Archiwa tagu: Anders

Polski projekt „leopardyzacji” T-72 – czołg PT-2001 Gepard

W latach 1995-2002 przyjęto do służby w Wojskach Lądowych serię 233 sztuk zmodernizowanych czołgów T-72 nazwanych PT-91 Twardy, w dwóch partiach: nowowyprodukowanych pojazdów (93 sztuki) i stanowiących przeróbkę używanych T-72A i T-72M1 (140 sztuk). Wozy PT-91 wyposażone były w kilka udoskonaleń w stosunku do bazowych T-72M1, do najważniejszych należały pancerz reaktywny ERAWA-1 i ERAWA-2 w trzech konfiguracjach seryjnych i system kierowania ogniem – w wersji SKO-1M Drawa z polskim celownikiem nocnym PCN-A z mikrokanalikowym wzmacniaczem obrazu lub w odmianie SKO-1T Drawa-T z celownikiem PCT z izraelskim termowizorem Thermal Elbow Sight TES-32. W serii PT-91 Twardy zamontowano 35 sztuk urządzeń Drawa z PCN-A, a w pozostałych PT-91 i modelach PT-91M/MA1 – 198 sztuk Drawa-T z PCT. Z uwagi na znaczny spadek środków na modernizację Sił Zbrojnych RP i brak zainteresowania koncepcją ewolucyjnego rozwoju czołgu PT-91 w postaci pojazdów PT-94-PT-97 oraz Goryl-Anders ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej nie kontynuowano programu dalszej i kompleksowej modyfikacji używanych przez Wojska Lądowe wozów.

Kolejnym podejściem do modernizacji czołgów T-72M1/PT-91 był projekt tzw. leopardyzacji T-72 z 2000 r., który stanowił propozycję budowy polskiego czołgu podstawowego, wynikającą z potrzeby szybkiego unowocześnienia Sił Zbrojnych RP po wejściu do NATO. Jednym z planowanych do przyjęcia w 1999 roku celów SZ RP był ten dotyczący „kompatybilności sprzętowej w wojskach lądowych”. Jego zapis był interpretowany w ten sposób, że amunicja czołgowa powinna być wymienialna z NATO, tj. mieć kaliber 105 mm lub – preferowany – 120 mm.

W związku z powyższym po raz kolejny opracowano koncepcję pozyskania nowego czołgu dla Wojsk Lądowych – podobnie jak wcześniejsze założenia, dotyczące czołgów PT-94 i PT-97 oraz Goryl-Anders, mówiła o opracowaniu projektu w Polsce, przy udziale partnerów zagranicznych. W ukończonym w styczniu 2001 r. „Wieloletnim programie przebudowy i modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP w latach 2001-2006˝ założono pozyskanie 51 sztuk „czołgów nowej generacji” dla jednego batalionu czołgów, 51 nowych wozów Twardy w „standardzie NATO” – te ponad 100 wozów miało stanowić wyposażenie 10. Brygady Kawalerii Pancernej zgłaszanej od lutego 2000 r. do sił szybkiego reagowania Sojuszu – oraz modernizację 27 czołgów T-72M1 do standardu odpowiadającego wersji PT-91M. Warto w tym miejscu dodać, że w latach 1995-2000 Wojska Lądowe przejęły prawie 200 sztuk czołgów PT-91.

Równolegle, jako rozwiązanie alternatywne, rozpatrywano pozyskanie dla wspomnianej brygady czołgów z zagranicy, tj. wozów niemieckich z nadwyżek Bundeswehry. W grudniu 2000 r. rozpoczęto rozmowy międzyrządowe w sprawie przejęcia czołgów Leopard 2A4. Jednocześnie prowadzono negocjacje z producentem Twardych – zakładami Bumar-Łabędy S.A. – w sprawie modernizacji 39 czołgów T-72M1 do standardu PT-91B. Ta wersja miała być dodatkowo wyposażona w silnik S-1000 o mocy 736 KW (1000 KM) z PZL-Wola sp. z o.o. z układem automatyki sterowania skrzyniami biegów z Bumar-Milkuczyce Zakład Mechaniczny S.A., system kierowania ogniem Drawa-T z nowym układem wykrywania celów opracowywany w Przemysłowym Centrum Optyki S.A., gąsienice z nakładkami gumowymi Diehl, wzmocnione wałki skrętne i nowe amortyzatory, podgrzewacz układów silnika, przyrząd rozpoznania skażeń AAS-1 Tafios. Prowadzone negocjacje nie doprowadziły jednak do podpisania umowy na dostawy zmodyfikowanych wozów rodziny T-72.

PT-91 Twardy 1996

Czołg PT-91 w pełnym ukompletowaniu, z trałem koleinowo-nożowym ZTW-92.

Jeszcze w czerwcu 2000 r. Szefostwo Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych, zgodnie z założonym w projekcie wspominanego programu na lata 2001-2006 planem modernizacji czołgów PT-91 do „standardu NATO”, związanego z celem EE0815 i osiągnięciem zdolności do współdziałania w ramach operacji połączonych, przeanalizowało wymagania, którym powinien odpowiadać zmodernizowany pojazd. W kręgu zainteresowania wojska było umieszczenie armaty kalibru 120 mm w zmodernizowanym czołgu PT-91 Twardy. W ocenie wojskowych specjalistów montaż systemu kierowania ogniem pracującego na dalszych odległościach w nocy i w trudnych warunkach atmosferycznych nie rozwiązywał sprawy, skoro pozostawały nadal problemy związane z głównym uzbrojeniem w postaci mało efektywnego układu jego mocowania w czołgu i słabej amunicji przeciwpancernej. Obniżenie wartości bojowej serii wyprodukowanych już czołgów było także spowodowane niską jakością importowanych luf do armat. Ponadto MON określiło, że istotne jest „powiązanie logistyczne w zakresie zaopatrywania w amunicję z baz NATO w amunicję kalibru 120 mm”.

Wymogami wojska było wyeliminowanie zasadniczych mankamentów czołgu T-72, takich jak przestarzała i słaba jakościowo armata, nienowoczesne układy mocowania działa i jego stabilizacji, przestarzała amunicja podkalibrowa, niskie zdolności obserwacji pola walki w nocy przez dowódcę czołgu (brak panoramicznego stabilizowanego przyrządu obserwacyjno-celowniczego dowódcy), brak automatycznego systemu przekazania działonowemu informacji o celu, ani ostatecznie możliwości samodzielnego prowadzenia ognia w przypadku nagłej konieczności), mało wydajny system kierowania ogniem (optoelektronika, stabilizacja uzbrojenia głównego i jego napędy w elewacji i azymucie nie pozwalają działonowemu na wykonanie strzału do celu w czasie ruchu z prędkością wymaganą, nawet do celu nieruchomego z dostatecznym prawdopodobieństwem zniszczenia celu, natomiast namierzanie celu ruchomego jest wręcz niemożliwe), nienowoczesne systemy łączności uniemożliwiające współpracę czołgu w operacjach sojuszniczych, brak rozwiązań systemu dowodzenia i zarządzania polem walki dla pododdziałów czołgów na poziomach batalion–kompania–pluton–czołg, brak systemów ostrzegania przez zagrożeniami, niska odporności instalacji elektrycznej czołgu na narażenia elektromagnetyczne. Jednocześnie uznawano, że nowy czołg ma zachować zalety T-72: niewielkie relatywnie gabaryty i masa poniżej 50 ton, układ zmechanizowanego załadowania armaty. Jednocześnie wiadomym było, że uzbrojenie czołgu w armatę kalibru 120 mm z amunicją scaloną, przy zachowaniu trzyosobowej załogi, wymaga skonstruowania nowej wieży z automatem ładowania – konsekwencją wprowadzenia trzyosobowej wieży z miejscem dla ładowniczego, podobnie jak w wozach zachodnich, byłoby wymuszenie konstruowania również nowego kadłuba z większym łożyskiem oporowym, czyli opracowanie pojazdu od podstaw.

W kwietniu 2001 r. Szefostwo Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych określiło wstępne założenia modernizacji czołgów T-72M1 do standardu NATO. Zgodnie z wymogami wojska masa czołgu miała być niższa niż 50 ton. Napęd miał stanowić silnik wielopaliwowy pozwalający na osiągnięcie współczynnika mocy powyżej 20 KM/t i prędkości 65 km/h na drodze oraz 35 km/h w terenie, a także zasięgu co najmniej 300 km. Wymagane były gąsienice z nakładkami gumowymi o trwałości 1500 km jazdy. Pojazd powinien otrzymać nową spawaną wieżę z wielowarstwowym pancerzem specjalnym – wymagano aby czołowy pancerz był odporny na przebicie pociskiem podkalibrowym o penetracji co najmniej 700 mm jednolitej stali pancernej z dystansu 1000 m lub pociskiem kumulacyjnym o przebijalności 1000 mm. W przypadku przebicia konstrukcja wieży powinna przyjąć energię pocisku w ten sposób, aby załoga przeżyła a mechanizmy czołgu działały dalej. Podobne wymagania postawiono górnej czołowej płycie kadłuba. Dno kadłuba miało wytrzymywać eksplozję ekwiwalentu 10 kg TNT, a boki i układ jezdny powinny być chronione fartuchami z panelami pancerza reaktywnego. Wnętrze pojazdu miało być wyłożone wykładziną przeciwodłamkową. Cały zapas amunicji planowano rozmieścić w ten sposób, aby w chronić załogę w czasie eksplozji ładunków. Zachowana miała być możliwość pokonywania przeszkód wodnych po dnie oraz pełna ochrona przed bronią masowego rażenia, jak również osłony wzroku czołgistów przed światłem lasera Orlica. Nowym elementem miało być przystosowanie pojazdu do montażu laserowego symulatora taktycznego. Czołg powinien mieć także układ ostrzegania przed opromieniowaniem Obra-3 z wyrzutniami granatów dymnych, system ostrzegania o odpalonych pociskach przeciwpancernych i ich zwalczania i układ przeciwpożarowy o czasie działania poniżej 0,2 sekundy. Pojazd miał być pokryty nowymi farbami maskującymi w różnych spektrach, w tym redukującymi emisję cieplną i sygnaturę radiolokacyjną oraz specjalną opończą.

PT-91 Twardy 2000

Jeden z pierwszych przebudowanych do standardu PT-91 Twardy czołgów T-72M1 w 2000 r.

Zasadniczym uzbrojeniem pojazdu miała być gładkolufowa armata kalibru 120 mm o szybkostrzelności co najmniej 8 strz./min. i trwałości lufy 1000 strzałów (300 strzałów dla amunicji rdzeniowej), uzupełniona przez sprzężony karabin maszynowy kalibru 7,62 x 51 mm oraz wielkokalibrowy karabin maszynowy kalibru 12,7 x 99 mm montowany na wieży. System kierowania ogniem z kamerą termowizyjną i dalmierzem laserowym, układem automatycznego śledzenia oraz przelicznikiem cyfrowym, pracujący w układzie hunter-killer, powinien dysponować niezawodnością na poziomie 1000 godzin. SKO miał gwarantować wykrycie celu z odległości 8000 m i jego identyfikację z 2500 m. Układ stabilizacji armaty powinien umożliwić przechwycenie i śledzenie celu poruszającego się poprzecznie w odległości 2000 m z prędkością od 4 do 70 km/h. Prawdopodobieństwo trafienia pierwszym pociskiem obiektu w odległości 2500 m nie mogło być mniejsze niż 0,8, a skuteczny ogień powinien być prowadzony do 3000 m. Kierowca powinien posiadać kamery cofania, automatyczny układ sterowania i diagnozowania stanu technicznego zespołu napędowego i jezdnego z centralnym komputerem. Założenia mówiły także o układzie nawigacji bezwładnościowej z odbiornikiem GPS oraz integracji układów elektroniki wozu przy pomocy szyny danych.

Planowany czas eksploatacji wyznaczono na 30 lat lub 8000 km jazdy. Czołg miał być przystosowany do eksploatacji bez ograniczeń do wysokości 1500 m n.p.m. Zakładano jak najszersze korzystanie z gotowych podzespołów czołgu PT-91, jednak modułowa konstrukcja kadłuba i wieży miała przynieść podatność na dalsze modernizacje. Rozpoczęcie prac badawczo-rozwojowych nad czołgiem miało być skorelowane z opracowaniem polskiej amunicji kumulacyjno-odłamkowej i podkalibrowej do armaty kalibru 120 mm.

Zgodnie z wstępnym harmonogramem faza badawczo-rozwojowa powinna zakończyć się w 2003 r., a po próbach czterech prototypów pierwsze seryjne pojazdy powinny trafić do Wojsk Lądowych do końca 2005 r. W kolejnym roku przezbrojony miałby być pierwszy batalion, a od 2008 r. – kolejne. W optymistycznym wariancie zamierzano „głęboko zmodernizować” do 600 sztuk T-72.

Zasadniczym komponentem pojazdu, który podlegał zmianie była we wszystkich propozycjach armata. Dotychczasowe działo 2A46 kalibru 125 mm z amunicją rozdzielnego ładowania strzelało amunicją podkalibrową nie spełniającą, zgodnie z poglądami wojskowych, wymagań odnośnie przebijalności pancerza. W tym zakresie początkowo postęp miał być uzyskany po wprowadzeniu 125-mm pocisku podkalibrowego APFSDS-T opracowanego w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia w latach 1999-2001. Według wymagań wojska amunicja powinna charakteryzować się penetracją pancerza na poziomie co najmniej 600 mm RHA z odległości 2000 m. Uznano jednak, że amunicja rozdzielnego ładowania nie spełni tych wymogów. W związku z tym wymagano armaty zgodnej pod względem kalibru z używanymi w NATO, strzelającą amunicją scaloną.

W odpowiedzi na wymagania MON, propozycje modernizacji złożyły ZM Bumar-Łabędy S.A., Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych sp. z o.o. oraz Ośrodek Badawczo-Rozwojowy i Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Huty Stalowa Wola S.A.

Czołg PT-2001 2

Propozycja modernizacji czołgu do standardu PT-2001 z ZM Bumar-Łabędy z wieżą i magazynem amunicyjnym w niszy wieży, ale nie zmienionym kadłubem.

Pierwsza była propozycja modernizacji T-72M1 z zastosowaniem opracowywanej wówczas w ramach ukraińskich projektów rozwojowych armaty KBM2 kalibru 120 mm nad którymi pracowało Charkowskie Biuro Konstrukcyjne im. Morozowa. Działo było odmianą armaty KBM-1 kalibru 125 mm, stanowiącej z kolei rozwój klasycznej 2A46. Wersja z lufą kalibru 120 mm zasilaną miała być amunicją scaloną, a naboje umieszczono w magazynie w niszy opracowanej od podstaw wieży. Ukraiński pojazd oznaczono T-72-120 i zaprezentowano w 1998 r. Planowano, że dzięki współpracy ze stroną ukraińską oraz pozyskaniu odpowiedniej jakości działa i amunicji miał zostać rozwiązany problem skuteczności ogniowej wozu.

Propozycja modernizacji czołgu T-72M1 przestawiona przez ZM Bumar-Łabędy S.A. obejmowała zastosowanie spawanej wieży, oznaczanej T-71, opracowanej we współpracy francusko-słowackiej. Wieża uzbrojona była w armatę GIAT CN120-26/52 kalibru 120 mm z systemem kierowania Sagem Savan-15 lub Savan-20 z celownikiem działonowego z termowizorem i przyrządem obserwacyjnym dowódcy z pasywnym noktowizorem lub termowizorem, zmechanizowanym układem załadowania i przedziałem amunicyjnym w niszy, modułem stabilizacji i elektrycznymi napędami kierunku i podniesienia. Uzbrojenie dodatkowe miał stanowić karabin maszynowy kalibru 7,62 mm, wielkokalibrowy karabin maszynowy kalibru 12,7 mm i wyrzutnie granatów dymnych Galix. Opancerzenie integralne miano wzmocnić pancerzem reaktywnym ERAWA opracowanym przez WITU.

Natomiast propozycja OBRUM oznaczona PT-2001, zakładała również opracowanie nowej wieży o masie około 13,5 tony oraz przebudowę znacznej części konstrukcji kadłuba. Wstępne studium modernizacji czołgu T-72 do standardów NATO wykonano w okresie październik-grudzień 2000 r. Do współpracy przy projekcie ośrodek z Gliwic zamierzał pozyskać partnerów dysponujących odpowiednim doświadczeniem i możliwościami technologicznymi, takich Rheinmetall (armata Rh120 kalibru 120 mm, amunicja), GIAT (armata CN120-26/52 kalibru 120 mm, amunicja, automat ładowania), Przemysłowe Centrum Optyki, Zeiss lub Sagem (przyrządy obserwacyjno-celownicze, system kierowania ogniem), Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów sp. z o.o, Matra Defence (mechanizmy podniesienia i obrotu wieży, układ stabilizacji uzbrojenia głównego i moduły zarządzania elektroniką pojazdową). W przypadku zastosowania automatu ładowania, którym dysponowała tylko francuska firma GIAT, większość komponentów pochodziłoby od kontrahentów francuskich, z kolei wymagana byłaby adaptacja tego mechanizmu do armaty niemieckiej. Planowano także nabycie łożyska oporowego wieży. Przygotowana oferta występowała w kilku wariantach, z wykorzystaniem dostępnych systemów, układów i zespołów: pełnym, bezwzględnie spełniającym wszystkie wymagania MON, pełnym z ograniczeniami uwzględniającym przeprowadzenie dodatkowych analiz taktyczno-techniczno-ekonomicznych oraz podstawowym i rozszerzonym, zawierającym niezbędne zmiany uwzględniające wykorzystanie zmodernizowanego czołgu w strukturach NATO.

Czołg PT-2001 1

Propozycja czołgu PT-2001 Gepard z OBRUM.

Jeśli chodzi o system kierowania ogniem, koncepcja OBRUM zawierała propozycje zastosowania rozwiązań francuskich, tj. systemu Sagem Savan 15 z celownikiem działonowego z termowizorem i przyrządem dowódcy z pasywnym noktowizorem, niemieckich (system EMES) lub izraelskich (system Matador), ewentualnie polskiego rozwiązania w postaci częściowo importowanych przyrządów obserwacyjno-celowniczych i systemu kierowania ogniem Drawa-T z termowizorem nowszej generacji niż izraelskie urządzenie TES-32, stosowane w pojazdach PT-91 Twardy. Innymi komponentami były układ ochrony przed bronią masowego rażenia ASS-1 Tafios, system przeciwpożarowy Deugra, noktowizyjny przyrząd obserwacyjny kierowcy PNK-72 Radomka, układ ostrzegania o opromieniowaniu SSC-1P Obra-3 z wyrzutniami granatów dymnych, radiostacja RRC-9500 i moduł łączności wewnętrznej Sotas.

Zarówno nowa, spawana z blach pancernych wieża z pancerzem wielowarstwowym, jak i zmodyfikowany kadłub z wielowarstwową płytą czołową oraz osłony elementów układu jezdnego miały zostać pokryte, w najbardziej narażonych na ostrzał amunicją przeciwpancerną obszarach, pancerzem reaktywnym opracowanym na bazie modułów ERAWA przez WITU. Zakładano także dodatkową ochronę czołgu przy użyciu aktywnego systemu przeciwdziałania typu wybuchowego. Miejsce kierowcy zaplanowano z lewej strony przedniej części kadłuba.

Modyfikacje układu napędowego, szczególnie podzespołów przeniesienia mocy i zastosowanie mocniejszego silnika niż S-12-U o mocy 625 kW (850 KM) wymuszał wzrost masy pojazdu do około 48-50 ton, tę drugą uznano za wartość graniczną dla zasadniczych zmian. Modyfikacje dotyczyłyby głównie skrzyni przekładniowej z uwagi na zwiększenie obciążeń i przenoszonego momentu obrotowego. Zwiększanie parametrów jednostki napędowej, w tym np. wprowadzenie silnika S-1000 o mocy 736 kW (1000 KM) i jednoczesne zbliżenie się do wartości 50 ton wymagało przekonstruowania układu przeniesienia mocy, wobec groźby zwiększenia prawdopodobieństwa awarii podzespołów. Szczególnie narażone na uszkodzenie były sprzęgła wielotarczowce skrzyń biegów – zgodnie z danymi eksploatacyjnymi ilość awarii tych elementów była wielokrotnie większa niż w przypadku innych części skrzyni biegów i całego napędu czołgów T-72 i PT-91. W związku z tym, dla czołgu PT-2001 zaproponowano modernizację układu napędowego w dwóch wersjach, tzw. płytkiej i głębokiej.

Silnik S-1000

Silnik S-1000, który miał stanowić jednostkę napędową zmodernizowanego czołgu PT-2001.

W modernizacji płytkiej planowano wymianę niektórych elementów i podzespołów przeniesienia mocy i dostosowanie ich do silnika S-1000, w tym nowej skrzyni przekładniowej, przekładni pośrednich oraz układu smarowania i chłodzenia. W skrzyni przekładniowej miały zostać wprowadzone modyfikacje zwiększające równomierność docisku podzespołów przekładniowych oraz nowe elementy, w tym tarcze i okładziny. Propozycja została opracowana przez Wojskową Akademię Techniczną i zakłady Bumar-Mikulczyce. W modernizacji głębokiej zaplanowano zastosowanie modyfikowanego silnika S-1000R o tej samej mocy, ale dostosowanego do przekładni ESM350M firmy SESM Renk, zblokowanego z układem przeniesienia mocy w postaci power-packa.

Oferta OBRUM/HR/43/2001 „Modernizacja czołgu T-72. Warianty konfiguracji” została przedstawiona w lutym 2001 r., na bazie analizy „Kierunki i koncepcje rozwoju modernizacji czołgu T-72 do standardów NATO. Kryptonim GEPARD”. W sierpniu 2001 r. przekazano dokument nr OBRUM/HR/240/2001 na temat wybranych wariantów konfiguracji modernizacyjnej dla programu „Modernizacja czołgu T-72 do standardów NATO”. W październiku 2001 r. przedstawiono natomiast „Wyniki analizy taktyczno-techniczno-ekonomicznej czołgu T-72 do standardów NATO”, a w listopadzie tego roku projekt Założeń Taktyczno-Technicznych na modernizację czołgu T-72 do standardów NATO, na bazie których OBRUM złożył w grudniu 2001 r. w Departamencie Polityki Zbrojeniowej Ministerstwa Obrony Narodowej opracowanie „Studium realizacji programu modernizacji czołgu T-72 do standardów NATO”.

Po analizie ofert na pracę rozwojową pod nazwą „Modernizacja czołgu T-72 do standardów NATO – studium realizacji programu” wybrano propozycję OBRUM i w grudniu 2001 r. do Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Szefostwa Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych trafiło studium wykonalności procesu modernizacji pod nazwą „Modernizacja czołgu T-72 do standardów NATO”. W 2002 r. OBRUM prowadził rozmowy z ewentualnymi przemysłowymi uczestnikami programu doprowadzenia czołgów do tzw. standardu NATO, w tym w czerwcu 2002 r. zawarł porozumienie z niemieckim koncernem Rheinmetall. Dalsze prace wytrzymano jeszcze w tym samym roku, z uwagi na brak środków finansowych i decyzji o ostatecznym zaniechaniu kontynuacji prac nad kolejną „pełzającą” modernizacją czołgu T-72M/PT-91. Wskazano, że dopiero modernizacja łącznej ilości 500 sztuk T-72 uzasadnia ekonomicznie rozpoczęcie programu oraz zakup licencji na produkcję amunicji kalibru 120 mm.

W styczniu 2002 r. zaaprobowano decyzję o nieodpłatnym przejęciu z Niemiec 128 sztuk używanych Leopardów 2A4 dla 10. Brygady Kawalerii Pancernej. Tym samym zaniechano zarówno nabycia fabrycznych czołgów nowej generacji, jak i głębokiej modyfikacji wozów rodziny T-72.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej; Militarium/Rys. ZM Bumar-Łabędy; Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych

Ewolucja PT-91 Twardy w drodze do nowego czołgu – polskie czołgi PT-94 i PT-97

W latach 1991-1994 na zlecenie Ministerstwa Obrony Narodowej i Sztabu Generalnego Wojska Polskiego specjalnie powołany zespół badawczy prowadził prace nad koncepcją obrony kraju, znajdującego się wówczas poza międzynarodowymi strukturami militarnymi. Prace zakończyły się  opracowaniem dokumentów planistycznych, w tym „Strategii militarnej obrony Polski” przyjętej przez Sztab Generalny WP w 1994 r. Sformułowane na jej bazie założenia realizacyjne mówiły m.in. nowym wyposażeniu wojsk lądowych zapewniającym warstwową obronę i współdziałającym na polu walki. Wojsko miało otrzymać nowoczesne środki bojowe opracowane w ramach planowanych trzech Strategicznych Programów Rządowych: przeciwlotniczy zestaw rakietowo-artyleryjski, śmigłowiec wsparcia bezpośredniego uzbrojony w kierowane pociski przeciwpancerne i czołg trzeciej generacji, następca wozów T-72 Jaguar.

W związku z zakładanymi kosztem i czasem opracowania nowego czołgu podstawowego w ramach SPR, sposobem wypełnienia luki pomiędzy dostawami produkowanych w latach osiemdziesiątych czołgów poprzedniej generacji, a uruchomieniem produkcji pojazdów nowego typu, miała być modernizacja czołgu T-72M1 do wersji PT-91 Twardy. PT-91 był bowiem częściowo rozwinięciem wcześniejszej koncepcji remontowej modernizacji czołgu T-72, opracowywanej od 1987 r. na zlecenie Departamentu Rozwoju i Wdrożeń MON przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych (OBRUM), znanej pod kryptonimem Wilk.

T-72 2

W 1990 r. Siły Zbrojne RP posiadały w jednostkach liniowych 757 czołgów rodziny T-72.

W zmodyfikowanym pojeździe planowano montaż nowego systemu kierowania ogniem Drawa z pasywnym torem nocnym, przyrządu obserwacyjnego dowódcy POD-72 Liswarta i przyrządu obserwacyjnego kierowcy PNK-72 Radomka, obu z mikrokanalikowymi wzmacniaczami obrazu, systemu ostrzegania o opromieniowaniu Bobrawa-Obra i przeciwdziałania z wyrzutniami granatów dymnych Erb-Tellur, wzmocnionego silnika S-12U i wydajniejszego układu chłodzenia, opancerzenia reaktywnego, zderzaków elastomerowych, nowych środków łączności, w tym radiostacji R-173 i telefonu wewnętrznego R-174, układu diagnostycznego stabilizatora armaty, podwieszanego do stropu kadłuba siedziska kierowcy i nowego włazu ewakuacyjnego, pokładowego systemu sterująco-diagnostycznego, gąsienic z nakładkami gumowymi i gumowo-metalowych osłon układu jezdnego, wyrzutni ładunków wydłużonych PW-ŁWD, trału elektromagnetycznego TEM-7 i lufy wkładkowej Brucyt kalibru 23 mm do szkolenia strzelania z armaty 2A46. Przewidywano, że program Wilk zakończy się modernizacją posiadanych pojazdów T-72, T-72A, T-72M1 i T-72M1D. Ponadto jeszcze przed demontażem systemu komunistycznego w Polsce ustalono, że nowoprodukowanym w KUM Bumar-Łabędy czołgiem następnego pokolenia będzie licencyjny rosyjski T-72S. Negocjacje w sprawie licencji na ten pojazd rozpoczęto również w 1988 r. Według strony rosyjskiej był to nowy czołg, w związku z tym proponowano sprzedaż licencji na cały wóz, a nie tylko dokumentacji różnicowej w stosunku do T-72M1.

Po pierwszych zmianach ustrojowych w Polsce odmówiono przejęcia dokumentacji T-72S i w końcu 1989 r. zakończono współpracę wojskowo-przemysłową z ZSRR, co spowodowało, że realizowano jedynie projekt Wilk. Możliwość dostępu do technologii zagranicznych umożliwiła częściowe zweryfikowanie, do grudnia 1990 r., założeń zakresu modernizacji czołgu Wilk – wprowadzono np. możliwość montażu kamery termowizyjnej w systemie kierowania ogniem. Dalsze prace, pod kryptonimem PT-91 Hard, rozpoczęte w lipcu 1991 r. i prowadzone przez OBRUM, we współpracy z Zakładami Produkcji Specjalnej Bumar-Łabędy, PZL-Wola, Wojskową Akademią Techniczną, Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia  oraz Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej doprowadziły do zbudowania w końcu 1991 r. prototypu czołgu nazwanego PT-91 Twardy, którego produkcję rozpoczęto w 1994 r. Większość wymienionych udoskonaleń wprowadzono w seryjnych wozach PT-91, ale zakres zmian był kompromisem pomiędzy wymaganiami, a możliwościami polskiego przemysłu. W niektórych aspektach nowy pojazd nie do końca spełniał oczekiwania – przykładami mogą być pozostawienie starego stabilizatora armaty i wyposażenie go jedynie w podzespoły diagnostyczne, brak modyfikacji układu mocowania armaty, czy niepełna modyfikacja układu przeniesienia napędu.

PT-91 Twardy 1995

Czołg PT-91 Twardy pierwszych serii produkcyjnych.

Prace badawcze nad czołgiem Twardy miały być wstępem do opracowania czołgu trzeciej generacji, odpowiadającego swoimi możliwościami wozom zachodnim. Okres projektowania miał trwać 10 lat, a punktem wyjścia miał być czołg PT-91 Twardy. Kolejne planowane etapy modernizacji wozu miały dać pojazdy oznaczone wstępnie PT-94 i PT-97, w których liczby określały rok opracowania prototypu. Wprowadzanie zasadniczych zmian konstrukcyjnych zaplanowano w dwóch etapach – od 1991 r. do 1994 r., w której powinny pojawić się wersje PT-91M, PT-91B i PT-94 oraz od 1995 do 1997 r. – z efektem w postaci czołgu PT-97. Po zakończeniu danego etapu prac planowana była decyzja o ewentualnym wyprodukowaniu serii czołgów lub modernizowaniu używanych wozów z wykorzystaniem opracowanych komponentów. Uznawano, że racjonalne byłoby produkowanie pojazdów do około 2005 r. Jednocześnie PT-97 miał być nie tylko końcowym etapem modernizacji czołgu PT-91, ale też modelem doświadczalnym przy kolejnym etapie prac nad czołgiem nowej generacji. Prototyp wozu nowego typu miał powstać do 2000 r., w konstrukcji zamierzano użyć komponentów zagranicznych, w tych obszarach, których produkcji nie opanowano w Polsce.

Czołg PT-94 miał mieć, w stosunku do bazowej konfiguracji Twardego, zakupionej przez MON, następujące zmiany: system kierowania ogniem z kamerą termowizyjną dowódcy i działonowego, radiostację cyfrową (wskazano w pierwszej kolejności modele firmy Ericsson lub Thomson), automatyczne sterowanie i diagnostykę komputerową skrzyni przekładniowej, zmodernizowane zawieszenie w postaci wzmocnionych wałków skrętnych i nowych amortyzatorów, silnik o mocy 736 kW (1000 KM) z nowym podgrzewaczem oraz zewnętrzny agregat prądotwórczy umożliwiający zasilanie układów pojazdu bez włączania silnika głównego.

Czołg PT-94 - PT-97

Propozycje modernizacji czołgu PT-91 oznaczone PT-94 (u góry) i PT-97 (na dole).

Po wprowadzeniu tych zmian planowano przejście do kolejnego etapu prac modernizacyjnych, których efektem miała być wersja PT-97. W tej odmianie najważniejszymi zmianami w stosunku do PT-91 i PT-94 miały być nowa spawana wieża z pancerzem wielowarstwowym, z zamontowaną armatą 2A46 kalibru 125 mm „nowej konstrukcji” z możliwością odpalania kierowanych pocisków przeciwpancernych. Chodziło o nowe mocowanie działa do kołyski i układy mechanizmów oporowych i powrotnych. W związku z tym, że w 1988 r. prowadzono rozmowy na temat pozyskania licencji na czołg T-72S, czyli eksportową wersję T-72B (Obiekt 184), która posiadała system rakietowy 9K120 Refleks z pociskami 9M119 Swir, naprowadzanymi w wiązce laserowej, możliwe, że brano pod uwagę zastosowanie tych rakiet.

Zmodyfikowana miała być również płyta czołowa kadłuba z wykorzystaniem w jej konstrukcji nowego pancerza wielowarstwowego. W pojeździe miano zastosować zawieszenie o nowej konstrukcji, powalające na stabilniejsze poruszanie się w terenie i prowadzenie celniejszego ognia w czasie jazdy. Zwiększeniu prawdopodobieństwa trafienia celu pierwszym pociskiem miał służyć nowy układ stabilizacji działa z napędami elektrycznymi. System kierowania ogniem miał mieć kamery termowizyjne i kanał prowadzenia kierowanych pocisków przeciwpancernych.

Pozostałe ulepszenia obejmowałyby nowy system ochrony przed bronią masowego rażenia, sterowany przez dowódcę z wnętrza wieży wielkokalibrowy karabin maszynowy kalibru 12,7 mm z nowym celownikiem i elektrycznymi napędami oraz przewożony we wnętrzu pojazdu moździerz kalibru 60 mm. System łączności bazować miał na nowych cyfrowych radiostacji i telefonie wewnętrznym, poza tym zamierzano zintegrować wóz z systemem dowodzenia szczebla taktycznego.

Większość proponowanych w obu modelach zmian wynikała z zdefiniowanych najsłabszych punktów wozu bazowego, do których zaliczono między innymi układ przeniesienia napędu, system kierowania ogniem, czy urządzenia obserwacyjne i łączności, a kolejne etapy zmian miały być wdrażane stopniowo, dając w efekcie nowy pojazd.

Program rozwojowy został jednak zawieszony, a następnie zakończony. Do końca 1994 r. koszt prac koncepcyjnych i wstępnych prace projektowo-badawczych wyniósł około 2,6 mln złotych, pochodzących głównie z budżetu MON.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej/Rys. Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych

Koncepcja polskiego czołgu XXI wieku z wieżą bezzałogową

W ramach projektu rozwoju polskiej broni pancernej w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Urządzeń Mechanicznych (OBRUM), równolegle do prac nad głęboką, kilkuetapową modernizacją czołgu T-72, w ramach której postały czołgi PT-91 Twardy, a także wersje rozwojowe PT-94 i PT-97 oraz czołg podstawowy Goryl, opracowano kilka koncepcji czołgów następnej generacji, z których najciekawsza została ukończona w 1997 r.

Założeniem podstawowym konstrukcji nowego czołgu rodem z OBRUM było zastosowanie wieży bezzałogowej z armatą większego niż 120-125 mm kalibru (ówcześnie prace projektowe nad armatami większego niż wspomniane kalibru prowadzono w Niemczech, USA i byłym ZSRR). Projekt pojazdu był wzorowany na pracach prowadzonych w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ub. wieku w ZSRR nad czołgami nowej generacji z niekonwencjonalnym układem konstrukcyjnym – z silnikiem z przodu, bezzałogową wieżą i magazynem amunicyjnym w tylnej części kadłuba.

Projekt czołgu miał być zerwaniem z ewolucyjną modernizacją czołgu T-72, prowadzoną ówcześnie w Polsce, na rzecz konstrukcji radykalnej, opracowanej bez obiektywnych ograniczeń, z uwzględnieniem możliwości polskiego przemysłu i współpracy międzynarodowej. W pewnym stopniu zachowano nadrzędne założenia konstrukcji czołgów rosyjskich, np. niska płaska sylwetka, automatyka ładowania, układ kół nośnych.

Założeniami konstrukcyjnymi determinującymi budowę pojazdu było umieszczenie dwuosobowej lub trzyosobowej załogi w kadłubie, w optymalnym pod względem ochrony miejscu, uzyskanie relatywnie niewielkiej sylwetki wieży, o najmniejszej powierzchni czołowej, pomimo przyjęcia standardowych kątów pochylenia działa w pionie, a także zastosowania armaty gładkolufowej o kalibrze 140 mm. Wymagania te miałby być spełnione poprzez maksymalne zmniejszenie powierzchni przekroju poprzecznego bezzałogowej wieży, w której umieszczono wyłącznie uzbrojenie, a ponadto poprzez zastosowanie zawieszenia hydropneumatycznego pozwalającego na zmianę prześwitu od 100 mm do około 480 mm. Masa pojazdu miała nie przekraczać 45 ton. Poprawiona miała być, w stosunku do czołgów rodziny T-72, manewrowość pojazdu, w tym przede wszystkim poprzez zwiększenie możliwości przyspieszenia oraz prędkości jazdy do tyłu, prędkość maksymalna do przodu miała pozostać na dotychczasowym poziomie.

Czołg polski OBRUM wieża bezzałogowa 1

Widok ogólny koncepcji polskiego czołgu.

Spawany kadłub pojazdu miał posiadać następujący układ konstrukcyjny: przedział napędowy mieszczący zespół napędowy i układ chłodzenia z przodu, w środku przedział załogowy i podstawa bezzałogowej wieży, a z tyłu magazyn amunicyjny z automatem załadowania i podajnikiem pocisków oraz usytuowany nad dnem zbiornik paliwa. Przednie i górne płyty kadłuba miały zostać wykonane w technologii wielowarstwowej, pozostałe z blach pancernych o różnej grubości. Dno kadłuba miało być podwójne i odpowiednio ukształtowane w celu zmniejszenia wrażliwości na wybuchy min pod pojazdem. Czołg miał mieć możliwość montażu płyt pancerza dodatkowego lub modułów pancerza reaktywnego. Wieża miała mieć konstrukcję spawaną, również płyta czołowa wieży miała mieć konstrukcję wielowarstwową z pancerzem specjalnym.

Przewidzianą do zabudowy jednostką napędową był ośmiocylindrowy silnik wysokoprężny MTU MT 881 o pojemności 18,2 litra z dwiema turbosprężarkami o mocy około 800 kW (1090 KM) przy 3000 obr./min., pozwalający na uzyskanie współczynnika mocy na poziomie 17,8 kW/tonę. Za silnikiem układ chłodzenia silnika składający się z dwóch specjalnie zaprojektowanych pierścieniowych chodnic z dodatkowymi sekcjami chłodzenia oleju silnika i transmisji. Chłodnice wyposażono w wentylatory osiowo-promieniowe napędzane mechanicznie, zasysające powietrze z otworów w górnej płycie kadłuba. Powietrze chłodzone odprowadzane miało być następnie izolowanymi termicznie kanałami, wzdłuż kadłuba, do tylnej części czołgu. Do kanałów chłodzenia miały być wprowadzane, za pomocą dyfuzorów, gazy spalinowe silnika. Wdmuchiwanie gazów zwiększać miało efektywność przepływu powietrza, ale uzależniać miało (w pewnym stopniu) prędkość jego przepływu od obciążenia jednostki napędowej. Poza tym mieszanie gorących gazów spalinowych z chłodniejszym powietrzem wydmuchiwanym z układu chłodzenia oraz jego prowadzenie w izolowanym kanale do tyłu pojazdu, miało obniżyć temperaturę wydmuchiwanej do atmosfery mieszaniny gazów i zmniejszyć sygnaturę termiczną wozu. Układ przeniesienia mocy składać się miał ze skrzyni przekładniowej o podwójnym doprowadzeniu mocy ZF LSG 3000 lub RENK HSWL 295 TM z dodatkową przekładnią pośrednią adaptującą do napędu przedniego z poprzecznym usytuowaniem silnika oraz przekładniami bocznymi. Układ jezdny miał składać się z sześciu par kół nośnych na wahaczach wleczonych z hydropneumatycznym układem zawieszenia SAMM SHB-D4. Koła napędowe z przodu, napinające z tyłu.

Czołg polski OBRUM wieża bezzałogowa 2

Rozmieszczenie załogi i podstawowych układów czołgu.

Dwuosobowa załoga, siedząca obok siebie, miała znajdować się w kadłubie za przedziałem napędowym. Obaj członkowie załogi mieli mieć zbliżone wyposażenie, w taki sposób, aby mogli na przemian kierować pojazdem, prowadzić ogień i obserwację, tj. zarówno kierowca-działonowy, jak i dowódca mieli mieć do dyspozycji układy do kierowania mechanizmami skrętu i silnikiem, systemy obserwacji i prowadzenia ognia.

Uzbrojeniem głównym czołgu miała być armata kalibru 140 mm (lub o zbliżonych parametrach) o kątach podniesienia w granicach -8 stopni do +20 stopni. Jednostka ognia miała liczyć 40 nabojów z pociskami kumulacyjnymi i podkalibrowymi. Amunicja umieszczona została w zasobniku amunicyjnym układu załadowania. W celu zmniejszenia masy i powierzchni zewnętrznych wieży zasobnik umieszczono w tylnej części kadłuba. Po każdym strzale oś komory zamkowej armaty miała być doprowadzana samoczynnie do pozycji ładowania, a po załadowaniu wracać również samoczynnie do poprzedniej pozycji. W przypadku trafienia zasobnika i wybuchu amunicji fala ciśnieniowa miała być odprowadzona została na zewnątrz pojazdu do tyłu, ewentualnie pod pojazd – z uwagi na to płyty pancerne tylnej i dolnej części kadłuba mocowane miały być w ten sposób, aby pod wpływem wewnętrznej fali ciśnieniowej zostały odrzucone. Dodatkowym uzbrojeniem miał być sprzężony z armatą karabin maszynowy.

Czołg wieża bezzałogowa 3

Przekrój koncepcji czołgu.

Przyrządy obserwacyjno-celownicze miały być zdublowane i unoszone peryskopowo z podstawy wieży. W skład systemu obserwacji i prowadzenia ognia miały wejść celowniki dzienne i termowizyjne oraz czujniki z elektronicznym przesyłaniem danych światłowodami. Typ i rodzaj przyrządów nie był na etapie koncepcyjnym konkretnie zdefiniowany i miał być tematem odrębnego projektu. Czołg miał mieć wyposażenie do nawigacji, w tym satelitarnej oraz komunikacji.

Projekt czołgu nie być przeznaczony do realizacji materialnej, ale był jedynie studium czołgu nowej generacji, planowanego do wprowadzenia w pierwszych latach XXI wieku. Koncepcja stanowiła jedną z alternatyw konfiguracji pojazdu, m.in. z trzyosobową załogą, w przypadku uznania, że dwóch ludzi nie jest w stanie efektywnie kierować pojazdem i prowadzić walkę, a także z dłuższym i większym kadłubem z siedmioma parami kół nośnych.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych