Archiwa tagu: Turcja

Turecki pucz

W nocy z 15 na 16 lipca br. w Turcji doszło do próby przeprowadzenia wojskowego puczu. Poniższy tekst jest próbą przedstawienia kontekstu politycznego nieudanego przewrotu oraz wyjaśnienia czym pucz był spowodowany, jak przebiegał, dlaczego się nie udał i jakie są jego konsekwencje dla przyszłości państwa tureckiego.

Kontekst polityczny

W przeprowadzonych 7 czerwca 2015 r. wyborach parlamentarnych w Turcji, w trakcie których oddano 46 mln 163 tys. głosów, rządząca konserwatywno-islamistyczna partia AKP prezydenta Erdoğana uzyskała 40,9% głosów (258 mandatów),  socjaldemokratyczna proeuropejska CHP 25% (132 mandaty), nacjonalistyczna MHP 16,3% (80 mandatów), prokurdyjska HDP 13,1% (80 mandatów), a inne partie, które nie dostały się do parlamentu – 4,7%. Wyniki te były mocno niekorzystne dla rządzącej Turcją od czternastu lat AKP, jako że po raz pierwszy od lat nie była ona w stanie samodzielnie sformować rządu. Wynik wyborów był dużym sukcesem dla nowego ugrupowania HDP, które swój elektorat kurdyjski zdołało poszerzyć o wyborców lewicowych. Wobec niemożliwości sformowania koalicji, która byłaby w stanie stworzyć nowy rząd, prezydent Erdoğan rozpisał nowe wybory. W nowej kampanii wyborczej konserwatyści z AKP odwoływali się do elektoratu nacjonalistycznego i islamistycznego, przyciągając cześć zwolenników MHP. Jednocześnie wojsku nakazano przeprowadzenie działań na południowym-wschodzie kraju, skierowanych przeciwko partyzantce kurdyjskiej, co doprowadziło do wybuchu walk i co sprawiło, że doszło tam do migracji ludności, której część nie była w stanie oddać głosów na „swoją” HDP.

Wyniki wyborów, które odbyły się 1 listopada ub. roku, a w trakcie których oddano 47 mln 840 tys. głosów, okazały się nadspodziewanie dobre dla AKP, która zdobyła 49,50% głosów, przekładających się na 317 mandatów, umożliwiając partii Erdoğana samodzielne rządy, choć oznaczało to spadek poparcia w porównaniu z 2011 r., kiedy AKP uzyskała 327 miejsc. CHP uzyskała 25,32% głosów (134 mandaty; w 2011 r. – 135), MHP 11,90% (40 mandatów, w 2011 r. – 53), HDP natomiast 10,76% (59 mandatów, wcześniej Kurdowie wystawiali kandydatów niezależnych, którzy zdobyli 35 miejsc), podczas gdy na inne partie przypadło łącznie 2,52% głosów.

Zdecydowane zwycięstwo AKP sprawiło, że partia ta mogła podjąć dalsze działania w kierunku wprowadzenia w Turcji systemu prezydenckiego. Z biegiem lat AKP coraz bardziej  podporządkowywała sobie struktury państwowe, w tym siły zbrojne, rugując z kluczowych stanowisk nieprzychylnych sobie oficerów. Jednak półmilionowa obecnie turecka armia uznawała się za ostoję państwa tureckiego, strzegąc modelu państwa świeckiego, ustanowionego w latach 20. XX wieku przez Mustafę Kemala Atatürka. Wojskowi uważali, że mają prawo obalać rządy zagrażające uznawanej przez nich za modelową ideologii kemalizmu, która określa ład społeczny oraz zasady, którymi powinni kierować się politycy, tj.  republikanizm, rządy ludu, sekularyzm, reformizm, nacjonalizm i etatyzm. Tak też się działo w 1960 r., 1971 r., 1980 r. i 1997 r., kiedy armia przeprowadziła udane zamachy stanu, za każdym razem jednak oddając władzę politykom.

Turcja pucz_04

Główne postaci przewrotu. Recep Tayyip Erdoğan (z lewej) w latach 2003-2014 r. pełnił funkcję premiera Turcji. W sierpniu ubiegłego roku objął urząd prezydenta po wyborach, które wygrał już w pierwszej turze, zdobywając 51,79% głosów. Liderem puczu był były dowódca tureckich sił powietrznych czterogwiazdkowy generał Akin Oztürk (z prawej), pełniący tę funkcję do sierpnia 2015 r., a następnie zasiadający w Najwyższej Radzie Wojskowej.

Komentatorzy pozostają niezgodni co do tego, czy za puczem stali zwolennicy kemalizmu, za których do pewnego czasu uważano cały korpus oficerski sił zbrojnych, czy też tzw. guleniści. Ci drudzy to zwolennicy tzw. Ruchu Gülena, organizacji społeczno-religijnej utworzonej przez przebywającego obecnie w USA muzułmańskiego myśliciela Fethullaha Gülena. Guleniści do pewnego czasu byli stronnikami Erdoğana i w tym czasie zdołali zinfiltrować resorty siłowe. Jednak po odkryciu przez nich w 2013 r. potężnej afery korupcyjnej, w którą był zaangażowany syn prezydenta, zwolennicy ruchu zostali wyrugowani z rządu i trwał proces ich eliminacji z administracji i służb mundurowych. Pogłoski mówiły, że w sierpniu br. rząd miał zadecydować o wydaleniu z wojska oficerów związanych z ruchem, co sprawiało, że lipiec był ostatnim miesiącem, w którym mieli oni wpływ na siły zbrojne.

Pucz

Pucz rozpoczął się 15 lipca około godz. 21:00, kiedy swoje bazy opuściły oddziały pierwsze puczystów. Ich celem było przejęcie kontroli nad dwoma największymi miastami w kraju – stołeczną Ankarą liczącą 4,5 mln mieszkańców oraz 14 milionowym Istambułem.

O godz. 22.00 z 4. MJB (Main Jet Base) w Akinci wystartowały dwa pierwsze myśliwce F-16 należące do 141. Filo (eskadry). Pod pozorem misji specjalnej, z wyłączonymi odbiornikami swój-obcy, skierowały się ku Ankarze, nad którą pojawiły się pół godziny później. Przez następne trzy godziny ich piloci latali na małej wysokości, zrzucając flary i przekraczając prędkość dźwięku. W tym czasie uzupełniali paliwo z samolotów tankowania powietrznego KC-135 Stratotanker z 101. Filo z bazy w Incirlik. Ogółem w próbie przewrotu uczestniczyło siedem myśliwców 4. MJB.

Po godzinie 22.00, co najmniej dwa F-16 z uzbrojeniem powietrze-ziemia zbombardowały dowództwo sił specjalnych policji i bazę lotnictwa policji w Golbasi. W atakach zginęło 47 policjantów. Z bazy lotnictwa armijnego w Güvercinlik wystartowało wówczas ponad 20 śmigłowców. Desantowane z ich pokładów pododdziały miały za zadanie uchwycenie kluczowych obiektów. Maszyny transportowe były wspierane przez kilka śmigłowców szturmowych AH-1 Cobra, użyto również dwóch nowych maszyn T129 ATAK. Według niepotwierdzonych raportów puczyści uszkodzili pozostałe w bazie śmigłowce.

Dwa śmigłowce AS.532L Cougar z 6. MJB z bazy Bandirma obsadzone żołnierzami z pododdziałów ratownictwa bojowego wykorzystano do uprowadzenia wyższych oficerów lotnictwa bawiących się wieczorem na weselu córki jednego z nich. Wśród nich znalazł się dowódca sił powietrznych gen. Abidin Ünal.

Turcja pucz_01

Latające nad Ankarą F-16 wielokrotnie przekraczały prędkość dźwięku w locie na małej wysokości.

Dużym sukcesem było przejęcie kontroli nad budynkiem mieszczącym Kolegium Połączonych Sztabów, gdzie aresztowano Szefa Sztabu Tureckich Sił Zbrojnych gen. Hulusi Akara oraz szefa sztabu żandarmerii. Zaatakowano również siedzibę agencji wywiadu MIT w Yenimahalle, ta jednak obroniła się, mimo, że budynek atakowany był przez śmigłowiec AH-1 Cobra i stanął w ogniu. W czasie walk liczne inne cele w Ankarze zostały ostrzelane z przez śmigłowce. Samoloty F-16 dwukrotnie zbombardowały siedzibę parlamentu, który został także  ostrzelany z działka przez śmigłowiec AH-1.

Oddziały lądowe o około północy przejęły redakcję kanału telewizyjnego TRT, emitując stamtąd oświadczenie o powołaniu Rady Pokoju, miała zapewnić porządek konstytucyjny w kraju, ochronić demokrację i prawa człowieka, zapewnić przestrzeganie zasad prawa oraz bezpieczeństwo obywateli, jak również zachować dotychczasowe relacje z innymi krajami. Puczyści nie ujawnili jednak nazwisk ludzi, którzy tworzą Radę lub stoją za zamachem stanu.

W Istambule operowały głównie podjednostki zbuntowanego III Korpusu wchodzącego w skład lojalnej wobec rządu 1. Armii. O godz. 9.45 jego żołnierze obsadzili oba mosty Bosforze, w akcji udział wzięły czołgi Leopard 2. Oddział puczystów o godz. 10:00 zajął również lotnisko międzynarodowe im. Atatürka.

Turcja pucz_02

Operacje nad Ankarą wspierane były z powietrza przez śmigłowce lotnictwa armii. Na zdjęciu S-70 którym do Grecji zbiegło ośmiu puczystów.

Wedle ujawnionej korespondencji do puczu przyłączyła się również część sił policyjnych. Potwierdziła ona także wydany około godz. 10.00 rozkaz strzelania do przedstawicieli sił bezpieczeństwa stawiających opór. Ciekawostką jest, że stambulski plac Taksim, do niedawna uchodzący za tradycyjne miejsce antyprezydenckich demonstracji, tym razem został przejęty przez zwolenników AKP i Erdoğana. Było ich tak wielu, że wojsko nie było w stanie opanować tłumu, a oczekiwane posiłki nie docierały. Tylko tymczasowy skutek przyniosły niskie przeloty F-16, które przekraczały prędkość dźwięku. Zwolennicy prezydenta zorganizowali także marsz mający przerwać blokadę mostów na Bosforze, jednak żołnierze obsadzający most otworzyli do nich ogień, powiadamiając dowództwo o zabiciu 20-30 demonstrantów. Działania te doprowadziły po klęsce puczu do zlinczowania co najmniej kilku z poddających się żołnierzy.

Kluczowe niepowodzenia

Już około godz. 1.00 16 lipca puczyści ogłosili poprzez telewizję przejęcie kontroli nad całym krajem. Faktycznie jednak wielu wyższym oficerom, w tym aresztowanym przez puczystów, proponowano przyłączenie się do puczu, ci jednak w praktyce odmawiali lub czekali na rozwój wydarzeń.

Uprzedzone o przygotowaniach do przewrotu siły wierne rządowi w południowo-wschodniej części kraju zdołały zablokować zaplanowany przez puczystów przerzut do Ankary dodatkowych sił ze składu elitarnych jednostek żandarmerii podlegających 2. Armii. Miał on zostać wykonany poprzez stworzenie  mostu powietrznego, lecz kluczowe bazy lotnicze zostały zablokowane poprzez ustawienie na pasach startowych samochodów ciężarowych. Wiadomo, że w puczu uczestniczyło co najmniej osiem samolotów transportowych, które zdołano wyładować bronią.

Puczyści nie zdołali też osiągnąć najważniejszego celu, mianowicie „wyeliminowania” prezydenta Erdoğana. Przed puczem prezydent wypoczywał w willi kurortu Marmaris nad Morzem Egejskim. W celu jego ujęcia puczyści wysłali tam z bazy Çiğli trzy śmigłowce S-70 z około 25 operatorami sił specjalnych na pokładach.

Jak się okazało na około godzinę przed rozpoczęciem działań przez puczystów Erdoğan został powiadomiony o jego rozpoczęciu przez dowódcę 1. Armii, gen. Umita Dundara. Oficer zadeklarował wierność prezydentowi, przestrzegł przed udaniem się do Ankary i wezwał do przybycia do Istambułu, gwarantując zapewnienie mu tam bezpieczeństwa. Na około 20 minut przed przybyciem komandosów Erdoğan  opuścił willę. Po desantowaniu operatorzy wdali się w strzelaninę z pozostałą na miejscu ochroną prezydenta zabijając dwóch i raniąc ośmiu funkcjonariuszy. Po nieudanej akcji śmigłowce odleciały w góry, gdzie desant porzucił wyposażenie i rozproszył się, ukrywając przed siłami bezpieczeństwa. Co ciekawe zgodnie z pierwotnym planem zadanie uprowadzenia Erdoğana wykonać miał oddział stacjonujący w bazie Isparta, lecz tam ruch lotniczy został zablokowany przez siły wierne stronie rządowej. Spowodowało to opóźnienie akcji.

Tymczasem Erdoğan udał się do portu lotniczego Fethiye, gdzie wsiadł na pokład rządowego samolotu Gulfstream IV, który polecił skierować na północ kraju. Puczyści wysłali na jego przechwycenie dwa F-16, wspierane przez tankowiec KC-135, te jednak były pozbawione wsparcia kontrolerów naprowadzania z ziemi i nie były w stanie przechwycić samolotu z prezydentem na pokładzie. Do maszyny Erdoğana szybko dołączyła eskorta złożona z myśliwców F-16 z jednostek wiernych rządowi. O godz. 12.37 Erdoğan połączył się drogą internetową z stacją telewizyjną CNNTurk, która wyemitowała jego video-przesłanie zachęcające obywateli do wyjścia na ulicę w obronie demokracji. Dopiero po wyemitowaniu tego orędzia, stacja została zajęta przez puczystów, którzy utrzymali się w niej ledwie godzinę. Nadane oświadczenie okazało się punktem zwrotnym, gdyż apel prezydenta uzyskał szeroki odzew i wiele oddziałów puczystów zostało zablokowanych przez wyległe na ulice tłumy cywilów. Niektórzy z nich nie wahali rzucać się pod wozy bojowe w nadziei ich zatrzymania, co niekiedy się udawało.

Puczyści bardzo szybko stracili dwóch z liderów przewrotu. Podczas zajęcia dowództwa operacji specjalnych zginął gen. Semih Terzi, który został zastrzelony przez młodszego oficera, który chwilę później sam zginął z rąk puczystów. Zaledwie trzy godziny po rozpoczęciu przewrotu aresztowany został dowódca żandarmerii w Bursie, płk. Muharrema Kose, przy którym znaleziono listę ponad 80 osób, którzy mieli zostać mianowani na ministrów, sędziów, prokuratorów i gubernatorów.

Niezwykle istotnym czynnikiem było wspomniane już zadeklarowanie wierności rządowi przez gen. Dundara. Jego postawa, jako dowódcy 1. Armii, obsadzającej najistotniejszą północno-zachodnią część kraju, z pewnością powstrzymała wielu oficerów przed przyłączeniem się do puczystów. Po aresztowaniu gen. Akara, Dundar tymczasowo przejął jego funkcję, dowodząc operacjami strony prorządowej.

Turcja pucz_03

Czołgi Leopard 2 oraz umundurowanie i uzbrojenie strzeleckie porzucone przez żołnierzy blokujących mosty nad Bosforem

O godz. 2:30 oddziały wierne rządowi odbiły z rąk puczystów port lotniczy im. Atatürka, dokąd skierował się samolot wiozący Erdoğana. Przed lądowaniem został on namierzony przez myśliwce puczystów, ale te zostały zmylone przez jego pilotów, którzy zmienili sygnał wywoławczy na używany przez liniowce pasażerskie. Erdoğan wylądował o godz. 2:50.

Siły wierne rządowi poderwały samoloty F-16 z 1. MJB w Eskisehir, 6. MJB w Bandirma i 9. MJB at Balikesir. Wydano przy tym rozkaz zestrzelenia zapewniającego wsparcie myśliwcom puczystów tankowca powietrznego KC-135, rozkaz ten pozostał jednak niewykonany ze względu na to, że tankowiec krążył nad terenem zamieszkałym. Prawdopodobnie nie usłuchano również rozkazu o zestrzeleniu pilotowanych przez puczystów F-16, za co później zdymisjonowano dowódców poszczególnych baz. Niemniej pilotowane przez stronników puczu F-16 krążące nad miastem zostały przepędzone.  Wiele źródeł mówi o zestrzeleniu przez wierne rządowi F-16 dwóch lub trzech śmigłowców puczystów: AH-1 Cobra ostrzeliwującego parlament, S-70i Black Hawk biorącego udział w szturmie na siedzibę wywiadu i być może jeszcze jednej Cobry. Około godz. 4.00 samoloty F-4 Phantom z 1. MJB, osłaniane przez F-16, zbombardowały pas startowy 4. MJB. Wkrótce baza w Akinici została zajęta przez oddziały wierne rządowi. Tam właśnie został aresztowany domniemany lider spisku i do niedana dowódca sił powietrznych, gen. Akin Oztürk, który został lekko ranny podczas próby ucieczki śmigłowcem.

O godz. 8.44 z rąk puczystów został oswobodzony gen. Akar, a wkrótce poddali się liderzy puczu przebywający w Kolegium Połączonych Szefów Sztabów.

Do rozwiązania pozostała kwestia bazy Incirlik, skąd operowały  KC-135 i gdzie schronienia szukało sześć F-16 obsadzonych pilotami wspierającymi pucz. Kwestia była o tyle delikatna, że stacjonuje tam kontyngent innych państw NATO, a wojska amerykańskie przechowują broń jądrową. Baza została otoczona przez siły rządowe, które po pewnych przepychankach zostały wpuszczone na jej teren, gdzie dokonały licznych aresztowań. Cześć puczystów zdołała zbiec w góry na południu kraju, gdzie dołączyła do Kurdów lub udała się na teren Syrii. 16 lipca śmigłowiec S-70i z ośmioma osobami na pokładzie przeleciał na terytorium Grecji, gdzie jego pasażerowie – trzech pułkowników, trzech kapitanów i dwóch sierżantów – wystąpili o azyl polityczny.

Podsumowanie

W czasie puczu zginęło 312 ludzi a ponad 1,5 tys. zostało rannych. Wśród zabitych było 104 puczystów oraz 62 policjantów i 5 żołnierzy wśród sił prorządowych. Pozostałe ofiary to cywile.

Turcja pucz_06

Aresztowani tureccy wyżsi oficerowie. W środku pierwszego szeregu – gen. Akin Oztürk. Strona rządowa zapowiedziała, że spotkają ich bardzo poważne konsekwencje, rozważane jest nawet przywrócenie kary śmierci.

Wbrew doniesieniom medialnym pucz był dobrze zorganizowany i miał szansę powodzenia. Jak się okazało puczyści planowali rozpoczęcie działań na godzinę 3.00 w nocy, kiedy miasta są pogrążone we śnie, co ułatwiło by przemieszczanie wojsk oraz przejęcie kontroli nad kluczowymi punktami i postawienie strony rządowej przed faktami dokonanymi. Wydaje się, że kluczowe dla niepowodzenia przewrotu było przyśpieszenie przewrotu o kilka godzin, co sprawiło, że wiele osób na bieżąco śledziło wydarzenia i mogło podejmować działania w reakcji na nie. Zmiana godziny rozpoczęcia puczu była z kolei wymuszona uprzedzeniem planowanych działań rządu. Co istotne strona rządowa najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy ze skali zagrożenia – prezydent nie przerwał wakacji, nie wzmocniono ochrony kluczowych obiektów, co spowodowało, że początkowo puczyści mieli znaczną swobodę działania.

Nieudany zamach stanu ostatecznie potwierdził, że Erdoğanowi udało się rozbić jedność w siłach zbrojnych. Puczyści bowiem przeliczyli się, co do szacowanego  poparcia jakie zdobędzie wolta w ich wykonaniu. Stało się tak pomimo, że początkowo pucz wydawał się rozwijać zgodnie z planem. Z czasem jednak kolejni dowódcy stanęli po stronie rządu. Dowiodło to ostatecznego upadku kemalizmu w szeregach armii. Rezultatem nieudanej próby przejęcia władzy jest szeroko zakrojona czystka w armii,  administracji rządowej, sądownictwie i prokuraturze, a także systemie edukacji. Represje dotknęły już około 50 tys. osób. Jak dotąd aresztowania objęły ponad 6 tys. wojskowych, przy czym z ogółem 360 generałów w stan oskarżenia postawiono 99, podczas gdy 14 kolejnych aresztowano. Z pracy zwolniono 9 tys. pracowników ministerstwa spraw wewnętrznych, 257 urzędników z gabinetu premiera, 1500 urzędników z ministerstwa finansów, 3 tys. sędziów i prokuratorów, 1577 pracowników uniwersytetów i 15,2 tys. nauczycieli.

Copyright © Redakcja Militarium