Współpraca śmigłowca AH-64E Apache-Guardian z bezzałogowcami

Produkowane od 2011 r. przez koncern Boeing śmigłowce bojowe AH-64E Apache-Guardian mają możliwość współpracy z bezzałogowymi systemami powietrznymi UAV (Unmanned Aerial Vehicle). Jest to związane z przeformowywaniem pododdziałów śmigłowców bojowych US Army w jednostki uderzeniowo-rozpo- znawcze, wyposażone w załogowe AH-64D/E oraz BSL typów RQ-7 Shadow v2 i MQ-1C Gray Eagle. Wiropłaty załogowe i UAV mają współpracować w ramach grup lotniczych zgodnie z założeniami MUM-T (Manned-Unmanned Teaming) – przykładowo typowe ugrupowanie to sześć śmigłowców AH-64E (z tego dwa z radarem AN/APG-78 Longbow) oraz dwa bezzałogowce RQ-7B.

ah-64e_apache_guardian_mozliwosciKonfiguracja śmigłowca AH-64E Apache-Guardian dostarczana obecnie US Army.

US Army na śmigłowcach AH-64D Longbow Apache i AH-64E Apache-Guardian wprowadza zdolność do operowania z BSL za pomocą łącza TCDL (Tactical Common Data Link) stopniowo w ramach pięciu poziomów LOI (Level Of Interoperability:

1. LOI Level I – odbiór danych przekazanych przez BSL RQ-7 Shadow v2 lub MQ-1C Gray Eagle do naziemnej stacji kontroli.

2. LOI Level II – bezpośredni odbiór danych z BSL.

3. LOI Level III – możliwość kierowania wyposażeniem rozpoznawczym bezzałogowca i użycia uzbrojenia przenoszonego przez BSL przez załogę śmigłowca (pod kontrolą obsługi ze stacji naziemnej).

4. LOI Level IV – możliwość kierowania bezzałogowcem w czasie lotu (pod kontrolą obsługi ze stacji naziemnej).

5. LOI Level V – pełna możliwość kierowania bezzałogowcem w czasie startu, lotu i lądowania.

Jednakże odbiorcy eksportowi śmigłowców AH-64 mogą otrzymać maszyny jedynie ze zdolnością do współpracy na poziomie II. Zakup śmigłowców z awioniką dostosowaną do kierowania bezzałogowcami wymaga uzyskania odrębnej zgodny administracji rządowej Stanów Zjednoczonych.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Boeing; US Army

Modernizacja polskich czołgów Leopard 2A4 do standardu Leopard 2PL

28 grudnia 2015 r. Inspektorat Uzbrojenia MON podpisał z konsorcjum firm z Zakładami Mechanicznymi Bumar-Łabedy S.A. i Polską Grupą Zbrojeniową S.A. na czele umowę na remonty i modernizację czołgów Leopard 2A4 do standardu nazywanego Leopard 2PL. Kontrakt obejmuje prace na 128 pojazdach, opcjonalnie jest możliwe zmodernizowane kolejne 14 wozów, czyli razem mogłyby być unowocześnione 142 Leopardy 2A4. 18 lutego 2015 r. ZM Bumar-Łabędy S.A. podpisała z kolei umowę o strategicznej współpracy z niemieckim partnerem Rheinmetall Landsysteme GmbH, który odpowiada za techniczne przygotowanie modernizacji.

Umowa z MON obejmuje modernizację czołgów, a na podstawie odrębnej umowy wykonawca zrealizuje również przeglądy wszystkich wozów na poziomie F6 i doprowadzenie ich do pełnej sprawności technicznej, a także modernizację Ośrodka Szkolenia Leopard w Swiętoszowie oraz dostawy narzędzi do obsługi logistycznej pozwalających na obsługę czołgów przez cały okres eksploatacji, modyfikację lub opracowanie dokumentacji technicznej wozu oraz symulatorów i trenażerów,  a także szkolenie załóg wozów, instruktorów i personelu technicznego.

Pod względem technicznym modernizacja zawiera następujące obszary zmian:

1. Montaż opancerzenia zewnętrznego wieży oraz wewnętrznych wielowarstwowych wykładzin przeciwododłamkowych (IBD Deisenroth Engineering i Rosomak S.A.).

2. Wymiana elektrohyraulicznego układu stabilizacji armaty i napędów wieży WNA-H22 na elektryczny E-WNA (Jenoptik Defence & Civil Systems ESW i ZM Tarnów S.A.).

3. Dostosowanie armaty kal. 120 mm do nowych rodzajów amunicji, tj. nabojów przeciwpancernych DM63 i nabojów wielozadaniowych DM11 (lub ich polskich odpowiedników jeśli ich osiągi będą zbliżone), wprowadzenie układu programowania zapalników ACMi, modyfikacja systemu kierowania ogniem, modernizację armaty (wymiana hamulca odrzutu, wymiana hydrauliczno-pneumatycznego zespołu oporopowrotnego na pneumatyczny, wprowadzenie wskaźnika odrzutu, wprowadzenie pojemnika na denka łusek), wprowadzenie elektronicznego układu odpalania armaty (Rheinmetall Waffe Munition).

4. Modernizacja przyrządu obserwacyjno-celowniczego działonowego EMES-15A1 poprzez montaż kamery termowizyjnej KLW-1 Asteria lub jej modułów (Rheinmetall Defence Electronics, Airbus DS Optronics i PCO S.A.).

5. Montaż przyrządu obserwacyjno-celowniczego dowódcy PERI-R17A3L4CP z kamerą termowizyjną KLW-1 Asteria (Rheinmetall Defence Electronics, Airbus DS Optronics i PCO S.A.).

6. Montaż dzienno-nocnej kamery cofania kierowcy KDN-1T Nyks (PCO S.A.).

7. Montaż monitora-pulpitu dowódcy CCMS i modernizacja bloku sterowania RPP pozwalające na: przekazywanie obrazu z przyrządów EMES-15A1 lub PERI-R17A3L4CP, sterowanie systemami wieżowymi przez dowódcę zgodnie z zasadą hunter-killer i testowanie systemów wieży (Rheinmetall Landsysteme, Rheinmetall Waffe Munition, Rheinmetall Defence Electronics, Airbus DS Optronics).

8. Montaż cyfrowej magistrali komunikacyjnej CAN-BUS (Rheinmetall Landsysteme, Rheinmetall Defence Electronics).

9. Montaż układu przeciwwybuchowego przedziału załogi i przeciwpożarowego przedziału napędowego Deugra ze zbiornikami DeuGen-N ze środkiem gaśniczymi DeuGen-N i nową jednostką sterującą (Deugra).

10. Montaż pomocniczego zespołu prądotwórczego o mocy 17 kVA (Rheinmetall Landsysteme).

11. Montaż dodatkowych koszy transportowych na wieży,  montaż schowków i uchwytów.

12. Modyfikacje urządzeń holowniczo-ewakuacyjnych dostosowujących je do zwiększonej masy czołgu.

13. Montaż systemu zarządzania polem walki BMS (Battle Management System) oraz zintegrowanych podsystemów łączności i transmisji danych oraz utajniającego (opcjonalnie).

Masa bojowa Leoparda 2PL nie powinna przekroczyć 60 ton, co jest związane z wytrzymałością układu zawieszenia i układu jezdnego czołgu.

Prototyp pojazdu Leopard 2PL (1 szt.) ma powstać w zakładach Rheinmetall Landsysteme w I kw. 2018 r., w III kw. powinien zostać przekazany polskiemu MON w celu przeprowadzenia prób. W IV kw. 2018 r. niemiecki koncern powinien przekazać stronie polskiej partię próbna zmodernizowanych czołgów (5 szt.). Partia przedseryjna Leopardów 2PL (12 szt.) powinna powstać w I kw. 2019 r. w ZM Bumar-Łabędy we współpracy z Rheinmetallem.  W okresie od II kw. 2019 r. do III kw. 2020 r. powinna być zmodernizowana właściwa seria pojazdów (110 szt.).

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Militarium

Najnowsze plany Lockheed Martin dotyczące produkcji i rozwoju wielozadaniowego samolotu bojowego F-35 Lightning II

Datowane na czerwiec br. plany koncernu Lockheed Martin dotyczące produkcji i rozwoju wielozadaniowego samolotu bojowego F-35 Lightning II dla sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych (USAF, US Navy, USMC) oraz kontrahentów zagranicznych (partnerów w projekcie F-35 oraz nabywców w ramach programu Foreign Military Sales).

f-35_1 f-35_2 f-35_3 f-35_4 f-35_5

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Lockheed Martin

Ostateczna koncepcja Wojsk Obrony Terytorialnej? Część 1

We wrześniu 2016 r. zaprezentowano elementy opracowanej koncepcji funkcjonowania piątego Rodzaju Sił Zbrojnych – Wojsk Obrony Terytorialnej.

Na czele nowego rodzaju wojsk ma stać Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej, przekształcone z obecnie funkcjonującego Biura ds. Utworzenia OT. Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej pod względem logistycznym będzie wspierane przez Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych.

Podstawowymi zadaniami Wojsk OT mają być: przygotowanie militarnej obrony państwa na poziomie lokalnym w oparciu o infrastrukturę cywilną; wspieranie wojsk operacyjnych (Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych) w rejonach i obszarach działań wspólnych; prowadzenie działań przeciwdywersyjnych i przeciwdesantowych; wsparcie służb w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa państwa.

obrona-terytorialna-2019Zasadniczo odpowiedzialność jednej Brygady OT będzie obejmowała obszar jednego województwa. Podstawowym elementem OT będą jednak mniejsze jednostki – bataliony i kompanie.

W latach 2016-2019 ma być sformowane 17 brygad OT, po jednej w każdym województwie, za wyjątkiem województwa mazowieckiego, gdzie mają być utworzone dwie brygady. Dowództwu każdej z brygad będą podporządkowane bataliony i kompanie OT, które będą pododdziałami o dużym stopniu samodzielności.

W 2019 r. funkcjonować mają następujące brygady: 1. Brygada OT z dowództwem w Białymstoku;  2. Brygada OT z dowództwem w Lublinie;  3. Brygada OT z dowództwem w Rzeszowie;  4. Brygada OT z dowództwem w Olsztynie;  5. Brygada OT z dowództwem w Ciechanowie;  6. Brygada OT z dowództwem w Radomiu;  7. Brygada OT z dowództwem w Gdańsku;  8. Brygada OT z dowództwem w Bydgoszczy;  9. Brygada OT z dowództwem w Łodzi;  10. Brygada OT z dowództwem w Krakowie;  11. Brygada OT z dowództwem w Gliwicach;  12. Brygada OT z dowództwem w Opolu;  13. Brygada OT z dowództwem we Wrocławiu;  14. Brygada OT z dowództwem w Poznaniu;  15. Brygada OT z dowództwem w Szczecinie;  16. Brygada OT z dowództwem w Zielonej Górze i 17. Brygada OT z dowództwem w Kielcach.  Sformowane ma być również Centrum Szkolenia WOT.

Uzbrojenie i wyposażenie WOT nie powinno odbiegać od standardów wojsk operacyjnych ma stanowić broń strzelecka (pistolety wojskowe Ragun, karabinki i subkarabinki Beryl/Mini-Beryl, karabiny wyborowe Bor, karabiny maszynowe Rod, wielkokalibrowe karabiny maszynowe WKM-B, wielkokalibrowe karabiny wyborowe Tor), broń wsparcia (granatniki przeciwpancerne RPG-7, granatniki podwieszane GPBO-40, granatniki samodzielne GSBO-40, granatniki rewolwerowe RGP-40, moździerze LM-60D i LM-60K), zestawy przeciwlotnicze (zestawy artyleryjskie ZU-23-2, zestawy rakietowo-artyleryjskie ZUR-23-2, zestawy rakietowe Grom) oraz miny (miny denne MN-123 z wyrzutnią PMM,  miny przeciwburtowe MPB-ZN). Pododdziały mają mieć samochody osobowo-terenowe i ciężarowo-terenowe.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Militarium

Koncepcja floty śmigłowców bojowych i wielozadaniowych w lotnictwie Wojsk Lądowych

 Zestawienia planistyczne  z 2010 r. pokazujące oczekiwany stan śmigłowców bojowych i wielozadaniowych w 1. Brygadzie Lotnictwa Wojsk Lądowych. Brygada została utworzona rozkazem dowódcy Wojsk Lądowych z 17 maja 2011 r., sygn. PF-22/Org., do 31 grudnia 2011 r. W skład brygady weszły 49. ‚Gdański’ Pułk Śmigłowców Bojowych, 56. ‚Kujawsko-Pomorski’ Pułk Śmigłowców Bojowych, taktyczne zespoły kontroli obszaru powietrznego oraz Dywizjon Rozpoznania Powietrznego. Oba pułki śmigłowców bojowych zostały następnie przekształcone w bazy lotnicze – odpowiednio 49. Bazę Lotnicza i 56. Bazę Lotniczą.

1_Brygada LWL_1

1_Brygada_LWL_2

Warto zauważyć, że minimalna liczba nowych śmigłowców uderzeniowych w brygadzie – następców Mi-24 – została określona na 32 maszyny (trzy eskadry po 10-12 śmigłowców), a lekkich śmigłowców wielozadaniowych – następców Mi-2 – na 54 maszyny (trzy eskadry po 16 śmigłowców plus maszyny CSAR).

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Dowództwo Wojsk Lądowych/Fot. Militarium

Bojowy debiut „Superfortecy”

Bombowiec B-29 Superfortress uchodzi za jeden z najbardziej zaawansowanych technicznie samolotów II wojny światowej. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że debiut bojowy „Superfortecy” okazał się dużym rozczarowaniem.

B-29_462nd_formation_over_India_in_the_fall_of_1944_42-24506

Formacja Superfortec należących do 462. BG uchwycona w locie nad Indiami.

W 1943 r. USAAF prowadziły studia nad bombardowaniami strategicznymi Japonii w rezultacie których opracowano plan „Matterhon”, który przewidywał bombardowanie terytorium Japonii przez bombowce B-29 bazujące w Indiach, przy wykorzystaniu wysuniętych lotnisk w Chinach. Plan ten został zaakceptowany przez prezydenta F. D. Roosevelta 10 listopada 1943 r. Jednocześnie końcem 1943 r. powzięto decyzję o użyciu samolotów B-29 wyłącznie przeciwko Japonii, choć pierwotnie zakładano, że bombowce te zostaną użyte w Europie. Wykonaniem nalotów na Japonię miała się zająć 20. Armia Lotnicza (20. AF) z dowództwem w Washingtonie. W skład 20. AF wchodziły dwa dowództwa bombowe. XX Bomber Command było odpowiedzialne za użycie B-29 z terenu Indii i Chin. Z kolei XXI Bomber Command miało kontrolować jednostki Superfortec które zamierzano przerzucić na Wyspy Mariańskie, których zajęcie zaplanowano na czerwiec 1944 r., a podjęcie z ich lotnisk nalotów na Japonię na grudzień 1944 r.

58. BW przybywa do Indii

Pierwszą jednostką i jak miało się okazać jedyną jednostką XX Bomber Command było 58th Bombardment Wing (Skrzydło Bombowe). Z początkiem kwietnia 1944 r. sztab 58. BW przybył na lotnisko Chakulia, na którym 2 kwietnia wylądował pierwszy B-29. Bombowce te docierały do Indii lotem przez Afrykę. Jako pierwsze przybyły Superfortece należące do 40. BG, która zajęła lotnisko Chakulia. Do końca miesiąca do Indii dotarły także bombowce należące do 444. BG, która zajęła lotnisko Chakulia, z którego jednak, z powodu zbyt krótkiego pasa startowego, w lipcu grupa została przebazowana na lotnisko Dudhkundi. 462. BG zajęła lotnisko Piradoba, a 468. BG – Kharagpur. Piąta grupa 58. BW w postaci 472. BG pozostała w USA zatrzymując samoloty treningowe i szybko została rozwiązana. W skład skrzydła wchodziło ogółem około 150 bombowców B-29.

Budowa lotnisk

Wspomniane cztery lotniska były położone na zachód od Kalkuty i posiadały pasy startowe o długości 2300 m. Zbudowane zostały przez około 6 tys. żołnierzy wojsk inżynieryjnych oraz 27 tys. okolicznych mieszkańców, a ich koszt wyniósł 20 mln dolarów. Jeszcze większego nakładu pracy wymagały cztery kolejne lotniska wypadowe położone w Chinach, w okolicy miasta Czengtu, w odległości około 2000 km od baz indyjskich. Przy budowie lotnisk w Chinach od stycznia 1944 r. pracowało przy użyciu prymitywnych metod aż około 400 tys. robotników chińskich, którzy do 10 maja ukończyli ich budowę. Każde z tych lotnisk miało pas startowy długości 2600 metrów oraz stanowiska dla 52 bombowców. Przerwanie przez wojska japońskie tzw. „Drogi Birmańskiej” spowodowało, że całe zaopatrzenie dla lotnisk w Chinach musiało być przewiezione z Indii na pokładach samolotów, które musiały pokonać trudną trasę nad Himalajami. Były to transportowe maszyny typu C-47, C-46, C-97 i C-109, a także same B-29. 20 Superfortec dostosowano do przewozu większych ilości paliwa, co osiągnięto poprzez redukcję masy uzyskaną w wyniku wymontowania uzbrojenia oraz części zbędnego wyposażenia.

Debiut bojowy

Zgodnie z pierwotnymi planami zakładano, że B-29 osiągną gotowość bojową z dniem 1 maja 1944 r., jednak liczne trudności logistyczne spowodowały, że termin ten opóźnił się o miesiąc. Do 8 maja 1944 r. do Indii dotarło 130 samolotów B-29, podczas gdy cztery inne bombowce tego typu zostały stracone podczas przebazowania z USA.

5 czerwca 1944 r. bombowce XX Bomber Command dokonały swojego pierwszego uderzenia bombowego. Na cel zadania obrane zostały stacje kolejowe w Makasan leżącego w pobliżu Bangkoku. W operacji udział miało wziąć 112 bombowców, każdy 5-tonowym z ładunkiem bombo 227 kg, ale ostatecznie wystartowało 98 bombowców. Jedna z maszyn rozbiła się przy starcie. Spośród 77 załóg,  które dokonały bombardowania 48 zrzuciło bomby bez widoczności celu, wykorzystując radary nawigacyjne odwzorowujące rzeźbę terenu. Podczas powrotu z zadania napotkano silny wiatr czołowy na skutek którego pięciu załogom zabrakło paliwa, zmuszając je do awaryjnego lądowania bądź wodowania, przy czym zginęło łącznie pięciu lotników.
468th_Bombardment_Group_Boeing_B-29s_attacking_Rangoon_Burma

Superfortece należące do 468. BG  podczas bombardowania celu w Birmie.

Cel: Japonia

Poważniejszym sprawdzianem dla załóg B-29 miał być pierwszy nalot na cel znajdujący się na Wyspach Japońskich. Na obiekt nalotu wyznaczono stalownię Yawata zlokalizowaną na północnym wybrzeżu wyspy Kiusiu. Do akcji która miała miejsce nocą z 15 na 16 czerwca wyznaczono 68 bombowców, z których każdy miał przenieść 2 tony bomb. Pierwsze B-29 wystartowały z lotnisk w Indiach jedynie uzupełniając paliwo okolicy Czengtu i około 20 minut przed północą pierwsze z nich dotarły nad cel. Każdy samolot miał dotrzeć nad cel indywidualnie, co odnotowane zostało przez 47 załóg, z których jedynie 15 zrzuciło bomby identyfikując cel wzrokowo. Faktyczny efekt nalotu był równie żałosny co akcji sprzed 10 dni, bowiem w cel trafiła ledwie jedna bomba. Straty własne ponownie były poważne i objęły siedem Superfortec.

Samolot 42-6229 z 468. BG rozbiła się w trakcie startu, ale cała załoga ocalała. Szczęścia takiego nie miało pięć kolejnych załóg, które zginęły bądź zaginęły. Samolot o numerze 42-6220 z 444. BG rozbił się w Chinach, podobny los spotkał samolot 42-6231 z 468. BG, który w locie powrotnym rozbił się o szczyt górski. Niewiadomy dla Amerykanów pozostał los załóg samolotów 42-6230 i 42-93826 z 468. BG oraz 42-6261 należącego do 40. BG, którego załoga ostatni raz słyszana była o godz. 2.40, a więc już nad Chinami. Jak się później okazało również samolot 42-93826 rozbił się na terytorium Chin, w odległości 300 km od Czengtu, przy czym zginęła cała jego załoga.

Japończycy wykryli zbliżającą się ku Japonii bombowce przy pomocy radaru i poderwali 8 dwusilnikowych myśliwców Ki-45 Toryu należących do 4. Sentai, których załogi odnotowały zestrzelenie siedmiu B-29 oraz uszkodzenie kolejnych sześciu. Strącenie jednej z nich meldował chor. Sadamitsu Kimura, który podszedł do uchwyconego przed reflektory przeciwlotnicze nieprzyjacielskiego samolotu na odległość 20-30 metrów tak, że amerykańska załoga rozpoczęła wznoszenie obawiając się staranowania. Wtedy Kimura otworzył ogień, odnotowując odpadnięcie elementów statecznika. B-29, którym okazał się 42-6230 „Limber Dugan” z 468. BG powoli opuścił nos i wpadł w korkociąg rozbijając się z 11-osobową załogą Capt. Ivanovicha i znajdującym się dodatkowo na pokładzie korespondentem wojennym. Ponieważ samolot spadł na ląd, umożliwiło to Japończykom zbadanie wraku. Jeden z Ki-45 został uszkodzony ogniem obronnym B-29.

Ostatni stracony w tej pechowej misji B-29 to 42-6293 z 444. BG, który w wyniku awarii silnika lądował na jednym z chińskich lotnisk, a następnego dnia został wypatrzony i zniszczony na ziemi przez japońskie bombowce i myśliwce. Sześć innych B-29 powróciło z uszkodzeniami od ognia artylerii przeciwlotniczej.
678th_BS_444th_BG_Boeing_B-29-5-BW_Superfortress_42-6292

Boeing B-29 z 444. BG. Ten egzemplarz  został rozbity jeszcze przed podjęciem działań bojowych – 19 maja 1944 r.

Ogółem zginęło 44 lotników i wspomniany korespondent. Nalot ten pociągnął za sobą zużycie zapasów paliwa zgromadzonych na lotniskach w rejonie Czengtu. Kiedy nie znający lokalnych uwarunkowań gen. Arnold dowiedział się o braku możliwości wykonania kolejnej misji, na początku lipca zdymisjonował dowodzącego XX Bomber Command gen. Wolfe, którego miejsce zajął gen. Saunders.

Copyright © Redakcja Militarium

Brygada Obrony Terytorialnej w obronie w terenie górzystym

Schematy organizacji oraz zestawienia uzbrojenia i sprzętu wojskowego opracowane na potrzeby ćwiczenia „Działania obronne w terenie górzystym pk. KŁODZKO-13”.

W ćwiczeniu wzięto pod uwagę sformowaną brygadę Obrony Terytorialnej, składającą się z czterech batalionów Obrony Terytorialnej.

Wojska_OT_2013_14

Wojska_OT_2013_2

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Akademia Obrony Narodowej/Rys. Militarium

Rosyjskie makiety uzbrojenia i sprzętu wojskowego

Makiety uzbrojenia i sprzętu wojskowego dla sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej produkuje Przedsiębiorstwo Naukowo-Produkcyjne (NPP) Rusbał z siedzibą w Moskwie. Wytwarzane są makiety pojazdów, samolotów, wyrzutni rakietowych i systemów przeciwlotniczych (w położeniu marszowym i bojowym) oraz makiety zamaskowanego sprzętu wojskowego.

Makiety są wyposażone w odbijacze kątowe imitujące echo radiolokacyjne rzeczywistego sprzętu rozmieszczonego na ziemi oraz emitery radiowe oraz cieplne imitujące sygnaturę radiową i termiczną sprzętu zasilane generatorami spalinowymi. Każda makieta może być rozstawiona w czasie do 60 min. przez zespół czterech ludzi. Żywotność makiety wynosi 5 lat lub 50 cykli składania/rozkładania. Graniczne temperatury użytkowania to od -20 stopni C do +50 stopni C.

Makieta_T-72_1 Makieta_T-72_2 Makieta_9K79_Toczka Makieta_MiG-31 Makieta_Su-27 Makieta_S-300_2 Makieta_S-300_4 Makieta_S-300_5Makieta_S-300_6

 Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Rusbał

Ochrona i obrona obiektów w warunkach konfliktu militarnego

W hipotetycznej operacji militarnej na terenie kraju wystąpi wiele obiektów stacjonarnych o znaczeniu taktycznym i operacyjnym. Będą to obiekty rozlokowane czasowo, jak np. bazy logistyczne, a także obiekty stałe, np. składy, magazyny, zakłady zbrojeniowe, infrastruktura komunikacyjna, energetyczna i inne.

Zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa tych obiektów będzie istotnym elementem operacji obronnej. Przestrzenny charakter przyszłych działań zbrojnych poszerza zakres działań ochronno-obronnych, które nie będą jedynie działaniami przeciwdywersyjnymi. Obiekty ważne z punktu widzenia obronności mogą być również celem działania oddziałów wydzielonych przeciwnika, desantów powietrznych, grup rajdowych, czy nawet grup uzbrojonych, dążących do ich przejęcia w stanie nienaruszonym. Wymusza to potrzebę organizowania ochrony i obrony obiektów jako systemu działań i traktowania ich jako zespołu wzajemnie uzupełniających się przedsięwzięć, takich jak rozbudowa fortyfikacyjna, działanie na przedpolach, czy działania manewrowe. Przewaga poszczególnych elementów tego systemu będzie zależeć w głównej mierze od rodzaju obiektu, poziomu zagrożenia oraz sił i środków przewidzianych do jego ochrony lub obrony.

Siły wyznaczone do obrony takich obiektów będą pochodzić z wojsk operacyjnych, obrony terytorialnej oraz pozamilitarnych ogniw obronnych, np. straży przemysłowych i obiektowych czy policji. Jednak główny ciężar działań w tym zakresie powinny wziąć na siebie pododdziały ochrony i obrony obiektów.

Batalion ochrony i obrony obiektów (booo) jest pododdziałem przeznaczonym do ochrony i obrony obiektów kategorii pierwszej, tj. obiektów szczególnie ważnych dla obronności kraju, a także obiektów wojskowych nie posiadających stałej obsady. Według stanu na 2011 r. booo były pododdziałami nowoformowanymi, rozwijanymi w oparciu o miejscowe zasoby żołnierzy rezerwy, realizującymi zadania ochronno-obronne wynikające z zamiaru i decyzji szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego. Bataliony ochrony i obrony obiektów miały być rozwijane w rejonie obiektów infrastruktury o kluczowym znaczeniu, takich jak: lotniska, porty, bazy morskie, rafinerie, zakłady przemysłu chemicznego, ośrodki administracji i inne.

boo_1Struktura batalionu ochrony i obrony obiektów.

Struktura organizacyjna batalionu ochrony i obrony obiektów była różna i dostosowana do specyfiki ochranianego obiektu. Booo składał się z drużyny dowodzenia, trzech do pięciu kompanii ochrony obiektów oraz logistyki. Kompania ochrony obiektów składała się z plutonu ochrony obiektów, plutonu moździerzy, drużyny przeciwpancernej, drużyny przeciwlotniczej oraz drużyny gospodarczej. Ponadto logistyka składała się z drużyny zaopatrzenia, remontowej i sanitarnej. W zależności od liczby kompanii, batalion ochrony i obrony obiektów mógł liczyć od 326 do 518 ludzi.

boo_3Batalion ochrony i obrony może ochraniać całością sił jeden obiekt, w zależności od jego znaczenia i wielkości, lub kilka mniejszych obiektów położonych w pobliżu siebie. Zależnie od konkretnych warunków obiektu może zaistnieć potrzeba innego podziału sił i środków. W wypadku obrony obiektów usytuowanych w odległości umożliwiającej wzajemnie oddziaływanie lub przy zazębiających się strefach działań ochronno-obronnych, booo może organizować kompanijny rejon ochrony i obrony obiektów. Prowadząc działania ochronno-obronne, batalion współdziała z siłami wojskowymi, a także z ogniwami obronnymi układu pozamilitarnego. Za nawiązanie współdziałania z układem pozamilitarnym funkcjonującym w rejonie obiektu (obiektów) odpowiedzialny był szef regionalnej administracji wojskowej.

Batalion ochrony i obrony jako samodzielny pododdział może przyjmować ugrupowanie bojowe zapewniające pełnienie służby ochronno-wartowniczej, prowadzenie działań manewrowych na bliskich podejściach do obiektu oraz prowadzenie częścią sił działań pościgowych i likwidacyjnych. O podziale sił i środków do realizacji zadań w ramach ochrony i obrony decyduje dowódca batalionu, po uwzględnieniu warunków oraz stopnia i rodzaju zagrożenia określonego obiektu. Batalion ochrony i obrony obiektów powinien być przygotowany również do prowadzenia obrony rejonu oraz działań nieregularnych.

boo_2Struktura batalionu ochrony i obrony obiektów przyjęta w ćwiczeniu „MAZURY-14”.

W związku z ewolucją zagrożeń i wymagań wobec działań ochronno-obronnych, podjęto działania w celu modyfikacji struktury i wyposażenia pododdziałów ochrony i obrony. Na bazie wniosków z prowadzonych ćwiczeń „MAZURY-14” opracowano nową strukturę batalionu ochrony i obrony obiektów, przy jednoczesnym zwiększeniu jego możliwości bojowych. Wyposażenie batalionu powinno umożliwiać jego dowódcy prowadzenie ochrony i obrony różnego rodzaju obiektów, zarówno przestrzennych (składnice, obiekty koszarowe, bazy morskie, lotniska, bazy kontenerowe, węzły komunikacyjne), linearnych (linie kolejowe, odcinki drogowe, sieci energetyczne, linie telekomunikacyjne, rurociągi paliwowe i gazowe), jak i punktowych (stanowiska dowodzenia, mosty, wiadukty, stacje przekaźnikowe, urządzenia hydrotechniczne). Ostatecznie booo miałby składać się z plutonu dowodzenia, plutonu saperów, plutonu przeciwlotniczego (opcjonalnie), trzech kompanii ochrony i obrony obiektów, kompanii wsparcia (opcjonalnie), kompanii logistycznej i grupy zabezpieczenia medycznego.

Batalion ochrony i obrony obiektów prowadzić ma następujące działania ochronno-obronne: prowadzenie obserwacji rejonu odpowiedzialności z ciągłą obserwacją osób i grup osób oraz analiza wyników obserwacji; przeciwdziałanie dywersji, sabotażowi lub innej działalności zagrażającej sprawnemu funkcjonowaniu obiektów w rejonie ochrony; nie dopuszczanie do przedostania się na teren obiektu osób postronnych przez system posterunków wartowniczych i kontrolnych na drogach prowadzących do obiektu; zapewnienie bezpieczeństwa i porządku w obiekcie w wypadku zaistnienia różnorodnych zagrożeń militarnych i niemilitarnych; utrzymywanie w obiekcie reżimu wewnętrznego (kierowanie ruchem, parkowanie pojazdów itp.); stosowanie technicznych środków służących do zabezpieczenia obiektu. Natomiast działania obronne będą sprowadzały się do: prowadzenia aktywnych i manewrowych działań obronnych na podejściach do obiektu w celu niwelowania powstałych zagrożeń; rozbudowy pierwszej linii stanowisk ogniowych w zewnętrznej strefie rejonu ochrony; rozbudowy drugiej linii stanowisk ogniowych w wewnętrznej strefie rejonu ochrony (bezpośrednio przy obiekcie); prac fortyfikacyjnych oraz ustawiania zapór inżynieryjnych na kierunkach prawdo­podobnego działania przeciwnika oraz słabo obserwowalnych (zakrytych); obrony najważniejszych elementów infrastruktury obiektów, decydujących o ich funkcjonowaniu; dozorowania wewnątrz obiektu.

Batalion ochrony i obrony obiektów otrzymuje rejon ochrony, w którym są rozmieszczone obiekty pozostające w zasięgu jego oddziaływania. Działania ochronno-obronne (pasywne) booo realizuje w strefie wewnętrznej rejonu ochrony oraz w przyległym do niej terenie, natomiast w strefie zewnętrznej rejonu ochrony (na podejściach) prowadzi działania obronne (aktywne).

boo_4Nowa struktura batalionu ochrony i obrony obiektów.

Działania ochronno-obronne mogą być prowadzone systemem załóg ochronnych lub warty. W zależności od liczby i wielkości obiektów znajdujących się w rejonie ochrony, booo wydziela ze swego składu załogi ochronne w sile co najmniej kompanii każda, w celu prowadzenia przez nie samodzielnych działań. Załoga ochronna składa się z: wart, pododdziałów do działań na podejściach i odwodu. Załoga ochronna działa w strefie obiektu oraz na bliskich podejściach do obiektu (około 3-4 km). W wypadku prowadzenia rozpoznania pieszo, wysyła się szperaczy na odległość wzrokową oraz podsłuchy. Patrol powinien posiadać środki, zapewniające utrzymanie łączności na odległość 3-4 km.

boo_5O powodzeniu działania batalionu będzie decydować umiejętne połączenie w jeden spójny system elementów ochrony stacjonarnej oraz działań manewrowych prowadzonych na podejściach do rejonu ochrony. Ponadto za kluczowe przyjmuje się właściwą współpracę oraz wymianę informacji z miejscową ludnością, administracją rządową i samorządową, policją, Strażą Graniczną i innymi formacjami układu pozamilitarnego.

Podstawą skuteczności działań ochronno-obronnych i obronnych jest ciągłe i intensywne rozpoznanie (zdobywanie informacji o przeciwniku) wszystkimi sposobami za pomocą sił własnych (obserwatorzy, patrole, posterunki, zasadzki) oraz poprzez informacje od policji, sił obrony cywilnej, straży oraz ludności mieszkającej w rejonie działań booo.

Bataliony ochrony i obrony obiektów tworzone na szczeblu regionalnym powinny posiadać skład oraz wyposażenie dostosowane do wymagań terenu i potrzeb ochranianych obiektów.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Akademia Obrony Narodowej/Fot. Militarium

Radzieckie i ukraińskie czołgi nowej generacji – od Obiekt 450 do Obiekt 477A1 Nota

Najbardziej nowoczesne i zarazem awangardowe czołgi końca istnienia ZSRR powstały w biurze konstrukcyjnym Charkowskich Zakładów Budowy Środków Transportu im. Małyszewa (ChZTM) kierowane przez A. Morozowa.

W tym ośrodku stworzono w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ub. wieku projekty kilku wozów nowej generacji, których rozwiązania konstrukcyjne były pewną podstawą do stworzenia dwóch współczesnych rosyjskich wozów: Obiekt 195 oraz najnowszego Obiekt 148, czyli czołgu T-14 Armata.

Obiekt 450, czyli T-74

Już 1972 roku rozpoczęto w ChZTM projektowanie wozu Obiekt 450 (T-74), który zrywał z klasyczną koncepcją układu konstrukcyjnego ówczesnych czołgów. Analizy potencjalnych trafień środkami przeciwpancernymi przeciwnika w czołg skłoniła konstruktorów z Charkowa do opracowania pojazdu niewielką bezzałogową lub niskoprofilową wieżą z całym zapasem amunicji w kadłubie. Również załoga zajmowała swoje miejsca w kadłubie. Mniejsza masa wieży i wypracowany dzięki temu zapas nośności umożliwiły wzrost osłony kadłuba pojazdu. Kadłub miał z przodu jednolitą płytę pancerną zbudowana z kilku warstw stali i tekstolitu szklanego, za którą umieszczono zbiornik paliwa. Trzyosobowa załoga zajmowała miejsca w kadłubie – siedzący w środku, w niewielkim koszu wieży pod jej łożyskiem. Za przedziałem załogi znajdował się chroniony przedział amunicyjny (35-40 sztuk amunicji scalonej) i automat załadowania. Podajnik automatu miał wybierać nabój z kadłubowego magazynu i ładować go przez luk w tyle wieży, wymagało to każdorazowego zgrywania osi armaty z osią podajnika, co zmniejszało szybkostrzelność. Napęd stanowił silnik wysokoprężny 5TDF o mocy 515 kW (700 KM) z mechanicznym układem przeniesienia napędu. W niewielkiej, lekko opancerzonej wieży Obiektu 450 zamontowano armatę kal. 125 mm, sprzężoną z dwoma na wielkokalibrowymi karabinami maszynowymi kal. 12,7 mm, trzeci wkm na szczycie był zdalnie sterowany przez dowódcę. Masa pojazdu sięgała 40 ton.

Czołg Obiekt 450

Czołg Obiekt 450.

Projekt Obiektu 450 zakończono w 1974 roku, mimo przeprojektowania podajnika w celu zwiększenia szybkostrzelności. O przerwaniu prac zadecydowały m.in. niemożność skonstruowania wystarczająco sprawnego układu obserwacyjno-celowniczego dla załogi siedzącej w kadłubie (szczególnie dowódcy), a nie relatywnie wysoko w załogowej wieży.

Obiekt 490, czyli Buntownik

Kolejny projekt awangardowego czołgu nowej generacji zainicjowano w ChZTM oficjalnie w 1980 roku. Pierwsza koncepcja pojazdu, oznaczonego Obiekt 490, wskazywała, że powinien mieć dwuosobową załogę siedzącą w niskoprofilowej wieży po obu stronach armaty kal. 125 mm. Amunicja miała być umieszczona w niszy wieży i kadłubie. Bardzo skomplikowany miał być system obserwacyjno-celowniczy z trzema niezależnymi zespołami celowników panoramicznych, kamerami i radiolokatorami, również system kierowania miał być półautomatyczny. Z uwagi na nierealny układ konstrukcyjny, w 1982 roku zmieniono założenia projektowe i opracowano mniej zaawansowany technicznie pojazd, który nazwano Obiekt 490A Buntar (Buntownik).

Czołg Obiekt 490A Buntar

Czołg Obiekt 490A Buntar.

Z uwagi na problemy techniczne z zapewnieniem świadomości sytuacyjnej załodze zajmującej miejsca nisko w kadłubie, w Buntarze zaproponowano układ pośredni – z niskoprofilową załogową wieżą. W przedniej części kadłuba umieszczono zbiornik paliwa (z zapasem amunicji dodatkowej) i przedział kierowcy, następnie przedział podwieżowy i z tyłu – przedział napędowy z silnikiem 5TDF, a docelowo 6TD o mocy 736 kW (1000 KM). Przód kadłuba chroniony był przez kombinowany układ pancerza wielowarstwowego (stal i ceramika lub tekstolit szklany) z modułami pancerza specjalnego ze zintegrowanymi kasetami wypełnionymi modułami pancerza reaktywnego ERA. Boki kadłuba chronione były przez pancerz wielowarstwowy (stal i ceramika lub tekstolit szklany) i segmenty pancerza dodatkowego zawierającego również zintegrowane kasety na elementy ERA. Wieża pojazdu była załogowa, niskoprofilowa, z zewnętrznie lawetowaną armatą, spawana z płyt stalowych rozdzielonych warstwą ceramiki – dodatkowo front wieży oraz jej boki osłonięte były przez moduły pancerza specjalnego. Uzbrojeniem głównym czołgu Obiekt 490A była armata 2A66M kal. 125 mm, docelowo nowa armata kal. 130 mm. Na wieży pojazdu miał się znajdować sprzężony z przyrządem dowódcy i sterowany odległościowo wkm. Amunicję do armaty umieszczono w wieży z prawej strony, a automat załadowania  – pod zamkiem armaty. System obserwacyjno-celowniczy obejmował dwa zespoły przyrządów obserwacyjno-celowniczych dowódcy, w tym jeden panoramiczny przyrząd oraz celownik działonowego. Masa pojazdu sięgała 48 ton.

Czołg Obiekt 490A Buntar_2

Czołg Obiekt 490A Buntar.

Dwa prototypy Obiektu 490A Buntar, zbudowane latach 1984-1985, przeszły próby i okazały się pojazdami – jak na prototypy – udanymi. Jednak jeszcze w 1984 roku podjęto w ZSRR decyzję, że czołgi nowego pokolenia będą uzbrojone w armatę kal. 152 mm ze znacznie dłuższą amunicją (1300 mm) niż w działach kal. 125 mm (780 mm). Spowodowało to, że prace nad Buntarem zostały w Charkowie wstrzymane na rzecz nowej konstrukcji.

Obiekt 477, czyli Bokser

Nowym pojazdem miał być Obiekt 477, którego opracowywanie rozpoczęto jeszcze w 1984 roku. Bokser zachowywał ogólną koncepcję poprzednika z niskoprofilową wieżą, jednak zupełnie inaczej rozwiązano kwestię automatu załadowania.

Układ konstrukcyjny nowego pojazdu był następujący: z lewej strony przodu kadłuba znajdował się przedział kierowania, z prawej rozmieszczono zbiornik paliwa. Następnie, w przedziale niskoprofilowej załogowej wieży, siedzieli dowódca i działonowy – pomiędzy nimi znajdował się magazyn amunicji natychmiastowego użycia (8 szt. nabojów i ładunków miotających) wraz z automatem załadowania. Główny magazyn amunicji (32 szt. nabojów i ładunków miotających) umieszczono za przedziałem wieżowym. Tył kadłuba zajmował przedział napędowy z silnikiem 6TD i układem przeniesienia mocy.

Przód kadłuba stanowił moduł pancerza stalowo-ceramicznego dodatkowo osłonięty pancerzem reaktywnym. Osłona burt kadłuba składała się z wielowarstwowego pancerza z zewnętrznymi ciężkimi fartuchami balistycznymi z elementami reaktywnymi. Konstrukcja stopu kadłuba, czoła oraz stopu wieży miała również konstrukcję wielowarstwową. Włazy załogi były podobnej grubości i ze względu na swoją masę miały hydrauliczne wspomaganie otwierania. Strop kadłuba, włazów i wieży pokrywać miały lekkie panele pancerza reaktywnego ERA przeciw głowicom kumulacyjnym.

Czołg Obiekt 477 Bokser

Czołg Obiekt 477 Bokser.

Uzbrojenie główne Obiektu 477 stanowić miała armata ŁP-81 kal. 152 mm z automatem załadowania, będącym pochodną układu karuzelowego znanego z czołgów rodziny T-72. Magazyn amunicji natychmiastowego użycia był uzupełniany samoczynnie pociskami i ładunkami miotającymi z głównego przedziału amunicyjnego. Uzbrojeniem dodatkowym miała być sprzężony z działem karabin maszynowy kal. 7,62 mm oraz zamontowana na wieży armata automatyczna 2A72 kal. 30 mm. System obserwacyjno-celowniczy Obiekt 477 obejmował panoramiczny przyrząd obserwacyjno-celowniczy dowódcy z kamerą termowizyjną, celownik działonowego z termowizorem, oba wyposażone w układ automatycznego wykrywania i śledzenia celów. Bokser miał czujniki ostrzegawcze, wyrzutnie granatów dymnych, układ ochrony przed bronią masowego rażenia, pomocniczą jednostkę zasilającą małej mocy, otrzymać miał również system aktywnej ochrony hard-kill. Masa pojazdu sięgała 55 ton.

Projekt czołgu uznano za perspektywiczny, jednak największy problem stwarzał skomplikowany automat załadowania, awaryjność układu obserwacyjno-celowniczego oraz brak kamer termowizyjnych odpowiedniej jakości. Do zakończenia programu na etapie prototypów przyczyniła się głównie kolejna decyzja o zmianie uzbrojenia głównego – na armatę ŁP-83 kal. 152 mm z jeszcze dłuższą (1800 mm) amunicją. Do tego doszło także wykradzenie z biura w Charkowie części planów oraz zdjęć nowego pojazdu i ich przekazanie USA, a także rozgrywki polityczne na szczeblu kierowniczym w radzieckim przemyśle zbrojeniowym w latach osiemdziesiątych.

W konsekwencji, w ChZTM zdecydowano o przeprojektowaniu konstrukcji bazującej na Bokserze, ale z nowym uzbrojeniem i aranżacją kadłuba. Nowy pojazd miał rywalizować z konkurencyjnymi prototypami czołgów nowej generacji dla Armii Czerwonej: Obiektem 299 z Leningradu oraz Obiektem 187A z Uralskiej Fabryki Wagonów (UWZ).

Obiekt 477A, czyli Młot

Nowy charkowski pojazd nazwano Obiekt 477A Mołot (Młot). Dość szybko, bo w 1989 roku zbudowano pierwszy prototyp pojazdu. Podstawową różnicą w stosunku do Obiektu 477 Bokser było zastosowanie nowej armaty ŁP-83 kal. 152 mm z dłuższą lufą oraz innego systemu zasilania w amunicję pozwalającego na używanie dwudzielnej amunicji o długości do 1800 mm.

Czołg Obiekt 477A Mołot_1

Czołg Obiekt 477A Mołot.

Pewnym zmianom uległ również pancerz pojazdu – grubość modułu frontu kadłuba pogrubiono, zmniejszono natomiast grubość warstwowego pancerza burt, ale pogrubiono ciężkie burtowe fartuchy balistyczne. Dla Mołota opracowano nowy pancerz reaktywny, który pierwotnie miał bazować na modułach ERA typu Kontakt-5. W celu zachowania limitu masy czołgu zdecydowano o szerokim wykorzystaniu komponentów z tytanu, w elementach kadłuba, włazów załogi, cytadeli i pancerza modułowego wieży.

W środkowej części kadłuba, pomiędzy miejscami dowódcy i działonowego – umieszczono bęben z 10 sztukami amunicji, z którego ładowano armatę. Główne magazyny amunicyjne (w układzie taśmowym lub bębnowym) znajdowały się po bokach przedniej części kadłuba – po obu stronach przedziału kierowania. Każdy z magazynów nich mieścił po 12 kompletów amunicji kal. 152 mm. Łącznie zatem jednostka ognia wynosiła 34 sztuki amunicji armatniej.

Pojazd miał napędzać silnik wysokoprężny 6TD-2 lub turbina gazowa GTD-1250 – w obu przypadkach wymagano mocy układu napędowego na poziomie 1104-1214 kW (1500-1650 KM). Przeniesienie mocy miała zapewniać automatyczna siedmiobiegowa hydromechaniczna skrzynia przekładniowa. Masa pojazdu miała nie przekraczać 55-57 ton.

Czołg Obiekt 477A Mołot

Czołg Obiekt 477A Mołot.

System kierowania ogniem miał zostać jeszcze bardziej rozbudowany w porównaniu do poprzednika – planowano dodać radiolokator, autotracker oraz układ wymiany informacji o celach na szczeblu pododdziału. W skład systemu zarządzania walką miał wejść system identyfikacji swój-obcy, układ nawigacji inercyjnej i satelitarnej oraz opcję zdalnego sterowania pojazdem w pewnych sytuacjach.

Prototypy Obiektu 477A przeszły testy w latach 1992-1993. Wypadły one na tyle pomyślnie, że jeszcze w 1992 roku zadecydowano o zbudowaniu 50 przedseryjnych pojazdów. Miały one mieć zubożony w stosunku do prototypów system kierowania ogniem, bez docelowego panoramicznego przyrządu celowniczego dowódcy z kamerą termowizyjną, dalmierzem laserowym i autotrakerem. Armata ŁP-83 miała strzelać pociskami rakietowymi, ale prawdopodobnie jeszcze przed zakończeniem projektu zdecydowano o rezygnacji z tego typu uzbrojenia, na bazie konstatacji, że głowica kumulacyjna kal. 152 mm nie gwarantuje pokonania czołowego pancerza czołgu M1 Abrams.

Czołg Obiekt 477A1 Nota

Czołg Obiekt 477A1 Nota.

Po rozpadzie ZSRR charkowski ośrodek produkcji czołgów pozostał na Ukrainie. W Rosji podjęto w 1993 roku decyzję o opracowaniu przez biuro konstrukcyjne UWZ własnego czołgu nowej generacji oznaczonego jako Obiekt 195, a jednocześnie o kontynuowaniu prac nad Obiektem 477A. Zmodyfikowany pojazd otrzymał oznaczenie Obiekt 477A1 Nota. Nota otrzymała „nową” armatę 2A83 kal. 152 mm oraz mniej zawansowany system kierowania ogniem. W latach 1994-2000 powstały trzy prototypy, prawdopodobnie przebudowane z Obiekt 477A, równocześnie z pracami trwało testowanie czołgu Mołot – ostatnie strzelania w ramach badań przeprowadzono w 2000 roku. Na skutek zmian sytuacji geopolitycznej, w Rosji zadecydowano w 2001 roku o przerwaniu wspólnych prac i skupieniu się na rozwijaniu rodzimego układu zastosowanego w czołgu Obiekt 195.

Łącznie powstało jedenaście pojazdów testowych oraz prototypów charkowskiego czołgu nowej generacji w dwóch nieznacznie się różniących odmianach, tj. Obiekt 477A Mołot i Obiekt 477A1 Nota. Z trzech maszyn w finalnej konfiguracji (Obiekt 477A1) jedna lub dwie, wraz z kompletem dokumentacji technicznej, trafiły do zakładów UWZ w Niżnym Tagile.

Mimo fiaska programu Nota, według niektórych źródeł uruchomiono pracę nad jego wersją rozwojową Obiekt 477A2, kryptonim Biała (oznaczenie prawdopodobne). Czołg ten stanowić miał pojazd Obiekt 477A1, pozbawiony rosyjskich komponentów oraz ze zubożonym po raz kolejny systemem kierowania ogniem.

Copyright © Redakcja Militarium