Archiwa tagu: wypadek

Wypadek załogi czołgu Leopard 2A4 na poligonie w dniu 17 września 2015 r.

W dniu 17 września 2015 r. na poligonie 10. Brygady Kawalerii Pancernej w czasie ćwiczeń doszło do wypadku załogi czołgu Leopard 2A4. Na stronie jednostki opublikowano następujący komunikat (kpt. Adriana Wołyńska):

„17 września br. około godz. 13.20 na poligonie w Świętoszowie podczas ćwiczenia w kierowaniu ogniem – kierowanie ogniem kompanii czołgów w obronie 1 batalionu czołgów doszło do pożaru w czołgu Leopard 2A4. W wyniku zdarzenia obrażeń doznała załoga czołgu tj. 4 żołnierzy 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa. Została im udzielona natychmiastowa pomoc medyczna przez ratowników medycznych zabezpieczających szkolenie. Następnie zostali oni przetransportowani do szpitali specjalistycznych, gdzie znajdują się pod fachową opieką lekarską. Wyznaczony z ramienia 10 Brygady Kawalerii Pancernej zespół powiadamiania poinformował o tym fakcie rodziny żołnierzy, które zostały objęte opieką psychologiczną przez przedstawicieli wojska. Celem zbadania okoliczności, szczegółów i przyczyn zdarzenia powołano komisję ze szczebla Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz 11 LDKPanc. Do Świętoszowa skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą z oddziału Żandarmerii Wojskowej w Żaganiu.”

Wiadomość została podjęta przez środki masowego przekazu, ale szybko zniknęła. Powyżej zacytowany komunikat MON stwierdza, że nastąpił wypadek, załoga została hospitalizowana i trwa wyjaśnienie okoliczności. Wydaje się, że sprawa jednak jest poważniejsza, niż można sądzić, bo ma wpływ na gotowość bojową najnowocześniejszych polskich czołgów.

Leopard 2A4_02

Leopard 2A4.

Według personelu medycznego placówki do której trafili ranni żołnierze ich stan był dużo gorszy niż podawały to komunikaty. Najmniejsze obrażenia odniósł kierowca, którego po 24-godzinnej obserwacji w szpitalu wypisano do domu. Dowódca i celowniczy są poparzeni w 50% i trwa ich hospitalizacja. W najgorszym stanie  ciężkim – jest ładowniczy który poparzone ma ponad 70% powierzchni ciała oraz drogi oddechowe.

Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną wypadku miała być amunicja ćwiczebna polskiej produkcji. Nieoficjalnie wiadomo, że problemy z nią związane są regularnie meldowane od 2006 r. i dotyczą zarówno amunicji ćwiczebnej podkalibrowej, jak i odłamkowo-burzącej. Od wiosny 2015 r. miał miejsce kolejny ciąg zdarzeń związanych z tymi nabojami, które były raportowane przez żołnierzy świętoszowskiej brygady.

Obecnie brak szczegółów, ale z racji gwałtowności i umiejscowienia pożaru, obrażeń załogi oraz od lat trwających problemów z amunicją można bardzo ostrożnie postawić cztery hipotezy dotyczące bezpośredniej przyczyny wypadku, w ramach których w zasadzie mieszczą się najbardziej prawdopodobne scenariusze. Należy jednak zaznaczyć iż hipotezy wymagają potwierdzenia lub weryfikacji, a to nastąpi prawdopodobnie po zakończeniu prac powołanej grupy śledczo-dochodzeniowej.

Hipoteza pierwsza – niewłaściwe usuwanie niewypału pocisku z armaty. Jest ona najmniej prawdopodobna. Procedura związana z ryzykiem wystąpienia niewypału w lufie armaty narzuca szereg następujących po sobie kroków realizowanych przez załogę. Jest w zasadzie niemożliwe, aby zignorowano je podczas ćwiczeń.

Ładowniczy Leopard 2A5_01

Miejsce ładowniczego czołgu Leopard 2A5

Hipoteza druga – odpalenie naboju przy niedomkniętym klinie zamka armaty. Mechanizm zabezpieczający uniemożliwia odpalenie armaty w przypadku niedomknięcia klina zamkowego. Nawet w przypadku wystąpienia zwarcia w instalacji przy prawie domkniętym klinie, tworzącym szczelinę między nim a zamkiem o szerokości 3-8 mm, efekt odpalenia naboju nie byłby tak dramatyczny w skutkach.

Hipoteza trzecia – uszkodzenie naboju podczas ładowania i związany z tym zapłon ładunku. Znane już były wypadki, podczas których polska amunicja ćwiczebna ulegała uszkodzeniom, takim jak oddzielenie się pocisku od łuski w efekcie czego następowało rozsypanie się części ładunku miotającego po przedziale załogi. W przypadku trafienia na np. nagrzane denko łuski w pojemniku zespołu armaty Rh120 może dojść do zapłonu tego materiału.

Hipoteza czwarta – klasyczne zjawisko tzw. „backfire”, czyli zassanie do wnętrza przedziału niedopalonych elementów ładunku miotającego i ich gwałtowny zapłon. Przypadki kiedy ładunki miotające polskiej amunicji ćwiczebnej uszkadzały przedmuchiwacz były już odnotowywane, jednocześnie niedopalone elementy ładunku osadzały się na powierzchni przewodu lufy.

Jakkolwiek by to źle nie zabrzmiało, pożar spowodowany używaniem takiej a nie innej jakości amunicji był kwestią czasu i nie powinien budzić zaskoczenia. Mówiono o tym już od czasu testów partii wdrożeniowej amunicji ćwiczebnej w 2006 r. Smutkiem napawają natomiast dodatkowe informacje, przedstawione poniżej.

Leopard 2A4 1

Czołgi z 10. Brygady Kawalerii Pancernej na poligonie.

Po pierwsze mówi się, że załodze nie wydano trudnopalnych kombinezonów z powodu ich znanych i krytykowanych słabych właściwości maskujących podczas zajęć w terenie. Po drugie, w pojeździe prawdopodobnie wyłączono system przeciwwybuchowy i gaśniczy Deugra. Tego typu praktyki miały już wcześniej miejsce, a ich powodem były omyłkowe odpalenia systemu ochrony wnętrza pojazdu. Dezaktywacja urządzenia na czas ćwiczeń z amunicją i pozostawienie tylko klasycznych gaśnic były częstą praktyką. Po trzecie, ujawnił się brak pewnego i szybkiego transportu poparzonych czołgistów do szpitala. Skorzystano z maszyny Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, co każe zadać pytanie o to, czy ćwiczenia były na pewno dobrze zabezpieczone pod względem medycznym.

Powyższe trzy niesprawdzone i niezweryfikowane informacje, gdyby jednak okazały się zgodne z prawdą, świadczyłyby bardzo źle o procedurach obowiązujących podczas ćwiczeń. Ponadto fakt niemożności opuszczenia swojego miejsca przez kierowcę, którego właz został zaklinowany przez wieżę, należy poddać gruntownej analizie w kontekście planowanej modernizacji polskich czołgów.

Zawarte powyżej hipotezy i przypuszczenia są jedynie własnymi przemyśleniami redakcji Militarium i nie zostały oficjalnie potwierdzone.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Militarium