Archiwa tagu: KTO Rosomak

Wóz obserwacyjno-rozpoznawczy Rosomak-WSDiR

Pojazd obserwacyjno-rozpoznawczy Rosomak-WSDiR (Wielosensorowy System Rozpoznania i Dozorowania) jest przeznaczony do dozorowania obszaru, np. w rejonie bazy, czy stanowiska dowodzenia. WSRiD wykorzystuje podwozie bazowego kołowego transportera opancerzonego Rosomak ze wzmocnionym opancerzeniem. Pojazd został wyposażony w podnoszony hydraulicznie maszt z sensorami optoelektronicznym i radar rozpoznania pola walki, zestaw bezzałogowego systemu rozpoznawczego klasy mini-BSP, stacjonarny wynośny system samoosłony oraz dodatkowe środki dowodzenia i łączności.

Na maszcie zamontowano stabilizowaną w dwóch osiach WGO (Wynośna Głowica Obserwacyjna), z kamerą dzienną Copenhagen Tech. (zakresy kątowe obserwacji 0,75° i 25°), kamerą termowizyjną El-Op pracującą w paśmie 3,6–4,8 μm (zakresy kątowe obserwacji 1,25° i 25°) i dalmierzem laserowym ITL Optronics. Drugim sensorem umieszczonym na maszcie jest radar rozpoznania pola walki Pro Patria Systems pracujący w paśmie 9,741–10,277 GHz (prędkość kątowa przeszukiwania 7-14°/s, dokładność określania azymutu 0,5°), o zasięgu 10 km dla obiektu o skutecznej powierzchni odbicia 1 m², 15 km dla obiektu o skutecznej powierzchni odbicia 2 m² i 24 km dla obiektu o skutecznej powierzchni odbicia 50 m².

Rosomak-WSRD

Rosomak-WSRD na stanowisku pracy.

Bezzałogowy system rozpoznawczy Fly Eye składa się z naziemnej stacji kontroli lotów, trzech bezzałogowych samolotów rozpoznawczych i zestawu głowic obserwacyjnych. Aparat FlyEye jest standardowo wyposażony w stabilizowaną głowicę optoelektroniczną z kamerą dzienną (zakres kątowy obserwacji 25°) i kamerą termowizyjną pracującą w paśmie 7,5–13,5 μm (zakres kątowy obserwacji 25°). System dysponuje dwukierunkowym łączem pracującym w paśmie 4,4–4,9 GHz i zapewniającym sterowanie oraz przesyłanie danych obrazowym w czasie rzeczywistym.

WSS (Wynośny System Samoosłony) składa się z rozstawianych w terenie pięciu stanowisk obserwacyjnych z głowicą optoelektroniczną Seraphim Optronics i radarem MRDR (Miniaturowy Radar Detekcji Ruchu) FLIR Systems oraz dziewięciu sensorów akustyczno-sejsmicznych Exensor UMRA Mini. WSS zapewnia ochronę strefy o wymiarach co najmniej 300 na 300 m w pełnym zakresie kątów w azymucie.  MRDR zapewnia wykrycie oraz śledzenie obiektów na dystansie 1 km dla obiektu wielkości człowieka, 2 km dla obiektu wielkości pojazdu mechanicznego, w zależności od rodzaju celu, od 1 km. Sensory akustyczno-sejsmiczne zapewniają wykrycie ruchu na dystansie 50 m dla człowieka i na dystansie 250 m dla pojazdu.

Załoga pojazdu składa się z czterech osób: dowódcy, operatora wielosensorowej głowicy obserwacyjnej i radaru pola walki, operatora systemów wynośnych, tj. zestawu bezzałogowców i systemu samoobsłony oraz kierowcy.

Copyright © Redakcja Militarium

Modernizacja KTO Rosomak zwiększająca możliwości bojowe pojazdu (Rosomak 2)

W latach 2013-2014 Wojskowe Zakłady Mechaniczne S.A. w Siemianowicach Śląskich (obecnie Rosomak S.A.) zaprezentowały pakiet zmian w konstrukcji kołowego transportera opancerzonego Rosomak, pod nazwą Rosomak 2 (nie mylić z projektem uzbrojonego w wkm transportera opancerzonego przeznaczonego dla obsług ppk, oznaczonego Rosomak-2).

Zmiany obejmują elementy uznane za niespełniające współczesnych wymagań lub wynikają z doświadczeń z eksploatacji i użycia bojowego Rosomaków. Modyfikacje wprowadzone mogą być w pojazdach wszystkich wersji, zarówno już wyprodukowanych, jak i dopiero zamawianych, w tym głównie w Rosomakach bojowych.

1. Modułowy system ochrony pasywnej, obejmujący wykorzystanie nowoczesnych materiałów, takich jak nanoceramika, nanostal oraz kompozytowe wykładziny przeciwodłamkowe, pozwalający – przy niezmienionym poziomie ochrony – na uzyskanie zapasu masy (zwiększenie poziomu ochrony pojazdu bazowego lub montaż dodatkowego wyposażenia specjalistycznego).

2. Siedziska antyudarowe załogi i desantu.

3. Dodatkowe uchwyty w przedziale roboczym pojazdu na broń i wyposażenie dodatkowe.

4. Silnik Scania DI 13 o mocy 392-405 kW (535-550 KM).

5. Samooczyszczający się filtr powietrza układu napędowego.

6. Układ monitorowania zużycia paliwa.

7. Elektryczne wspomaganie układu kierowniczego pojazdu.

8. Nowe wkładki run-flat w oponach.

9. Nowy układ zasilania elektrycznego z alternatorem o napięciu znamionowym 42V.

10. Skrzynka akumulatorowa z ośmioma akumulatorami AGM (cztery dla pojazdu i cztery dla urządzeń specjalnych, w tym uzbrojenia) z nowym systemem ładowania w czasie postoju.

11. Wieża Hitfist-30P zintegrowana z podwójną wyrzutnią przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike-LR.

12. Uchwyt do mocowania karabinu maszynowego we włazie dowódcy.

13. Kosz z tyłu wieży na wyposażenie dodatkowe.

14. Panoramiczny przyrząd obserwacyjny dowódcy zintegrowany z systemem kierowania ogniem pojazdu.

15. Zmodernizowany system kierowania ogniem z możliwością wprowadzenia danych balistycznych nowych typów amunicji, w tym amunicji programowanej.

16. Modyfikacja armaty pozwalająca na prowadzenie ognia nowymi typami amunicji, w tym amunicją programowaną.

17. Nowy celownik działonowego PCO stabilizowany niezależnie, co pozwala na prowadzenie obserwacji niezależnie od położenia armaty w pionie.

18. Układ oczyszczania celownika działonowego wykorzystujący płyn myjący i osuszanie powietrzne.

19. Nowy układ klimatyzacji i ogrzewania o większej wydajności i lepszej dystrybucji powietrza w przedziałach załogi oraz w przedziale roboczym.

20. Zmodernizowany właz kierowcy o zwiększonych wymiarach i z nowym peryskopem o większym polu widzenia umożliwiający jazdę w hełmie.

21. System obserwacyjny dla kierowcy z zestawem dzienno-nocnych kamer pozwalających na dookólną obserwację otoczenia wokół pojazdu.

22. Nowy monitor wielofunkcyjny kierowcy z możliwością prezentacji danych z kamer, systemu BMS i nawigacji inercyjnej pojazdu.

23. Kamery obserwacji bocznej z monitorami w przedziale roboczym pojazdu.

Część zmian wprowadzono w niektórych pojazdach, np. Rosomak-M1M (“afgański”), Rosomak-WSRiD i Rosomak R-1 (rozpoznawczy).

Copyright © Redakcja Militarium

Umowy offsetowe polskich podmiotów przemysłu zbrojeniowego w latach 2003-2015

Poniżej prezentowane są informacje dotyczące programów offsetowych związanych z zakupami uzbrojenia dla Sił Zbrojnych RP, w tym samolotów wielozadaniowych F-16 Jastrząb, samolotów transportowych C-295M, kołowych transporterów opancerzonych AMV 8×8, stacji radiolokacyjnych kontroli lotnisk GCA-2000. Wymieniono polskie podmioty – beneficjentów umów – oraz korzyści związane zawarciem umów kompensacyjnych (offsetowych).

Umowa offsetowa zawarta z Lockheed Martin Corporation:

Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A. – uruchomienie krajowego centrum serwisowego samolotów F-16 Jastrząb w zakresie napraw komponentów hydraulicznych, instalacji elektrycznej, układów awioniki i usług malowania płatowca,

Mesko S.A. – przekazanie technologii produkcji wybranych typów amunicji, uruchomienie instalacji do utylizacji amunicji,

Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych – transfer technologii do opracowania i wdrożenia systemów informatycznych wsparcia eksploatacji samolotów,

General Motors Poland – uruchomienie produkcji samochodów Opel Astra III.

Umowa offsetowa zawarta z Patria Oy:

Rosomak S.A. – transfer technologii i licencja na produkcję KTO Rosomak wraz z prawem eksportu na uzgodnione rynki,

PCO S.A. – transfer technologii systemu celowniczego Kollsman DNRS-288 i kamery termowizyjnej Galileo Avionica Tilde-FC,

Mesko S.A. – transfer technologii produkcji wybranych komponentów pocisków przeciwpancernych Spike-LR.

Umowa offsetowa zawarta z Exelis Inc.:

Wojskowe Zakłady Elektroniczne S.A. – udzielenie niezbywalnej licencji na serwisowanie systemów GCA-2000 przez 20 lat, przekazanie dokumentacji i szkolenia pracowników.

Umowa offsetowa zawarta z Pratt & Whitney Canada:

WSK PZL-Rzeszów S.A. – zakup w podmiocie komponentów do silników produkcji Pratt & Whitney Canada i innych spółek UTC lub zakup innych komponentów lotniczych,

Pratt & Whitney Kalisz Sp. z o.o. – zakup w podmiocie komponentów do silników produkcji Pratt & Whitney Canada i innych spółek UTC lub zakup innych komponentów lotniczych.

Politechnika Warszawska – zlecenie przez Pratt & Whitney Canada i inne spółki UTC prowadzenia prac badawczych dotyczących elementów silników turbogazowych,

Instytut Lotnictwa – zakup przez Pratt & Whitney Canada i inne spółki UTC usług związanych z badaniem krytycznych materiałów lotniczych stosowanych w turbinach gazowych

Umowa offsetowa zawarta z AVIO S.p.A.:

WSK PZL-Kalisz S.A. – nieodpłatne uruchomienie produkcji podzespołów do lotniczych silników turboodrzutowych i gwarancja zamówień.

Umowa offsetowa zawarta z Signalhorn S.à.r.l.:

Wojskowe Zakłady Łączności nr 1 S.A. – nieodpłatny transfer technologii produkcji anten satelitarnych, zakup podstaw do anten satelitarnych.

Umowa offsetowa zawarta z Rockwell Collins Inc.

PZL Mielec Sp. z o.o. – transfer technologii diagnostyki i serwisowania awioniki samolotu M-28, testowania oprogramowania i nowych konfiguracji awioniki samolotu M-28,

Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych – transfer technologii do tworzenia oprogramowania transmisji danych,

Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A. – uruchomienie centrum serwisowego radiostacji ARC-210-629F-11A/14A i RT-8200,

ETC PZL Warszawa Sp. z o.o. – transfer technologii inforamtycznych do odwzorowania funkcjonowania awioniki Rockwell Collins oraz budowy symulatora lotu samolotów wyposażonych w systemy awioniczne Rockwell Collins,

Radmor S.A. – transfer technologii wojskowego odbiornika radiowego typu ERGR z możliwością jego integracji z produkowanymi radiostacjami.

Umowa offsetowa zawarta z EADS-CASA Inc.:

EADS PZL Okęcie Sp. z o.o. – uruchomienie centrum serwisowego samolotów C-295M, uruchomienie produkcji podzespołów i elementów samolotów Airbus, utworzenie zakładu wytwarzania wiązek elektrycznych.

Umowa offsetowa zawarta z Harris Corp.:

Wojskowe Zakłady Łączności nr 2 S.A. – utworzenie centrum serwisowego i szkoleniowego taktycznego sprzętu łączności Harris Corporation używanego w SZ RP.

Umowa offsetowa zawarta z Kongsberg Defence & Aerospace Inc.:

PIT-RADWAR S.A. – transfer technologii związanych z systemem komunikacji taktycznej NATO Link-16.

Umowa offsetowa zawarta z Honeywell Regelsysteme GmbH:

Wojskowe Zakłady Elektroniczne S.A. – transfer technologii bezwładnościowego systemu nawigacyjnego Talin.

Umowa offsetowa zawarta z Thales Nederland B.V.:

Radmor S.A. – transfer technologii radiostacji F@stnet wraz z prawem eksportu na uzgodnione rynki.

Umowa offsetowa zawarta z Thales Communication & Security S.A.S.:

Radmor S.A. – transfer technologii modułu pośredniej częstotliwości i syntezy dla radiostacji F@stnet, transfer technologii oprogramowania radiostacji F@stnet.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Militarium

Strzelanie bojowe z czołgów, bojowych wozów piechoty i transporterów opancerzonych

W wojskach lądowych strzelania bojowe są przeznaczone do sprawdzenia umiejętności żołnierzy (obsługi, załogi) w zakresie samodzielnego prowadzenia ognia w różnych warunkach z zasadniczych rodzajów uzbrojenia. Strzelania bojowe służą również do nauki prowadzenia ognia zespołowego do celów lądowych, powietrznych i nawodnych. Różnice pomiędzy strzelaniami szkolnymi i bojowymi polegają na zwiększeniu ilości celów w ramach jednego zadania oraz zwiększaniu dystansów, na których odbywa się strzelanie.

Strzelania bojowe z BWP-1

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie podczas przystanków. Celami są: cel nr 1 – transporter opancerzony (figura bojowa), ukazujący się dwa razy po 40 sekund z przerwą 30 sekund; cel nr 2 – granatnik ciężki (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 20 sekund, cel ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; cel nr 3 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) poruszająca się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 20 sekundach po trafieniu lub ukryciu celu nr 2.

Odległości do celów: nr 1 – 700-900 m; nr 2 – 600-700 m; nr 3 – 1000-1200 m. Strzelanie bojowe B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. BWP-1 na komendę „naprzód” rusza z linii wyjściowej. Bezpośrednio po przekroczeniu linii otwarcia ognia załoga BWP-1 po wykryciu celów prowadzi ogień podczas przystanków.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: cel nr 1 – 3 szt. PG-15; cele nr 2 i 3 – 45 szt. nabojów do km PKT. Czas strzelania bojowego B1 jest ograniczony czasem ukazywania się celów.

Strzelanie bojowe nr B2 – strzelanie w ruchu i podczas przystanków. Celami są: cel nr 1 – transporter opancerzony (figura bojowa) ukazuje się na 40 sekund; cel nr 2 – grupa piechoty (trzy figury bojowe) ukazują się dwa razy po 30 sekund z przerwą 20 sekund, cel pojawia się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1 (cel uznaje się za trafiony, jeżeli co najmniej jedna figura bojowa została trafiona); cel nr 3 – przeciwpancerny pocisk kierowany z obsługą (figura bojowa) ukazuje się na 40 sekund, cel nr 3 ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2; cel nr 4 – czołg (figura bojowa) poruszająca się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 15 sekundach po trafieniu lub ukryciu celu nr 3. Sposób zwalczania celów: nr 1, 2 i 4 – podczas przystanku; nr 3 – w ruchu.

BWP-1 2015 1

Charakterystycznym elementem strzelań bojowych BWP-1 oraz KTO Rosomak jest prowadzenie ognia z uzbrojenia głównego tylko w miejscu lub z przystanków.

Odległości do celów: nr 1 – 700-900 m; nr 2 – 600-800 m; nr 3 – 700-900 m; nr 4 – 1000-1200 m. Strzelanie bojowe B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. BWP-1 na komendę „naprzód” rusza z linii wyjściowej. Bezpośrednio po przekroczeniu linii otwarcia ognia kierownik nakazuje pokazanie celów. Załoga po wykryciu celu nr 1 i nr prowadzi ogień podczas przystanków. Po trafieniu lub ukryciu się celu nr 2 załoga prowadzi ogień w ruchu do celu nr 3, a następnie podczas przystanków do celu nr 4.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 4 – 4 szt. PG-15; nr 2 i 3 – 40 szt. nabojów do PKT. Czas strzelania bojowego B1 jest ograniczony czasem ukazywania się celów.

Strzelania bojowe z KTO Rosomak

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie w miejscu, podczas przystanków i w ruchu. Celami są: cel nr 1 – transporter opancerzony rozpoznawczy (figura bojowa) ukazuje się na 40 sekund; cel nr 2 – transporter opancerzony (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 25 sekund z przerwą 30 sekund, cel ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; cel nr 3 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) poruszająca się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2. Sposób zwalczania celów: nr 1 – w miejscu; nr 2 – podczas przystanku; nr 3 – w ruchu.

Odległości do celu: nr 1 – 1000-1200 m (500-600 m dla KTO z wkm); nr 2 – 1200-1400 m (700-800 m dla KTO z wkm); nr 3 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. KTO na komendę „naprzód” po przekroczeniu linii otwarcia ognia prowadzi ogień w miejscu, a następnie podczas przystanków i w ruchu.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 2 – 6 szt. kal. 30 mm (30 szt. kal. 12,7 mm dla KTO z wkm); nr 3 – 30 szt. nabojów do UKM (20 szt. kal. 12,7 mm dla KTO z wkm). Czas strzelania bojowego nr B1 jest ograniczony czasem ukazywania się celów.

Strzelanie bojowe nr B2 – strzelanie podczas przystanków i w ruchu. Celami są: cel nr 1  czołg (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 25 sekund z przerwą 30 sekund; cel nr 2 – transporter opancerzony (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 25 sekund z przerwą 30 sekund, cel ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; cel nr 3 – przeciwpancerny pocisk kierowany z obsługą (figura bojowa) ukazuje na 40 sekund, cel pokazuje się po 30 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2; cel nr 4 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) porusza się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 30 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 3.

Odległości do celu: nr 1 – 1000-1200 m; nr 2 – 1200-1400 m; nr 3 – 700-900 m; nr 4 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B2 przeprowadza się w dzień i w nocy. KTO na komendę kierownika strzelania „naprzód” załoga KTO po przekroczeniu linii otwarcia ognia prowadzi ogień podczas przystanków do celów nr 1 i 2 i w ruchu do celów nr 3 i 4.

KTO Rosomak Borsuk-15 1

Pluton bojowych wozów piechoty Rosomak w czasie ćwiczeń “Borsuk-2015”.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 2 – 6 szt. kal. 30 mm; nr 3 i 4 – 50 szt. nabojów kal. 7,62 mm. Czas strzelania bojowego nr B2 jest ograniczony czasem ukazywania się celów.

Strzelania bojowe z BRDM-2

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie w miejscu i podczas przystanków. Celami są: cel nr 1 – transporter opancerzony (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 30 sekund; cel nr 2 – grupa piechoty (3 x figura bojowa, rozstawione na szerokości 4-6 m), ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 20 sekund, cel ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; cel nr 3 – transporter opancerzony (figura bojowa) poruszający się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, rozpoczyna ruch po 50 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2. Sposób strzelania do celu: nr 1 i 2 – podczas przystanków; nr 3 – w miejscu.

Odległości do celu: nr 1 – 800-900 m; nr 2 – 500-600 m; nr 3 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. BRDM-2 na komendę „naprzód” rusza z linii wyjściowej. Po przekroczeniu linii otwarcia ognia załoga prowadzi ogień podczas przystanków do i celu nr 1 i 2. Do celu nr 3 załoga prowadzi ogień w miejscu (po zajęciu stanowiska ogniowego).

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 3 – 40 szt. kal. 12,7 mm (14,5 mm); nr 2 – 20 szt. nabojów kal. 12,7 mm (14,5 mm).

Strzelanie bojowe nr B2 – strzelanie w miejscu ze zmianą stanowiska ogniowego. Celami są: nr 1 – czołg (figura bojowa) ukazuje się na 3 minuty 30 sekund, dla BRDM bez ppk – transporter rozpoznawczy (figura bojowa), ukazuje się na 50 sekund; cel nr 2 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) poruszający się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 50 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; cel nr 3 – grupa piechoty (3 x figura bojowa, rozstawione na szerokości 3-6 m) ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 20 sekund, cel ukazuje się po 40 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2.

Odległości do celu: nr 1 – 180-2000 m lub 100-1200 m dla BRDM-2 bez ppk; nr 2 – 100-1200 m; nr 3 – 500-600 m. Strzelanie bojowe nr B2 przeprowadza się w dzień i w nocy. BRDM-2 na komendę „naprzód” rusza z linii wyjściowej. Po przekroczeniu linii otwarcia ognia załoga zajmuje stanowisko ogniowe i prowadzi ogień z ppk w miejscu, następnie zmienia stanowisko ogniowe i prowadzi ogień do celu nr 2. Po trafieniu lub ukryciu się celu nr 2 zmienia stanowisko i prowadzi ogień do celu nr 3.

BRDM-2 M97

Samochody rozpoznawcze BRDM-2 prowadzą ogień z broni pokładowej na odległościach do 2000 m.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 – 1 szt. ppk lub 15 szt. nabojów 12,7 mm (14,5 mm); nr 2 – 20 szt. kal. 12,7 mm (14,5 mm); nr 3 – 20 szt. nabojów kal. 12,7 mm (14,5 mm).

Strzelania bojowe – samochody z km kal. 7,62 mm (PK lub UKM-2000) lub wkm kal. 12,7 mm

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie podczas przystanków i w miejscu. Celami są: dla samochodów z km PK (UKM): nr 1 – granatnik przeciwpancerny (figura bojowa), ukazuje się na 35 sekund; nr 2 – grupa piechoty (3 x figura bojowa), ukazuje je się na 40 sekund, cel ukazuje się po 25 sekundach od trafienia lub ukrycia się celu nr 1; cel nr 3 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa), poruszający się ruchem poprzecznym lub skośnym na odcinku 1 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 25 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2. Celami są: dla samochodów z wkm: nr 1 – transporter opancerzony rozpoznawczy (figura bojowa), ukazuje się na 30 sekund; nr 2 – działo przeciwpancerne (figura bojowa), ukazuje się na 30 sekund, cel ukazuje się po 25 sekundach od trafienia lub ukrycia się celu nr 1; nr 3 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa), poruszający się ruchem poprzecznym lub skośnym na odcinku 1 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 25 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2.

Odległości do celu dla samochodu z km: nr 1 – 400-500 m; nr 2 – 600-800 m; nr 3 – 1000-1200 m. Odległości do celu dla samochodu z wkm: nr 1 – 600-800 m; nr 2 – 700-900 m; nr 3 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. Samochód na komendę „naprzód” przekracza linię otwarcia ognia, zajmuje stanowisko ogniowe i prowadzi ogień do celu nr 1 podczas przystanku. Po zniszczeniu lub ukryciu się celu nr 1, załoga samochodu zajmuje nowe stanowisko ogniowe z którego prowadzi ogień do celu nr 2 podczas przystanku. Po zniszczeniu lub ukryciu się celu nr 2 załoga samochodu rusza i zajmuje stanowisko ogniowe, z którego prowadzi ogień w miejscu do celu nr 3.

Liczba nabojów przeznaczonych do wszystkich celów: 40 szt. nabojów kal. 7,62 mm (12,7 mm).

Strzelania bojowe czołgu PT-91 (T-72)

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie w miejscu, podczas przystanków i w ruchu. Celami są: nr 1 – czołg (figura bojowa) ukazuje się na 45 sekund; nr 2 – transporter opancerzony (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 30 sekund, cel ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; nr 3 – wyrzutnia ppk na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) porusza się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 15 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2. Sposób strzelania do celu: nr 1 – w miejscu; nr 2 – podczas przystanku; nr 3 – w ruchu.

Odległości do celu: nr 1 – 1200-1400 m; nr 2 – 1200-1400 m; nr 3 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B1 przeprowadza się w dzień i w nocy (dla czołgu T-72 – do celów oświetlonych światłem punktowym lub rozproszonym). Na komendę „naprzód” załoga czołgu po przekroczeniu linii otwarcia ognia prowadzi ogień w miejscu, podczas przystanków i w ruchu.

T-72 Saber Strike 2015_1

Czołgi T-72, z uwagi na brak pasywnych przyrządów celowniczych, do prowadzenia ognia w nocy wymagają oświetlenia otoczenia reflektorem podczerwieni.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 2 – 4 szt. nabojów kal. 125 mm; nr 3 – 30 szt. nabojów kal. 7,62 mm.

Strzelanie bojowe nr B2 – strzelanie podczas przystanków i w ruchu. Celami są: nr 1 – czołg (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 20 sekund; nr 2 – czołg (figura bojowa) ukazuje się na 110 sekund, cel ukazuje się razem z celem nr 1; nr 3 – ppk z obsługą (figura bojowa) ukazuje się na 50 sekund cel pokazuje się po 30 sekundach od trafienia lub ukrycia; cel nr nr 4 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) poruszający się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 10 sekundach od trafieniu luli ukrycia celu nr 3. Sposób strzelania do celu: nr 1 i 2 – podczas przystanków; nr 3 i 4 – w ruchu.

Odległości do celu: nr 1 – 1400-1600 m; nr 2 – 1000-1200 m; nr 3 – 700-900 m; nr 4 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B2 przeprowadza się w dzień i w nocy (dla czołgu T-72 – do celów oświetlonych światłem punktowym lub rozproszonym). Na komendę „naprzód” załoga czołgu po przekroczeniu linii otwarcia ognia prowadzi ogień w miejscu, podczas przystanków i w ruchu.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 2 – 4 szt. nabojów kal. 125 mm; nr 3 i 4 – 50 szt. nabojów kal. 7,62 mm.

Strzelania bojowe czołgu Leopard 2A4

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie różnymi sposobami w różnych trybach pracy systemu kierowania ogniem. Celami są: nr 1 – czołg (figura bojowa) ukazuje się na 30 sekund, nr 2 – transporter opancerzony (figura bojowa) poruszający się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 1 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; nr 3 – ppk z obsługą (figura bojowa) ukazuje się na 35 sekund po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2; nr 4 – czołg (figura bojowa) ukazuje się na 30 sekund po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 3. Sposób strzelania do celu: nr 1, 2, 3 – w ruchu; nr 4 – z przystanku.

Odległości do celu: nr 1 – 1200-1300 m; nr 2 – 1000-1400 m, nr 3 – 800-900 m; nr 4 – 1600-1800 m. Strzelanie bojowe nr B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. Na komendę „naprzód” załoga czołgu po przekroczeniu linii otwarcia ognia prowadzi ogień w ruchu i podczas przystanków.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1, 2 i 4 – 4 szt. kal. 120 mm; nr 3 – 45 szt. nabojów kal. 7,62 mm.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej

Analiza: Pływalność polskich pododdziałów lądowych

Pływalność jednostek wojsk lądowych to stopień samodzielnego pokonywania – w wymiarze lądowym – przeszkód wodnych, w sytuacji zniszczenia lub uszkodzenia, albo braku przepraw stałych. Stopień pływalności jest określany ułamkiem dziesiętnym lub wartością procentową. Pływalność nie dotyczy, z zasady, pododdziałów czołgów, których podstawowe wozy bojowe, tj. czołgi pokonują przeszkody wodne po ich dnie.

Poniżej zaprezentowano wskaźnik pływalności dla elementów bojowych batalionów ogólnowojskowych, tj. batalionu zmechanizowanego, batalionu zmotoryzowanego, tzw. „53-wozowych”, tj. składających się z kompanii dowodzenia (kdow), czterech kompanii zmechanizowanych (kz) lub piechoty zmotoryzowanej (kpzmot), kompanii wsparcia (kwsp), kompanii logistycznej (klog) i grupy zabezpieczenia medycznego (GZMed). Struktura ta została wprowadzona we wszystkich batalionach „ciężkich” i „średnich” Wojsk Lądowych, od kilku lat stopniowo zwiększany jest etat batalionów tego typu do 58 wozów bojowych, proces ten ma zakończyć się w 2016 r. Dodatkowo zaprezentowano wskaźnik pływalności dla batalionu piechoty, transportowanego samochodami ciężarowymi. Do wyliczenia wskaźnika wzięto pod uwagę wszystkie pojazdy kołowe i gąsienicowe batalionów oraz przyczepy.

Batalion zmechanizowany:

Łącznie pojazdów – 147

Łącznie pojazdów pływających – 64

Łącznie pojazdów niepływających – 93

Współczynnik pływalności – 0,435

kdow kz (x 4) kwsp klog GZMed
Pojazdy – razem 24 17 14 37 4
Pojazdy pływające 7 14 0 1 0
Pojazdy niepływające 17 3 14 36 4

Batalion piechoty zmotoryzowanej:

Łącznie pojazdów – 174

Łącznie pojazdów pływających – 59

Łącznie pojazdów niepływających – 115

Współczynnik pływalności – 0,339

kdow kpzmot (x 4) kwsp klog GZMed
Pojazdy – razem 24 18 21 54 3
Pojazdy pływające 4 13 3 0 0
Pojazdy niepływające 20 5 18 54 3

Batalion piechoty:

Łącznie pojazdów – 137

Łącznie pojazdów pływających – 3

Łącznie pojazdów niepływających – 134

Współczynnik pływalności – 0,021

kdow kp (x 4) kwsp klog GZMed
Pojazdy – razem 24 15 17 33 3
Pojazdy pływające 3 0 0 0 0
Pojazdy niepływające 21 15 17 33 3

Z przeprowadzonych powyżej wyliczeń wynika, że im wyższy szczebel dowodzenia (kompania – batalion – brygada) tym wskaźnik pływalności jest coraz niższy. Istotne jest, że jeśli chodzi o podstawowy szczebel taktyczny, tj. batalionu (batalionowej/taktycznej grupy bojowej), rzut bojowy pododdziału piechoty zmechanizowanej lub piechoty zmotoryzowanej, tj. wozy bojowe oraz pojazdy wsparcia bojowego nie posiada jednolicie cechy pływalności.

Copyright © Redakcja Militarium

Wóz wsparcia ogniowego Wilk, czyli o symulacjach i szacowaniu potencjału bojowego

Impulsem do napisana poniższego tekstu była lektura dwóch artykułów: „Wilk wzmocnieniem Rosomaków?” oraz „Wilk w natarciu”. Oba teksty, autorstwa Czesława Dąbrowskiego i Marcina Bielewicza, zostały opublikowanie w czasopiśmie RAPORT-WTO Wojsko, Technika, Obronność – odpowiednio w numerach 5/2014 i 10/2014. Autorzy podjęli w nich próbę zaprezentowania wyników symulacji, których celem była analiza potencjału jednostek zmotoryzowanych wzmocnionych kołowymi wozami wsparcia bezpośredniego.

Wóz Wsparcia Bojowego Wilk to opracowana przez Wojskowe Zakłady Mechaniczne S.A. oraz belgijski koncern CMI Defence odmiana Rosomaka wyposażoną w wieżę CT-CV z wysokociśnieniową armatą Cockerill kalibru 105 mm z samowzmocnioną gwintowaną lufą o długości 51 kalibrów. Działo posiada balistykę zgodną z armatą L7/M68 i strzela amunicją zgodną z NATO STANAG 4458, a także przeciwpancernymi pociskami kierowanymi Falarick-105. Armata może być montowana na relatywnie lekkich platformach, a system kompensacji odrzutu pozwala na prowadzenie ognia w każdej pozycji wieży względem kadłuba, także w ruchu. Amunicja artyleryjska do armaty jest produkowana m.in. przez belgijską firmę Mecar.

Wilk w obronie

W pierwszym artykule „Wilk wzmocnieniem Rosomaków?” zaprezentowano sytuację hipotetycznej obrony batalionu przed zgrupowaniem bojowym przeciwnika, w sile około brygady pancernej, składającym się łącznie z 120 czołgów T-80 i 48 bojowych wozów piechoty BMP-2.

WWO Wilk 105

Rosomak z makietą nowej wieży CMI Defence XC-8 armatą wysokociśnieniową kalibru 105 mm.

W symulacji, dla celów porównawczych wykorzystano cztery hipotetyczne polskie bataliony: batalion zmechanizowany, wyposażony w gąsienicowe bojowe wozy piechoty BWP-1 (BMP-1), batalion zmotoryzowany wyposażony w kołowe bojowe wozy piechoty (KTO) Rosomak oraz dwa hipotetyczne bataliony zmotoryzowane, wzmocnione wozami wsparcia bezpośredniego (WWB) Wilk, w dwóch wariantach – „wariant I”, w którym każda z czterech organicznych kompanii zmotoryzowanych została wzmocniona plutonem (4 wozy) WWB Wilk, liczącym cztery wozy i „wariant II”, w którym zamiast czwartej kompanii piechoty zmotoryzowanej występuje kompania WWB z 16 Wilkami.

Na początek należy przyjrzeć się zestawieniu potencjału bojowego poszczególnych batalionów prezentowanych w analizowanym tekście z RAPORT-WTO. Pomimo zapewnień autorów, że analiza ma na celu ocenę wyłącznie wpływu obecności WWB w jednostkach zmotoryzowanych, nie obyło się bez głębszych zmian w wyposażeniu pododdziałów.

Potencjał bojowy batalionu zmechanizowanego wyposażonego w BWP-1 – według RAPORT-WTO.

Sprzęt

Ilość

Potencjał jednostkowy

Potencjał razem

BWP-1

58

0,8

46,4

Moździerz M-120

6

0,59247031

3,55482185

Moździerz LM-60

16

0,56344401

9,01510411

Ppk Spike

4

0,72085712

2,88342846

Granatnik Mk19

16

0,27892142

4,46274278

Granatnik RPG-7

48

0,51531756

24,7352428

km PKM

48

0,12944571

6,21339422

Łącznie

97,26

Potencjał bojowy batalionu zmechanizowanego wyposażonego w KTO Rosomak – według RAPORT-WTO.

Sprzęt

Ilość

Potencjał jednostkowy

Potencjał razem

KTO Rosomak

58

0,9265596

53,74045889

Moździerz M-120

6

0,59247031

3,55482185

Moździerz LM-60

16

0,56344401

9,01510411

Ppk Spike

4

0,72085712

2,88342846

Granatnik Mk19

16

0,27892142

4,46274278

Granatnik RPG-7

48

0,51531756

24,7352428

km PKM

48

0,12944571

6,21339422

Łącznie

104,25

Potencjał bojowy batalionu zmechanizowanego wyposażonego w WWO WILK (wariant I) – według RAPORT-WTO.

Sprzęt

Ilość

Potencjał jednostkowy

Potencjał razem

KTO Rosomak

58

0,9265596

53,74045889

WWO Wilk

16

1,247894

19,966304

WD KTO

6

0,805396196

4,832377176

Moździerz na KTO

6

0,9727152

5,8362912

Moździerz LM-60

12

0,56344401

6,761328084

Ppk Spike (na pojeździe)

4

1,035396196

4,141584784

Granatnik Mk19

12

0,27892142

3,347057088

Granatnik RPG-7

52

0,51531756

26,79651307

km PKM

52

0,12944571

6,731177076

Łącznie

132,15

Potencjał bojowy batalionu zmechanizowanego wyposażonego w WWO WILK (wariant II) – według RAPORT-WTO.

Sprzęt

Ilość

Potencjał jednostkowy

Potencjał razem

KTO Rosomak

44

0,9265596

40,7686224

WWO Wilk

16

1,247894

19,966304

WD KTO

6

0,805396196

4,832377176

Moździerz na KTO

6

0,9727152

5,8362912

Moździerz LM-60

9

0,56344401

5,070996063

Ppk Spike (na pojeździe)

4

1,035396196

4,141584784

Granatnik Mk19

9

0,27892142

2,510292816

Granatnik RPG-7

40

0,51531756

20,61270236

km PKM

52

0,12944571

6,731177076

Łącznie

108,92

Z powyższych tabel wynika, że bataliony z WWB Wilk posiadały także samobieżne moździerze oraz samobieżne wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych, co poważne wzmocniło ich potencjał bojowy – dokładniej o 3,54 pkt oraz wozy dowodzenia, które dały „ekstra” 4,83 pkt.

Gdyby założono, że bataliony z Wilkami wspierają moździerze holowane i przenośne wyrzutnie ppk Spike-LR, to okazuje się, że batalion w wariancie z trzema kompaniami zmotoryzowanymi i kompanią WWB ma niższy potencjał bojowy niż „zwykły” batalion zmotoryzowany na Rosomakach. Niewyjaśniony jest też wzrost ilości jednostek uzbrojenia piechoty, w tym granatników przeciwpancernych, w przypadku „wariantu I”, w którym przecież kompania miała otrzymać jedynie dodatkowe cztery WWB.

W omawianym artykule, po przedstawieniu potencjału obrońcy, autorzy od razu zaprezentowali wynik starć. Nie przedstawiono uprzednio potencjału nacierającego, zatem nie wiadomo, w jaki sposób obliczono wartości bojowe czołgów T-80 oraz wozów BMP-2 i dokonano zsumowania wartości tego sprzętu.

Nie opisano także samego przebiegu walk obronnych. Oprócz lakonicznego stwierdzenia, że teren starcia i warunki były dla wszystkich scenariuszy jednakowe, nie ujawniono o jakiej porze doby, w jakich warunkach atmosferycznych i terenowych były prowadzone symulacje. Czynniki te jednak, jak wynika m.in. ze wstępnych analiz rzeczywistych starć pojazdów pancernych, np. w ostatnim okresie na Ukrainie, mają znaczący wpływ na efektywność sprzętu.

Niewiele miejsca poświęcono również opisowi przebiegu symulacji – wiadomo tylko, że żadna ze stron nie mogła liczyć na wsparcie artyleryjskie, ani lotnicze. Z opisu symulacji wynika, że obrońca miał za zadanie bronić się do końca, tj. do chwili całkowitej utraty własnych możliwości bojowych. Nie opisano przebiegu natarcia przeciwnika i sposobu jego wyprowadzenia, tj. np. szyku, rozwinięcia, wariantów działań po nawiązaniu kontaktu ogniowego z obrońcą. Należy zauważyć, że w symulacji przeciwnik dysponuje znaczną ilością sprzętu pancernego, która umożliwia mu realizacje wielu opcji działań.

Wyniki symulacji dla wszystkich czterech wariantów autorzy przedstawili w formie tabelarycznej – według RAPORT-WTO.

Zadanie

Siły obrońcy

Straty nacierającego

Symulacja nr 1

58 BWP-1

33 T-80 + 4 BMP-2

Symulacja nr 2

58 KTO Rosomak

20 T-80 + 11 BMP-2

Symulacja nr 3

58 KTO Rosomak + 16 WWO Wilk

66 T-80 + 16 BMP-2

Symulacja nr 4

44 KTO Rosomak + 16 WWO Wilk

58 T-80 + 7 BMP-2

Po przedstawieniu takich wyników nie można mieć wątpliwości – WWB Wilk jest bardzo skuteczną bronią przeciwpancerną. Batalion zmotoryzowany wyposażony w te pojazdy zniszczył dwukrotnie więcej czołgów T-80 niż pododdział wyekwipowany w BWP-1 oraz ponad trzykrotnie więcej niż batalion Rosomaków.

Czołgi T-80

W symulacji założono, że przeciwnik posiada czołgi T-80. Pomimo tego samego oznaczenia możliwości wozów tego typu, są bardzo różne – w szczególności dotyczy to systemu kierowania ogniem i poziomu opancerzenia. Należy postawić tezę, że bazowy T-80 i rozwojowy T-80UD to dwa różne czołgi pod względem celności ognia i poziomu ochrony. Na zdjęciu od lewej: T-80B, T-80UD i T-80B1, widoczne choćby różne typy pancerza reaktywnego.

Oficjalne materiały CMI Defence i Mecar zawierają informacje na temat amunicji dostępnej dla armaty WWO Wilk, z których wynika m.in. 105-mm przeciwpancerny pocisk podkalibrowy APFSDS-T M1060CV osiąga przebijalność do 560 mm stali jednorodnej RHA w odległości 2000 m. Są to jednak osiągi uzyskiwane dla płyty ustawionej pod kątem 60 stopni. Jeśli sprowadzimy tę wartość dla kąta 0 stopni wynik nie będzie tak dobry – nieco ponad 500 mm, jednak nadal można go uznać za dobry, jak na „sto-piątkę”. Faktycznie osiągi te są nieco wyższe niż możliwości niemieckiego pocisku APFSDS-T DM33A1 kalibru 120 mm, stosowanego m.in. w polskich czołgach Leopard 2. Warto jednak pamiętać, że używane w Wojsku Polskim DM33A1 to amunicja, która powstała ponad 30 lat temu. Czas płynie, a z nim następuje rozwój nowych pocisków – obecnie w użyciu znajdują się nowe typy pocisków podkalibrowych (w samym tylko RFN od czasu DM33 opracowano trzy nowe pociski DM43, DM53 i najnowsze DM63) – oraz, co najistotniejsze, nowych typów pancerzy. Z badań przeprowadzonych przez niemieckich specjalistów wynika, że obecna amunicja podkalibrowa kalibru 105 mm nie jest w stanie unieszkodliwić w każdym przypadku czołgu T-72A, czyli eksportowego T-72M1, nie mówiąc o nowszych pojazdach rosyjskich.

W związku z powyższym należy obecnie uznać, że osiągi przestarzałej amunicji kalibru 120 mm, jak i nowoczesnej kalibru 105 mm, nie pozwalają na przebicie pancerzy podstawowych typów czołgów używanych przez naszych potencjalnych przeciwników. Te można skutecznie zwalczać tylko przy pomocy najnowszych modeli APFSDS-T wystrzeliwanych z armat kalibru 120 mm.

Sytuacji nie poprawia proponowany wraz z Wilkiem przeciwpancerny pocisk kierowany Falarick-105. Ta wystrzeliwana z armaty rakieta, opracowana przez ukraiński firmę Łucz na bazie GLATGM R-111 opracowanego z myślą o wozach uzbrojonych w armatę D-10T kalibru 100 mm, w kwestii możliwości zwalczania czołgów prezentuje się nie lepiej niż wspomniana amunicja podkalibrowa. Deklarowana dla Falaricka przebijalność jego głowicy kumulacyjnej, wynosząca 550 mm RHA za osłoną reaktywną, nie daje pełnych możliwości w zwalczaniu najlepiej osłoniętych wozów szczególnie, że pocisk nie ma możliwości ataku od góry (tzw. top-attack) słabiej osłoniętych stref czołgu.

Rakieta osiąga prędkość około 290 m/s i zasięg 5000 m, a naprowadzana półaktywnie (SACLOS) jest w wiązce laserowej. Po pierwsze wymaga to, aby cel był widoczny jeszcze przed jego odpaleniem – nie ma możliwości ataku zza zasłony terenowej, jak choćby w przypadku pocisku Spike-LR – co oczywiście ogranicza praktyczny zasięg Falaricka do typowych odległości determinowanych ukształtowaniem terenu w Polsce. Po drugie nieodzowne jest utrzymanie ciągłego kontaktu z celem przez kilka-kilkanaście sekund, bowiem działonowy musi cały czas utrzymać cel w celowniku systemu kierowania ogniem, a sama wiązka laserowa może być wykryta przez detektory opromieniania laserowego systemów samoosłony pojazdu, jak choćby TSzU-1-1/11 systemu Sztora-1, które są stosowane np. w rosyjskich czołgach podstawowych.

T-80 pancerz wieża

Przekroje wieży czołgów T-80 różnych odmian, widoczne zasadnicze różnice w konstrukcji wewnętrznej pancerza.

Warto także zauważyć, że czołgowe przeciwpancerne pociski rakietowe są rozwijane od ponad 35 lat, szczególnie w Rosji i krajach byłego ZSRR. Mimo kilku okazji i konfliktów, w których walczące strony posiadały wozy z takimi systemami, nie odnotowano wykorzystania bojowego takich rakiet.

Warto także odnieść się do posiadanego przez przeciwnika w symulacjach sprzętu pancernego – wbrew pozorom kwestią o kluczowym znaczeniu jest doprecyzowanie, jakimi czołgami T-80 dysponował nacierający, bowiem amplituda wartości bojowej poszczególnych odmian T-80 produkowanych w różnych okresach, jest znaczna. Gdyby w symulacji siły nacierającego wyposażone były w 120 pojazdów w wersjach T-80B/B1, to wyniki starcia przy uwzględnieniu korzystnych dla obrońcy warunków atmosferycznych lub pory doby, mogłyby wydawać się prawdopodobne. Czołgi tych odmian z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych posiadają, wprowadzony na tym typie w 1978 roku, system kierowania ogniem 1A33 z dalmierzem laserowym 1G21 i nocnym przyrządem celowniczego TPN-3-49-23, którego zasięg obserwacji w trybie aktywnym wynosi około 1300 m, a pasywnym około 850 m oraz pancerz, który w pierwszych wozach był niemalże tożsamy z tym z stosowanych w późnych wariantach T-64 (nota bene SKO z TPN-3-49-23 był także montowane w T-64B/B1, które walczą obecnie na Ukrainie). Natomiast jeśliby nacierały wozy T-80U/UD, to ani zaawansowany system kierowania ogniem Wilka, ani dogodne warunki nie pomogłyby obrońcy. Wozy te wprowadzono w drugiej połowie lat osiemdziesiątych i oprócz zmian w zakresie kierowania ogniem, w postaci systemu 1A45, dysponują zupełnie nowymi rozwiązaniami w zakresie pancerza, który stał się odporny nie tylko na amunicję kalibru 105 mm, ale też i ówczesną amunicje Leopardów 2. Zgodnie z szacunkami oporność rosyjskich wozów przeciwko pociskom APFSDS wynosi około 550 mm stali RHA dla kadłuba i 550-580 mm stali RHA – dla wieży T-80U. Dość powiedzieć, że to właśnie wprowadzenie wozów T-80U wymusiło na NATO intensyfikację prac nad nowymi środkami przeciwpancernymi.

Zgodnie z badaniami poligonowymi amunicja APFSDS M1060 nie ma wystarczającej przebijalności, by móc w każdych warunkach skutecznie porazić dysponującego takimi pojazdami przeciwnika. Z tych względów w najnowszych zachodnich wozach bojowych przeznaczonych do walki z czołgami podstawowymi stosowane są armaty kalibru 120 mm, a rozwój amunicji podkalibrowej dla tych dział trwa z niezmniejszoną intensywnością.

Wilk naciera

Z kolei w tekście „Wilk w natarciu” opisano i przeanalizowano natarcie z marszu batalionowej grupy bojowej oraz opanowanie obiektu terenowego bronionego przez kompanię zmechanizowaną przeciwnika, wyposażoną w 12 gąsienicowych BMP-2.

Dla celów porównawczych wykonano trzy symulacje. W pierwszej brał udział batalion zmotoryzowany wyposażony w KTO Rosomak, w drugiej także batalion zmotoryzowany, w którym dodatkowo każda kompania zmotoryzowana otrzymała pluton Wilków (cztery WWB), w trzeciej symulowano natarcie batalionu zmechanizowanego wyposażonego w gąsienicowe BWP-1.

Tym razem natarcie było wspierane ogniem baterii artylerii samobieżnej, która już na samym początku, w ramach ogniowego przygotowania ataku, skutecznie obezwładniła główne siły oporu, oraz artylerię przeciwnika. Oddziaływanie własnej baterii artylerii było na tyle skuteczne, że w dalszej części opisu nie słowa o użyciu przez przeciwnika artylerii. Po porażeniu sił w głębi ugrupowania, integralna kompania wsparcia wykonała ogień na wysunięte pozycje obrońcy.

Piechota ludowego Wojska Polskiego

W symulacji założono spieszenie piechoty w określonym miejscu i rozwój sytuacji zgodny z założonym z góry scenariuszem – jak w czasach pokazowych ćwiczeń Wojska Polskiego z lat osiemdziesiątych. Dzięki wzorowemu przygotowaniu artyleryjskiemu siły nacierające były w dogodnej sytuacji. Bez zagrożenia ze strony artylerii przeciwnika, nacierający mógł zawczasu spieszyć piechotę, która poruszając się przed wozami wykrywała i niszczyła punkty oporu oraz ubezpieczała wozy przed zagrożeniem ze strony ręcznej broni przeciwpancernej.

Dodatkowo, oprócz klasycznych systemów artyleryjskich w symulacji nr 2 do przygotowania ataku wykorzystano WWB Wilk, których duży kąt podniesienia armaty umożliwia prowadzenie ognia pośredniego. Dowodzenie przygotowaniem artyleryjskim było scentralizowane, a jego przebieg koordynowany przez obserwatorów artyleryjskich – należy zatem założyć, iż wyniki prezentują maksymalny potencjał ogniowy.

We wszystkich trzech symulacjach, dzięki silnemu przygotowaniu artyleryjskiemu siły nacierające były w dogodnej sytuacji. Założono prawdopodobnie, że bez zagrożenia ze strony artylerii przeciwnika, nacierający mógł zawczasu spieszyć piechotę, która poruszając się przed wozami wykrywała punkty oporu, oraz ubezpieczała wozy przed zagrożeniem ze strony ręcznych granatników przeciwpancernych. Straty przeciwnika w wyniku OPA wyniosły w symulacjach nr 1 i 3 – 2 BWP-2 i 4 drużyny, a w symulacji nr 2 – 3 BWP-2 i 6 drużyn.

W tekście zawarto opis samego natarcia, w którym brały za każdym razem trzy kompanie (czwarta pozostawała w odwodzie). Wykonały one spieszenie piechoty na linii ataku, żołnierze w czasie szturmu poruszali się w szyku około 300 m przed pojazdami, natomiast WWB jechały w drugiej linii, za KTO Rosomak.

Zestawienie wyników symulacji zostało opublikowane w formie tabelarycznej, w oparciu o opis wyników symulacji – według RAPORT-WTO.

Siły biorące bezpośredni udział w natarciu

Straty przeciwnika w wyniku OPA

Straty przeciwnika w wyniku ataku

Straty własne

Symulacja Nr 1*

36 KTO Rosomak +36 drużyn

2 BWP-2 + 4 drużyny

6 BWP-2 + 7 drużyn

25 KTO Rosomak + 16 drużyn

Symulacja Nr 2*

36 KTO Rosomak + 36 drużyn + 12 WWB Wilk (+ 4 jako wsparcie pośrednie)

3 BWP-2 + 6 drużyn

9 BWP-2 + 6 drużyn

9 KTO Rosomak + 2 WWB Wilk + 12 drużyn

Symulacja Nr 3*

36 BWP-1 + 36 drużyn

2 BWP-2 + 4 drużyny

10 BWP-2 + 8 drużyn

15 BWP-1 +16 drużyn

*Warto zwrócić uwagę, że straty podane w formie tabel nie zgadzają się ze stratami zamieszczonymi w opisie.

Łączne straty przeciwnika w wyniku natarcia KTO Rosomak wyniosły 8 BWP-2 + 11 drużyn, w przypadku wsparcia WWO Wilk – 12 BWP-2 + 12 drużyn, a w symulacji natarcia BWP-1 – aż 12 BWP-2 + 12 drużyn.

Wnioski wyprowadzone z symulacji są jednoznaczne i dla autorów sprawa jest klarowna – wprowadzenie pododdziału WWB Wilk do struktury batalionu zmotoryzowanego to zasadnicza droga do jego wzmocnienia. Autorzy pokusili się nawet o dość zaskakujące twierdzenie, że inwestycja w WWO Wilk uzbrojone w armatę kalibru 105 mm jest bardziej uzasadniona, niż zakup moździerzy samobieżnych kalibru 120 mm.

Amunicja MECAR 105 mm

Nabój z pociskiem podkalibrowym M1061A3 oraz nabój z pociskiem odłamkowo-burzącym M1010 kalibru 105 mm. Amunicją M1010 WWO Wilk mógłby prowadzić ogień pośredni. Zasadnym pytaniem nie jest, czym Wilk miałby prowadzić ogień pośredni, lecz jak. Wóz musiałby posiadać m.in. system wsparcia dowodzenia artylerii. Ponadto ilość niewielka ilość amunicji w magazynie amunicji – 16 sztuk, a de facto najwyżej połowa tej liczby, ponieważ pozostałe naboje jednostki ognia to bardziej potrzebne kumulacyjne i podkalibrowe – czyni karkołomną tezę o możliwości skutecznego wsparcia artyleryjskiego przez, przykładowo, pluton Wilków. Implementacja odpowiednich systemów i urządzeń jest zapewne technicznie wykonalna. Ale czy opłacalna – czy będzie sens wysyłać do zadań wsparcia bezpośredniego wóz nafaszerowany dodatkowym kosztownym wyposażeniem elektronicznym?

Bardzo interesującym faktem jest faworyzowanie w tekstach struktury z dodatkowym plutonem WWB. W praktyce taka struktura występuje w kompani amerykańskiej piechoty zmotoryzowanej wyposażonej w rodzinę kołowych wozów Stryker – trzy wozy wsparcia ogniowego M1128 uzbrojone w armatę kalibru 105 mm. Amerykańskie wnioski, poparte doświadczeniem bojowym, wykazują jednak potrzebę skupienia rozproszonych wozów w jednym liczniejszym pododdziale.

Silnego podkreślenia wymaga fakt, że siły nacierające w symulacji nr 2 były zdecydowanie liczniejsze niż w pozostałych scenariuszach, a szyki obrońców zostały bardziej przerzedzone. Wskazane w tabeli straty nie są natomiast takie małe – utracono 23% wozów bojowych i 33% sił piechoty. Dla porównania niewzmocniony batalion BWP-1 stracił 42% wozów i 44% piechoty – mając przed sobą jeden BMP-2 i dwie drużyny strzelców zmotoryzowanych więcej.

Jest to jeden z najsłabszych elementów prezentacji, który podważa wiarygodność całej symulacji – zupełnie przestarzałe BWP-1, posiadające niestabilizowane uzbrojenie o relatywnie niewielkim zasięgu, wykonały postawione w analizie zadanie i to ze zdecydowanie mniejszymi stratami niż grupa bojowa wyposażona w nowoczesne KTO Rosomak.

Rosomak i BWP-1

BMP-1 i Rosomak to pojazdy, które dzieli czterdzieści lat rozwoju wozów bojowych.

Przeciwnik, będący co prawda na przygotowanych i dogodnych pozycjach obronnych, nie był jednak wymagający. Pojazd BMP-2 to także przestarzała konstrukcja (produkowany od początku lat osiemdziesiątych, lecz konstrukcyjnie oparty na o dekadę starszym BMP-1), która nie dysponuje silną ochroną pancerną. Amunicja kalibru 30 x 173 mm do armaty ATK Mk 44 Rosomaka przebija kadłub i wieżę BMP-2 na dystansie powyżej 1000 m, a stabilizacja i system kierowania ogniem wieży Hitfist-30P polskiego pojazdu umożliwia prowadzenie ognia w ruchu. Niezrozumiały jest więc wynik starcia tym bardziej, że zarówno BWP-1, jak i Rosomak, mogą zostać unieszkodliwione przez zasadnicze środki ogniowe BMP-2.

Podsumowując, wygląda na to, że cały program pozyskania kołowych transporterów opancerzonych Rosomak okazał się błędem – wedle symulacji przeprowadzonych przez wykładowców WSO WL, jednostki zmotoryzowane wyposażone w Rosomaki mają mniejsze możliwości niż bataliony wyposażone BWP-1. Według danych zawartych w tekstach, „zwycięzcą” okazał się pojazd zaprojektowany ponad 50 lat temu, wedle zimnowojennych sowieckich standardów i z wykorzystaniem ówcześnie dostępnych technologii.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej; Militarium

Ocena techniczna kołowego transportera opancerzonego Rosomak

W polskim Ministerstwie Obrony Narodowej wstępne działania w sprawie pozyskania nowych kołowych transporterów opancerzonych rozpoczęto w latach dziewięćdziesiątych ub. wieku. W pierwszym, dwukrotnie zawieszanym postępowaniu w sprawie pozyskania KTO brały udział pojazdy Pandur I i Piranhia III. Po zakończeniu tamtej procedury, wstępne wymagania taktyczno-techniczne dla tego typu pojazdu sformułowano w MON w 2000 r. Na ich bazie, w następnym roku uruchomiono postępowanie konkursowe. Do ostatecznej rywalizacji przystąpiły podmioty oferujące trzy pojazdy: Pandur II, Piranhia III oraz XC-360 AMV. W grudniu 2002 r. wybrano ten ostatni pojazd, który jako Rosomak jest produkowany na licencji przez Wojskowe Zakłady Mechaniczne S.A., obecnie podmiot ten ma nazwę Rosomak S.A.

KTO Rosomak poligon 1

Według ocen, bazujących na wynikach analiz z badań zdawczo-odbiorczych i eksploatacyjnych, kołowy transporter opancerzony Rosomak jest pojazdem dobrym, choć nie pozbawionym mankamentów, wynikających zarówno z przyjętego układu konstrukcyjnego, jak i wymagań postawionych przez wojsko.

W 2011 r. opublikowano ocenę rozwiązań technicznych kołowego transportera opancerzonego Rosomak. Jest to analiza przeprowadzona przez Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej na bazie doświadczeń z badań zdawczo-odbiorczych i eksploatacyjnych seryjnych pojazdów, prowadzonych w latach 2003-2008, w tym w czasie użytkowania KTO Rosomak w Iraku i w Afganistanie.

Pierwsza część oceny dotyczy układu konstrukcyjnego pojazdu, napędu, zawieszenia i układów sterowania.

Element konstrukcyjny

Ocena

Propozycja zmian

Rama i kadłub – konstrukcja ramowa (wspornik elementów zawieszenia, tzw. rama, która przenosi część obciążeń), tzw. układ półniosący

Zwiększenie masy pojazdu, ograniczenie zastosowania opancerzenia, zmniejszenie zdolności pojazdu do pływania. Umieszczenie wyżej środka masy, zwiększenie ogólnej wysokości pojazdu

Eliminacja ramy (belki nośnej) i zastosowanie samonośnego kadłuba pojazdu

Rama i kadłub – konstrukcja ramowa (wspornik elementów zawieszenia, tzw. rama, która przenosi część obciążeń), tzw. układ półniosący

Odkryte przewody układu hydraulicznego i pneumatycznego – narażenie na łatwe uszkodzenia tych układów – w konsekwencji uznano za słabe ogniwa układy kierowniczy, hamulcowy, zawieszenia i pneumatyczny

Zabezpieczenie przed uszkodzeniami i ostrzałem przewodów układu hydraulicznego i pneumatycznego

Silnik – czterosuwowy z zapłonem samoczynnym i bezpośrednim wtryskiem paliwa (pompowtryskiwacze), doładowany, chłodzony cieczą z podgrzewaczem

W układzie dolotowym we wstępnym filtrze cyklonowym brak układu samooczyszczenia, np. sprężonym powietrzem (w warunkach zapylenia dochodziło do zatkania filtra)

Zastosowanie układu samooczyszczenia się filtra wstępnego (np. eżektorowego), zastosowanie wtryskiwaczy piezoelektrycznych, zastosowanie rozrusznika zintegrowanego z alternatorem – Integrated Starter Alternator Dumper (ISAD)

Skrzynia rozdzielcza o jednym przełożeniu. Mechanizmy różnicowe stożkowe o zmniejszonym tarciu wewnętrznym

Mała elastyczność jednobiegowej skrzyni rozdzielczej. Brak mechanizmów różnicowych między mostowych dodatkowo obciąża układ przeniesienia napędu.

Wprowadzenie skrzyni rozdzielczej o dwóch przełożeniach. Zastosowanie płytkowych mechanizmów różnicowych o zwiększonym tarciu wewnętrznym i eliminacja ich układu blokowania

Ogumienie pneumatyczne z wkładkami run-flat, z możliwością regulacji ciśnienia, w zależności od rodzaju nawierzchni i obciążenia

Zbyt niska trwałość ogumienia i nieszczelność układu regulacji ciśnienia

Zastosowanie ogumienia o większej trwałości. Podwyższenie szczelności połączeń w piastach kół. Zastosowania nowego typu ogumienia MPT z tworzywa sztucznego „plaster miodu”

Zawieszenie kół – niezależne z kolumnami hydropneumatycznymi

Nieracjonalne wykorzystanie własności zawieszenia przy braku możliwości regulacji wysokości (prześwitu) oddzielnie dla każdego koła i możliwości sterowania układem hamulcowym za pomocą sygnałów o chwilowym ciśnieniu w każdej kolumnie. Konieczna interwencja serwisu przy każdej zmianie obciążenia pojazdu. Podczas dłuższej jazdy w terenie gaz zwiększa swoją objętość, co powoduje znacznie uniesienie zawieszenia, nieprawidłową pracę układu kierowniczego i uszkodzenia (wyrywanie końcówek drążków kierowniczych i sworzni zwrotnic, uszkodzenia gumowo-metalowych elementów tłumiących w mocowaniu kolumn hydropneumatycznych). Niebezpieczeństwo zmian wysokości zawieszenia (obniżanie się temperatury gazu i zmniejszanie objętości na postoju, np. w transporcie kolejowym – luzowanie mocowania KTO na platformie). Wrażliwość elementów zawieszenia na oddziaływanie przeciwnika (broń strzelecka, granaty, miny)

Wprowadzenie zawieszenia aktywnego pełniącego rolę stabilizatora np. podczas wykonywania zakrętów. Ze względów niezawodnościowych i bojowych wprowadzenie korzystniejszej konstrukcji zawieszenia na sprężynach śrubowych lub drążkach skrętnych

Hamulce kół – tarczowe uruchamiane hydraulicznie z systemem ABS

Ustawienia skuteczności układu tylko dla pojazdu pustego i pełnego. Brak układu ABS z funkcją jazdy w terenie i możliwością hamowania kół wewnętrznych podczas skrętu (SZ RP nie wprowadziły tej modyfikacji). Brak możliwości odłączenia hamulców poszczególnych osi lub kół. Uszkodzenie jednego z przewodów hamulcowych powoduje unieruchomienie pojazdu. Tarcze hamulców narażone na ścieranie, oddziaływanie pyłu i błota. Niska szczelność układu hydraulicznego hamulców kół

Zastosowanie układu ABS z funkcją jazdy w terenie. Zastosowanie układu odłączenia hamulców poszczególnych kół. Wprowadzenieukładu samooczyszczającego przed dostawaniem się piasku i błota między klocki i tarcze. Wprowadzenie wskaźnika zużycia klocków hamulcowych. Wprowadzenie pneumatyczno-hydraulicznego układu uruchamiającego hamulce Zastosowanie układu stabilizacji toru jazdy ESP

Układ kierowniczy – klasyczny, ze wspomaganiem

Niska szczelność układu kierowniczego

Zastosowanie elektrycznego wspomagania układu kierowniczego

 

Brak sterów zmniejsza zwrotność pojazdu w czasie pokonywania przeszkód wodnych. Konieczność wjeżdżania do wody tyłem przy kątach zejścia ponad 22%

Wciągarka – napęd hydrauliczny

Wprowadzenie mechanizmu samoukładnania liny

KTO Rosomak WEM 1

Za wyjątkowo niekorzystne uznano pozostawienie drzwi do przedziału roboczego w pojeździe ewakuacji medycznej Rosomak-WEM zamiast zastosowania opuszczanej hydraulicznie rampy. Posiadają ją m.in. szwedzkie SjTpPatgb 360.

Druga część oceny dotyczy warunków pracy załogi i desantu, w tym ergonomii przedziałów, obsługi poszczególnych systemów i układów.

Element konstrukcyjny

Ocena

Propozycja zmian

Systemy diagnostyczne pojazdu – odrębne dla silnika podgrzewacza, układu hamulcowego, kierowniczego, centralnego układu pompowania kół

Brak zintegrowanego układu diagnostycznego

Wprowadzenie systemu nadzorującego i diagnostycznego o otwartej strukturze pozwalającej na dołączenie kolejnych modułów (wieża, system kierowania ogniem, ABC, łączność, zabudowy specjalne)

Przedział kierowcy

Bardzo skomplikowany układ kontrolny, brak integracji systemów informacyjnych. Szyba przednia niepraktyczna w warunkach bojowych (zbyt długi czas złożenia)

Wprowadzenie udoskonalonej ergonomicznej wersji przedziału kierowcy, z uwzględnieniem zachowania wymaganych warunków. Zastosowanie nowego siedziska kierowcy zmniejszającego wartości przyspieszeń pionowych. Zastosowane rozwiązania szybkiego zamknięcia włazu do pozycji peryskopowej. Wprowadzenie urządzenia Apartive Cruise Control (ACC) – zapewnienie automatycznej odległości między pojazdami w czasie marszu, zmiana prędkości jazdy w zależności od warunków ruchu, ustalenie stałej prędkości jazdy

Przedział desantowy

Warunki bytowe żołnierzy znośne, mała objętość wnętrza przy znacznej ilości uzbrojenia i wyposażenia desantu. Wnętrze przedziału nie budzi większych zastrzeżeń. Oprócz peryskopu w tylnych drzwiach desant nie ma możliwości obserwacji otoczenia (rezygnacja z kamer bocznych i monitorów przedziału), ryzyko niespodziewanego ostrzału podczas desantowania. Brak możliwości prowadzenia ognia przez żołnierzy desantu (jedynie otwór strzelniczy w tylnych drzwiach). Brak tylnej rampy desantowej (szczególnie dotkliwy w przypadku Rosomaka w wersji ewakuacji medycznej)

Wprowadzenie kamer bocznych i monitorów w przedziale. Wprowadzenie możliwości prowadzenia ognia przez żołnierzy desantu. Zastosowanie hydraulicznie opuszczanej rampy tylnej

Wieża Hitfist-30P

Szybkie zużywanie się silników obrotu wieży w czasie prowadzenia obserwacji (brak panoramicznego przyrządu obserwacyjnego dowódcy z kamerami dzienną i termowizyjną wymusza obrót wieży w celu dookólnego prowadzenia obserwacji za pomocą celownika działonowego

Udoskonalenie konstrukcji układu stabilizacji i systemu kierowania ogniem oraz dosyłania amunicji do armaty. Poprawa niezawodności napędów wieży

System teleinformatyczny (radiostacja, terminal dowódcy, układ nawigacji)

Zbyt wysokie obciążenie załogi koniecznością wykonania wszelkich czynności bezpośrednio niezwiązanych z prowadzeniem walki

Modyfikacja systemu teleinformatycznego w zakresie przedstawiania propozycji podjęcia decyzji dla dowódcy KTO i załogi (zautomatyzować dostarczanie członkom załogi wszelkich informacji związanych z sytuacją bojową, stanem pojazdu). Zintegrowanie obecnych i nowo wprowadzonych układów (zastosowanie zintegrowanego systemu sterowania)

Zasilanie i bilans energii elektrycznej pojazdu

Ujemny bilans energii elektrycznej – zapotrzebowanie na energię elektryczną jest duże i ładowanie akumulatorów wymaga pracy silnika, który generuje energię cieplną i hałas. Zastosowane w KTO akumulatory ołowiane mają niski stosunek akumulowanej energii do masy (30-50 Wh/kg).

Zastosowanie akumulatorów niklowo-wodorowych (60-80 Wh/kg lub litowo-jonowych (100-200 Wh/kg. Zastosowanie ultra kondensatorów do magazynowania energii (duża trwałość, bezobsługowość, wysoka sprawność, tj. 85÷98%, duża moc, tj. 2500÷3500 W/kg. Zastosowanie agregatu prądotwórczego, zasilającego odbiorniki energii elektrycznej, włączanego półautomatycznie lub automatycznie

KTO Rosomak wieża 1

Pod względem konstrukcyjnym za największy mankament wieży KTO Rosomak uznano zbyt duże obciążenie dowódcy i działonowego zadaniami nie związanymi bezpośrednio z walką.

Część trzecia oceny dotyczy podatności diagnostycznej, obsługowej i naprawczej KTO Rosomak w warunkach polowych i warsztatowych.

Element konstrukcyjny

Ocena

Propozycja zmian

Podatność diagnostyczna

Złożony proces sterowania poszczególnymi układami pojazdu. Duża liczba wskaźników, lampek kontrolnych i pulpitów, co rozprasza uwagę załogi utrudnia, obserwację pola walki i kierowanie. Silnik, układ hamulcowy, kierowniczy i inne, mają swoje oddzielne podsystemy diagnostyczne, a część układów nie ma układów diagnostycznych. Brak kompleksowej i realizowanej automatycznie informacji dla dowódcy i kierowcy o stanie pojazdu. Złożone algorytmy lokalizacji uszkodzeń, a w zasadzie ich brak w instrukcjach. Długi czas diagnozowania uszkodzeń. Konieczność dysponowania zespołami diagnostów. Nie ma złącza diagnostycznego do podłączenia zewnętrznych urządzeń diagnostycznych brak zewnętrznych urządzeń diagnostycznych

Wdrożenie centralnego pokładowego systemu diagnostycznego KTO Rosomak

Podatność obsługowa

Duża liczba punktów smarowania. Długi czas trwania czynności obsługowych. Duża pracochłonność czynności obsługowych. Złożony proces obsługiwania niektórych urządzeń. Brak niektórych zamienników materiałów eksploatacyjnych. Zbyt duża liczba elementów wyposażenia pojazdu (ponad 100 szt.)

Uproszczenie i zmniejszenie pracochłonności istniejących procesów technologicznych demontażu i montażu układów. Opracowanie procesu technologicznego naprawy konserwacyjnej i głównej KTO

Podatność naprawcza

Znaczny czas napraw układów, podukładów, zespołów i mechanizmów realizowany metodą wymiany zespołów (złożone procesy demontażu i montażu układów i zespołów). Nie wszystkie możliwe przewody olejowe, paliwowe i elektryczne mają złącza szybkomocujące. Nie wszystkie zespoły obiektu o masie powyżej 20 kg mają odpowiednie zaczepy w celu zastosowania środków mechanizacji wymiany. Brak procesu technologicznego naprawy konserwacyjnej i głównej KTO*

Uproszczenie i zmniejszenie pracochłonności istniejących procesów technologicznych demontażu i montażu układów. Opracowanie procesu technologicznego naprawy konserwacyjnej i głównej KTO

System eksploatacji

Wprowadzenie systemu eksploatacji pojazdów opartego o reżim przebiegowy, według zużycia paliwa lub kalendarzowy cykl obsługiwania pojazdów (do wyboru). Stan techniczny jako kryterium pojazdów kwalifikowanych do obsługiwania lub napraw. Zastosowanie programów komputerowych użytkowania i obsługiwania pojazdów, wspomaganie działania eksploatacyjnych za pomocą informatycznych systemów zarządzania

*Podatność naprawcza była badana w ograniczonym zakresie, z tego względu niektóre wnioski z analizy niepełne.

Część z wymienionych, jako propozycje zmian, postulatów została zrealizowana – w szczególności chodzi o braki w zakresie systemów diagnostycznych oraz szkoleniowych, w tym symulatorów, a także dopracowanie w aspekcie ergonomicznym przedziałów kierowcy, bojowy i desantu oraz modyfikacje układu zawieszenia.

Ogólna ocena konstrukcji KTO Rosomak, wynikająca z przedstawionej analizy, jest dobra, dorównująca rozwiązaniom dla tego typu pojazdów znajdujących się w wyposażeniu sił zbrojnych innych państw. Zgodnie z oceną, część rozwiązań konstrukcyjnych niektórych systemów KTO nie jest właściwa z uwagi m.in. na niewyeliminowanie mankamentów stwierdzonych w badaniach zdawczo-odbiorczych i dodatkowych, uszkodzenia KTO zgłoszone przez użytkowników w trakcie użytkowania, uwagi jednostek wyposażonych w te pojazdy dotyczące jakości i braku niektórych istotnych rozwiązań konstrukcyjnych, a ponadto z uwagi na ocenę Wojskowego Instytutu Techniki Pancernej i Samochodowej dotyczącą konstrukcji i eksploatacji KTO. Według WITPiS wskazane braki obniżają wartość bojową Rosomaka i w związku z tym jego przydatność do realizacji rzeczywistych działaniach bojowych należy uznać jako zadowalającą.

Dodatkowo postulatami WITPiS w odniesieniu do konstrukcji pojazdu były ewentualne opracowanie koncepcji wprowadzenie hamulców elektromagnetycznych (EMB), czyli układu hamulcowego bez pompy, przewodów hydraulicznych i urządzenia wspomagającego, w którym występuje indywidualny dobór sił hamowania kół z uwzględnieniem warunków jazdy oraz elektrycznego układu kierowniczego (SBW), w którym wyeliminowano elementy mechaniczne, nie ma kolumny kierownicy i elementów hydraulicznych układu, a skręt kół realizują silniki elektryczne. Proponowane było również zastosowania w całym pojeździe instalacji elektrycznej o napięciu 42 V.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Militarium

Polski kołowy transporter opancerzony Irbis 6×6

W marcu 2004 r. Przedsiębiorstwo Państwowe Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne nr 5 z Poznania (od 2008 r. Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A.) rozpoczęły – z własnej inicjatywy – prace nad sześciokołowym transporterem opancerzonym – nośnikiem różnego typu uzbrojenia i wyposażenia oraz pojazdem pod wybrane zabudowy. W pierwszym etapie dokonano analizy rynku kołowych wozów bojowych, szczególnie polskiego, biorąc pod uwagę przede wszystkim potrzeb Wojsk Lądowych. Badania i konsultacje z przedstawicielami Sił Zbrojnych RP wykazały, że oprócz cięższych kołowych transporterów opancerzonych w układach napędowych 8×8 oraz 10×10 i masie powyżej 15 ton, istnieje zapotrzebowanie na tańsze przy zakupie i w czasie eksploatacji wozy 6×6 o masie do 15 ton, o tożsamych właściwościach trakcyjnych i możliwościach bojowych, ale mniejszej masie i sylwetce. W związku z opracowaniem w WZM nr 5 kołowego transportera opancerzonego Ryś, zbudowanego na bazie wozu OT-64 SKOT ze zmodyfikowanym kadłubem i podzespołami uznano, że wielu potencjalnych odbiorców zgłosi zapotrzebowanie na lżejsze pojazdy, co wpisywało się w koncepcję oferty całej gamy kołowych transporterów opancerzonych w układach napędowych 6×6 oraz 8×8, przeznaczonych pod różne zabudowy. Zgodnie z wyliczeniami, pojazdy sześciokołowe mogłyby wykonywać ponad 50% zadań dedykowanych dla większych wozów. Ważną zaletą sześciokołowych pojazdów opancerzonych jest ich niekłopotliwy przewóz lotniczy samolotami transportu taktycznego o ładowności do 20 ton. Transportery 8×8 z uwagi na masę i wymiary mieszczą się w górnym przedziale udźwigu oraz gabarytów przedziału ładunkowego takich maszyn, w przeciwieństwie do zwykle lżejszych i krótszych transporterów 6×6, których transport, wraz z ewentualnym wyposażeniem dodatkowym i pakietem opancerzenia, jest możliwy bez przeciążania statku powietrznego. Pojawiły się również nowe zastosowania dla takich pojazdów, np. nośniki lekkich systemów przeciwlotniczych, czy wozy patrolowe z uzbrojeniem strzeleckim.

Zgodnie z sugestią, że zapotrzebowanie na lżejsze, sześciokołowe transportery opancerzone, może oficjalnie ujawnić polskie Ministerstwo Obrony Narodowej, bowiem zastąpienia wymagały, między innymi, wozy specjalistyczne na bazie samochodu pancernego BRDM-2, WZM nr 5 opracowały koncepcję konstrukcji takiego wozu. W czerwcu 2004 r. podjęto decyzję o opracowaniu „zmniejszonego Rysia”, czyli sześciokołowego transportera opancerzonego o masie do 15 ton w układzie napędowym 6×6. Prace nad prototypem wozu, nazywanego wstępnie Ryś 6×6, rozpoczęto w Poznaniu w październiku tego roku. Początkowo zakładano, że w celu obniżenia kosztów projektowania i maksymalnej unifikacji z ośmiokołowym Rysiem, nowy pojazd powstanie poprzez odjęcie tylnej części kadłuba transportera SKOT/Ryś wraz z ostatnią osią napędową. Obliczenia wskazywały jednak, że będzie to rozwiązane niekorzystne z punktu widzenia rozłożenia mas. Ostatecznie zdecydowano o zaprojektowaniu konstrukcji tylnej części pojazdu od podstaw. W lutym 2005 r. ukończono projekt techniczny i opracowano dokumentację do budowy pierwszego prototypowego egzemplarza wozu nazwanego Irbis.

KTO Irbis 1

Pierwszy prototyp kołowego transportera opancerzonego Irbis.

Zgodnie z założeniami konstrukcyjno-projektowymi, przesunięto drugą i trzecią oś napędową transportera, zachowując równe odległości pomiędzy wszystkimi osiami. Takie rozwiązanie miało pozwolić na równomierny rozkład obciążeń konstrukcji i uzyskać dzięki temu zmniejszenie oporów trakcyjnych nowego pojazdu w porównaniu do pierwowzoru. W związku z wymogiem pływalności wozu, kadłub Irbisa zaprojektowano i ukształtowano dla zapewnienia dopuszczalnego minimalnego zapasu pływalności dla mas maksymalnych projektowanych wariantów transportera. Zapas pływalności dla masy maksymalnej wynosił poniżej 21-25%, tj. mniej niż w Rysiu, jednakże pod tym względem Irbis spełniał nadal wymagania potencjalnego odbiorcy.

Prototyp Irbisa, podobnie jak Ryś, zawierał elementy konstrukcyjne i podzespoły pochodzące z transportera SKOT. Pomimo zakładanego zewnętrznego podobieństwa wszystkich pojazdów, seryjne wozy – zgodnie z założeniami – miały być budowane od podstaw. Podobnie miało być w przypadku większej serii ośmiokołowych transporterów, które w docelowym kształcie i konstrukcji miały otrzymać nazwę Ryś-2. Stopień unifikacji konstrukcji transporterów Irbis i Ryś-2 miał wynosić około 80 procent.

Pierwszy egzemplarz nowego wozu skompletowano w wersji rozpoznawania ogólnowojskowego i ukończono w połowie 2005 r. Po testach zakładowych posłużył do badania kilku rozwiązań technicznych planowanych dla całej rodziny wozów, takich jak opuszczana hydraulicznie tylna rampa desantowa, czy układ napędowy z mocniejszym silnikiem wysokoprężnym Iveco Cursor 10 o pojemności 10,8 litra i mocy 315 kW (430 KM) przy 2100 obr./min. Planowano również montaż zespołu napędowego z transportera Rosomak, tj. silnika D1 12 56A03PE o pojemności 11,7 litra i mocy 360 kW (490 KM) przy 2100 obr./min z automatyczną skrzynią biegów ZF 7HP 902S Ecomat.

KTO Irbis 4

Rysunek KTO Irbis ze stanowiskiem strzeleckim z wkm kalibru 12,7 mm i z modułem z armatą kalibru 30 mm.

Transporter miał być oferowany w dwóch podstawowych wersjach kadłuba: standardowej, jako transporter opancerzony lub wóz bojowy, z uzbrojeniem umieszczonym w wieży mocowanej na stropie kadłuba i odmianie podwyższonej z wnętrzem przystosowanym do zabudowy środków łączności i dowodzenia, wyposażenia ewakuacji medycznej. W odmianie standardowej, zgodnie z założeniami projektowymi, możliwe było zastosowanie dowolnego modułu uzbrojenia o odpowiedniej masie i sile odrzutu, ze środkami ogniowymi o kalibrach od 7,62 mm do 40 mm). Prototypowy pojazd został przystosowany do zabudowy modułu Rafael RCWS-30 Samson z armatą kalibru 30 mm i karabinem maszynowym 7,62 mm albo zdalnie sterowanego stanowiska Rafael RCWS-127 Mini-Samson z wielkokalibrowym karabinem maszynowym kalibru 12,7 mm lub polskiego ZSMU-127 Kobuz z wkm kalibru 12,7 mm opracowanego w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Sprzętu Mechanicznego sp. z o.o.

Masa własna

11 ton

Długość

6430 mm

Szerokość

2500 mm

Wysokość

2370 mm

Prześwit

400 mm

Prędkość maksymalna

100 km/h

Prędkość pływania

10 km/h

Zasięg

600 km

Pokonywane wzniesienia

60 stopni

Przechyły boczne

20 stopni

Rowy

2000 mm

Ścianki pionowe

400 mm

W ramach dalszych prac rozwojowych zaplanowano opracowanie odmian specjalistycznych dla Sił Zbrojnych RP, np. transportera opancerzonego (załoga: dwie osoby, desant: sześciu żołnierzy, uzbrojenie km kalibru 7,62 mm lub wkm kalibru 12,7 mm), wozu rozpoznawczego (masa 13,5 tony, załoga cztery osoby, uzbrojenie zdalnie sterowane stanowisko RCWS-127 z wkm kalibru 12,7 mm, maszt ze środkami rozpoznawczymi), bojowego wozu piechoty (załoga: dwie osoby, desant 4-5 żołnierzy, uzbrojenie bezzałogowa wieża RCWS-30 z armatą kalibru 30 mm i karabinem maszynowym 7,62 mm), samobieżnego niszczyciela czołgów z blokiem wyrzutni pocisków przeciwpancernych, wozu przeciwlotniczego (kolumna z blokiem optoelektronicznym oraz czterema wyrzutniami pocisków przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu Grom), nośnika stacji radiolokacyjnej krótkiego zasięgu NUR-26A, wozu dowodzenia, wozu rozpoznania skażeń lub pojazdu ewakuacji medycznej. Podwozie bazowe Irbisa umożliwiać miało dowolną konfigurację pojazdu dostosowaną do potrzeb odbiorcy.

Po wyborze propozycji fińskiego pojazdu Patria AMV jako podstawowego kołowego transportera opancerzonego dla Wojsk Lądowych, Ministerstwo Obrony Narodowej nie wyraziło zainteresowania Irbisem. Zgodnie z umową z koncernem Patria z kwietnia 2003 r. sześciokołowy transporter rozpoznania ogólnowojskowego, w wersjach oznaczonych Rosomak R-1 i Rosomak R-2, dla pododdziałów zmotoryzowanych miał powstać na bazie propozycji fińskiej, znacznie nowocześniejszej niż konstrukcja wywodząca się z transportera SKOT. W związku z tym ostatecznie Irbis miał być ofertą eksportową. Prace nad pojazdem, sfinansowane ze środków własnych Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych nr 5 w Poznaniu, kosztowały łącznie około 3 miliony zł.

KTO Irbis 1

Kołowy transporter opancerzony Irbis z makietą wieży ORCWS-25-30 z armatą kalibru 30 mm.

Kołowy transporter opancerzony Irbis posiadał spawany z blach stalowych samonośny kadłub, do którego mocowano wszystkie mechanizmy i podzespoły. Bazowe opancerzenie pojazdu miało gwarantować poziom ochrony 1 według STANAG 4569, tj. odporność na ostrzał pociskami przeciwpancernymi kalibru 7,62 x 39 mm i odłamki pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm. Przewidywano zamontowanie dodatkowych paneli pancerza kompozytowego, powstałe w Wojskowym Inytucie Technicznym Uzbrojenia, zwiększające odporność na pociski przeciwpancerne kalibru 12,7 x 99 mm, tj. do poziomu 3+ według STANAG 4569.

Irbis miał układ konstrukcyjny charakterystyczny dla typu pojazdów, bazujących na transporterze SKOT. Z przodu, z prawej strony kadłuba, znajdował się przedział napędowy, z lewej strony umieszczono przedziały kierowcy i – za nim – dowódcy transportera. Obaj członkowie załogi mieli indywidualne drzwi jednoskrzydłowe oraz włazy stropowe – kierowca prostokątny z peryskopem, o nowej konstrukcji, dowódca – okrągły. Obserwację załodze zapewniały dzienne peryskopy optyczne TNPO-170 i dzienno-nocne pasywne przyrządy obserwacyjne – kierowcy PNK-72 Radomka i dowódcy POD-72 Liswarta.

Tył kadłuba zajmował przedział roboczy z wykrojonym otworem i mocowaniem wieży lub zdalnie sterowanego stanowiska strzeleckiego oraz prostokątny właz ewakuacyjny. Wnętrze przedziału roboczego miało być dowolnie konfigurowane – w odmianie bazowej zamontowane było w nim sześć indywidualnych foteli dla żołnierzy z uzbrojeniem i wyposażeniem. Członkowie desantu siedzieli twarzą do siebie i plecami do burt pojazdu. W ścianach bocznych przedziału roboczego umieszczono po jednym otworze strzelniczym. Z tyłu kadłuba znajdowała się rampa desantowa opuszczana hydraulicznie i wyposażona w ręcznie otwierane jednoskrzydłowe drzwi, używane w przypadku braku ciśnienia w instalacji hydraulicznej rampy, np. przy wyłączonym lub uszkodzonym silniku.

KTO Irbis 2

Transporter opancerzony Irbis w wersji patrolowej.

Napęd Irbisa stanowił sześciocylindrowy silnik wysokoprężny chłodzony cieczą z turbodoładowaniem Iveco Cursor 8 o pojemności 7,9 litra i mocy 259 kW (350 KM) przy 2100 obr./min chłodzony cieczą. Silnik współpracował z przekładnią półautomatyczną ZF Eurotronik oraz dwubiegową skrzynią rozdzielczą Iveco. Szybkowymienny zespół napędowy połączony z instalacjami pojazdu pozwalał dokonać wymiany całego power-packa w około 20 minut. Zbiorniki paliwa o pojemności 350 litrów. Hamulce zasadnicze tarczowe, hydrauliczne z uruchamianiem pneumatycznym, dwuobwodowe, wyposażone w układ ABS, hamulec postojowy – tarczowy sterowany pneumatycznie. Pływanie zapewniały dwa pędniki śrubowe o napędzie hydraulicznym ze sterami poruszanymi cięgłami.

Instalacja elektryczna o napięciu 24V, dwuprzewodowa, z automatycznymi bezpiecznikami. Pojazd posiadał oświetlenie dostosowane jazdy po drogach publicznych. Standardowo Irbis posiadał układ ogrzewania i wentylacji wnętrza od silnika. Transporter został zaopatrzony w jednobębnową wyciągarkę o napędzie elektrycznym o sile uciągu 5,4 tony. Zastosowano również system przeciwpożarowy silnika Deugra. W prototypie Irbisa zamontowano system łączności wewnętrznej WB Electronics, układ klimatyzacji Webasto oraz układ filtrowentylacji i detektor skażeń ASS-1 Tafios. Montowane urządzenia łączności, dowodzenia, nawigacji, ostrzegania i samoobrony miały być wybrane przez użytkownika.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Militarium/Rys. Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne