Przecież pytałeś właśnie o patent opisujący wczesną wersję VHS, z doprowadzeniem gazów do suwadła.
A skądże. Nie umiesz czytać z kontekstem?
Cytat:
To już drugi raz ją kończysz i ponownie w świetnym momencie. Oto bowiem patent z 2009 r. opisuje broń z krótkim ruchem tłoka. Przekona się o tym każdy, kto przeczyta i zrozumie to, co jest napisane na jego stronie 15. (strona 16/32 pedeefa), w szczególności zdanie:
Cytat:
The gas piston 12 retums to the starting position by the gas piston spring 93.
W zrozumieniu pomoże zapoznanie się z rysunkiem na stronie 26/32 pedeefa.
No na to by wyglądało. Przyznaję rację i zwracam honor w tym punkcie.
Znaczy się, człowiek który był w zeszłym roku w Karlovacu na pokazie VHS, manipulował nim i rozmawiał z ludźmi z HS Produkt, wprowadził mnie w błąd, bo napisał wyraźnie "long stroke". Trudno było podejrzewać, że może tego nie odróżniać... Cóż, jak widać nie można polegać na innych.
_________________ "A to nie jest jeszcze ostatnie słowo elektronicznej rewolucji, przed nami kilka niespodzianek. Programowalna amunicja pośrednia i karabinowa, [...]"
REMOV
FORUM SPECOPS-Zielona taktyka-Uzbrojenie-Magpul wyjaśnienie
18-02-2008, 18:14
Ostatnio zmieniony przez Wosiu dnia Sob Lut 06, 2010 6:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
Trzeba przyznać, że jeżeli ktoś czytał patent i rysunki w nim zawarte
Jeśli to do mnie, to patentu z roku 2009 nie czytałem wcześniej, wiedziałem tylko, że taki istnieje. Rysunki z tego patentu zobaczyłem dzisiaj po raz pierwszy.
Ostatnim razem kiedy się tym interesowałem, w 2008 roku, dostępne były w jakichś niemieckich źródłach rysunki o dużo mniejszej rozdzielczości, gdzie trudno było coś dostrzec.
Skąd się wzięła moja informacja o "long stroke", wyjaśniłem w poprzednim poście.
Wszystko jasne?
_________________ "A to nie jest jeszcze ostatnie słowo elektronicznej rewolucji, przed nami kilka niespodzianek. Programowalna amunicja pośrednia i karabinowa, [...]"
REMOV
FORUM SPECOPS-Zielona taktyka-Uzbrojenie-Magpul wyjaśnienie
Wiesz, w sumie SAR 21A został już pokazany, konkretniej na Singapore Airshow 2010 na początku lutego 2010. Do produkcji seryjnej broń wejdzie w 2011. W sumie powinienem jakąś notkę zrobić, ale trochę nie było czasu, może dzisiaj?
Zrób notkę, zrób. Jeśli potrafisz wyłuskać zdjęcie z tego slajdu, to je zamieść:
Dane tak.-tech. jak rozumiem posiadasz. Jeśli nie, mogę podrzucić
PS. OT. Te notki to fajna rzecz jest, ale warto by nie było takich błędów jak np.
"karabinek wyborowy (lehky kulomet BREN [...]"
albo takich niezbyt na miejscu wstawek humorystycznych:
"czyli opracowany w Czechach nowy bagnet do karabinka CZ S 805. W przyszłości, gdyby amunicja 5,56 mm okazała się za słaba, to właśnie z nich będą korzystać czescy żołnierzy podczas szarż na przeciwnika "
Nikt nie jest doskonały, jak to się okazało w tym temacie, ale przynajmniej warto się starać, co nie?
_________________ "A to nie jest jeszcze ostatnie słowo elektronicznej rewolucji, przed nami kilka niespodzianek. Programowalna amunicja pośrednia i karabinowa, [...]"
REMOV
FORUM SPECOPS-Zielona taktyka-Uzbrojenie-Magpul wyjaśnienie
18-02-2008, 18:14
Ostatnio zmieniony przez Wosiu dnia Sob Lut 06, 2010 8:12 pm, w całości zmieniany 2 razy
Tak, ale Ty najwyraźniej nie. Pozwól, że Ci pomogę układając nasze wypowiedzi dotyczące dawniejszego patentu na VHS w sekwencji łatwiejszej do ogarnięcia:
Wosiu napisał:
Jesteś w stanie wiedzieć tylko tyle, co przeczytałeś w wypowiedzi REMOVa[,] który kiedyś stwierdził, że VHS ma układ gazowy podobny do M-16.
Botras napisał:
Na pewnym etapie tak było, jak zaświadcza patent. Obecnie VHS ma typowy układ gazowy z krótkim skokiem tłoka.
Wosiu napisał:
A nie pomyliło ci się coś przypadkiem? I o którym patencie mówisz, bo są różne.
A potem się pogubiłeś najwyraźniej, skoro napisałeś:
Wosiu napisał:
Właśnie Botras po raz kolejny udowodniłeś, że nie masz pojęcia o czym piszesz. Podałeś linka do patentu wczesnej wersji VHS z roku 2006, gdzie zamek miał być hamowany "poduszką" z gazów. Obecna wersja posiada patent z roku 2009 i wykorzystuje system gazowy z długim ruchem tłoka.
Jeśli jeszcze teraz nie widzisz, że i w tym wypadku się myliłeś, to niestety już nie wiem jak Ci pomóc.
Witam
Bodajże w "Komandosie" przeczytałem informację że Afgańscy partyzanci z dobrym efektem używali karabinów powtarzalnych <konstrukcyjnie wywodzących się z końca XIX wieku> przeciw radzieckiej piechocie desantowej <zmechanizowanej> opancerzonej w kamizelki kuloodporne i hełmy stalowe.
Bardzo mnie to zaskoczyło <informacja pochodzi z jednego ze starszych numerów miesięcznika>.
Armia Czerwona walczyła w Afganistanie w latach osiemdziesiątych XX a przecież jej jednostki "zagraniczne" były świetnie i bardzo nowocześnie wyposażone , pewnie nawet proporcjonalnie lepiej niż współczesna armia USA ;-) <to jest mam na myśli że raczej nie używali trzydziesto,czterdziesto i piędzisięcioletnich samolotów ;-) <tankowce,B-52,F-15,samoloty transportowe C-5A,C-130,szturmowe A-10, czy dwudziestoletnie F-16 >
Wracając do meritum czy to możliwe że broń konstrukcyjnie z końca XIX wieku "dawała radę" w walkach przeciwko nowoczesnej piechocie zmotoryzowanej ZSRR w latach 1980-1988 ? Z tego co pamiętam mudżahedini używali klonów lub wersji broni Lee Enfield <amunicja scalona 7.7x56mm> lub/i <7,62x51 NATO> podobno broń ta zdobyła nawet pewną ponurą sławę w szeregach bojców armii czerwonej za sprawą jej specyficznych właściwości a mianowicie przebijała ówczesne kamizelki bojców spoza zasięgu skutecznego ognia ich własnych karabinków tj. mam na myśli że ówczesna broń indywidualna <lub jej nabój> okazywała się czasem zbyt słaba do nawiązywania względnie równorzędnych pojedynków strzeleckich z przeciwnikiem .Czy to może być prawda czy to jednie konfabulację któregoś z weteranów tego konfliktu ?
No cóż coś może w tym być. Teren walk mógł spowodować, że broń na amunicję pośrednią był mniej użyteczna od broni na amunicję karabinową. Bojownicy wyposażeni w kb Lee-Enfield mogli wykorzystywać fakt możliwości prowadzenia ognia z poza zasięgu skutecznego kbk z rodziny AK na amunicję pośrednią..
Na pewno kompetentnie w tej kwestii odpowie Ci REMOV .
_________________ Pozdrawiam z należytym szacunkiem.
Armia Czerwona walczyła w Afganistanie w latach osiemdziesiątych XX a przecież jej jednostki "zagraniczne" były świetnie i bardzo nowocześnie wyposażone , pewnie nawet proporcjonalnie lepiej niż współczesna armia USA ;-) <to jest mam na myśli że raczej nie używali trzydziesto,czterdziesto i piędzisięcioletnich samolotów ;-) <tankowce,B-52,F-15,samoloty transportowe C-5A,C-130,szturmowe A-10, czy dwudziestoletnie F-16 >
Bodajże w "Komandosie" przeczytałem informację że afgańscy partyzanci z dobrym efektem używali karabinów powtarzalnych (...) przeciw radzieckiej piechocie (...) zmechanizowanej opancerzonej w kamizelki kuloodporne i hełmy stalowe.
Nie myl przeciwodłamkowych kamizelek z tamtych czasów, czasami z dodatkową płytą stalową, z dzisiejszymi wynalazkami. Natomiast jeżeli chodzi o uzbrojenie, to owszem, w początkowej fazie konfliktu broń powtarzalna - czasami jeszcze starsza - była używana w dużej liczbie. Zresztą i dzisiaj okazuje się, że tereny Afganistanu sprzyjają broni do amunicji karabinowej, niż konstrukcjom do naboju pośredniego, zaś dystans wymiany ognia bardzo często przekracza 500 metrów.
Cytat:
Bardzo mnie to zaskoczyło
A co w tym zaskakującego?
Cytat:
Armia Czerwona walczyła w Afganistanie w latach osiemdziesiątych XX a przecież jej jednostki "zagraniczne" były świetnie i bardzo nowocześnie wyposażone
A co ma wyposażenie do wojny konwencjonalnej do sprzętu do konfliktu asymetrycznego? W porównaniu z partyzantką z czasów II wojny światowej każdy regularny oddział pierwszoliniowego wojska był lepiej wyposażony, co w niczym specjalnie mu nie pomagało. To jest inny rodzaj walki.
Cytat:
to jest mam na myśli że raczej nie używali trzydziesto,czterdziesto i piędzisięcioletnich samolotów
Oczywiście, że używali. Nawet starszych, nie wiem, skąd Ci przyszło go głowy, że było inaczej? Głupawa antyamerykańska propaganda zaczyna coś takiego głosić takim laikom, jak Ty?
Cytat:
Wracając do meritum czy to możliwe że broń konstrukcyjnie z końca XIX wieku "dawała radę" w walkach przeciwko nowoczesnej piechocie zmotoryzowanej ZSRR w latach 1980-1988?
A dlaczego miałaby - w odpowiednich warunkach - nie dawać rady? No, odpowiedź uzasadnij, skoro już wprowadzasz taką tezę. Potrafisz? Poza tym, co z tego, że coś tam się wywodzi konstrukcyjnie z XIX wieku, co powtarzasz jak jakąś głupawą mantrę, co to zmienia? Po dziś dzień miejscowi korzystają z indyjskich i innych kopii karabinów powtarzalnych, w tym SMLE. No i? Znowu to dla Ciebie szok?
Cytat:
Z tego co pamiętam mudżahedini używali klonów lub wersji broni Lee Enfield <amunicja scalona 7.7x56mm> lub/i <7,62x51 NATO>
Pierwszy to brytyjski oryginał, drugi indyjska kopia.
Cytat:
a mianowicie przebijała ówczesne kamizelki bojców spoza zasięgu skutecznego ognia ich własnych karabinków
To naprawdę musi być szokujące odkrycie, że nabój karabinowy ma większy zasięg i większą energię niż amunicja pośrednia. Odkrycie na miarę Ameryki, Kolumbie.
Cytat:
mam na myśli że ówczesna broń indywidualna <lub jej nabój> okazywała się czasem zbyt słaba do nawiązywania względnie równorzędnych pojedynków strzeleckich z przeciwnikiem
I tak jest po dziś dzień. Nic się tutaj nie zmieniło, karabinek automatyczny będzie w afgańskich warunkach przegrywał z karabinem powtarzalnym, pod względem zasięgu i energii pocisku. No i? Co tutaj takiego odkrywczego? Co tutaj dziwnego? Przecież to są rzeczy oczywiste.
_________________ "Z pokorą podchodź do faktów, zuchwale do opinii" [George B. Shaw]
No cóż w samym artykule/wspomnieniu? była informacja że bojcy obawiali się przeciwników uzbrojonych w tego typu broń ponieważ cytuję "przewiercała" on ich kamizelki lub/i hełmy ze stosunkowo sporego dystansu .Tę informację o nieskuteczności broni A.Cz. to niechcący dodałem od siebie zapewne żołnierzom wyskakującym z wozów opancerzonych przeciwnik ukrywający się za przeszkodami terenowymi w odległości 300 metrów wydawał się zapewne niemożliwy do szybkiego wyeliminowania.
Jednak fakt że żołnierze <często poborowi>stracili poczucie bezpieczeństwa swoiście pojmowanej "nieśmiertelności" spowodował istotny spadek ich morale co z kolei przyczyniało się do obniżenia ich jakości pracy.<do tego dochodziła bardzo męcząca nieustanna indoktrynacja i słabe wyżywienie>
Armia Czerwona walczyła w Afganistanie w latach osiemdziesiątych XX a przecież jej jednostki "zagraniczne" były świetnie i bardzo nowocześnie wyposażone , pewnie nawet proporcjonalnie lepiej niż współczesna armia USA ;-) <to jest mam na myśli że raczej nie używali trzydziesto,czterdziesto i piędzisięcioletnich samolotów ;-) <tankowce,B-52,F-15,samoloty transportowe C-5A,C-130,szturmowe A-10, czy dwudziestoletnie F-16 >
Kto ci takich bzdur naopowiadał?
Mnie nie chciało się komentować tego fragmentu.. ale widzę, że corran nie wytrzymał..
_________________ Pozdrawiam z należytym szacunkiem.
I tak jest po dziś dzień. Nic się tutaj nie zmieniło, karabinek automatyczny będzie w afgańskich warunkach przegrywał z karabinem powtarzalnym, pod względem zasięgu i energii pocisku. No i? Co tutaj takiego odkrywczego? Co tutaj dziwnego? Przecież to są rzeczy oczywiste.[/quote]
Hmm wydaje mi się że odpowiadasz z punktu widzenia eksperta ,w związku z tym to co dla Ciebie jest zwykłe ,normalne lub oczywiste wcale take nie jest dla mnie tj.laika.
Owszem czytam sporo książek historycznych <przeważnie o II w.ś>ale tam o detalach broni osobistej piechoty raczej wiele informacji się nie znajduję.
Czasy wielkich wojen I i II to okres wzmożonego wysiłku gdzie poświęcono mnóstwo sił i środków na rozwinięcie istniejących broni i wprowadzenie nowych , toteż budzi moje zdziwienie fakt że broń zaprojektowana w latach 1893/1898 może w roku 1985 być efektywna i b.niebezpieczna nawet dla ówcześnie jednej z najlepszych armii świata.Tym bardziej jeśli broń i co ważne amunicja do niej została wyprodukowana w Indiach które niestety mają niestety niską kulturę techniczną i znane mi są opinie o gorszej jakości wyprodukowanych tam karabinów <niższej niż egzemplarzy wyprodukowanych w zakładach kanadyjskich czy też tym bardziej brytyjskich <informacja z miesięcznika Komandos>
Tak więc po niemal stu latach i dwóch wojnach światowych okazuje się że elementarna broń indywidualna podstawowego żołnierza piechoty najlepszej armii świata nie wykazuje bezwzględnej przewagi nad XIX bronią partyzantów w jednej z najbardziej zapadłych dziur świata <przepraszam ze tak nazwałem Afganistan ale to naprawdę kraj o niezbyt rozwiniętej pod względem technicznym cywilizacji.>
Czy to szokująca konkluzja dla niemal każdego europejczyka ?
Czasy wielkich wojen I i II to okres wzmożonego wysiłku gdzie poświęcono mnóstwo sił i środków na rozwinięcie istniejących broni i wprowadzenie nowych , toteż budzi moje zdziwienie fakt że broń zaprojektowana w latach 1893/1898 może w roku 1985 być efektywna i b.niebezpieczna nawet dla ówcześnie jednej z najlepszych armii świata.
Efektywna i niebezpieczna dzisiaj może być nawet broń czarnoprochowa w rękach doświadczonego strzelca. Nie bardzo rozumiem, skąd wzięła Ci się w głowie idea, że XIX-wieczny karabin maszynowy Maxim ma być skuteczny czy efektywny, niż dowolny karabin maszynowy obecnie, to samo dotyczy broni powtarzalnej. Czym innym jest dzisiejszy karabin wyborowy, jak nie wytworzoną współcześnie konstrukcją, w której pod względem technicznym nie zmieniło się dużo, a zmiany dotyczą technologii produkcji. Jakim cudem wbiłeś sobie do głowy, że broń z czasów I czy II wojny światowej jest mniej zabójcza od współczesnej tego nie wiem, ale informacja ta jest od początku dokońca błędna. Poza tym, w zasadzie od pół wieku w broni strzeleckiej pod względem wprowadzania nowych rozwiązań nic się nie zmieniło, zaś w wielu armiach używane są konstrukcje, których protoplaści zostali wprowadzeni do uzbrojenia jeszcze przed I wojną światową. Masz bardzo, ale to bardzo ograniczoną wizję świata techniki wojskowej, taką rodem z statstyk w grze komputerowej.
Cytat:
Tym bardziej jeśli broń i co ważne amunicja do niej została wyprodukowana w Indiach które niestety mają niestety niską kulturę techniczną i znane mi są opinie o gorszej jakości wyprodukowanych tam karabinów
No i co z tego? Powiedz nam tutaj wszystkim, dlaczego niby dana broń miałaby być mniej skuteczna z tego powodu? Może być mniej celna, może się zacinać, mogą częściej pojawiać się niewypały z powodu kiepskiej kontroli jakości, mogą też się zdarzać wypadki, ale nadal nie zmienia to faktu, że amunicja karabinowa z SMLE ma w realnym, fizycznym świecie (a nie grze komputerowej) charakterystyki energetyczne odmienne, niż najnowocześniejsza nawet amunicja pośrednia z najnowocześniejszych karabinków. I to jest dla Ciebie szokujące?
Bo dla mnie to chyba niewiele wyniosłeś informacji z tych czytanych książek - albo nie potrafiłeś zrozumieć, że pistolety strzelają słabszą amunicją, niż karabinki (M1 czy StG43 i inne), a te słabszą niż karabiny (Mosin, M1 Garand, Mauser, MG34, BAR etc.), a te słabszą, niż wielkokalibrowe karabiny (T-Gewehr, TuF, M2 Browning i inne). Co tutaj jest dla Ciebie niepojętego, tego nie wiem.
Cytat:
Tak więc po niemal stu latach i dwóch wojnach światowych okazuje się że elementarna broń indywidualna podstawowego żołnierza piechoty najlepszej armii świata nie wykazuje bezwzględnej przewagi nad XIX bronią partyzantów w jednej z najbardziej zapadłych dziur świata
A ta "bezwzględna przewaga" to jest coś, co sobie własnie wymyśliłeś, tak? Nie ma czegoś takiego, jak te Twoje wizje "bezwzględnej przewagi", to jakiś Twój wymysł, który nawet trudno powiedzieć na czym bazuje. Bo z pewnością nie na żadnych informacjach z świata rzeczywistego. Coraz większe mam przekonanie, że postrzegasz pole walki przez pryzmat statystyk w grze komputerowej i faktycznie szokiem jest dla Ciebie, że coś co w grze jest "nowe, lepsze, nowocześniejsze" może w świecie za oknem mieć gorsze parametry, niż broń z - jak to powtarzasz z uporem maniaka - "XIX wieku" (nic to, że z przełomu XIX i XX wieku pochodzą niemal wszystkie koncepcje używanej dzisiaj broni, w końcu dla fana nowoczesności to również informacja szokująca).
Cytat:
Czy to szokująca konkluzja dla niemal każdego Europejczyka ?
Jedynie dla skrajnego ignoranta, który o zagadnieniu o którym próbuje się wypowiadać nie ma zielonego pojęcia. Dla takiego dyletanta, którego całość wiedzy pochodzi z gier to owszem, może być szokiem. Witaj w realnym świecie, Neo.
_________________ "Z pokorą podchodź do faktów, zuchwale do opinii" [George B. Shaw]
była informacja że bojcy obawiali się przeciwników uzbrojonych w tego typu broń ponieważ cytuję "przewiercała" on ich kamizelki lub/i hełmy ze stosunkowo sporego dystansu
Uczyłeś się kiedykolwiek fizyki? Oczywistym jest, że broń do amunicji karabinowej ma większy zasięg i w wielu przypadkach większą przebijalność (zakładam porównanie wojskowej amunicji pełnopłaszczowej), niż amunicja pośrednia. Jak już napisałem większość wyposażenia funkcjonującego jako "kamizelki kuloodporne" w rzeczywistości było indywidualną osłoną balistyczną chroniącą przed odłamkami i pociskiami pistoletowymi. Nie ma się co dziwić, że tego rodzaju kamizelki były penetrowane przez pociski karabinowe.
Cytat:
zapewne żołnierzom wyskakującym z wozów opancerzonych przeciwnik ukrywający się za przeszkodami terenowymi w odległości 300 metrów wydawał się zapewne niemożliwy do szybkiego wyeliminowania.
Jak już napisałem wyżej, te Twoje wizje niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Po pierwsze, z karabinków automatycznych - czy to kalibru 7,62 mm czy to 5,45 mm można prowadzić ogień na takich dystansach, po drugie Rosjanie mieli broń wsparcia - karabiny maszynowe PK/PKM oraz karabinki maszynowe RPK/RPK-74, które z zasady służą strzelaniu na dystansach nieco większych (te pierwsze nawet do kilometra). Więc spieszony desant (drużyna piechoty) posiadał broń umożliwiającą pojedynek strzelecki z przeciwnikiem, pomijając fakt, że jedna osoba w plutonie posiadała samopowtarzalną broń wyborową o zasięgu 600-800 metrów, czyli SWD.
Cytat:
Jednak fakt że żołnierze (...) stracili poczucie bezpieczeństwa swoiście pojmowanej "nieśmiertelności"
Ponownie coś zmyślasz.
_________________ "Z pokorą podchodź do faktów, zuchwale do opinii" [George B. Shaw]
Kolego REMOV obawiam się że do tematu który poruszyłem podeszłaś bardzo osobiście.
Na zdane pytanie otrzymałem informację że jestem ignorantem,nie znam praw fizyki itp z tej samej półki.
Moje pytanie jest w pełni zasadne ponieważ np.armata polowa z roku 1893/1898 nie miała by racji bytu na polu walki w roku 1985 przeciw A.Cz podobnie jak samochód opancerzony, okręt torpedowy i inne typy uzbrojenia czy wyposażenia.Z drugiej strony bagnet do tegoż karabinu zapewne były równie nieskuteczny.
Karabiny <niekoniecznie zresztą tylko brytyjskie może Afgańczycy mieli też dostęp do np.Mosinów,Arisak czy np.Garandów lub Mauserów > w rękach mudżahedinów zapewne były znacznie bardziej zużyte/wyeksploatowane i gorzej obsługiwane/czyszczone/konserwowane niż broń bojców A.Cz.
podejrzewam także że amunicja A.Cz była przechowywana w lepszych warunkach i być może została wykonana w ostrzejszym reżimie technologicznym niż amunicja do broni partyzantów.
Poziom wyszkolenia strzeleckiego indywidualnego żołnierzy A.Cz był bez wątpienia znacznie wyższy niż ich przeciwników.
Podsumowując sądzę że indywidualna broń strzelecka żołnierzy piechoty A.Cz w czasie interwencji w Afganistanie w latach 1979-1989 była
1.Znacznie nowocześniejsza konstrukcyjnie
2.Znacznie młodsza <tj średni wiek tej broni był niższy niż broni mudżahedinów którzy często otrzymywali "spady" z Egiptu i innych zaprzyjaźnionych <z CIA> krajów
3.Kultura techniczna i organizacyjna jednostek interwencyjnych A.Cz była na znacznie wyższym poziomie ich przeciwników <np.warunki przechowywani broni i amunicji , środki do ich konserwacji,napraw i przeglądów
Podsumowując ogólnie sowieci mieli nowszą broń i amunicję i w lepszym stanie oraz szereg indywidualnych osłon <kamizelka,hełm,buty, mundur > a mimo to obawiali się pojedynków ogniowych z piechotą mudżahedinów często w klapkach,bez indywidualnych osłon itd.
Chyba wkładam łapę pod prasę ale dołączę do dyskusji.
Cytat:
Moje pytanie jest w pełni zasadne ponieważ ... równie nieskuteczny.
Czas dla broni palnej płynie trochę inaczej niż dla bardzie skomplikowanych systemów. Przejaskrawiając to tak jak byś twierdził że krzesło przed 10 lat jest przestarzałe bo komórki z tamtego okresu to "cegły"
Poziom wyszkolenia strzeleckiego indywidualnego żołnierzy A.Cz był bez wątpienia znacznie wyższy niż ich przeciwników.
No cóż. Trudno mówic o kiepskim poziomie "wyszkolenia strzeleckiego" u ludów, w których kulturze dorosłośc uzyskuje się wraz z opanowaniem sztuki wojowania a głównym zajęciem jest walka z niewiernymi i/lub mieszkańcami sąsiedniej wioski. Za to w ACz posyłano na poczatku interwencji nie doszkolonych i nie ostrzelanych poborowych, krótko po wcieleniu co kończyło się tak jak się kończyło.
_________________ Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dzis umrę to umrę tym kim chce być.
Moje pytanie jest w pełni zasadne ponieważ np.armata polowa z roku 1893/1898 nie miała by racji bytu na polu walki w roku (...)Z drugiej strony bagnet do tegoż karabinu zapewne były równie nieskuteczny.
Cytat:
Podsumowując ogólnie sowieci mieli nowszą broń i amunicję i w lepszym stanie oraz szereg indywidualnych osłon <kamizelka,hełm,buty, mundur > a mimo to obawiali się pojedynków ogniowych z piechotą mudżahedinów często w klapkach,bez indywidualnych osłon itd.
Popatrz np. na karabin M2.
Ponad pół wieku i nadal doskonała broń.
Mudżahedini w warunkach europejskich (np. w Holandii, lub na ukraińskich stepach), zapewne dostaliby łupnia od każdej europejskiej armii.
Natomiast w Afganie oni mieli (i mają nadal) WIELKĄ przewagę terenu, w którym mogli się bronić.
Chyba ich nie doceniasz.
Dzięki znajomości terenu i umięjętnemu wykorzystywaniu go, zyskali sobie przydomek "Duchy".
A co do broni to słyszałem, że niektórzy afgańscy snajperzy, znali się na swojej robocie bardzo dobrze, a karabiny powtarzalne (nawet stare), okazywały się być celniejsze od SWD (zwłaszcza w ich rękach), co nie powinno zresztą dziwić jako że SWD są samopowtarzalne.
Popatrz też na perypetie Francuzów, tudzież Amerykanów w Wietnamie, albo żeby nie jechać za daleko, na przejścia Aliantów w Normandii (to tak apropos warunków terenowych, które mogą okazać się czasem wręcz kluczowe).
Nowoczesna broń, to tylko część sukcesu.
_________________ Nie mam polskich znakow (Rzesza).
A co do broni to słyszałem, że niektórzy afgańscy snajperzy, znali się na swojej robocie bardzo dobrze, a karabiny powtarzalne (nawet stare), okazywały się być celniejsze od SWD (zwłaszcza w ich rękach), co nie powinno zresztą dziwić jako że SWD są samopowtarzalne.
Bzdura celniejsze nie były, reguła że broń powtarzalna jest celniejsza dotyczy tylko broni snajperskiej ,wyborowej nie można porównywać pod względem celności normalnego powtarzalnego karabinu piechoty z karabinem samopowtarzalnym który od samego początku powstawał jako broń wyborowa .W bajki o porażającej skuteczności afgańskich snajperów też nie jestem skłonny wierzyć , rozumiem że jakiś afgan dobrze strzelał ze swojego lee enfielda którego dostał na 5 urodziny ale bez przesady o taktyce działania snajpera to oni nie mieli bladego pojęcia
Zobacz następny temat Zobacz poprzedni temat Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach