Archiwa tagu: 6. Brygada Powietrznodesantowa

Struktura organizacyjna polskiej brygady powietrznodesantowej (2016) – wariant

1. Dowództwo:
• Dowódca, zastępca dowódcy, TOC, POIN, SWP, taktyczny zespół koordynacji operacji powietrznych, sztab (pion operacyjny, pion wsparcia bojowego, pion wsparcia działań)

2. Batalion dowodzenia:
• Dowództwo i sztab: TOC, sztab (pion operacyjny, pion wsparcia działań)
• Kompania dowodzenia: pluton radiowy, pluton łączności, pluton ochrony i regulacji ruchu, wojskowa stacja pocztowa, drużyna zabezpieczenia
• Kompania dowodzenia: pluton radiowy, pluton łączności, pluton ochrony i regulacji ruchu, wojskowa stacja pocztowa, drużyna zabezpieczenia
• Kompania rozpoznawcza: załoga wozu dowodzenia, 3 x pluton rozpoznawczy, drużyna transportowa, drużyna zabezpieczenia
• Kompania saperów: załoga wozu dowodzenia, drużyna rozpoznania inżynieryjnego, 2 x pluton saperów, pluton płetwonurków, drużyna inżynieryjna, drużyna maszyn inżynieryjnych, drużyna wydobywania i oczyszczania wody, drużyna zaopatrzenia, drużyna transportowa, drużyna zabezpieczenia
• Bateria przeciwlotnicza: załoga wozu dowodzenia, 2 x pluton artylerii przeciwlotniczej, pluton przeciwlotniczy, drużyna zabezpieczenia
• Pluton chemiczny: ośrodek analizy skażeń, drużyna rozpoznania skażeń, drużyna zabezpieczenia
• Kompania logistyczna: załoga wozu dowodzenia, pluton zaopatrzenia, pluton remontowy, drużyna zabezpieczenia
• Zespół zabezpieczenia medycznego: 4 x grupa ewakuacji medycznej

3. 3 x Batalion powietrznodesantowy:
• Dowództwo i sztab: TOC, sztab (pion operacyjny, pion wsparcia działań)
• Kompania dowodzenia: pluton dowodzenia, pluton rozpoznawczy, pluton saperów, pluton przeciwlotniczy, pluton zabezpieczenia, drużyna zabezpieczenia
• kompania szturmowa: dowództwo, 3 x pluton szturmowy, pluton przeciwpancerny, sekcja strzelców wyborowych, drużyna transportowa
• kompania szturmowa: dowództwo, 3 x pluton szturmowy, pluton przeciwpancerny, sekcja strzelców wyborowych, drużyna transportowa
• kompania szturmowa: dowództwo, 3 x pluton szturmowy, pluton przeciwpancerny, sekcja strzelców wyborowych, drużyna transportowa
• Kompania moździerzy: dowództwo, 3 x pluton ogniowy, drużyna zabezpieczenia
• Kompania logistyczna: dowództwo, pluton zaopatrzenia, pluton remontowy, drużyna zabezpieczenia
• Zespół zabezpieczenia medycznego: 4 x grupa ewakuacji medycznej

4. Batalion logistyczny:
• Dowództwo i sztab
• pluton dowodzenia: załoga wozu dowodzenia, drużyna kablowa, drużyna ochrony i regulacji ruchu, 2 x drużyna ochrony, drużyna gospodarcza, drużyna zabezpieczenia
• Kompania zaopatrzenia: 2 x pluton zaopatrzenia, pluton gospodarczy, drużyna remontowa, drużyna zabezpieczenia
• Kompania remontowa: pluton remontu pojazdów kołowych, pluton remontu uzbrojenia, pluton robót specjalnych, drużyna zabezpieczenia
• Kompania zabezpieczenia desantowania
• Zespół zabezpieczenia medycznego: 2 x grupa ewakuacji medycznej

Copyright © Redakcja Militarium/fot. MON

Polskie wojska aeromobilne – potrzeby, możliwości, perspektywy

W skład Inspektoratu Wojsk Lądowych, komórki podlegającej sztabowi Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DG RSZ), oprócz Zarządu Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych (ZWPiZ), któremu podlegają brygady tzw. „ciężkie”, wyposażone w czołgi i bojowe wozy piechoty, a także Zarządu Wojsk Rakietowych i Artylerii (ZWRiA) skupiającego pododdziały artylerii, występuje trzeci zarząd „bojowy” – Zarząd Wojsk Aeromobilnych i Zmotoryzowanych (ZWAiZ). ZWAiZ podlegają polskie jednostki aeromobilne, tj. 25. Brygada Kawalerii Powietrznej, 6. Brygada Powietrzno Desantowa, 1. Brygada Lotnictwa Wojsk Lądowych oraz do niedawna podporządkowane szefowi WPiZ, 12. i 17. Brygady Zmechanizowane. Podległość tych dwóch ostatnich jednostek szefowi wojsk tzw. lekkich wydaje się nieporozumieniem, które miejmy nadzieje zostanie wkrótce naprawione, a jednostki wyposażone w kołowe transportery Rosomak znajdą się w odrębnej strukturze podporządkowanej DG RSZ.

W skład 6. Brygady Powietrznodesantowej im. gen. Stanisława F. Sosabowskiego wchodzą następujące zasadnicze pododdziały: 6. batalion dowodzenia im. gen. broni Józefa Kuropieski – Kraków, 6. batalion desantowo-szturmowy im. gen. dyw. Edwina Rozłubirskiego – Gliwice, 16. batalion powietrznodesantowy im. gen. bryg. Mariana Zdrzałki – Kraków, 18. bielski batalion desantowo-szturmowy im. kpt. Ignacego Gazurka – Bielsko-Biała, 6. batalion logistyczny im. gen. dyw. Ignacego Prądzyńskiego – Kraków, 6. grupa zabezpieczenia medycznego – Kraków.

Natomiast w skład 25. Brygady Kawalerii Powietrznej im. Księcia Józefa Poniatowskiego wchodzą następujące zasadnicze pododdziały: 25. batalion dowodzenia – Tomaszów Mazowiecki, 1. batalion kawalerii powietrznej – Leźnica Wielka, 7. batalion kawalerii powietrznej – Tomaszów Mazowiecki, 1. dywizjon lotniczy – Leźnica Wielka, 7. dywizjon lotniczy – Nowy Glinnik, 25. batalion logistyczny – Tomaszów Mazowiecki, 25. grupa zabezpieczenia medycznego, Powietrzna Jednostka Ewakuacji Medycznej – Nowy Glinnik, Ośrodek Szkolenia Aeromobilno-Spadochronowego – Leźnica Wielka.

25. Brygada Kawalerii Powietrznej 1

Polskie siły aeromobilne to pięć batalionów lekkiej piechoty wyposażonych w nowoczesne uzbrojenie i sprzęt wojskowy.

Z kolei w skład 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych wchodzą następujące zasadnicze pododdziały: 49. Baza Lotnicza – Pruszcz Gdański, 56. Baza Lotnicza – Inowrocław, Dywizjon Rozpoznania Powietrznego – Mirosławiec, Centralna Grupa Taktycznych Zespołów Kontroli Obszaru Powietrznego – Inowrocław.

Należy podkreślić, że możliwości wykonawcze wojsk aeromobilnych będą w zasadniczej mierze wynikać z możliwości środków transportu (śmigłowców i samolotów) oraz wsparcia udzielonego przez własne lotnictwo. Promień taktyczny działania 25. BKPow. i jednostek śmigłowców bojowych wynosi około 150-200 km i jest podyktowany możliwościami maszyn i ich promieniem działania, w przypadku 6. BPD, a w zasadzie jej części, możliwości te będą większe, ale w większym stopniu uzależnione od wsparcia lotnictwa bojowego i transportowego.

Bataliony aeromobilne

Bataliony liniowe obu brygad zaliczane są do tzw. pododdziałów lekkich, choć organizacja i wyposażenie poszczególnych jednostek różnią się. Przykładowo, 18. batalion powietrznodesantowy, jako jedyny w tym rodzaju wojsk, posiada kompanie szturmową i wsparcia z pojazdami HMMVW w charakterze pojazdów transportowych i nośników (ciągników) uzbrojenia.

Ogólnie jednak bataliony powietrznodesantowe i kawalerii powietrznej posiadają kompanię dowodzenia, trzy kompanie liniowe (szturmowe), kompanię wsparcia, taktyczny zespół koordynacji operacji powietrznych oraz kompanię logistyczną i zespół zabezpieczenia medycznego.

Kompania szturmowa składa się z trzech plutonów szturmowych, plutonu przeciwpancernego z sześcioma lub dziewięcioma obsługami przenośnych wyrzutni pocisków Spike-LR, a także z sekcji strzelców wyborowych i drużyny transportowej. Drużyny szturmowe są nieduże (siedmioosobowe), pluton to trzy drużyny oraz drużyna dowodzenia z moździerzem LM-60D kalibru 60 mm i środkami do rozwijania systemu łączności grupy bojowej.

Kompania wsparcia składa się z drużyny dowodzenia, trzech plutonów moździerzy i drużyny gospodarczej, a kompania dowodzenia z plutonu łączności, plutonu rozpoznawczego, plutonu regulacji ruchu i plutonu logistycznego.

W skład batalionów dowodzenia obu brygad wchodzą kompania łączności, kompania rozpoznawcza, kompania saperów, bateria przeciwlotnicza, kompania regulacji ruchu, pluton przeciwchemiczny i kompania logistyczna. Batalion dowodzenia 6. BPD posiada dodatkowo kompanię zabezpieczenia lądowania.

W czasie działań bojowych kompanie saperów stają się samodzielnymi pododdziałami, podporządkowanymi dowódcom obu brygad, ale w praktyce działają w składzie taktycznych grup bojowych. Kompania saperów brygady powietrznodesantowej składa się z dowództwa, dwóch plutonów saperów, plutonu płetwonurków, drużyny robót inżynieryjnych, drużyny minowania, drużyny wydobywania i oczyszczania wody, drużyny zabezpieczenia, drużyny zaopatrzenia i drużyny transportowej. Z kolei kompania saperów brygady kawalerii powietrznej składa się z dowództwa, trzech plutonów saperów, plutonu płetwonurków, drużyny robót inżynieryjnych, drużyny wydobywania i oczyszczania wody i drużyny zabezpieczenia.

Potencjał bojowy batalionów aeromobilnych ma ogólny wpływ na charakterystykę formacji kawalerii powietrznej i powietrznodesantowych. Wedle obecnie funkcjonujących uregulowań regulaminowych batalion powietrznodesantowy może utrzymywać obszar o szerokości 3-5 km i głębokości 3 km, przykładowo, w czasie ćwiczeń w 2012 r. głębokość rejonu obrony 6. BPD działającej całością sił ustalono na 17 km.

Środki transportowe i wsparcia – śmigłowce

Podstawowymi śmigłowcami użytkowanymi przez wojska aeromobilne są to śmigłowce rodziny W-3 Sokół, oraz Mi-8 i Mi 17. Śmigłowce te skupione są w dwóch dywizjonach – 1. Dywizjonie Lotniczym składającym się z eskadry śmigłowców Mi-8 i eskadry maszyn Mi-17, natomiast 7. Dywizjon Lotniczy ma dwie eskadry na śmigłowcach W-3WA Sokół oraz trzy Sokoły w wersji rozpoznawczej Porcjon-2/3 i jedną maszynę W-3 PSOT, czyli powietrzne stanowisko obserwacji terenu. Pierwszy dywizjon posiadać ma etatowo 28 śmigłowców ciężkich, drugi – 32 maszyny lekkie.

Dodatkowo do jednostek lotniczych zalicza się Powietrzną Jednostkę Ewakuacji Medycznej (Nowy Glinik) z dwoma śmigłowcami Mi-17AE i dwoma W-3AE.

49. Baza Lotnicza ma dwie eskadry śmigłowców bojowych Mi-24D, łącznie etatowo 24 maszyny, 56. Baza Lotnicza – jedną eskadrę śmigłowców bojowych Mi-24W – 12 maszyn, poza tym obie bazy lotnicze posiadają po jednej eskadrze śmigłowców wielozadaniowych Mi-2, łącznie etatowo 32 maszyny. Dywizjon rozpoznania powietrznego ma posiadać eskadrę bezzałogowych systemów rozpoznawczych klasy mini i eskadrę bezzałogowych systemów rozpoznawczych klasy taktycznej.

W kwietniu 2015 r. w MON, jako zwycięzcę postępowania w zakresie pozyskania nowych wielozadaniowych śmigłowców dla SZ RP, wskazało maszynę Airbus Helicopters H225M Caracal.

Caracal PL 1

Mimo, że ogólnymi zdolnościami transportowymi H225M najbardziej, spośród trzech branych pod uwagę konkurentów, odpowiada Mi-17, nie posiada jednak, tak jak konstrukcja rosyjska, rampy lub dużych tylnych wrót ładunkowych. Z punktu widzenia transportu samych żołnierzy różnica mało istotna, z uwagi na transport śmigłowcami również broni ciężkiej poważna, bowiem tylko poprzez szerokie drzwi tylne i rampę można szybko wyładować np. ważące 300 kg moździerze M-98, skrzynie z amunicją, wyposażeniem i zaopatrzeniem, małe pojazdy, np. motocykle, quady, które można transportować wewnątrz śmigłowca tej klasy.

Patrząc z tej perspektywy, decyzja o zmianie kształtu zamówienia, przypomnijmy, z planowanych 48 śmigłowców w wersji transportowej zakupione zostanie tylko 16 – w celu zastąpienia Mi-8 – a także o utrzymaniu w dalszej eksploatacji Mi-17 wydaje się zrozumiała i oparta na racjonalnych przesłankach. Jedynym obecnie racjonalnym ekonomicznie i funkcjonalnie rozwiązaniem problemu transportu sprzętu i ładunków byłby zakup maszyn ciężkich klasy CH-47 Chinook.

Zakup kilkunastu (od 12 do 24 sztuk) śmigłowców CH-47F mógłby rozwiązać problem utrzymania odpowiednich zdolności transportowych po wycofaniu maszyn rodziny Mi-17. Należy jednak mieć świadomość, że wyjątkowo wysokie koszty wprowadzenia, jak i użytkowania tych maszyn, zapewne wielokrotnie wyższe niż maszyn z zakładów im. Mila, powodują, że nie należy spodziewać się konkretnego planu pozyskania śmigłowców klasy 20-30 ton przed 2022 r.

Jednak problem zapewnienia brygadom lekkim odpowiednich możliwości transportowych jest kwestią zasadniczą dla dalszego funkcjonowania i możliwości rozwoju wojsk aeromoblinych.

Jeszcze niedawno MON zapowiadało wstępnie zakup dla SZ RP docelowo nawet 200 śmigłowców różnego typu – 90 maszyn wielozadaniowych, 32 szturmowe, 54 transportowe, 24 ciężkie transportowe. Wydaje się, że te ambitne plany w zderzeniu z rzeczywistością są nieaktualne. Należy wziąć bowiem pod uwagę, że szacowany koszt zakupu 50 maszyn Caracal może wynieść nawet 13 mld PLN, czyli prawie 10% środków przeznaczonych na modernizację techniczną armii w latach 2013-2022. Zapewne drugie tyle pochłonie eksploatacja maszyn.

Środki transportowe – samoloty

Samoloty transportowe SZ RP skupione są w 3. Skrzydle Lotnictwa Transportowego (3. SLTr) w Powidzu. W skład skrzydła wchodzi 1. Baza Lotnictwa Transportowego w Warszawie z eskadrą śmigłowców, 8. Baza Lotnictwa Transportowego w Krakowie-Balicach z 12. i 13. eskadrami lotniczymi, 33. Baza Lotnictwa Transportowego w Powidzu z 14. Eskadrą Lotniczą i 7. Eskadrą Działań Specjalnych oraz trzy lotnicze Grupy Poszukiwawczo-Ratownicze.

CASA C-295M 1

Posiadane obecnie 21 samoloty C-130E i C-295M zabezpieczają potrzeby transportowe SZ RP i nie wydaje się zasadne zwiększanie ich ilości w najbliższych latach.

Zasadnicze wyposażenie 3. SLTr stanowi 16 maszyn C-295M, zgrupowanych w 8. Bazie Lotnictwa Transportowego. Casy są prawdziwymi „końmi roboczymi” polskich sił zbrojnych – zapewniają nie tylko możliwość szkolenia skoczków, ale także (ze względu na szczupłość środków) transport zaopatrzenia także na potrzeby kontyngentów wojskowych (latały min do Afganistanu). Maszyny zabierają na pokład do 9700 kg ładunku, 5 palet 463L, bądź do 47 spadochroniarzy. Cięższe samoloty transportowe to pięć C-130E Hercules, znajdujących się na stanie 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu, samoloty otrzymane od Stanów Zjednoczonych w ramach programu FMF, dość stare, ponieważ wyprodukowane w latach siedemdziesiątych i wymagające w najbliższym czasie wymiany. Na pokład mogą zabrać do 19 ton ładunku, m.in. 2-3 pojazdy klasy HMMWV, 6 palet 463L lub 64 skoczków. Trudno się spodziewać, aby w najbliższym czasie MON zdecydowało się na poszerzenie floty maszyn tej klasy.

Zasobniki desantowe 1

Zasobnik ZT-100, ładowność do 100 kg. Stosowanie wyłącznie lekkich zasobników sprawiało, że realny potencjał 6. BPD był mniej niż iluzoryczny.

Siły Zbrojne RP posiadają także 37 samolotów An-28/M-28 w różnych wersjach, z tego 14 egzemplarzy w Marynarce Wojennej i 23 w Siłach Powietrznych, m.in. w 8. BLTr (8 sztuk) i 33. BLTr (7 sztuk). Są to lekkie maszyny o zdolnościach krótkiego startu i lądowania, mogące operować z lądowisk gruntowych. Służą przede wszystkim do zadań pomocniczych, w tym do szkolenia pilotów i transportu ludzi oraz niewielkich ładunków. Na pokład mogą zabrać do 17 skoczków lub 2000 kg ładunku.

Dodatkowo MON bierze udział w międzynarodowym projekcie Multi Role Transport Tanker. Wraz z Holandią, Norwegią negocjowany jest zakup czterech wielozadaniowych samolotów tankowania powietrznego A330M MRTT, które będą działały w ramach wspólnej jednostki z macierzystą bazą w Eindhoven. Maszyny te dysponują dość dużymi możliwościami transportowymi i z pewnością mogą odciążyć Casy i Herculesy w zadaniach związanych z zabezpieczeniem materiałowym ewentualnych kolejnych polskich kontyngentów wojskowych. Interesującym wątkiem jest jak zostanie uregulowana kwestia wykorzystania tych maszyn w przypadku działań w czasie kryzysu lub wojny.

Zasobniki desantowe 2

Zasobniki towarowe Container Delivery System A-22 o wymiarach podstawy 48 x 48 cali, wysokości 62 cali i masie do 650 kg. Zasobniki CDS służą do przerzutu żywności, paliwa i amunicji.

Warto wspomnieć, że od 2009 roku 6. Brygada Powietrznodesantowa ma możliwość zaopatrywania swych pododdziałów z powietrza. Po kilkunastu latach przerwy przeszkoleni m. in. przez Hiszpanów z Airbus Military, żołnierze kompanii zabezpieczenia desantowania, wchodzącej w skład 6. batalionu logistycznego, a mogli „zrzucić” pierwsze ciężkie ładunki. Wcześniej przez kilka lat zrzuty ograniczały się wyłącznie do lekkich zasobników towarowych.

W ogólnej ocenie środki transportowe jakimi dysponuje Wojsko Polskie umożliwiają jednorazowe przerzucenie (oraz zabezpieczenie materiałowe) przy pomocy wszystkich dostępnych śmigłowców i samolotów jednego słabego batalionu – w przybliżeniu takiego jaki obecnie funkcjonuje w ramach 6. czy 25. Brygady.

Z tego względu i z uwagi na słabość środków wspierających, a także ewentualne trudności z zabezpieczeniem działań pod względem materiałowym, bardziej prawdopodobne wydaje się jednak wykorzystanie w walce mniejszych grup desantowych, szczebla plutonu lub kompanii. Należy zatem postawić tezę, że o ile w siłach średnich i ciężkich podstawowym modułem bojowym jest batalion (batalionowa grupa bojowa), o tyle w wojskach aeromobilnych – z uwagi na stan sił i środków – będą to plutony, rzadziej kompanie. Teoretycznie 25. BKPow. jest w stanie wydzielić dwie taktyczne grupy bojowe w sile wzmocnionego batalionu lub 6-8 szwadronowych grup bojowych, dla 6. BPD będą to trzy TGB lub 9-12 SzGB.

Tara desantowa Casa C295M

Platform Delivery System – tara desantowa umożliwiająca transport większych ładunków, sprzętu, w tym mniejszych pojazdów, o masie do 12 ton – w zależności od wersji.

Zgodnie z analizami dotyczącymi sił aeromobilnych manewr pionowy sił „lekkich” z użyciem skupionych sił lotniczych jest opłacalny, po warunkiem jednak, że zostanie racjonalnie zaplanowany i przeprowadzony we współdziałaniu z innymi rodzajami wojsk i uderzeniami lotnictwa.

Wzmocnienie potencjału

Jednostki powietrznodesantowe ze względu na specyfikę wykonywanych zadań powinny diametralnie różnić się organizacją i wyposażeniem od jednostek ogólnowojskowych. Struktura pododdziałów przygotowanych „do desantu” powinna umożliwiać proste wydzielenie komponentu zadaniowego – rzutu szturmowego (plutony, kompanie szturmowe) oraz wzmocnienia (pododdziały wsparcia wyposażone w moździerze, zestawy przeciwpancerne, zestawy przeciwlotnicze).

Podstawowym „modułem” powinien być pluton szturmowy – składający się z trzech drużyn szturmowych i sekcji dowodzenia. Drużyny powinny być większe niż obecnie, tj. co najmniej dziewięciosobowe, wyposażone w broń strzelecką indywidualną i zespołową, a także lekką broń przeciwpancerną (przeciw umocnieniom polowym), zdolne do samodzielnego prowadzenia działań, np. szturmu budynków. Trzy takie plutony oraz pluton wsparcia z trzema moździerzami LM-60D, trzema zestawami Spike-LR i drużyną strzelców wyborowych z karabinami wyborowymi kalibru 7,62 mm i 12,7 mm, to kompania szturmowa, która może być wzmocniona kolejnymi plutonami szturmowymi bądź wsparcia.

Amunicja Carl Gustav 84 mm

Specyfika zadań wymusza na drużynie aeromobilnej posiadanie lekkiej broni wsparcia. Ze względu na ograniczenia powinna być to broń możliwie uniwersalna. W takie potrzeby dobrze wpisuje się działo bezodrzutowe Carl-Gustaf, który dysponuje szerokim wachlarzem amunicji przeznaczonej nie tylko do niszczenia pojazdów, ale i umocnień i siły żywej, widocznej na zdjęciu. Jest to popularne rozwiązanie, choć warto pamiętać, że nie jedyne.

Oprócz reorganizacji pododdziałów najniższego szczebla potrzebne jest zwiększenie mobilności pododdziałów po zrzucie. Aeromobilnej piechocie potrzeba lekkich pojazdów, których przerzut nie byłby problemem dla posiadanych przez SZ RP środków, a które zapewniłyby manewr środkami ogniowymi. Obecnie moździerze M-98 transportowane są bezpośrednio na stanowiska, z którego będą prowadzić ogień. W przypadku niebezpieczeństwa i potrzeby nagłego opuszczenia rejonu działań (z reguły oprócz zasadniczego stanowiska ogniowego przygotowuje się jedno – dwa stanowiska zapasowe, odległe od 400-600 m od siebie) dowódcy nie pozostaje nic innego jak porzucenie sprzętu – jak wspomniano M-98 z wózkiem transportowym ma masę około 300 kg. Dodatkowo pojazdy te stanowiłyby szczątkową formę zaplecza logistycznego i zapewniałyby transport amunicji lub zaopatrzenia z punktu zrzutu do jednostek walczących.

MON prowadzi kilka postępowań celem pozyskania pojazdów, które docelowo maja trafić także do pododdziałów aeromobilnych.

Pojazdy ogólnowojskowe – Mustang

MON w ramach obecnego PMT planuje zakup 1600 nowych pojazdów osobowo-ciężarowych wysokiej mobilności, które zastąpią eksploatowane obecnie samochody terenowe Honker. Wymagany jest napęd 4×4, możliwość przewozu w wersji nieopancerzonej 9 osób lub 2000 kg ładunku. Pojazd ma mieć dach w dwóch odmianach: miękkiej, demontowanej, wykonanej z materiału (soft top) oraz klasycznej metalowej (hard top). Prócz tego ma być także wersja opancerzona do poziomu 2 (w tym szyby) oraz 2b dla ochrony przeciwminowej według STANAG 4569A/B. Dopuszczalna masa całkowita Mustanga nie powinna przekraczać 3500 kg.

Tarpan Honker 2324 1

W ramach modernizacji technicznej SZ RP polski resort obrony planuje zakup 1,6 tys. nowych samochodów terenowych, które mają zastąpić Honkery. Część Mustangów zapewne trafi do jednostek aeromobilnych.

Pojazd musi mieć siedzenia absorbujące energię wybuchu (w wersji opancerzonej) i minimum trzypunktowe pasy bezpieczeństwa. Wymagana prędkość maksymalna nie może być mniejsza niż 90 km/h po szosie i 50 km/h w terenie, a minimalny zasięg to 650 km. Pojazdy mają być zdolne do ciągnięcia przyczepy o masie do 750 kg. Wymagana jest także możliwość transportu na pokładzie samolotów transportowych, m.in. C-130 Hercules.

Pojazdy wielozadaniowe – Pegaz

Ze względu na niejawny tryb postępowania, nie jest możliwe publikowanie wymagań taktyczno-technicznych stawianych pojazdom Pegaz. Wiadomo, że MON zakłada zakup około 500 pojazdów wielozadaniowych w dwóch odmianach: bojowej i dowodzenia. Mimo tytułu postępowania, wozy mają być zakupione nie tylko dla Wojsk Specjalnych, ale i Wojsk Lądowych.

Lekkie pojazdy rozpoznawczo-uderzeniowe – Żmija

MON ogłosiło także postępowanie przetarg na dostawę stu osiemnastu pojazdów dalekiego rozpoznania o kryptonimie Żmija. Według wstępnych wymogów mają to być pojazdy z niezależnym napędem 4×4, o masie własne do 1700 kg i możliwości przewozu minimum trzech osób i 900 kg ładunku. Zasięg po drogach utwardzonych to minimum 800 km (wartość pożądana to 1200 km), silnik o mocy co najmniej 90 kW (123 KM) ma zapewniać prędkość maksymalną 100 km/h (pożądana do 120 km/h). Na drogach gruntowych wartości wymagane maleją odpowiednio do 60 km/h (70 km/h). Minimalną głębokość brodzenia określono na 0,5 m, pokonywania rowów o szerokości do 0,6 m i przeszkód pionowych o wysokości do 0,3 m. Pojazd musi być wyposażony w czteropunktowe pasy bezpieczeństwa i siedzenia absorbujące energię wybuchu, podłoga Żmii ma zapewniać ochronę na poziomie 1 według STANAG 4569, a koła muszą mieć wkładki run-flat. Pojazd ma być uzbrojony w karabin maszynowy kalibru 7,62 lub kalibru 12,7 mm albo granatnik automatyczny kalibru 40 mm, dodatkowo wyposażony powinien być w uchwyt dla karabinu maszynowego kalibru 7,62 mm na stanowisku dowódcy. Gabaryty pojazdu powinny umożliwiać transport na pokładzie średniego samolotu transportowego C-130 lub na podwieszeniu zewnętrznym pod śmigłowcami, jak również zapewnić możliwość desantowania metodą spadochronową. Założono 7-dniową autonomiczność działania grupy

Pojazdy oraz przyczepy wysokiej mobilności

Najciekawszym, z punktu widzenia jednostek podległych ZWAiZ, jest jednak dialog techniczny w sprawie 80 pojazdów i 160 przyczep wysokiej mobilności specjalnie dla jednostek aeromobilnych. MON poszukuje małych, tj. o długości do 3,6 m, szerokości do 2,1 m i wysokości do 2,3 m, pojazdów w układzie 4×4 lub 6×6, które można „zrzucać”, przy pomocy 12-stopowej platformy PDS, z C-295M i C-130 lub transportować na zawiesiu pod śmigłowcem Mi-17 (H225M). Pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej 3500 kg mają mieć ładowność 1200 kg. Wóz ma mieć możliwość transportu 4 żołnierzy lub dwóch i rannego na noszach, albo dwóch i zasobnika CDS A-22. Pojazd ma mieć możliwość szybkiego montażu stanowiska strzeleckiego dla karabinu maszynowego, bądź zestawu Spike-LR. Oprócz tego pojazd ma mieć możliwość holowania dwóch przyczepek – każda o masie do 750 kg (i ładowności 450 kg) lub też przyczepki i zestawu przeciwlotniczego ZUR-23-2 lub moździerza M-98.

Alvis Supacat 6x6

Nie wiadomo, czy Inspektorat Uzbrojenia MON szuka pojazdu na kształt wszędołazu Alvis Supacat 6×6, czy może bardziej konwencjonalnej konstrukcji.

Generalnie dość niejednoznaczne, jeśli chodzi o kształt pojazdu, wymagania jasno mówią o docelowym przeznaczeniu tych pojazdów. Mają to być długo wyczekiwane i potrzebne środki holownicze dla „ciężkiego” oręża batalionów lekkich.

Środki rozpoznawcze

Oprócz naziemnych systemów zwiadowczych i wskazywania celów, kompanie i bataliony aeromobilne powinny posiadać bezzałogowe środki rozpoznawcze. Polskie przyszłe drony klasy taktycznej i MALE, czy też uderzeniowe, będą stacjonować w Mirosławcu i pozostawać do dyspozycji dowództwa szczebla operacyjnego i nie należy się spodziewać, aby w czasie wojny w takie środki zostały wyposażone jednostki aeromobline. Natomiast małe BŚR klasy mini i mikro – są zarówno potrzebne jak i przystępne cenowo. Kompanie operujące na terenie zajętym przez nieprzyjaciela muszą dysponować odpowiednim obrazem sytuacji. Ze względu na sposób przerzutu nie mogą liczyć na zaawansowane środki rozpoznawcze bazujące na platformach lądowych, a śmigłowce załogowe nie zawsze będą mogły podjąć ryzyko operowania w głębi ugrupowania przeciwnika.

Lekkie haubice dla desantu?

Często można się spotkać z pomysłem wyposażenia jednostek aeromobilnych w lekkie haubice holowane. Haubice kalibru 105, a nawet kalibru 155 mm, o masie od 1500 do 4000 kg, można bez większych problemów transportować na zawiesiach pod śmigłowcami, a w niektórych wypadkach nawet zrzucać z samolotów. Z pewnością taka broń zwiększyłaby możliwości formacji. Jednak należy pamiętać samo posiadanie haubic to nie wszystko. Praktyczne wykorzystanie tej broni oznacza zwielokrotnienie potrzeb z zakresu transportu (przerzut, dział, amunicji, środków ciągu itd.) co nie jest obecnie akceptowalne przy nader skromnych polskich możliwościach.

Środki przeciwlotnicze

Obecnie obie brygady dysponują standardowymi środkami przeciwlotniczymi Wojsk Lądowych – zestawami rakietowo-artyleryjskimi ZUR-23-2 oraz przenośnymi przeciwlotniczymi zestawami rakietowymi Grom. Środki te w brygadach mają ograniczone możliwości zwalczania samolotów i śmigłowców, nie tyle z uwagi na możliwości bojowe, ale ze względu m.in. na brak jednolitego systemu dowodzenia, luki w pokryciu ogniowym oraz działanie zwykle z zasadzek, jednak ciężko tutaj wprowadzić istotne zmiany w jakości tych pododdziałów. W analizie potrzeb należy pamiętać, że podstawą prowadzenia skutecznych aeromoblinych jest kontrola przestrzeni powietrznej nad obszarem operacji, a to może zapewnić jedynie własne (sojusznicze) lotnictwo bojowe, czyli polskie Siły Powietrzne.

Ograniczone możliwości

Niezależnie od tego w jaki sposób zostanie wzmocniony potencjał pododdziałów aeromobilnych, należy mieć świadomość, że zasadniczo możliwości wykorzystania tych formacji pozostaną niezmienione. Podczas obrony terytorium kraju – podstawowego zadania SZ RP – jednostki aeromobline będą wydzielały niewielkie pododdziały do realizowania szeregu zadań szczebla taktycznego. Istotna zmiana tego stanu byłaby długotrwałym i bardzo kosztowny procesem, który może prowadzić tylko do wydrenowania budżetu ze środków, nie dając przy tym gwarancji wymiernych korzyści.

Caracal + haubica 105 mm

Co prawda można transportować sprzęt na zawiesiu pod śmigłowcem, ale ten sposób generuje dodatkowe komplikacje i ograniczenia, których należy unikać. Na zdjęciu brazylijski H225M z haubicą kalibru 105 mm.

Nie należy jednak wpadać w skrajność i zupełnie marginalizować wojsk aeromobilnych. Wszelki wysiłek powinien być skupiony na doskonaleniu struktur oraz wypracowania najwłaściwszej koncepcji wykorzystania niewielkich pododdziałów aeromobilnych podczas kombinowanych operacji – zarówno o charakterze zaczepnym, jak i obronnym.

Dywizja Desantowo-Szturmowa

W istocie powyższa nazwa jest prowokacją. Nie proponujemy utworzenia kolejnej struktury dowodzącej w gruncie rzeczy nielicznymi poddziałami walczącymi. Nie proponujemy rozbudowy wojsk aeromobilnych, widzimy natomiast potrzebę połączenia 25. BKPow. i 6. BPD w jedną strukturę. W skład jej powinny wejść dwa pułki aeromobilne – pułk kawalerii powietrznej powstały w wyniku połączenia 1 i 7. bkpow oraz pułk powietrzno desantowy z 16 i 18. bpd. Pułki o identycznej strukturze (kompanijnej), z identycznym uzbrojeniem i wyposażeniem. Mimo odmiennej nazwy zachowanej z uwagi na tradycję, żołnierze obu pułków będą przechodzić identyczne szkolenie i będą gotowi do prowadzenia operacji desantowych zarówno z wykorzystaniem spadochronów, jaki i śmigłowców. Trzeci pułk powinien mieć charakter „cięższy”, tj. nieprzygotowany do skoków, lecz zachowujący możliwość transportu powietrznego. Jego wyposażeniem powinny być lekkie pojazdy patrolowe, pułk będzie dysponował nieco inną organizacją i zdecydowanie większą siłą ognia w stosunku do pułków „lekkich”. Pułk mógłby powstać na bazie 22. batalionu piechoty górskiej. „Dywizję” powinien uzupełniać „batalion” rozpoznawczy, powstały na bazie 6. bpd, co z kolei wprowadza zmianę w organizacji batalionu dowodzenia gdzie zlikwidowana zostałaby kompania rozpoznawcza. Szkolenie w batalionie powinno obejmować w dużym stopniu tematykę działań specjalnych.

Struktura – przykład

Jednostka posiadałaby następujące pododdziały bojowe. Batalion dowodzenia, w skład którego weszłyby dwie kompanie dowodzenia, bateria przeciwlotnicza, pluton chemiczny, pluton saperów, kompania logistyczna, grupa zabezpieczenia medycznego. Batalion rozpoznawczy (batalion dalekiego rozpoznania i działań specjalnych) w składzie trzech kompanii rozpoznawczych. Pułk kawalerii powietrznej w składzie kompania dowodzenia, pięć szwadronów (kompanii), kawalerii powietrznej, kompania moździerzy (5 plutonów po 3 sztuki M-98), szwadron (kompania) logistyczny. Pułk powietrznodesantowy, w składzie kompania dowodzenia, pięć kompanii powietrznodesantowych, kompania moździerzy (5 plutonów po 3 sztuki M-98), kompania logistyczna. Pułk piechoty, w składzie składzie kompania dowodzenia, pięć kompanii powietrznodesantowych, kompania moździerzy (5 plutonów po 3 sztuki M-98), kompania logistyczna.

Razem czy osobno?

Interesującą kwestią jest temat podległości dywizjonów śmigłowców. Obecnie oba dywizjony, tj. 1. i 7. Dywizjony Lotnicze z Nowego Glinika i Leźnicy Wielkiej podlegają bezpośrednio dowódcy 25. BKPow. Niemniej w MON pojawiła się niedawno koncepcja połączenia potencjału wszystkich dywizjonów w „skrzydło” śmigłowcowe – gdzie obecne dywizjony zostaną zamienione na bazy lotnictwa. Wedle dość wstępnych założeń w Leźnicy Wielkiej miałby stacjonować dotychczas podległe 25. BKPow. eskadry, dodatkowo 7. Eskadra Działań Specjalnych, która dziś jest w Powidzu i podlega 33. BLTr. Podobnie w Nowym Gliniku, oraz Latkowie koło Inowrocławia, gdzie stacjonują śmigłowce 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych. Wedle zamysłów docelowo skrzydło wchłonęłoby także śmigłowce należące do Marynarki Wojennej.

Mi-24

Mimo, że śmigłowce szturmowe nie znajdują się bezpośrednio na wyposażeniu 25. Brygady Kawalerii Powietrznej, to odgrywają niezmiernie istotne rolę dla jej funkcjonowania. Piechota bez wozów bojowych i artylerii skazana jest na wsparcie z powietrza – a to mogą zapewnić wyspecjalizowane śmigłowce.

Z jednej strony może to wzbudzać pewnego rodzaju emocje – wszak oczywistym wydaje się aby jednostka tak ściśle związana ze śmigłowcami jak kawaleria powietrzna posiadała własne środki transportowe. Z drugiej strony należy pamiętać ze 25. BKPow. jest jednostką bezpośrednio podległą ZWAiZ podobnie jak 1. BLWL. Polskie możliwości zmuszają do możliwie efektownego wykorzystania całej floty śmigłowców. A to można uzyskać koordynując ich działalność przez jeden podmiot. Zwłaszcza że śmigłowce „działają na rzecz” nie tylko formacji aeromobilnych, ale także wojsk specjalnych, jednostek rozpoznawczych oraz pododdziałów ogólnowojskowych, realizując cały szereg zadań i przedsięwzięć.

Zakończenie

Pomimo defensywnej doktryny naszych Sił Zbrojnych, potrzeba utrzymania komponentu wojsk aeromobilnych wydaje się konieczna. Dwa czynniki determinują takie działania – po pierwsze obecność SZ RP w strukturach NATO, która obliguje nas do wystawienia własnych sił w ramach międzynarodowych sił szybkiego reagowania, po drugie, potrzeby operacyjne wynikające z ogniskowo-przestrzennego charakteru współczesnego pola walki. Wojska aeromobilne wpisują się w koncepcje sił, które mogą oddziaływać na dużym obszarze realizując szerokie spektrum zadań począwszy od zadań opóźniających, poprzez działania przeciwdesantowe, na rajdach i innych formach działań zaczepnych kończąc.

Jednak, aby wojska aeromobilne były efektywnym narzędziem potrzeba gruntowna zmiana podejścia do problematyki kształtu i zasad funkcjonowania. Siły zbrojne nie potrzebują dwóch formacji aeromobilnych wyspecjalizowanych w wykonywaniu operacji powietrzno-manewrowych. Przy skromnym zapleczu i potencjale należy dążyć do kumulacji całych zasobów w jednym związku taktycznym, którego zadaniem będzie zabezpieczenie potrzeb SZ RP w tego typu operacjach. Przekształcenie dwóch istniejących już brygad w jedną strukturę ma służyć przede wszystkim redukcji nadmiernych struktur sztabowo-dowódczych, a przy tym może przynieść dodatkowy efekt synergii wynikający z efektywniejszej koordynacji między różnymi podmiotami podlegającymi dziś dwóm różnym bytom.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej; Air-Pol; Alvis Group; Militarium