Archiwum kategorii: Siły zbrojne Rosji

Rosyjski samochód opancerzony GAZ-2330 Tigr – wersje podstawowe i specjalistyczne

Samochód opancerzony GAZ-2330 Tigr powstał na przełomie XX i XXI wieku w zakładach GAZ (Gorkowskij Awtomobilnyj Zawod) w Niżnym Nowgorodzie, ale nie na zamówienie rosyjskich służb mundurowych lub wojska, lecz kontrahenta zagranicznego, tj. Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Spółka Bin Jabr Group z Abu Dabi zleciła bowiem, w 1999 r., zakładom GAZ opracowanie pojazdu terenowego nowej generacji. Powstać miał lekko opancerzony samochód AB17 Nimr, który byłby oferowany na rynkach bliskowschodnich. W przedsięwzięciu uczestniczył rosyjski podmiot, firma z ZEA oraz jordańskie przedsiębiorstwo KADDB (King Abdullah Design and Development Bureau). Projekt pojazdu ukończono i zaprezentowano publicznie w 2000 r.

Konsorcjum nie przetrwało jednak długo, z uwagi na spory tle finansowym i prawnym. Bin Jabr Group Ltd. i KADDB, po przejęciu części dokumentacji technicznej, ukończyły projekt AB17 Nimr, równolegle zakłady GAZ sfinalizowały budowę prototypów rosyjskiej wersji samochodu, nazwanej GAZ-2975/2330 Tigr. Pierwsze opancerzone Tigry trafiły do próbnej eksploatacji w pododdziałach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej w 2004 r., a oznaczenie typu zmieniono na GAZ-2330 (dodatkowe dwie cyfry oznaczają poszczególne wersje pojazdu).

Do chwili obecnej powstało prawie trzydzieści odmian specjalistycznych Tigra, zarówno dla sił zbrojnych FR, jak i dla rosyjskiego MSW.

GAZ Tigr_wersje1

Większość odmian została zakupiona przez wojsko lub struktury siłowe i jest (była) produkowana seryjnie. Tigry występują w dwóch zasadniczych wariantach: SPM-1 (GAZ-233034) oraz SPM-2 (GAZ-233036), z importowanymi silnikami Cummins B205. Pierwsza wersja posiada poziom ochrony odpowiadający 1 według STANAG 4569A, druga – odpowiadający wartości 2.

W 2010 r. powstał zmodyfikowany pojazd SPM-2M Tigr-M z rosyjską jednostką napędową JaMZ-5347-10 i o tym samym stopniu ochrony, co SPM-2, a w 2011 r. ciężej opancerzony Tigr-6A, konkurujący w Rosji z włoskim Iveco LMV65, czyli samochodem Ryś.

GAZ Tigr_wersje2

Poza widocznymi na rysunku odmianami powstały również: nieopancerzony GAZ-233001 Tigr i „kabriolet” osobowy GAZ-233014 Tigr SP-46.

Tigry są uzbrojone zwykle w karabiny maszynowe 6P7 PKM lub 6P41 Pieczenieg kal. 7,62 mm, wielkokalibrowe karabiny maszynowe 6P49 Kord kal. 12,7 mm lub granatniki samoczynne AGS-30 kal. 30 mm.

Copyright © Redakcja Militarium

Problemy eksploatacji śmigłowców bojowych Ka-52 w lotnictwie Rosji

W lipcu 2015 r., należąca do rosyjskiego koncernu Wiertolety Rosji spółka OAO Arseniewska Kompania Lotnicza Progress im. N.I. Sazykina, przestawiła dane dotyczące eksploatacji śmigłowców bojowych Ka-52, najnowocześniejszych tego typu wiropłatów w siłach zbrojnych Rosji.

Protoplasta dwumiejscowego Ka-52, opracowany w latach osiemdziesiątych jednomiejscowy Ka-50, okazał się maszyną nie spełniającą wymogów wojska i w 1994 r. podjęto prace nad jego „następcą”, a 10 przejętych Ka-50 przeznaczono do szkolenia. Prototyp śmigłowca Ka-52 Aligator wykonał pierwszy w lipcu 1998 r. Dopiero w 2009 r. podpisano pierwszy kontrakt z resortem obrony, dotyczący produkcji 36 maszyn i pierwsze śmigłowce, w ramach eksploatacji próbnej, armia rosyjska otrzymała w 2011 r. Śmigłowce te trafiły do 344. Centrum Konwersji i Szkolenia Bojowego w Torżku, a następnie do 393. Bazy Lotniczej Lotnictwa Armijnego w Korienowsku i 575. Bazy Lotniczej Lotnictwa Armijnego w Czernigowce. Drugi kontrakt, podpisany w 2011 r., opiewa na 143 śmigłowce do 2020 r. Do początku 2015 r. wyprodukowano łącznie 79 Ka-52, z których dwa zostały utracone. Eksploatacja próbna śmigłowców trwała od września 2011 r. do kwietnia 2015 r.

Ka-52_01

Po zakończeniu obecnie trwających dostaw śmigłowców Ka-52, lotnictwo rosyjskiej armii będzie miało w 2020 r. na stanie 177 maszyn tego typu.

Według dostępnych danych, na początku stycznia 2015 r. 20 maszyn miała 575. Baza Lotnicza Lotnictwa Armijnego, po 16 egzemplarzy miały 393. Baza Lotnicza Lotnictwa Armijnego i 15. Brygada Lotnictwa Armijnego na lotnisku Ostrow, 12 sztuk – 573. Baza Lotnicza Lotnictwa Armijnego w Chabarowsku, która otrzymała pierwsze Ka-52 pod koniec 2014 r., a osiem – centrum w Torżku. Eksploatacja próbna śmigłowców trwała od września 2011 r. do kwietnia 2015 r.

Jest to zgodne ze sprawozdaniem OAO Progress, według którego we wrześniu 2014 r. na stanie sił powietrznych FR znajdowało się 58 śmigłowców Ka-52, w tym: 22 maszyny w 575. Bazie Lotniczej Lotnictwa Armijnego, 16 maszyn w 393. Bazie Lotniczej Lotnictwa Armijnego, 12 śmigłowców w 15. Brygadzie Lotnictwa Armijnego i osiem maszyn w 344. Centrum Centrum Konwersji i Szkolenia Bojowego. Z tego, 46 śmigłowców zaliczono do grupy tzw. na gwarancji (16 w 393. Bazie, 14 w 575. Bazie, 12 w 573. Bazie, 4 – w 344. Centrum), natomiast pozostałe 12 – do grupy tzw. bez gwarancji (8 w 575. Bazie i 4 – w 344. Centrum).

Ka-52 eksploatacja_01

Sprawność śmigłowców Ka-52 „na gwarancji” w jednostkach rosyjskiego lotnictwa – stan na 20 sierpnia 2014 r.

Spośród maszyn należących do tej pierwszej grupy, tj. w pełni zabezpieczonych pod względem obsługi fabrycznej i dostaw części zamiennych, gotowość lotna (sprawność) Ka-52 wynosiła na 20 sierpnia 2014 r. 75% stanu, czyli 12 maszyn w jednostce w Korienowsku (niesprawne cztery, tj. 25% stanu), 93%, tj. 13 maszyn w jednostce w Czernigowce (niesprawny jeden, tj. 7% stanu), 58%, tj. 7 maszyn w jednostce w Ostrowie (niesprawne 5, tj. 42% stanu) i 75%, czyli trzy „na gwarancji” w centrum w Torżku (niesprawny jeden, tj. 25% stanu).

W latach 2012-2013 i w pierwszym półroczu 2014 r. łączny nalot śmigłowców tego typu wynosił 3934 godziny, co daje 24,1 godziny rocznie na jedną maszynę. Jest to wielkość duża, biorąc pod uwagę, że śmigłowce Ka-52 są maszynami dopiero wchodzącymi do uzbrojenia. Według sprawozdania OAO Progress na bazie dokumentacji eksploatacyjnej, użytkowanie śmigłowców wyglądało następująco.

Ka-52 eksploatacja_06

Zgodnie z podawanymi informacji, średni, oczekiwany, czas między awariami i uszkodzeniami w czasie eksploatacji w locie i na ziemi wynosi 8 godzin, natomiast średni czas między uszkodzeniami w czasie lotu, powodującymi niewykonanie zadania – 85 godzin. Według sprawozdania w latach 2012-2014 średni czas między awariami i uszkodzeniami wynosił 7,12 godziny, tj. był krótszy niż w instrukcji, natomiast średni czas między uszkodzeniami w czasie lotu, powodującymi niewykonanie zadania wynosił 241,4 godziny, czyli był znacznie dłuższy niż przewidziano.

Ka-52 eksploatacja_04

Przyczyny reklamacji systemów, podzespołów i części śmigłowców Ka-52 w pierwszym półroczu 2014 r.

W zakresie awarii poszczególnych systemów, podzespołów i części maszyn Ka-52, w latach 2012 – pierwsze półrocze 2014 r. odnotowano łącznie 966 reklamacji, w tym 479 skierowano do producentów i podwykonawców elementów śmigłowca, a 487 do podmiotów „eksploatacyjnych”. W 2012 r. było to łącznie 306 reklamacji, w 2013 r. 398 wniosków, a w pierwszym półroczu 2014 r. – 262 reklamacje. Wzrost pozorny, ponieważ ilość śmigłowców zwiększyła się w ciągu tych dwóch lat prawie trzykrotnie.

Przyczynami awarii modułów elektronicznych były w 35% kwestie produkcyjne, w 10% konstrukcyjne, w pozostałych przypadkach eksploatacyjne, a w 4% awarie nie zostały potwierdzone. Przykładowo, w systemie Ekran-30-52, produkcji OAO Izmieritiel ze Smoleńska, aż 70% defektów dotyczyło jednego z modułów elektronicznych, a głowica optoelektroniczna GOES-451, dostarczana przez OAO PO UOMZ z Jekaterinbugra,  miała 40% defektów produkcyjnych. W liczbach bezwzględnych wyniosło to 20 awarii Ekran-30-52 i 41 awarii GOES-451. Łącznie w okresie 2012-2014 odnotowano 180 awarii systemów elektronicznych, co dawało w 2012 r. 3,3 awarie na śmigłowiec, w 2014 r. ilość ta spadła do 1,3 awarii na maszynę.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Wiertoljety Rosji

Rosyjski radar ostrzegawczy dalekiego zasięgu 59N6 Protiwnik-G

Wstępne prace nad mobilnym radarem ostrzegawczym dalekiego zasięgu kolejnej generacji rozpoczęto w ZSRR jeszcze w latach osiemdziesiątych. Opracowaniem nowego radiolokatora zajął się Niżniegorodskij Naukowo-Badawczy Instytut Radiotechniki (GNNIRT) z Gorki, obecnie NNIIRT z Niżnego Nowogrodu, we współpracy z obecnym moskiewskim Wszechrosyjskim Naukowo-Badawczym Instytutem Radiotechniki (WNIIRT) i Niżnogrodzkimi Zakładami Maszynowymi (NMZ), w ramach pracy badawczo-konstrukcyjnej (OKR) Protiwnik-G. Zasadniczymi założeniami taktyczno-technicznymi nowego radaru miały być zachowanie możliwości przestrzennych, tj. zasięgu i pułapu wykrycia, stacji poprzednich generacji, przy jednoczesnym zwiększeniu skrytości pracy oraz odporności na zakłócenia naturalne i sztuczne. Wymagano także zwiększenia mobilności systemu.

Model funkcjonalny anteny ze skanowaniem fazowym testowano jeszcze w 1989 r., a w 1991 r. rozpoczęto OKR dotyczącą mobilnego trójwspółrzędnego radiolokatora wojskowego Protiwnik-G, który m.in. w wojskach obrony powietrznej kraju (PWO) miał być następcą opracowanego w latach sześćdziesiątych kompleksu 5N69 Saljut (ST-67), w którym wymagane osiągi przestrzenne i wysoką odporność osiągnięto kosztem gabarytów anteny i aparatury – skutkowało to niską sprawnością całego systemu.

Prototypy nowej stacji, oznaczonej indeksem 59N6, zostały ukończone w 1996 r. i w tym samym roku przeszły badania zakładowe. Stacja została oficjalnie przyjęta na wyposażenie sił zbrojnych FR w 1999 r., a produkcja odbywała się w przedsiębiorstwie naukowo-produkcyjnym (NPO) Prawdiński Zakład Radiowy z Bałachny.

59N6 (spotyka się oznaczenie 59N6E2) Protiwnik-G jest trójwspółrzędną ostrzegawczą stacją radiolokacyjną dalekiego zasięgu przeznaczoną do wykrywania, określania koordynat i śledzenia obiektów powietrznych, w tym samolotów, śmigłowców, pocisków manewrujących, bezzałogowych aparatów latających i obiektów balistycznych, klasyfikowania i określania ich przynależności, rozpoznania nadajników zakłóceń aktywnych, oraz przesyłania opracowanych danych do nadrzędnego zautomatyzowanego stanowiska dowodzenia.

Radar 59N6E Protiwnik-GE

Antena radaru 59N6E Protiwnik-GE.

Radiolokator składa się z trzech modułów – kabiny antenowej, kabiny aparatury wraz ze stanowiskami operatorskimi i modułu zasilania 19U6 – umieszczonych na naczepach typu MAZ. Moduł zasilania pozwala na pracę z zasilaniem zewnętrznym lub kombinowanym – z własnych agregatów i źródła zewnętrznego. Obsługę stacji stanowi trzech ludzi.

Antena główna radaru, ze skanowaniem fazowym i sterowaniem elektronicznym wiązkami w elewacji i mechanicznym, poprzez obrót anteny, w azymucie, składa się z poziomych wierszy nadawczo-odbiorczych. Moduły (wiersze) nadawczo-odbiorcze, a także moduły kompensacji zakłóceń i radaru wtórnego (systemu swój-obcy) zabudowano w formie jednej konstrukcji, podsystemy kompensacji i swój-obcy znajdują się na dole zespołu antenowego. Nadajnik stacji stanowi lampa mikrofalowa. Moc w impulsie wynosi 500 kW, eksploatacyjna 100 kW, a średnia – 12 kW. Stacja pracuje w paśmie centymetrowym (L) o długości fali 23 cm. Szerokość wiązki nadawczej wynosi w azymucie 2,8 stopnia, w elewacji 1,6 stopnia, szyk antenowy formuje 21 wąskich (ołówkowych) wiązek odbiorczych, z tego jedną dla funkcji kartografowania. Antena posiada możliwość kształtowania wiązek nadawczej i odbiorczych umożliwiającą jednoczesne śledzenie celów szybkich, np. balistycznych i o niskiej prędkości, np. śmigłowców.

W stacji zastosowano cyfrową obróbkę sygnałów, pozwalającą na jednoczesne śledzenie 150 celów w trybie automatycznym, w tym również obiekty lecące po trajektorii balistycznej i nadajniki zakłóceń. Śledzone obiekty, na bazie ich charakterystyk dzielone są na osiem różnych klas, w tym na cele aerodynamiczne lub balistyczne. Radiolokator posiada standardowe systemy przeciwzakłóceniowe, pozwalające uzyskać wymaganą dokładność w przypadku wystąpienia zakłóceń różnego rodzaju – aktywnych, pasywnych, odbić od obiektów i zjawisk hydrometeorologicznych.

Zasięg instrumentalny wynosi 400 km, pułap 200 km (pułap śledzenia 80 km). Sektor obserwacji w elewacji od 0 do +45 stopni (według niektórych informacji +60 stopni), w azymucie – dookrężnie poprzez obrót anteny. Zasięg wykrycia celu o skutecznej powierzchni odbicia 1,5 m2 ma wynosić od 40 km dla obiektu lecącego na wysokości 100 m, do 340 km dla celu na wysokości ponad 12000 m. Dokładność śledzenia obiektów w odległości wynosi 100 m, w azymucie – 0,2 stopnia, w elewacji – 0,15 stopnia. Rozdzielczość w odległości wynosi 450 m, a w azymucie – 2,5 stopnia. Według informacji oficjalnych w przypadku silnych zakłóceń dokładność śledzenia i rozdzielczość spadać mają dwukrotnie.

Prędkość śledzonych obiektów zawiera się w przedziale od 15 do 2200 m/s. Czas obserwacji pełnego sektora to 10 sekund, natomiast czas odnowy informacji – 5 sekund, tj. prędkość obrotowa anteny wynosi 6 lub 12 obr./min.

Radar 59N6E Protiwnik-G_02

Kabina aparatury radaru i konsole operatorów radaru Protiwnik-GE.

Informacje o sytuacji powietrznej oraz sterowanie pracą radiolokatora odbywa się z dwóch konsol operatorów znajdujących się w kabinie aparatury lub opcjonalnie z czterech konsol wynośnych, które mogą spełniać swoją funkcję w odległości do 1000 m od stacji. Informacje przekazywane mogą być w formie analogowej lub cyfrowej do dwóch odbiorców – punktów lub stanowisk dowodzenia.

Wersja zmodernizowana radaru nosi oznaczenie 59N6E Protiwnik-GE, a według dostępnych informacji, zmiany dotyczą m.in. zastosowania zmodyfikowanej anteny oraz – według oficjalnych danych – zamontowania nowocześniejszych bloków aparatury oraz nowych algorytmów obróbki sygnałów. Miało to mieć na celu zmniejszenie poziomu listków bocznych, zwiększenie dokładności ustalenia koordynat celów niskolecących, tj. na małych kątach elewacji.

Zmodyfikowane środki przeciwdziałania zakłóceniom zewnętrznym obejmują funkcje kartografowania oraz mierzenia częstotliwości dopplerowskiej, selekcji celów generujących zakłócenia aktywne i szumowe, użycie algorytmów kompensacji i stabilizacji poziomu fałszywych alarmów, analizę zakłóceń i kilka reżimów zmiany częstotliwości roboczej. Protiwnik-GE ma mieć zabudowany system autodiagnostyczny oraz możliwość pracy z różnymi poziomami uszkodzeń aparatury. Poza tym, dostosowano stację do przesyłania danych i współpracy z najnowszymi systemami dowodzenia, np. Polana-4DM1. Zastosowano odbiornik systemu nawigacji satelitarnej GLONASS.

Rozwinięcie stacji z położenia marszowego do roboczego ma trwać 40 minut. W wersji zmodernizowanej Protiwnik-GE czas ten ma być zmniejszony do 30 minut (samo podniesienie anteny przy pomocy hydraulicznych napędów ma trwać jedynie 4 minuty). Czas rozpoczęcia pracy ze stanu gotowości wynosi natomiast 5 minut. Stanowisko robocze radaru powinno mieć płaską powierzchnię i wymiary 25 na 25 m. Dopuszczalne temperatury robocze od -50 do +50 stopni przy wilgotności 95%, prędkość wiatru 30 m/s i wysokość 2000 m n.p.m.

Według dostępnych danych na stanie sił powietrznych Rosji znajduje się około 20 stacji radiolokacyjnych 59N6 Protiwnik-G i 59N6E Protiwnik-GE.

Copyright © Redakcja Militarium

Rosyjski system walki radioelektronicznej Murmańsk-BN

Jednym z najbardziej tajemniczych rosyjskich systemów walki elektronicznej jest kompleks GT-01 Murmańsk-BN. Dane na jego temat są wyjątkowo skąpe, ale wiadomo, że powstał do 2007 r. (ten rok jest wskazywany jako rok zakończenia pracy badawczo-konstrukcyjnej) w Przedsiębiorstwie Naukowo-Produkcyjnym (OAO NPO) Fabryka Wołna i Instytucie Naukowo-Technicznym (OAO NTI) Radioswiaź. System Murmańsk-BN jest przeznaczony do zagłuszania systemów łączności radiowej pasma krótkofalowego (HF), stanowiących obecnie sieć szkieletową łączności wojskowej m.in. w Siłach Zbrojnych RP. Według oficjalnych informacji Murmańsk-BN jest przeznaczony do zakłócania łączności na szczeblu taktyczno-operacyjnym i operacyjnym, a deklarowany zasięg oddziaływania to nawet 5000 km.

Zestaw składa się prawdopodobnie z trzech pojazdów z antenami i punktu dowodzenia. Nośnikami tych elementów – zarówno zestawów antenowych, jak i modułu dowodzenia – są samochody serii KamAZ-6350 w układzie 8×8 z silnikami o mocy 264 kW (360 KM).

System walki elektronicznej Murmańsk-BN

System zakłócania łączności radiowej Murmańsk-BN.

Moduł antenowy na wysuwanym hydraulicznie maszcie teleskopowym o wysokości w stanie rozłożonym 30 m, znajduje się na platformie i na stanowisku roboczym jest stabilizowany wysuwanymi podporami platformy i stalowymi odciągami.

Obecnie nie ma wiarygodnych danych na temat ewentualnej produkcji systemu Murmańsk-BN dla sił zbrojnych Rosji. Informacje oficjalne, nieoficjalne oraz dostępny materiał fotograficzny, sugerują, że prace wdrożeniowe zakończono w 2012 r. i obecnie co najmniej dwa kompleksy znajdują się w służbie operacyjnej, w tym jeden w Centrum WRE Floty Czarnomorskiej i jeden we Flocie Północnej.

Copyright © Redakcja Militarium

Rosyjski system pasywnego rozpoznania radioelektronicznego 1RŁ234 Rubikon

Mobilny automatyczny system rozpoznania radiotechnicznego (MASRR) wysokich częstotliwości 1RŁ243 Rubikon (SP-252E) powstał w instytucie naukowo-badawczym (NII) Wektor – obecnie OAO NII Wektor – w Sankt Petersburgu i był produkowany dla rosyjskich sił zbrojnych.

Zadaniem 1RŁ243 jest dookrężne wykrywanie i śledzenie – w całym zakresie przeszukiwanych częstotliwości – sygnałów naziemnych i nawodnych (okrętowych) stacji radiolokacyjnych, analizowanie ich charakterystyk, określanie położenia nadajników radiowych i ich śledzenie, automatyczna identyfikacja typu nadajnika, przetwarzanie i wysyłanie informacji o źródłach promieniowania. Stacja umożliwia wykrywanie i analizę sygnałów różnych rodzajów – impulsowe z liniową lub nieliniową modulacją częstotliwości, impulsowe z modulacją fazową lub impulsowo-dopplerowskie. Stacja Rubikon została w ostatnich latach zmodyfikowana, niestety nie ma wiarygodnych danych na temat zakresu wprowadzonych zmian.

Kompleks składa się z trzech stacji Rubikon, współpracujących z punktem dowodzenia pododdziału radiotechnicznego. Stacje 1RŁ243 wchodzą w skład kompanii rozpoznania radioelektronicznego w siłach lądowych FR.

1RL243 Rubikon_01

Stacja 1RŁ243 Rubikon w położeniu marszowym – widoczny maszt antenowy złożony do tyłu.

Stacja 1RŁ243 składa się z podnoszonego modułu antenowego, obrotowej podstawy wraz z napędami, modułu odbiorczego, aparatura obróbki i przetwarzania danych, stanowiska operatorskie oraz system przesyłania informacji. Podwoziem zestawu jest zmodyfikowany transporter gąsienicowy MT-LBu (Obiekt 10) z silnikiem wysokoprężnym o mocy 220 kW (300 KM). Na tylnej ścianie kadłuba zamontowany jest agregat prądotwórczy o mocy 3,5 kW. Załoga stacji składa się z trzech osób.

Stacja umożliwia monitoring sygnałów w pełnym kącie azymutu, tj. 360 stopni, a szerokość charakterystyki jednostki antenowej wynosi 10 stopni. Zespół antenowy może obracać się z prędkością kątową od 0,5 do 9 stopni na sekundę. Zakres obsługiwanych częstotliwości wynosi od 2 do 18 GHz, a czułość odbiornika 95-100 dB/W. Dokładność pomiaru częstotliwości nośnej emisji radiowej wynosi 1 MHz. Ocenia się, że stacja Rubikon umożliwia przechwycenie paczki impulsów o długości w przedziale od 0,1 do 400 us.

Stacja pracuje w reżimie interferometrycznym, precyzyjne ustalenie współrzędnych kątowych celów jest możliwe przy wykorzystaniu metody różnicy czasu nadejścia sygnału – w przypadku współpracy w systemie trzech stacji Rubikon. W tym zakresie osiągana jest dokładność pomiaru 1,5-2 stopnie w azymucie i 30-70 m w odległości. Przesyłanie danych o wykrytych obiektach następuje poprzez urządzenia łączności z kodowaniem transmisji.

Czas przejścia 1RŁ243 z położenia marszowego w robocze (i odwrotnie) wynosi 20 minut. Stacja Rubikon może działać w każdych warunkach atmosferycznych, w tym przy wietrze do 30 m/s i w temperaturach od -40 do +50 stopni Celsjusza, a konstrukcja urządzeń roboczych pozwala operować w środowisku silnych zakłóceń elektromagnetycznych.

Copyright © Redakcja Militarium

Rosyjski system pasywnego rozpoznania radioelektronicznego Orion-M

Jednym z najnowszych rosyjskich pasywnych systemów rozpoznania obszaru powietrznego jest ujawniony w 2011 r. kompleks radiotechniczny Orion-M. Został opracowany w przedsiębiorstwie naukowo-produkcyjnym (NPP) Spec-Radio w Biełogrodzie dla potrzeb systemów obrony powietrznej i jest następcą używanego obecnie zestawu 85W6-A/E Wega/Orion.

W nowym zestawie, który jest gruntownie przekonstruowanym systemem 85W6-A/E, zmodyfikowano system antenowy, wymieniono aparaturę obróbki danych oraz zamontowano modułowe stanowiska operatorów z nowymi konsolami komputerowymi. Zestaw składa się ze stanowiska dowodzenia (PU) oraz trzech stacji wykrywania i pelengacji i analizy  SOPA.

System antenowy stacji SOPA umieszczono na składanym dwuramiennym maszcie wynoszącym moduł roboczy na wysokość 12 m. Zmniejszenie ciężaru anten umożliwiło zastosowanie zmodyfikowanej konstrukcji masztu, wynoszącej moduł roboczy, w porównaniu do rozwiązania zamontowanego w systemie 85W6-A/E.

Moduł dowodzenia systemu i stacje rozpoznawcze umieszczono na podwoziu samochodu terenowego Urał-5323 w układzie 8×8 z silnikiem wysokoprężnym o mocy 220 kW (300 KM), możliwe jest zastosowanie innego nośnika o odpowiedniej nośności. Pojazd na pozycji jest stabilizowany w czasie pracy za pomocą czterech hydraulicznie wysuwanych podpór. Czas przejścia w położenie robocze z marszu wynosi 5-10 minut.

Zadaniem systemu Orion-M jest wykrywanie i określanie położenia obiektów powietrznych, emitujących promieniowanie elektromagnetyczne o określonej częstotliwości.

Orion-M

Pasywny system rozpoznania powietrznego Orion-M.

System może określać współrzędne kątowe i identyfikować cele na podstawie źródeł promieniowania, jakim są urządzenia pokładowe, określać typ nosiciela nadajnika, a następnie przekazywać opracowaną informację o obiektach powietrznych i ich trasie do punktu dowodzenia. Orion-M może również identyfikować źródła zakłóceń radioelektronicznych. Określanie współrzędnych następuje za pomocą metody monoimpulsowej, natomiast przetwarzanie odebranych sygnałów w oparciu o transformację Fouriera. Dane o celach, w tym charakterystyczne cechy promieniowania, są zapisywane w bazie danych emiterów o pojemności 1000 typów obiektów. Orion-M może również wykrywać i określać położenie naziemnych źródeł promieniowania radiowego oraz określać i zapisywać charakterystykę emisji. Oprogramowanie systemu pozwalać ma na opracowywanie i wysyłanie informacji o 50 celach – emiterach promieniowania. Deklarowane prawdopodobieństwo prawidłowej identyfikacji celu ma wynosić 0,85 do 0,95.

Orion-M pracuje w paśmie od 1,0 do 18 GHz, z możliwością rozszerzenia górnej granicy do 40 MHz, szerokość jednocześnie skanowanego pasma wynosi 500 MHz, natomiast czułość 1 MHz. Moduł roboczy, z trzema antenami parabolicznymi, jest wyposażony w mechanizm obrotowy, co pozwala na uzyskanie dookólnej możliwości przeszukiwania przestrzeni. W razie potrzeby szczegółowego rozpoznania określonego celu, system antenowy może być skierowany ręcznie w dany sektor, a po wykryciu obiektu następuje jego automatyczne śledzenie.

W elewacji kąt skanowania wynosi od 0 do +20 stopni w zależności od kąta pozycjonowania anteny. Najkrótszy czas obserwacji, podczas którego mierzone są wszystkie parametry sygnału, wynosi 2 sekundy, natomiast interwał czasowy wysyłania informacji do szczebla nadrzędnego – od 6 do 10 sekund. Orion-M wykrywa sygnały trwające minimalnie 0,1 ųs, z częstotliwością powtarzania 1 ųs.

System posiadać ma dokładność określenia położenia celu w azymucie wynoszącą 1-2 stopni w zakresie 0,2-2 GHz i 0,2 stopnia w zakresie 2-18 GHz, natomiast w elewacji – 1 stopień. Zasięg wykrycia celu lecącego na wysokości 10 km, charakterystycznej dla odrzutowych samolotów pasażerskich, ma wynosić około 400 km.

Obsługa systemu ma do dyspozycji komputerowe stanowiska robocze z płaskimi ekranami i klawiaturami. Dodatkowym elementem kompleksu jest agregat prądotwórczy i aparatura kalibracyjna na dwuosiowej przyczepie. Standardowy zestaw składa się punktu dowodzenia i trzech stacji Orion-M, rozmieszczanymi w odległości do 30 km od siebie, a dysponować ma dokładnością określenia odległości emitera około 5 km w odległości 150 km.

Obecnie nie ma wiarygodnych danych na temat ewentualnej produkcji systemu Orion-M dla sił zbrojnych Rosji lub dla odbiorców eksportowych.

Copyright © Redakcja Militarium

Rosyjski radar wczesnego wykrywania 1RŁ123 dla zestawów Pancyr-S1

Rosyjskie przeciwlotnicze wozy bojowe 72W6 systemu 96K6 Pancyr-S1 (SA-22 Greyhound) do wykrywania i śledzenia obiektów powietrznych korzystają z własnych sensorów – radarów i modułów optoelektronicznych, jednak otrzymywanie danych z zewnętrznych źródeł informacji zwiększa znacznie możliwości wczesnego wykrycia i precyzyjnego śledzenia celów powietrznych znajdujących się w sektorze odpowiedzialności pododdziału przeciwlotniczego. W związku z tym, opracowano dla tych systemów nowy odrębny mobilny radar średniego zasięgu, który swoją premierę miał pod koniec 2013 r. Radiolokator otrzymał oznaczenie 1RŁ123, a w wersji eksportowej – 1RŁ123-E.

System radarowy został opracowany przez moskiewską spółkę OAO Wszechrosyjski Naukowo-Badawczy Instytut Radiotechniki (WNIIRT), który jest częścią koncernu Ałmaz-Antej, natomiast docelowym producentem 1RŁ123 jest przedsiębiorstwo naukowo-produkcyjne NPO Prawdiński Zakład Radiowy z Bałachny, również należący do moskiewskiego koncernu.

Radar 1RL123_1

Prototypowa stacja radiolokacyjna 1RL123 dla systemu Pancyr-S1.

1RŁ123 ma być głównym źródłem informacji radiolokacyjnej dla zespołów ogniowych zestawów Pancyr-S1, ale perspektywicznie ma być dostosowany do włączenia w skład dowolnych struktur obrony powietrznej, w tym zestawów przeciwlotniczych średniego zasięgu – osiągi radaru, w tym zasięg i pułap wykrycia mają na to pozwalać.

Radar 1RŁ123 ma umożliwiać wykrywanie, śledzenie i obliczanie czterech koordynat (azymut, wysokość, odległość, prędkość) celów powietrznych wszystkich rodzajów poruszających się z prędkością od 0 do 1500 m/s na małych i średnich wysokościach. Zestaw radaru składa się z bloku radaru właściwego (z anteną główną ze skanowaniem fazowym), z napędami obrotu i układem hydraulicznego rozkładania-składania, kabiny z aparaturą obróbki sygnałów i zasilaniem oraz kabiny dla dwóch operatorów. Konstrukcja zespołu antenowego oraz aparatury obróbki i przetwarzania sygnałów została zbudowana w filozofii modułowej – WNIIRT na tej samej bazie elementowej opracował projekty radarów pracujących w paśmie centymetrowym i decymetrowym.

Antena, aparatura stacji i kabina operatorów zostały zabudowane na platformie – pokazywana publicznie odmiana 1RŁ123 została umieszczona na podwoziu samochodu terenowego KamAZ-6350 w układzie 8×8 z silnikiem wysokoprężnym o mocy 264 kW (360 KM), zunifikowanym z podwoziem zastosowanym w dostarczanych siłom powietrznym Rosji wozach bojowych 72W6 Pancyr-S1, ale według dostępnych danych radar ma mieć możliwość posadowienia na innych pojazdach o odpowiedniej nośności lub na stanowiskach stacjonarnych. Platforma na pojeździe jest stabilizowana w czasie pracy za pomocą czterech pneumatycznie wysuwanych podpór.

Antena stacji z pasywnym skanowaniem fazowym składa się z kilkuset elementów nadawczo-odbiorczych i ma następujące wymiary – wysokość 3,4 m, szerokość 2,8 m. Stacja pracuje w paśmie decymetrowym (NATO L), a pobór mocy wynosi maksymalnie 30 kW. Nad anteną główną znajdują się dwie dodatkowe anteny, w tym moduł radaru wtórnego systemu swój-obcy.

Zasięg 1RŁ123 pozwala wykrywać obiekty w odległości od 10 do 200 km i na pułapie do 20 km. Według części informacji zasięg ma sięgać 250 km, a pułap 30 km. Sektor obserwacji w azymucie to 360 stopni, w elewacji – od -2 do +60 stopni. Cel o skutecznej powierzchni odbicia 1 m2 może być wykryty z odległości około 170 km, a przy wartości 0,1 m2 odległość wykrycia ma wynosić 94 km. Dokładność śledzenia obiektów w odległości wynosi 20-50 m, w azymucie – 0,5 stopnia, w elewacji – 0,5 stopnia, natomiast rozdzielczość 100 m w odległości, 4 stopnie w azymucie i 5,5 stopnia w elewacji.

Pancyr-S1 bateria - Pantsir-S1 battery

Bateria systemu Pancyr-S1 w różnych konfiguracjach, w tym z radarem 1RŁ123.

Maksymalna prędkość obrotu anteny w reżimie obserwacji to 10 obr./min., co daje czas odnowy informacji w granicach 6 sekund, natomiast w reżimie śledzenia – odpowiednio 20 obr./min. i 3 sekundy. Masa jednostki antenowej wynosi 2650 kg, a kabiny z aparaturą – 2500 kg.

Przekazywanie danych ze stacji do szczebla nadrzędnego następuje poprzez punkt dowodzenia 19S6-E, który przyjmuje informacje z kilku (do 10) różnych źródeł i generuje ujednolicony obraz sytuacji powietrznej. Oprogramowanie systemowe 19S6-E pozwala na śledzenie do 120 celów jednocześnie. Punkt dowodzenia współpracuje z sześcioma wozami ogniowymi 72W6 rozmieszczonymi w odległości 10-20 km lub innym podsystemem dowodzenia w odległości do 40 km, może również spełniać funkcję pojazdu dowodzenia dywizjonu, współpracując z trzema punktami dowodzenia 19S6-E szczebla baterii. Przesyłanie danych odbywa się drogą radiową lub przewodową. Punkt dowodzenia 19S6-E został również ujawniony w 2013 r.

Obecnie nie ma wiarygodnych danych na temat ewentualnej produkcji radarów 1RŁ123 dla sił zbrojnych Rosji i dla odbiorców eksportowych.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. IHS

Walka radioelektroniczna w wojnie rosyjsko-gruzińskiej w 2008 r.

Wojna rosyjsko-gruzińska jest wbrew pozorom konfliktem mało znanym, a działania w ramach rozpoznania i walki elektronicznej są kojarzone najczęściej z utratą przez Gruzinów bezzałogowców Hermes 450 na skutek zakłócania ich systemów łączności przez stronę rosyjską. Jednak problematyka walki elektronicznej w tym konflikcie ma znacznie szerszy aspekt.

Pododdziały i systemy radiotechniczne i walki elektronicznej w siłach obu stron konfliktu

W siłach powietrznych Gruzji znajdowały się dwa pododdziały rozpoznania i walki radioelektronicznej – samodzielny batalion rozpoznania radioelektronicznego, rozmieszczony w rejonie Tbilisi i mobilny punkt rozpoznania elektronicznego, działający na w pierwszej fazie walk w rejonie Cchinchiwali. Centralny punkt dowodzenia sił powietrznych Gruzji, do którego spływały dane rozpoznawcze, znajdował się w rejonie Tbilisi. Wyposażenie gruzińskich pododdziałów radiotechnicznych było produkcji radzieckiej-rosyjskiej i zachodniej, głównie francuskiej i izraelskiej. Dwie gruzińskie trójwspółrzędne stacje radiolokacyjne typu 36D6-M (ST-68U-M), zostały rozmieszczone w m. Szawszewebi (rejon Gori) i m. Aleksiejewka (rejon Tbilisi), odległościomierze (radary dwuwspółrzędne) P-180U w m. Aleksiejewka, m. Poti, m. Batumi i m. Marneuli, natomiast trzy francuskie cywilne stacje ASR-12 rozlokowano w m. Tielawi, m. Marneuli i m. Kutaisi. Dodatkowo, według Rosjan, na wyposażeniu znajdowały się odległościomierz P-37 i wysokościomierze radiolokacyjne PRW-9, PRW-11 i PRW-13. Rozpoznanie prowadzone było także przez izraelskie bezzałogowe samoloty rozpoznawcze klasy taktycznej Hermes 450. Łączność i przekazywanie danych w siłach zbrojnych odbywało się drogą kablową, radiową z wykorzystaniem szyfrowania, a często poprzez cywilne środki łączności przewodowej, w tym linie telefoniczne, z uwagi na mniejsze prawdopodobieństwo odległościowego przechwycenia transmisji.

Poza tym, według danych rosyjskich w pobliżu m. Gori miał być rozmieszczony samodzielny punkt rozpoznania radiotechnicznego sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, przechwytujący rozmowy telefoniczne i korespondencję radiową (SIGINT/COMINT). Rosjanie oceniali, że amerykański system był w stanie przechwytywać wszystkie transmisje radiowe i rozmowy telefoniczne prowadzone w regionie. Centrum miało możliwość zbierania danych rozpoznawczych ze źródeł zewnętrznych i w ocenie strony rosyjskiej przekazywało wszystkie dane o źródłach emisji organom dowodzenia sił zbrojnych Gruzji.

Natomiast rosyjskimi jednostkami radiotechnicznymi, które wzięły udział w konflikcie były pododdziały 7. i 100. Brygad Radiotechnicznych, 32. Pułku Radiotechnicznego, 11. Pułku Rozpoznawczego i 1077. samodzielny batalion WRE. Rosyjskie pododdziały walki radioelektronicznej miały za zadanie wykrywanie i określanie położenia gruzińskich systemów elektronicznych, np. radarów, systemów łączności i dowodzenia, systemów kierowania ogniem sił zbrojnych Gruzji, neutralizowanie ich pracy (zagłuszanie, zmniejszanie skuteczności), prowadzenie kompleksowej kontroli ochrony radioelektronicznej własnych wojsk przed działaniem radiotechnicznych środków rozpoznawczych oraz zapewnienie kompatybilności elektromagnetycznej własnych systemów elektronicznych.

Podstawowymi celami, które miały być zneutralizowane poprzez rosyjskie siły i środki WRE, były elementy gruzińskiej obrony przeciwlotniczej. Posiadała ona, oprócz wspomnianych radarów ostrzegawczych, stacje radiolokacyjne rakietowych systemów przeciwlotniczych Newa (dwie baterie po cztery wyrzutnie z radarami SNR-125), Osa-AK/Osa-AKM (trzy baterie po cztery wyrzutnie z radarami wstępnego wykrywania), Buk-M1 (trzy baterie po dwie wyrzutnie z radarami naprowadzania 9S35 i radar wstępnego wykrywania 9S18M) i ZSU-23-4 Szyłka (15 zestawów z radiolokatorami RPK-2M). Dodatkowo zwiększeniu skuteczności działania miało służyć wprowadzenie pasywnego systemu rozpoznania Kolczuga (dwie stacje, niektóre źródła mówią o czterech zestawach). Poza tym Rosjanie obawiali się samolotów sił powietrznych Gruzji, w tym L-29 Delfin, L-39 Albatros i Su-25 oraz niskopułapowych systemów przeciwlotniczych, tj. przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych 9K32M Strzała-2M, 9K34 Strzała-3, 9K310 Igła-1 oraz systemów artyleryjskich S-60 kalibru 57 mm i ZU-23-2 kalibru 23 mm. Co ciekawe, kupione w Polsce PPZR Grom, klasyfikowali – zgodnie z ich możliwościami – jako systemy Igła. Znana była taktyka działania gruzińskich systemów rozpoznania radiotechnicznego i środków obrony powietrznej, m.in. „naprzemienna” praca kilku radiolokatorów, które w czasie prowadzenia obserwacji przesyłały dane do punktu dowodzenia, tworzącego następnie obraz sytuacji powietrznej, a także zasadzki ogniowe środków przeciwlotniczych.

Walka elektroniczna. WRE. Wojna w Gruzji 2008_2

Gruziński system rozpoznania i obrony powietrznej według danych rosyjskich. Widoczne m.in. stanowiska radarów, zestawów przeciwlotniczych i obszary operowania bezzałogowych maszyn rozpoznawczych Hermes.

Strona rosyjska do rozpoznania i zakłócania elektronicznego używała urządzeń naziemnych, jak i powietrznych. Te pierwsze były reprezentowane m.in. przez systemy R-330P Piramida oraz R-934 do zakłócania systemów łączności. Lotnictwo posiadało samoloty An-12PPS ze stacjami Sireń-D, Bukiet i Fasol do zakłócania łączności i systemów radarowych, śmigłowce Mi-8PPA ze stacją Azalia, do zakłócania urządzeń łączności oraz jednorazowymi nadajnikami szumowymi, a także śmigłowce Mi-8SMW-PG ze stacją Smalta-PG do walki z radiolokacyjnymi systemami kierowania ogniem. Dodatkowo siły rosyjskiej wzmocniono dwoma samolotami wczesnego ostrzegania A-50. Samoloty An-12PPS krążyły nad wybrzeżem Morza Czarnego na południu Abchazji, masywem Kaukazu oraz nad Północną Osetią, natomiast śmigłowce bazowały w rejonie Władykaukazu. Intensywność lotów maszyn WRE miała być, według źródeł rosyjskich, wysoka. W przypadku samolotów miało to być 12-16 godzin na dobę, a śmigłowców – całą dobę, w wyłączeniem 30-minutowych okresów przelotu do rejonów działania.

Systemy rozpoznania i walki elektronicznej posiadały również rosyjskie samoloty bojowe. Najlepiej wyposażonym pod tym względem były najnowszy uderzeniowy Su-34 z kompleksem walki elektronicznej L175W Chibiny-W oraz wyrzutnie pułapek APP-50M. Jednak samolot ten używany był jedynie testowo. Podstawowe maszyny bombowe Su-24M i rozpoznawcze Su-24MR posiadały systemy ostrzegawcze WRE BKO-2 Karpaty ze stacjami ostrzegawczymi SPO-15S Bierioza i Mak-UŁ, zakłócającą SPS-161/162 Gerań oraz wyrzutnie pułapek APP-50A. Używane nad Gruzją bombowce strategiczne Tu-22M3 miały system WRE Urał-M ze stacjami ostrzegawczymi SPO-10M Sireń i Mak-UŁ, zakłócającą SPS-171/172, generatorem zakłóceń szumowych APG-56 i wyrzutniami APP-50A. Szturmowe Su-25 nie miały systemu walki elektronicznej (choć teoretycznie możliwe jest podwieszenie zasobnika zakłócającego SPS-141WMG Gwozdika), jedynie wyrzutnie ASO-2W z flarami i dipolami. W ocenie Rosjan, wszystkie systemy elektroniczne samolotów, poza tym zamontowanymi na Su-34, okazały się niewystarczająco skuteczne. Pokładowy system Chibiny-W spełnił wymagania, co jednak nie może dziwić bowiem był skonstruowany w ostatnich latach. Jeśli chodzi o naziemne systemy WRE, w tym R-330 i R-934, często dochodziło do ich awarii, w wyniku ich niewłaściwej eksploatacji oraz skracania czasu pracy w wysokich temperaturach. Niedostateczna okazała się mobilność pojazdów z systemami WRE w trudnym terenie, krytykowano także brak możliwości prowadzenia pracy w czasie jazdy. Negatywnie oceniano możliwości naprawy skomplikowanych systemów, a właściwie brak jakiegokolwiek serwisu dla rosyjskiego sprzętu elektronicznego.

Obie strony są aktywnie używane systemów WRE, w związku z czym łączność radiowa była utrudniona, w tym zakresie sami Rosjanie przyznali, że wojska gruzińskie lepiej sobie radziły, używając funkcjonującej łączności satelitarnej. Dochodziło jednak do tego, że czasem rozmowy na szczeblu dowództw rosyjskich, jaki gruzińskich grup bojowych prowadzone były przez telefony komórkowe.

Walka elektroniczna w konflikcie rosyjsko-gruzińskim

Główny ciężar prowadzenia rozpoznania elektronicznego, w przypadku Rosjan, spadł na własne siły powietrzne. Według własnych danych, w pierwszym dniu konfliktu zbrojnego, tj. 8 sierpnia 2008 r., za pomocą lotniczych środków rozpoznawczych, wykryto pracujące stacje radiolokacyjne wstępnego wykrywania gruzińskich systemów przeciwlotniczych Osa-AKM i Buk-M1 w rejonie Tbilisi i Gori. W ciągu tego dnia, w wyniku kolejnych lotów rozpoznawczych, zidentyfikowano pięć stanowisk zestawów Osa-AKM, trzy wyrzutnie Buk-M1 i jeden zestaw Newa, których radary miały zostać zagłuszone. Efektem tego miała być sytuacja, w której wszystkie te systemy nie pracowały w ogóle (całkowite zagłuszenie) lub – mimo wykrycia obiektów powietrznych – nie uzyskały ciągłego śledzenia celów, umożliwiającego odpalenie pocisków (częściowe zagłuszenie). Zostało to stwierdzone poprzez obserwację reżimów pracy i parametrów promieniowania radarów.

Jednakże, w ocenie strony rosyjskiej, własne działania w ramach walki elektronicznej w czasie konfliktu wykazały się niską skutecznością. Po pierwsze, zaniedbano przeprowadzenia rozpoznania elektronicznego przed rozpoczęciem działań, co spowodowało, że zarówno przed rozpoczęciem konfliktu, jak i w czasie pierwszych etapów działań, siły własne pozostawały bez informacji rozpoznawczej. Występowały także duże problemy w organizacji łączności i dowodzenia oraz planowania działań. Doszło do tego, że gdy dowództwo jednej z lotniczych jednostek rozpoznawczych (prawdopodobnie chodziło o klucz samolotów Su-24MR) rozpoczęło przebazowanie z lotniska w m. Gudauta do bazy w m. Suchumi, sztab 4. Armii Sił Powietrznych i Obrony Przeciwlotniczej nie otrzymywał żadnych danych rozpoznawczych o pracujących systemach elektronicznych SZ Gruzji. Dotkliwy był brak samolotów rozpoznawczych, wyposażonych w nowoczesne systemy zwiadu elektronicznego, pozwalające wykrywać cele z dużą dokładnością i przekazywać dane w czasie rzeczywistym do stanowiska dowodzenia. Używane do rozpoznania operacyjnego samoloty Su-24MR miały nieefektywne wyposażenie – kompleks BKR-1 Sztyk. Dodatkowo nie otrzymano wsparcia jednostek innych służb, w tym wywiadu GRU. Według rosyjskich źródeł, spowodowało to, że dowództwa jednostek naziemnych i lotniczych, w momencie rozpoczęcia działań nie miały danych na temat położenia gruzińskich środków rozpoznania i obrony przeciwlotniczej. Zgrupowanie rosyjskie posiadało zbyt małą ilość systemów przeznaczonych do zakłócania elektronicznego. Niski był również poziom grupowej ochrony własnego lotnictwa, podczas ataków na cele naziemne, a właściwie jej brak.

Buk-M1 Gruzja

Gruziński zestaw przeciwlotniczy 9K37M1 Buk-M1 w czasie transportu. Na pierwszej naczepie punkt dowodzenia 9S470.

Tym wszystkim tłumaczone są straty lotnictwa rosyjskiego w konflikcie, które według najczęściej podawanych danych wyniosły m.in. sześć maszyn odrzutowych – bombowy Tu-22, bombowy Su-24, rozpoznawczy Su-24MR i trzy szturmowe Su-25.

Kolejnym słabym punktem było przygotowanie załóg. Rosjanie przyznali, że o ile piloci samolotów byli przygotowani do działań w górzystym terenie, o tyle załogi śmigłowców – już nie. Efektem tego były przerwy w działaniach w ramach walki elektronicznej. Poza tym, śmigłowce WRE, np. Mi-8SMW-PP, nie miały żadnych indywidualnych układów samoobrony przeciwko środkom obrony przeciwlotniczej, głównie rakietom naprowadzanym termicznie, wystrzeliwanym z PPZR. Utrudnieniem był zbyt niski pułap lotu śmigłowców Mi-8 w wersjach walki elektronicznej w górzystym terenie i w wysokich temperaturach.

Dużym utrudnieniem miał być fakt, że środki rozpoznania radiotechnicznego i zakłócania samolotów i śmigłowców stosowanych przez stronę rosyjską były projektowane do walki z urządzeniami zachodnimi i miały trudności z gruzińskich systemów zbudowanych w ZSRR i Rosji. Niedostosowanie pasm działania głowic używanych pocisków przeciwradiolokacyjnych do częstotliwości gruzińskich stacji radiolokacyjnych pracujących na określonych częstotliwościach miało proste wytłumaczenie – rakiety te miały zwalczać radary zachodnie, a nie „własne”. Poza tym, obserwowano zakłócenia własnych radarów 5A84 (P-14F), 5A87, P-18 i P-37 rozmieszczonych w odległości 100-120 km od rejonów misji samolotów An-12PP. Dodatkowo górzyste ukształtowanie terenu powodowało, że systemy WRE miały zmniejszony zasięg.

Powojenne analizy wykorzystania lotnictwa i środków WRE w pierwszych dniach działań wojennych w Osetii Południowej i Abchazji wykazały, że podstawowym błędem strony rosyjskiej było nieuwzględnienie (niedocenienie) możliwości gruzińskiej obrony przeciwlotniczej. Uznano, że skuteczne zagłuszenie radiolokatorów wczesnego ostrzegania i radarów kierowania ogniem zestawów rakietowych, będzie wystarczające do zneutralizowania obrony powietrznej przeciwnika. Mimo, że w toku działań skutecznie wyeliminowano z walki (zniszczono, uszkodzono lub zagłuszono) wszystkie wprowadzone do walki gruzińskie ostrzegawcze stacje radiolokacyjne, tj. ASR-12, 36D6-M, P-18, P-37, PRW-9, PRW-11, PRW- 13, w rejonach Gori, Tbilisi i Marneuli, jednak nie udało się nieprzerwane zakłócać całego gruzińskiego systemu dozorowania i dowodzenia OPL. W atakach na systemy radiolokacyjne użyto pocisków rakietowych Ch-31PK, Ch-58U i bomb kierowanych KAB-500 oraz KAB-1500.

Gruziński radar. Wojna w Gruzji 2008_1

Zniszczona gruzińska stacja radiolokacyjna 19Ż6-M.

Rozpoznanie radioelektroniczne było nieregularne, nie używano wszystkich dostępnych środków, informacja o sytuacji radioelektronicznej w rejonie działań była niepełna. Nie stosowano działań prowokacyjnych, które miały na celu ujawnienie rozmieszczenia stacji radiolokacyjnych i sił lotnictwa Gruzji, a także stanu systemu łączności i dowodzenia. Nieskuteczne okazało się również rozpoznanie kosmiczne sił gruzińskich, w tym zakresie jednak nie ujawniono przyczyn takiego stanu rzeczy.

Wszystkie te zjawiska i wydarzenia spowodowały, że 9 sierpnia interweniowało dowództwo sił powietrznych (GK WWS), polecając podjąć natychmiastowe środki w celu zmniejszenia strat lotnictwa rosyjskiego. Dowodzący operacjami lotnictwa zostali zobligowani do wycofania z działań wszystkich samolotów, które nie posiadały indywidualnych środków samoobrony (ale np. pilotom Su-25 polecono masowe odpalanie pułapek termicznych PPI-26 po wykonaniu ataku na cel naziemny, niezależnie od tego czy był broniony przez środki przeciwlotnicze), działanie lotnictwa uderzeniowego wyłącznie wspólnie z samolotami i śmigłowcami walki elektronicznej (An-12PPS, Mi-8PPA, Mi-8SMW-PG) lub z odpowiednio wyposażonymi maszynami bojowymi (Su-34). Dodatkowo polecono wykonywanie ataków z maksymalną prędkością i z wysokości wykluczającej użycie przez stronę gruzińską przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych i zestawów artyleryjskich, czyli ponad 3,5 km. Poza tym, korytarze przelotu miały znajdować się poza rejonami, w których znajdowały się gruzińskie środki przeciwlotnicze lub ewentualnie jeśli zostały zneutralizowane (zagłuszone). Polecono wykonywanie ataku wprost z toru lotu, a powtórne zajście nad cel miało następować już z innego kierunku. Odejście po wykonaniu zadania miało następować w formie energicznych manewrów przeciwartyleryjskich, przy wykorzystaniu naturalnych zjawisk wpływających na zakłócenia termiczne (lot w stronę zbocz gór, w chmury, w stronę słońca). Uwzględniano również podział zespołów uderzeniowych lotnictwa na grupy zadaniowe, w tym prowadzące działania demonstracyjne. Masowo miały być stosowane pokładowe środki zakłócające, wystrzeliwane seriami z minimalnym interwałem czasowym. Zastosowane środki zapobiegawcze spowodowały jednak zmniejszenie intensywności lotów i na skuteczności uderzeń rosyjskich samolotów w następnych dniach.

W całej wojnie rosyjsko-gruzińskiej samoloty i śmigłowce FR wykonały 810 lotów, z tego maszyny WRE – 65 lotów. Zakłócenia generowane przez rosyjskie środki WRE miały zmniejszyć kilkukrotnie możliwości gruzińskiego rozpoznania i obrony przeciwlotniczej. Podawane odległości skutecznego wykrycia rosyjskich samolotów przez gruzińskie zmniejszyły się co najmniej sześciokrotnie, dla przykładu skuteczny zasięg stacji P-37 lub 36D6, przy zakłóceniach generowanych przez system Azalia, miał zmniejszyć się z 300 km do 30-50 km, a zasięg radiolokatorów systemów S-125 i Buk-M1, przy zakłócaniu przez Smalta-PG, dwukrotnie – z 25-30 km do 10-15 km (powodować to miało, że system obliczeniowy zestawu nie dokonywał odpalenia w jednym przypadku na dwa). Stwierdzono również niską odporność stacji radiolokacyjnych zestawów Buk i Osa na zakłócenia radioelektroniczne, nie pozwalającą prowadzić skutecznego wykrywania celów w środowisku nasyconym nadajnikami zakłóceń szumowych oraz relatywnie mały zasięg oraz pułap rażenia tych drugich. Według strony rosyjskiej działania 1077. samodzielnego batalionu WRE spowodowały zakłócenia łączności i w konsekwencji utratę przez Gruzinów trzech bezzzałogowców rozpoznawczych Hermes.

Copyright © Redakcja Militarium

Dyslokacja rosyjskich bezzałogowych systemów rozpoznawczych w 2015 r.

Pojawiły się dane dotyczące zamówień w zakresie obsługi technicznej i części zamiennych dla rosyjskich bezzałogowych systemów powietrznych (BSP) konstrukcji izraelskiej typów Forpost-2 (izraelski taktyczny BSP IAI Searcher Mk. II) oraz Zastawa (izraelski mini-BSP IAI Bird Eye 400). Oba są przeznaczone do rozpoznania obrazowego.

Podane w zamówieniu informacje dotyczą nazw i dyslokacji jednostek użytkujących te BSP wraz z ilością posiadanych zestawów.

BSP Rosja_01

Łącznie, zgodnie z tymi danymi, w SZ Federacji Rosyjskiej znajdowało się, w połowie 2015 r., 10 zestawów BSP Forpost-2 i 27 zestawów BSP Zastawa. W pierwszym przypadku w skład jednego zestawu wchodzą trzy płatowce, w drugim – cztery aparaty.

Taktyczne BSP wchodzą w skład jednostek sił powietrznych, natomiast mini-BSP znajdują się na wyposażeniu pododdziałów rozpoznawczych w brygadach ogólnowojskowych (zmotoryzowanych, desantowo-szturmowych) stacjonujących w rejonach nadgranicznych. Kilka zestawów utracono w czasie eksploatacji, w tym dwa Forpost-2 zostały zestrzelone nad Donbasem. Co ciekawe, rozbity płatowiec Forposta-2, został w czerwcu br. pokazany jako „odbudowany”.

Copyright © Redakcja Militarium