują z góry jakiś wyrafinowanych układów pól oraz taktycznych schematów stosowania pól minowych. Warto zaznaczyć, że mówimy cały czas o schematach – w realnych warunkach terenowych ciężko będzie utrzymać stumetrową linię prostą – nie mówiąc już o pięciuset metrach. Po tym względem schematy „sugerowane” w NATO-wskich dokumentach  wydają się dość skomplikowane do realizacji, przez to mogą być niebezpieczne (łatwość pomyłek podczas wykonywania bardziej złożonych układów w warunkach chronicznego pośpiechu). A co najważniejsze są bardziej pracochłonne nie gwarantując przy tym wymiernych efektów. Rosjanie znają ogólne zasady minowania wojsk NATO i stosują zasadę, że miejsce wykrycia pierwszej miny jest granicą pola minowego. Następnie przeszukują teren po lewej i po prawej stronie od miny. Linia utworzona między pierwszą a druga wykrytą miną to front (długość) pola minowego następnie odkłada się 300-400 metrów w kierunku przeciwnika i tak „nakreślony” obszar traktuje się jako obszar pola minowego. Kolejne zastrzeżenia rodzą się w kontekście rosyjskich możliwości oddziałów torujących. Rosjanie dysponują szerokim wachlarzem środków do wykonywania przejść w zagrodach minowych toteż wydaje się, że zatrzymanie czy choćby wymuszenie zmiany kierunku przez nacierające przy pomocy samych pól minowych – zwłaszcza w realiach nizinnej Polski wschodniej jest wątpliwe. Należy być przygotowanym na znacznie większy wysiłek związany koniecznym uzupełnianiem pól minowych o dodatkowe elementy systemu zapór. Kluczem więc będzie umiejętność twórczej improwizacji i „adaptacji schematów” do warunków, oraz zdolność do budowy systemów zapór z możliwie jak największą ilością i różnorodnością elementów.

Metody wykonywania pól minowych

Przeciwpancerne pola minowe mogą być głównie zakładane następującymi sposobami: ręcznym, mechanicznym, ręczno-mechanicznym, narzutowym.

W ramach ręcznego sposobu można zakładać pole minowe za pomocą:

  1. Taśm minerskich (lin) rozwijanych równolegle do frontu pola minowego. W ten sposób zakłada się pola minowe wówczas, gdy na pododdział minujący przeciwnik nie oddziałuje bezpośrednio ogniem broni ręcznej i maszynowej. W tym wypadku taśmy (liny) minerskie rozkłada się w osi wytyczonych rzędów. Odległość między minami w rzędzie przyjmuje się stosownie do przyjętego schematu pola minowego. Miny ustawia się w osi rzędu lub w odległości do 5 metrów (7 kroków)  wprawo i w lewo od osi. Dopuszcza się również ustawienie min tylko w prawo (lewo) od osi. Typowym pododdziałem, któremu powierza się założenie pola minowego o długości do 300 m jest pluton saperów w składzie trzech drużyn.
  2. Taśm minerskich (lin)rozwijanych prostopadle  do frontu pola minowego. W ten sposób zakłada się pola minowe w wypadku: bezpośredniego oddziaływania przeciwnika ogniem broni ręcznej i maszynowej; znacznego ograniczenia widoczności (silne zamglenie, śnieżyca itp.). Sposobem tym minuje się z zawczasu przygotowanej podstawy wyjściowej na kierunku dozorów, wybranych podczas rekonesansu. W razie sinego zamglenia lub ulewnego deszczu i braku dozorów kierunki dozorów minowania ustala się za pomocą busoli. Do minowania tym sposobem z zasady wydziela się drużynę, a minując plutonem, każdej drużynie wyznacza się samodzielny odcinek minowania.
  3. Odmierzania krokami. W ten sposób zakłada się przeciwpancerne pola minowe w głębi obrony. Odległość i odstępy miedzy ustawionymi minami odmierza się krokami. Minowanie tym sposobem stosuje się w warunkach, gdy zastosowanie pojazdów mechanicznych z ustawiaczami min jest niemożliwe lub niecelowe. Pole minowe tym sposobem zakłada zwykle pluton jako trzy lub czterorzędowe. Komendy do minowania podaje dowódca plutonu, przy czym dowódcy drużyn w wypadku użycia min nie uzbrojonych w zapalniki nie ustawiają min, lecz kierują pracą drużyn, wydają zapalniki oraz sprawdzają prawidłowość ustawienia min. W wypadku użycia min uzbrojonych w zapalniki dowódcy drużyn wchodzą w skład zastępów. Przed przystąpieniem do minowania należy rozpoznać i oznaczyć odcinek terenu, na którym zostanie założone pole minowe. Organizacje pracy podczas zakładania trzy i czterorzędowych pól minowych z min o działaniu naciskowym i przeciwdennym ustala dowódca plutonu, kierując się następującymi zasadami:  na linii wyjściowej (tylnej granicy pola minowego) żołnierzy ustawia się w odstępach zależnych od typu pola (trzy lub czterorzędowe) rodzaju min; każdy żołnierz ustawia w jednym rzędzie tylko jedną minę; żołnierze przechodzą na kolejne rzędy i ustawiają miny tylko na komendę dowódcy plutonu; zapalniki wydaje się żołnierzom po uprzednim ustawieniu min w dołkach (gdy używa się min nieuzbrojonych w zapalniki);  po zakończeniu ustawienia min żołnierze odchodzą od nich (w lewo w prawo) na 1- 2 kroki. W celu przedłużenia pola minowego (w prawo lub lewo) pluton ponownie wychodzi do minowania.

Mechaniczny sposób to użycie różnego rodzaju samobieżnych lub ciągnionych układaczy min oraz pochylni minerskich, np. UMP-03, GMZ-3, PMR-3, MiVS-85, PzMiLeg90

Ręczno–mechaniczny sposób to połączenie dwóch wyżej opisanych technik. Polega na dowożeniu i rozkładaniu min w rzędach z pojazdów wyposażonych w ustawiacze min lub pochylnie, natomiast ich zagłębianie w gruncie, uzbrajanie i maskowanie wykonuje się ręcznie.

Sposób narzutowy to specyficzny rodzaj mechanicznego sposobu minowania, czasem klasyfikowany   jako wariant mechanicznego sposobu minowania. Jest to sposób najbardziej wydajny i różnorodny, pozwalający min na wykonywanie zapór minowych zdalnie, lecz wymagający stosowanie przystosowanych do tego celu min, oraz specjalnych systemów minowania, które dzielimy na:

  • systemy artyleryjsko-rakietowe, to głównie warianty pocisków cargo np. 9M28K (BM-21), DM 1399 (MARS), 9M55K4 (BM-30), RAAMS (kal. 155 mm); 
  • lotnicze, z dominującą rolą systemów przewianych do stosowania przez śmigłowce np. WSM-1, PLATAN, M139 Volcano, ale też i zasobniki przenoszone przez WSB np. CBU-78/89 GATOR;
  • saperskie, czyli wszelkiego rodzaju samobieżne jak i holowane systemy minowania narzutowego, a także przenośne wyrzutnie np. ISM Kroton, MSM-Fz Scorpion, UMZ, Shielder.

Perspektywy i wyzwania sprzętu do minowania w Siłach Zbrojnych RP

Jeśli chodzi o same środki bojowe, czyli miny w Polsce produkuje się całą gamę min przeciwpancernych o różnej budowie i działaniu, co daje podstawę do założenia, że w tym zakresie sytuacja jest w miarę dobra. O wiele gorsze są perspektywy dotyczące sprzętu minerskiego. Niewątpliwie jednym z palących problemów jest niedostateczna ilość i jakość zmechanizowanych środków minowania. Na chwilę obecną podstawowym środkiem są holowane układacze UMP-03 i pochylnie saperskie. UMP-03 to zmodernizowane radziecki model PMR-3, Siły Zbrojne sukcesywnie modernizują ten sprzęt, ale pomimo zastosowanych usprawnień nie on spełnia wymagań wojsk operacyjnych. Układacz przyczepny ciągnięty przez ciężarówkę nie zapewnia ani odpowiedniej mobilności, ani ochrony obsługi zarówno przed warunkami atmosferycznymi jak i środkami ABC czy oddziaływaniem przeciwnika.

W przypadku środków minowania narzutowego sytuacja wygląda równie nieciekawie. Siły Zbrojne dysponują tylko kilkoma pojazdami ISM Kroton. Niejasny jest status artyleryjsko-rakietowych środków minowania – rakiet kal. 122 mm Feniks-Z. Używany jest śmigłowcowy system minowania Platan, ale należy zakładać, że śmigłowce w czasie ewentualnego konfliktu będą miały tak dużo zadań, że misje minowania będą daleko w hierarchii ważności. Najlepszym rozwiązaniem problemu jest zakup dedykowanych systemów minowania – głównie do minowania narzutowego, uznawanego za najbardziej efektywny. Zakupów pocisków rakietowych i amunicji artyleryjskiej z minami jednak raczej w najbliższych latach nie będzie. Wojsko przymierza się co prawda do zakupu nowej generacji systemu, czyli PMN Baobab-K na podwoziu kołowym, jednak zapewne pierwszy zakup będzie symboliczny, nie zabezpieczający nawet potrzeb brygad zmechanizowanych uzbrojonych w KTO Rosomak.

Braki w środkach technicznych skutkują niską wydajnością pododdziałów inżynieryjnych, które w zasadzie nie są zdolne do zabezpieczenia potrzeb na coraz to bardziej rozproszonym polu walki. Wymownym niech będzie przytoczenie jednej liczby – zgodnie z funkcjonującymi  w Siłach Zbrojnych normatywami zapotrzebowanie na zapory inżynieryjne w rejonie obrony brygady zmechanizowanej wynosi 11 kilometrów! A i tak owe wartości należy uznać za nader optymistyczne – o czym dalej.

Kolejnym istotnym problemem jest ratyfikowanie przez Polskę Konwencji o zakazie użycia, składowania, produkcji i przekazywania min przeciwpiechotnych oraz ich zniszczeniu (traktat ottawski). Dokument ratyfikowany pod koniec 2012 roku zobowiązał nas do zniszczenia całego zapasu min – sięgającego bagatela 2,3 miliona sztuk. Proces utylizacji zapasów został oficjalnie zakończony w kwietniu 2016 roku, od tego czasu Siły Zbrojne posiadają wyłącznie przeciwpiechotne miny szkolne – przeznaczone do nauki pokonywania zapór. Doszło więc do znamiennej, dla polskich SZ, sytuacji nieuzasadnionego przedwczesnego wycofania systemu uzbrojenia. Minęło kilka lat od podjętych decyzji i nadal na wyposażeniu nie ma zamiennika min przeciwpiechotnych w postaci „systemów sterowanych ładunków wybuchowych”. Prowadzone są prace nad takimi systemami o nazwie Jarzębina, ale ich efekt będzie widoczny – w postaci produkcyjnej – dopiero za kilka lat. W obecnej sytuacji ciężko mówić o jakiejkolwiek skutecznej technice wykonywania zapór minowych – przeciwnik doskonale zdający sobie sprawę z niewystępowania niebezpiecznych dla żołnierzy z oddziałów torujących min przeciwpiechotnych jest w stanie znacznie przyśpieszyć prace zarówno przy identyfikacji jak i wykonywaniu przejść przez przeciwpancerne pola minowe.

Omawiane problemy wojsk inżynieryjnych są trudne do racjonalnego wytłumaczenia, jeśli weźmiemy po uwagę fakt, że krajowy przemysł obronny posiada potencjał do całkowitego zabezpieczenia potrzeb w tej materii. Wydaje się, że po raz kolejny mamy do czynienia z sytuacją gdy zarówno w samym resorcie obrony jak i w wojsku ma zrozumienia lub też zupełnie ignorowane są potrzeby wojsk inżynieryjnych. Marginalizacja roli pododdziałów minowania jest widoczna w całym wojsku, również w Wojskach Obrony Terytorialnej, o czym poniżej.

Kolejnym wyzwaniem – oprócz problemów natury materiałowo-sprzętowej – jest niewątpliwie aktualizacja funkcjonującej koncepcji prowadzenia działań kontrmobilnych. Po pierwsze, z momentem podpisania traktatu ottawskiego stały się one nieaktualne (patrz – schematy grup min i pól minowych). Wdrożenie w jakiejkolwiek formie systemu zastępującego klasyczne miny przeciwpiechotnye przyniesie zarówno nowe, inne możliwości, jak też i nowe wyzwania – jak choćby konieczność zapewnienia ciągłego fizycznego dozoru instalacji. Nie należy mieć złudzeń – systemy te nie pojawią się w ilości pozwalającej w pełni „załatać” lukę stworzoną przez decyzje polityków. Po drugie, autorom obecnie funkcjonujących dokumentów i normatyw, towarzyszyło zupełnie inne wyobrażenie przyszłego pola walki. Dokumenty, które są w obiegu, zostały opracowane w zasadzie kilkadziesiąt lat temu, oparte są na wizji linearnego pola walki, z dużym nasyceniem wojsk w przestrzeni, gdzie liczne oddziały obsadzają wąskie „odcinki frontu” i mają kontakt ogniowy z „sąsiadami”. Dość powiedzieć, iż w myśl funkcjonujących regulaminów prawo wydawania rozkazów do wykonania zapór minowych przysługuje obecnie dowódcy korpusu (sic!), dywizji, a w wyjątkowo – dowódcy brygady! Warto przypomnieć, że obecnie podstawowym modułem bojowym w polskich siłach lądowych jest batalion.

Wojska Obrony Terytorialnej – remedium na niewystarczające możliwości wojsk inżynieryjnych?

Patrząc na historię i formułę w jakiej powstaje kolejny RSZ – Wojska Obrony Terytorialnej nietrudno stwierdzić z goryczą, że marnuje się okazję do rozwiązania przynajmniej części problemów armii.

W obecnie budowanych Wojskach Obrony Terytorialnej nie położono – przynajmniej na razie – nacisku na przeszkolenie inżynieryjne. W ramach każdej brygady obrony terytorialnej ma funkcjonować kompania saperów, ale wydaje się, że jest to za mały pododdział na tak rozległy obszar stałego obszaruodpowiedzialności brygady, czyli obszar województwa. Wydaje się, że również na szczeblu batalionu lekkiej piechoty, a może nawet na szczeblu kompanii lekkiej piechoty, która ma być zasadniczym pododdziałem obrony terytorialnej, powinny wystąpić elementy inżynieryjne. Dodatkowo należy położyć większy nacisk na szkolenie inżynieryjne wszystkich żołnierzy WOT. Odpowiednio wyposażona i przeszkolona obrona terytorialna we współdziałaniu z wojskami operacyjnymi zabezpieczałyby całość lub część potrzeb związanych z przygotowaniem zapór minowych na przydzielonym obszarze odpowiedzialności, oraz zajmowałby się ich późniejszą ochroną i dozorem.

Jest to rozwiązanie wykonalne zarówno w realiach zbyt krótkiego, czasu przewidzianego na szkolenie podstawowe żołnierzy WOT, jak i możliwości finansowych resortu.

Jeden nowoczesny przeciwpancerny pocisk kierowanych to wydatek rzędu 150-200 tys. USD – jedna mina przeciwpancerna jeśli nie tysiąc to najmniej sto razy mniej. Przy kosztach zbliżonych do ceny pojedynczego pocisku przeciwpancernego można pozyskać środki minerskie potrzebne do wykonania pola minowego o długości nawet 1 000 metrów (w zależności od układu pola).

W procesie szkolenia nie istnieje konieczność używania min bojowych. Nauka i doskonalenie umiejętności w wykonywaniu podstawowych zapór minowych sposobem ręcznym nie wymaga ani wydzielonej, rozbudowanej infrastruktury szkoleniowej, ani też zużywania szczególnie kosztownych materiałów. Procedury jak i czynności wykonywane zarówno przez pojedynczego żołnierza, jak i drużynę, czy pluton można opanować na krótkich ćwiczeniach.

Copyright © Redakcja Militarium