Archiwum kategorii: Siły zbrojne świata

Rosyjski radar wczesnego wykrywania 1RŁ123 dla zestawów Pancyr-S1

Rosyjskie przeciwlotnicze wozy bojowe 72W6 systemu 96K6 Pancyr-S1 (SA-22 Greyhound) do wykrywania i śledzenia obiektów powietrznych korzystają z własnych sensorów – radarów i modułów optoelektronicznych, jednak otrzymywanie danych z zewnętrznych źródeł informacji zwiększa znacznie możliwości wczesnego wykrycia i precyzyjnego śledzenia celów powietrznych znajdujących się w sektorze odpowiedzialności pododdziału przeciwlotniczego. W związku z tym, opracowano dla tych systemów nowy odrębny mobilny radar średniego zasięgu, który swoją premierę miał pod koniec 2013 r. Radiolokator otrzymał oznaczenie 1RŁ123, a w wersji eksportowej – 1RŁ123-E.

System radarowy został opracowany przez moskiewską spółkę OAO Wszechrosyjski Naukowo-Badawczy Instytut Radiotechniki (WNIIRT), który jest częścią koncernu Ałmaz-Antej, natomiast docelowym producentem 1RŁ123 jest przedsiębiorstwo naukowo-produkcyjne NPO Prawdiński Zakład Radiowy z Bałachny, również należący do moskiewskiego koncernu.

Radar 1RL123_1

Prototypowa stacja radiolokacyjna 1RL123 dla systemu Pancyr-S1.

1RŁ123 ma być głównym źródłem informacji radiolokacyjnej dla zespołów ogniowych zestawów Pancyr-S1, ale perspektywicznie ma być dostosowany do włączenia w skład dowolnych struktur obrony powietrznej, w tym zestawów przeciwlotniczych średniego zasięgu – osiągi radaru, w tym zasięg i pułap wykrycia mają na to pozwalać.

Radar 1RŁ123 ma umożliwiać wykrywanie, śledzenie i obliczanie czterech koordynat (azymut, wysokość, odległość, prędkość) celów powietrznych wszystkich rodzajów poruszających się z prędkością od 0 do 1500 m/s na małych i średnich wysokościach. Zestaw radaru składa się z bloku radaru właściwego (z anteną główną ze skanowaniem fazowym), z napędami obrotu i układem hydraulicznego rozkładania-składania, kabiny z aparaturą obróbki sygnałów i zasilaniem oraz kabiny dla dwóch operatorów. Konstrukcja zespołu antenowego oraz aparatury obróbki i przetwarzania sygnałów została zbudowana w filozofii modułowej – WNIIRT na tej samej bazie elementowej opracował projekty radarów pracujących w paśmie centymetrowym i decymetrowym.

Antena, aparatura stacji i kabina operatorów zostały zabudowane na platformie – pokazywana publicznie odmiana 1RŁ123 została umieszczona na podwoziu samochodu terenowego KamAZ-6350 w układzie 8×8 z silnikiem wysokoprężnym o mocy 264 kW (360 KM), zunifikowanym z podwoziem zastosowanym w dostarczanych siłom powietrznym Rosji wozach bojowych 72W6 Pancyr-S1, ale według dostępnych danych radar ma mieć możliwość posadowienia na innych pojazdach o odpowiedniej nośności lub na stanowiskach stacjonarnych. Platforma na pojeździe jest stabilizowana w czasie pracy za pomocą czterech pneumatycznie wysuwanych podpór.

Antena stacji z pasywnym skanowaniem fazowym składa się z kilkuset elementów nadawczo-odbiorczych i ma następujące wymiary – wysokość 3,4 m, szerokość 2,8 m. Stacja pracuje w paśmie decymetrowym (NATO L), a pobór mocy wynosi maksymalnie 30 kW. Nad anteną główną znajdują się dwie dodatkowe anteny, w tym moduł radaru wtórnego systemu swój-obcy.

Zasięg 1RŁ123 pozwala wykrywać obiekty w odległości od 10 do 200 km i na pułapie do 20 km. Według części informacji zasięg ma sięgać 250 km, a pułap 30 km. Sektor obserwacji w azymucie to 360 stopni, w elewacji – od -2 do +60 stopni. Cel o skutecznej powierzchni odbicia 1 m2 może być wykryty z odległości około 170 km, a przy wartości 0,1 m2 odległość wykrycia ma wynosić 94 km. Dokładność śledzenia obiektów w odległości wynosi 20-50 m, w azymucie – 0,5 stopnia, w elewacji – 0,5 stopnia, natomiast rozdzielczość 100 m w odległości, 4 stopnie w azymucie i 5,5 stopnia w elewacji.

Pancyr-S1 bateria - Pantsir-S1 battery

Bateria systemu Pancyr-S1 w różnych konfiguracjach, w tym z radarem 1RŁ123.

Maksymalna prędkość obrotu anteny w reżimie obserwacji to 10 obr./min., co daje czas odnowy informacji w granicach 6 sekund, natomiast w reżimie śledzenia – odpowiednio 20 obr./min. i 3 sekundy. Masa jednostki antenowej wynosi 2650 kg, a kabiny z aparaturą – 2500 kg.

Przekazywanie danych ze stacji do szczebla nadrzędnego następuje poprzez punkt dowodzenia 19S6-E, który przyjmuje informacje z kilku (do 10) różnych źródeł i generuje ujednolicony obraz sytuacji powietrznej. Oprogramowanie systemowe 19S6-E pozwala na śledzenie do 120 celów jednocześnie. Punkt dowodzenia współpracuje z sześcioma wozami ogniowymi 72W6 rozmieszczonymi w odległości 10-20 km lub innym podsystemem dowodzenia w odległości do 40 km, może również spełniać funkcję pojazdu dowodzenia dywizjonu, współpracując z trzema punktami dowodzenia 19S6-E szczebla baterii. Przesyłanie danych odbywa się drogą radiową lub przewodową. Punkt dowodzenia 19S6-E został również ujawniony w 2013 r.

Obecnie nie ma wiarygodnych danych na temat ewentualnej produkcji radarów 1RŁ123 dla sił zbrojnych Rosji i dla odbiorców eksportowych.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. IHS

Walka radioelektroniczna w wojnie rosyjsko-gruzińskiej w 2008 r.

Wojna rosyjsko-gruzińska jest wbrew pozorom konfliktem mało znanym, a działania w ramach rozpoznania i walki elektronicznej są kojarzone najczęściej z utratą przez Gruzinów bezzałogowców Hermes 450 na skutek zakłócania ich systemów łączności przez stronę rosyjską. Jednak problematyka walki elektronicznej w tym konflikcie ma znacznie szerszy aspekt.

Pododdziały i systemy radiotechniczne i walki elektronicznej w siłach obu stron konfliktu

W siłach powietrznych Gruzji znajdowały się dwa pododdziały rozpoznania i walki radioelektronicznej – samodzielny batalion rozpoznania radioelektronicznego, rozmieszczony w rejonie Tbilisi i mobilny punkt rozpoznania elektronicznego, działający na w pierwszej fazie walk w rejonie Cchinchiwali. Centralny punkt dowodzenia sił powietrznych Gruzji, do którego spływały dane rozpoznawcze, znajdował się w rejonie Tbilisi. Wyposażenie gruzińskich pododdziałów radiotechnicznych było produkcji radzieckiej-rosyjskiej i zachodniej, głównie francuskiej i izraelskiej. Dwie gruzińskie trójwspółrzędne stacje radiolokacyjne typu 36D6-M (ST-68U-M), zostały rozmieszczone w m. Szawszewebi (rejon Gori) i m. Aleksiejewka (rejon Tbilisi), odległościomierze (radary dwuwspółrzędne) P-180U w m. Aleksiejewka, m. Poti, m. Batumi i m. Marneuli, natomiast trzy francuskie cywilne stacje ASR-12 rozlokowano w m. Tielawi, m. Marneuli i m. Kutaisi. Dodatkowo, według Rosjan, na wyposażeniu znajdowały się odległościomierz P-37 i wysokościomierze radiolokacyjne PRW-9, PRW-11 i PRW-13. Rozpoznanie prowadzone było także przez izraelskie bezzałogowe samoloty rozpoznawcze klasy taktycznej Hermes 450. Łączność i przekazywanie danych w siłach zbrojnych odbywało się drogą kablową, radiową z wykorzystaniem szyfrowania, a często poprzez cywilne środki łączności przewodowej, w tym linie telefoniczne, z uwagi na mniejsze prawdopodobieństwo odległościowego przechwycenia transmisji.

Poza tym, według danych rosyjskich w pobliżu m. Gori miał być rozmieszczony samodzielny punkt rozpoznania radiotechnicznego sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, przechwytujący rozmowy telefoniczne i korespondencję radiową (SIGINT/COMINT). Rosjanie oceniali, że amerykański system był w stanie przechwytywać wszystkie transmisje radiowe i rozmowy telefoniczne prowadzone w regionie. Centrum miało możliwość zbierania danych rozpoznawczych ze źródeł zewnętrznych i w ocenie strony rosyjskiej przekazywało wszystkie dane o źródłach emisji organom dowodzenia sił zbrojnych Gruzji.

Natomiast rosyjskimi jednostkami radiotechnicznymi, które wzięły udział w konflikcie były pododdziały 7. i 100. Brygad Radiotechnicznych, 32. Pułku Radiotechnicznego, 11. Pułku Rozpoznawczego i 1077. samodzielny batalion WRE. Rosyjskie pododdziały walki radioelektronicznej miały za zadanie wykrywanie i określanie położenia gruzińskich systemów elektronicznych, np. radarów, systemów łączności i dowodzenia, systemów kierowania ogniem sił zbrojnych Gruzji, neutralizowanie ich pracy (zagłuszanie, zmniejszanie skuteczności), prowadzenie kompleksowej kontroli ochrony radioelektronicznej własnych wojsk przed działaniem radiotechnicznych środków rozpoznawczych oraz zapewnienie kompatybilności elektromagnetycznej własnych systemów elektronicznych.

Podstawowymi celami, które miały być zneutralizowane poprzez rosyjskie siły i środki WRE, były elementy gruzińskiej obrony przeciwlotniczej. Posiadała ona, oprócz wspomnianych radarów ostrzegawczych, stacje radiolokacyjne rakietowych systemów przeciwlotniczych Newa (dwie baterie po cztery wyrzutnie z radarami SNR-125), Osa-AK/Osa-AKM (trzy baterie po cztery wyrzutnie z radarami wstępnego wykrywania), Buk-M1 (trzy baterie po dwie wyrzutnie z radarami naprowadzania 9S35 i radar wstępnego wykrywania 9S18M) i ZSU-23-4 Szyłka (15 zestawów z radiolokatorami RPK-2M). Dodatkowo zwiększeniu skuteczności działania miało służyć wprowadzenie pasywnego systemu rozpoznania Kolczuga (dwie stacje, niektóre źródła mówią o czterech zestawach). Poza tym Rosjanie obawiali się samolotów sił powietrznych Gruzji, w tym L-29 Delfin, L-39 Albatros i Su-25 oraz niskopułapowych systemów przeciwlotniczych, tj. przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych 9K32M Strzała-2M, 9K34 Strzała-3, 9K310 Igła-1 oraz systemów artyleryjskich S-60 kalibru 57 mm i ZU-23-2 kalibru 23 mm. Co ciekawe, kupione w Polsce PPZR Grom, klasyfikowali – zgodnie z ich możliwościami – jako systemy Igła. Znana była taktyka działania gruzińskich systemów rozpoznania radiotechnicznego i środków obrony powietrznej, m.in. „naprzemienna” praca kilku radiolokatorów, które w czasie prowadzenia obserwacji przesyłały dane do punktu dowodzenia, tworzącego następnie obraz sytuacji powietrznej, a także zasadzki ogniowe środków przeciwlotniczych.

Walka elektroniczna. WRE. Wojna w Gruzji 2008_2

Gruziński system rozpoznania i obrony powietrznej według danych rosyjskich. Widoczne m.in. stanowiska radarów, zestawów przeciwlotniczych i obszary operowania bezzałogowych maszyn rozpoznawczych Hermes.

Strona rosyjska do rozpoznania i zakłócania elektronicznego używała urządzeń naziemnych, jak i powietrznych. Te pierwsze były reprezentowane m.in. przez systemy R-330P Piramida oraz R-934 do zakłócania systemów łączności. Lotnictwo posiadało samoloty An-12PPS ze stacjami Sireń-D, Bukiet i Fasol do zakłócania łączności i systemów radarowych, śmigłowce Mi-8PPA ze stacją Azalia, do zakłócania urządzeń łączności oraz jednorazowymi nadajnikami szumowymi, a także śmigłowce Mi-8SMW-PG ze stacją Smalta-PG do walki z radiolokacyjnymi systemami kierowania ogniem. Dodatkowo siły rosyjskiej wzmocniono dwoma samolotami wczesnego ostrzegania A-50. Samoloty An-12PPS krążyły nad wybrzeżem Morza Czarnego na południu Abchazji, masywem Kaukazu oraz nad Północną Osetią, natomiast śmigłowce bazowały w rejonie Władykaukazu. Intensywność lotów maszyn WRE miała być, według źródeł rosyjskich, wysoka. W przypadku samolotów miało to być 12-16 godzin na dobę, a śmigłowców – całą dobę, w wyłączeniem 30-minutowych okresów przelotu do rejonów działania.

Systemy rozpoznania i walki elektronicznej posiadały również rosyjskie samoloty bojowe. Najlepiej wyposażonym pod tym względem były najnowszy uderzeniowy Su-34 z kompleksem walki elektronicznej L175W Chibiny-W oraz wyrzutnie pułapek APP-50M. Jednak samolot ten używany był jedynie testowo. Podstawowe maszyny bombowe Su-24M i rozpoznawcze Su-24MR posiadały systemy ostrzegawcze WRE BKO-2 Karpaty ze stacjami ostrzegawczymi SPO-15S Bierioza i Mak-UŁ, zakłócającą SPS-161/162 Gerań oraz wyrzutnie pułapek APP-50A. Używane nad Gruzją bombowce strategiczne Tu-22M3 miały system WRE Urał-M ze stacjami ostrzegawczymi SPO-10M Sireń i Mak-UŁ, zakłócającą SPS-171/172, generatorem zakłóceń szumowych APG-56 i wyrzutniami APP-50A. Szturmowe Su-25 nie miały systemu walki elektronicznej (choć teoretycznie możliwe jest podwieszenie zasobnika zakłócającego SPS-141WMG Gwozdika), jedynie wyrzutnie ASO-2W z flarami i dipolami. W ocenie Rosjan, wszystkie systemy elektroniczne samolotów, poza tym zamontowanymi na Su-34, okazały się niewystarczająco skuteczne. Pokładowy system Chibiny-W spełnił wymagania, co jednak nie może dziwić bowiem był skonstruowany w ostatnich latach. Jeśli chodzi o naziemne systemy WRE, w tym R-330 i R-934, często dochodziło do ich awarii, w wyniku ich niewłaściwej eksploatacji oraz skracania czasu pracy w wysokich temperaturach. Niedostateczna okazała się mobilność pojazdów z systemami WRE w trudnym terenie, krytykowano także brak możliwości prowadzenia pracy w czasie jazdy. Negatywnie oceniano możliwości naprawy skomplikowanych systemów, a właściwie brak jakiegokolwiek serwisu dla rosyjskiego sprzętu elektronicznego.

Obie strony są aktywnie używane systemów WRE, w związku z czym łączność radiowa była utrudniona, w tym zakresie sami Rosjanie przyznali, że wojska gruzińskie lepiej sobie radziły, używając funkcjonującej łączności satelitarnej. Dochodziło jednak do tego, że czasem rozmowy na szczeblu dowództw rosyjskich, jaki gruzińskich grup bojowych prowadzone były przez telefony komórkowe.

Walka elektroniczna w konflikcie rosyjsko-gruzińskim

Główny ciężar prowadzenia rozpoznania elektronicznego, w przypadku Rosjan, spadł na własne siły powietrzne. Według własnych danych, w pierwszym dniu konfliktu zbrojnego, tj. 8 sierpnia 2008 r., za pomocą lotniczych środków rozpoznawczych, wykryto pracujące stacje radiolokacyjne wstępnego wykrywania gruzińskich systemów przeciwlotniczych Osa-AKM i Buk-M1 w rejonie Tbilisi i Gori. W ciągu tego dnia, w wyniku kolejnych lotów rozpoznawczych, zidentyfikowano pięć stanowisk zestawów Osa-AKM, trzy wyrzutnie Buk-M1 i jeden zestaw Newa, których radary miały zostać zagłuszone. Efektem tego miała być sytuacja, w której wszystkie te systemy nie pracowały w ogóle (całkowite zagłuszenie) lub – mimo wykrycia obiektów powietrznych – nie uzyskały ciągłego śledzenia celów, umożliwiającego odpalenie pocisków (częściowe zagłuszenie). Zostało to stwierdzone poprzez obserwację reżimów pracy i parametrów promieniowania radarów.

Jednakże, w ocenie strony rosyjskiej, własne działania w ramach walki elektronicznej w czasie konfliktu wykazały się niską skutecznością. Po pierwsze, zaniedbano przeprowadzenia rozpoznania elektronicznego przed rozpoczęciem działań, co spowodowało, że zarówno przed rozpoczęciem konfliktu, jak i w czasie pierwszych etapów działań, siły własne pozostawały bez informacji rozpoznawczej. Występowały także duże problemy w organizacji łączności i dowodzenia oraz planowania działań. Doszło do tego, że gdy dowództwo jednej z lotniczych jednostek rozpoznawczych (prawdopodobnie chodziło o klucz samolotów Su-24MR) rozpoczęło przebazowanie z lotniska w m. Gudauta do bazy w m. Suchumi, sztab 4. Armii Sił Powietrznych i Obrony Przeciwlotniczej nie otrzymywał żadnych danych rozpoznawczych o pracujących systemach elektronicznych SZ Gruzji. Dotkliwy był brak samolotów rozpoznawczych, wyposażonych w nowoczesne systemy zwiadu elektronicznego, pozwalające wykrywać cele z dużą dokładnością i przekazywać dane w czasie rzeczywistym do stanowiska dowodzenia. Używane do rozpoznania operacyjnego samoloty Su-24MR miały nieefektywne wyposażenie – kompleks BKR-1 Sztyk. Dodatkowo nie otrzymano wsparcia jednostek innych służb, w tym wywiadu GRU. Według rosyjskich źródeł, spowodowało to, że dowództwa jednostek naziemnych i lotniczych, w momencie rozpoczęcia działań nie miały danych na temat położenia gruzińskich środków rozpoznania i obrony przeciwlotniczej. Zgrupowanie rosyjskie posiadało zbyt małą ilość systemów przeznaczonych do zakłócania elektronicznego. Niski był również poziom grupowej ochrony własnego lotnictwa, podczas ataków na cele naziemne, a właściwie jej brak.

Buk-M1 Gruzja

Gruziński zestaw przeciwlotniczy 9K37M1 Buk-M1 w czasie transportu. Na pierwszej naczepie punkt dowodzenia 9S470.

Tym wszystkim tłumaczone są straty lotnictwa rosyjskiego w konflikcie, które według najczęściej podawanych danych wyniosły m.in. sześć maszyn odrzutowych – bombowy Tu-22, bombowy Su-24, rozpoznawczy Su-24MR i trzy szturmowe Su-25.

Kolejnym słabym punktem było przygotowanie załóg. Rosjanie przyznali, że o ile piloci samolotów byli przygotowani do działań w górzystym terenie, o tyle załogi śmigłowców – już nie. Efektem tego były przerwy w działaniach w ramach walki elektronicznej. Poza tym, śmigłowce WRE, np. Mi-8SMW-PP, nie miały żadnych indywidualnych układów samoobrony przeciwko środkom obrony przeciwlotniczej, głównie rakietom naprowadzanym termicznie, wystrzeliwanym z PPZR. Utrudnieniem był zbyt niski pułap lotu śmigłowców Mi-8 w wersjach walki elektronicznej w górzystym terenie i w wysokich temperaturach.

Dużym utrudnieniem miał być fakt, że środki rozpoznania radiotechnicznego i zakłócania samolotów i śmigłowców stosowanych przez stronę rosyjską były projektowane do walki z urządzeniami zachodnimi i miały trudności z gruzińskich systemów zbudowanych w ZSRR i Rosji. Niedostosowanie pasm działania głowic używanych pocisków przeciwradiolokacyjnych do częstotliwości gruzińskich stacji radiolokacyjnych pracujących na określonych częstotliwościach miało proste wytłumaczenie – rakiety te miały zwalczać radary zachodnie, a nie “własne”. Poza tym, obserwowano zakłócenia własnych radarów 5A84 (P-14F), 5A87, P-18 i P-37 rozmieszczonych w odległości 100-120 km od rejonów misji samolotów An-12PP. Dodatkowo górzyste ukształtowanie terenu powodowało, że systemy WRE miały zmniejszony zasięg.

Powojenne analizy wykorzystania lotnictwa i środków WRE w pierwszych dniach działań wojennych w Osetii Południowej i Abchazji wykazały, że podstawowym błędem strony rosyjskiej było nieuwzględnienie (niedocenienie) możliwości gruzińskiej obrony przeciwlotniczej. Uznano, że skuteczne zagłuszenie radiolokatorów wczesnego ostrzegania i radarów kierowania ogniem zestawów rakietowych, będzie wystarczające do zneutralizowania obrony powietrznej przeciwnika. Mimo, że w toku działań skutecznie wyeliminowano z walki (zniszczono, uszkodzono lub zagłuszono) wszystkie wprowadzone do walki gruzińskie ostrzegawcze stacje radiolokacyjne, tj. ASR-12, 36D6-M, P-18, P-37, PRW-9, PRW-11, PRW- 13, w rejonach Gori, Tbilisi i Marneuli, jednak nie udało się nieprzerwane zakłócać całego gruzińskiego systemu dozorowania i dowodzenia OPL. W atakach na systemy radiolokacyjne użyto pocisków rakietowych Ch-31PK, Ch-58U i bomb kierowanych KAB-500 oraz KAB-1500.

Gruziński radar. Wojna w Gruzji 2008_1

Zniszczona gruzińska stacja radiolokacyjna 19Ż6-M.

Rozpoznanie radioelektroniczne było nieregularne, nie używano wszystkich dostępnych środków, informacja o sytuacji radioelektronicznej w rejonie działań była niepełna. Nie stosowano działań prowokacyjnych, które miały na celu ujawnienie rozmieszczenia stacji radiolokacyjnych i sił lotnictwa Gruzji, a także stanu systemu łączności i dowodzenia. Nieskuteczne okazało się również rozpoznanie kosmiczne sił gruzińskich, w tym zakresie jednak nie ujawniono przyczyn takiego stanu rzeczy.

Wszystkie te zjawiska i wydarzenia spowodowały, że 9 sierpnia interweniowało dowództwo sił powietrznych (GK WWS), polecając podjąć natychmiastowe środki w celu zmniejszenia strat lotnictwa rosyjskiego. Dowodzący operacjami lotnictwa zostali zobligowani do wycofania z działań wszystkich samolotów, które nie posiadały indywidualnych środków samoobrony (ale np. pilotom Su-25 polecono masowe odpalanie pułapek termicznych PPI-26 po wykonaniu ataku na cel naziemny, niezależnie od tego czy był broniony przez środki przeciwlotnicze), działanie lotnictwa uderzeniowego wyłącznie wspólnie z samolotami i śmigłowcami walki elektronicznej (An-12PPS, Mi-8PPA, Mi-8SMW-PG) lub z odpowiednio wyposażonymi maszynami bojowymi (Su-34). Dodatkowo polecono wykonywanie ataków z maksymalną prędkością i z wysokości wykluczającej użycie przez stronę gruzińską przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych i zestawów artyleryjskich, czyli ponad 3,5 km. Poza tym, korytarze przelotu miały znajdować się poza rejonami, w których znajdowały się gruzińskie środki przeciwlotnicze lub ewentualnie jeśli zostały zneutralizowane (zagłuszone). Polecono wykonywanie ataku wprost z toru lotu, a powtórne zajście nad cel miało następować już z innego kierunku. Odejście po wykonaniu zadania miało następować w formie energicznych manewrów przeciwartyleryjskich, przy wykorzystaniu naturalnych zjawisk wpływających na zakłócenia termiczne (lot w stronę zbocz gór, w chmury, w stronę słońca). Uwzględniano również podział zespołów uderzeniowych lotnictwa na grupy zadaniowe, w tym prowadzące działania demonstracyjne. Masowo miały być stosowane pokładowe środki zakłócające, wystrzeliwane seriami z minimalnym interwałem czasowym. Zastosowane środki zapobiegawcze spowodowały jednak zmniejszenie intensywności lotów i na skuteczności uderzeń rosyjskich samolotów w następnych dniach.

W całej wojnie rosyjsko-gruzińskiej samoloty i śmigłowce FR wykonały 810 lotów, z tego maszyny WRE – 65 lotów. Zakłócenia generowane przez rosyjskie środki WRE miały zmniejszyć kilkukrotnie możliwości gruzińskiego rozpoznania i obrony przeciwlotniczej. Podawane odległości skutecznego wykrycia rosyjskich samolotów przez gruzińskie zmniejszyły się co najmniej sześciokrotnie, dla przykładu skuteczny zasięg stacji P-37 lub 36D6, przy zakłóceniach generowanych przez system Azalia, miał zmniejszyć się z 300 km do 30-50 km, a zasięg radiolokatorów systemów S-125 i Buk-M1, przy zakłócaniu przez Smalta-PG, dwukrotnie – z 25-30 km do 10-15 km (powodować to miało, że system obliczeniowy zestawu nie dokonywał odpalenia w jednym przypadku na dwa). Stwierdzono również niską odporność stacji radiolokacyjnych zestawów Buk i Osa na zakłócenia radioelektroniczne, nie pozwalającą prowadzić skutecznego wykrywania celów w środowisku nasyconym nadajnikami zakłóceń szumowych oraz relatywnie mały zasięg oraz pułap rażenia tych drugich. Według strony rosyjskiej działania 1077. samodzielnego batalionu WRE spowodowały zakłócenia łączności i w konsekwencji utratę przez Gruzinów trzech bezzzałogowców rozpoznawczych Hermes.

Copyright © Redakcja Militarium

Dyslokacja rosyjskich bezzałogowych systemów rozpoznawczych w 2015 r.

Pojawiły się dane dotyczące zamówień w zakresie obsługi technicznej i części zamiennych dla rosyjskich bezzałogowych systemów powietrznych (BSP) konstrukcji izraelskiej typów Forpost-2 (izraelski taktyczny BSP IAI Searcher Mk. II) oraz Zastawa (izraelski mini-BSP IAI Bird Eye 400). Oba są przeznaczone do rozpoznania obrazowego.

Podane w zamówieniu informacje dotyczą nazw i dyslokacji jednostek użytkujących te BSP wraz z ilością posiadanych zestawów.

BSP Rosja_01

Łącznie, zgodnie z tymi danymi, w SZ Federacji Rosyjskiej znajdowało się, w połowie 2015 r., 10 zestawów BSP Forpost-2 i 27 zestawów BSP Zastawa. W pierwszym przypadku w skład jednego zestawu wchodzą trzy płatowce, w drugim – cztery aparaty.

Taktyczne BSP wchodzą w skład jednostek sił powietrznych, natomiast mini-BSP znajdują się na wyposażeniu pododdziałów rozpoznawczych w brygadach ogólnowojskowych (zmotoryzowanych, desantowo-szturmowych) stacjonujących w rejonach nadgranicznych. Kilka zestawów utracono w czasie eksploatacji, w tym dwa Forpost-2 zostały zestrzelone nad Donbasem. Co ciekawe, rozbity płatowiec Forposta-2, został w czerwcu br. pokazany jako “odbudowany”.

Copyright © Redakcja Militarium

Ukraiński eksport uzbrojenia konwencjonalnego w 2014 r.

Zgodnie z informacją przekazaną przez Ukrainę rejestrowi ONZ w 2014 r. państwo to sprzedało następujące ilości uzbrojenia i sprzętu wojskowego:

Czołgi – 23 sztuki (12 sztuk T-72 do Nigerii i 11 sztuk T-72 do Etiopii);

Bojowe wozy opancerzone – 28 sztuk (13 sztuk BTR-3E1 i 2 BTR-3M2 do Tajlandii, 10 sztuk BTR-4E do Nigerii, 1 sztuka BTR-4E do USA);

Systemy artyleryjskie o kalibrze powyżej 100 mm – 6 sztuk (6 sztuk D-30 do Nigerii);

Samoloty bojowe – 6 sztuk (5 sztuk MiG-21 do Chorwacji, 1 sztuka MiG-29 do Czadu);

Śmigłowce bojowe – 8 sztuk (6 sztuk Mi-8MSW na Białoruś, 2 sztuki Mi-24W do Nigerii);

Okręty bojowe – 1 sztuka (1 okręt projektu 958 do Chin);

Przenośne zestawy przeciwlotnicze – 10 sztuk (10 wyrzutni nieujawnionego typu do Niemiec);

Przenośne zestawy przeciwpancerne – 1 sztuka (1 zestaw Sikff na Białoruś);

Rakiety kierowane – 18 sztuk (pociski R-27 do Algierii);

Broń strzelecka – około 29500 sztuk (10400 sztuk do Kanady, 10106 sztuk do USA, 5000 sztuk do Czech, 3000 do Ugandy, 892 sztuki do Sudanu).

Copyright © Redakcja Militarium

Baltic Air Policing – starty alarmowe w okresie od 1 stycznia do 30 kwietnia 2015 r.

Zestawienie startów alarmowych, tzw. Alpha Scramble, w okresie od 1 stycznia 2015 r. do 30 kwietnia 2015 r., tj. w czasie 38. misji Baltic Air Policing, czyli ochrony przestrzeni powietrznej Estonii, Litwy i Łotwy przez samoloty myśliwskie państw NATO. 38. misja BAP składała się z komponentów lotniczych z czterech państw Sojuszu Północnoatlantyckiego – Belgii, Hiszpanii, Polski i Włoch.

W większości przypadków przechwytywane rosyjskie samoloty miały włączone transpondery lub/i utrzymywały łączność radiową z samolotami Balitic Air Policing. W niektórych misjach myśliwce NATO nie uzyskały łączności z identyfikowanymi samolotami, które nie miały również włączonych transponderów.

Baltic Air Policing Scramble_01

Zestawienie obejmuje starty alarmowe na przechwycenie samolotów rosyjskich lecących nad obszarem międzynarodowym Morza Bałtyckiego. Według informacji BAP samoloty rosyjskie nie zachowywały się agresywnie i nie wykonywały gwałtownych manewrów. Częstsze Alpha Scramble odnotowano w okresach większych ćwiczeń sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej, tj. w lutym i marcu 2015 r.

Jak widać z zestawienia najczęściej operującym nad Morzem Bałtyckim w pobliżu granic państw bałtyckich są samoloty rozpoznania radiotechnicznego Ił-20 wyposażone w system radiolokacyjny, aparaty fotograficzne, systemy rozpoznania pracujących stacji radiolokacyjnych oraz przechwytywania rozmów na częstotliwościach radiowych. Kilkukrotnie obserwowane były samoloty do zwalczania okrętów podwodnych Ił-38, myśliwce Su-27 oraz samoloty uderzeniowe Su-24 i najnowsze Su-34. Poderwano również samoloty BAP do przechwycenia maszyn bombowych Tu-22. Przechwytywane były również transportowe An-12, An-26 i Ił-76 i tankowce powietrzne Ił-78.

Copyright © Redakcja Militarium

Analiza: Amerykańskie lotnictwo wojskowe – stan samolotów i śmigłowców USAF w 2014 r.

Zgodnie z najnowszymi danymi USAF średni wiek statków powietrznych lotnictwa wojskowego Stanów Zjednoczonych wynosi 25,2 roku i systematycznie rośnie – w 2012 r. było to 24,7 roku, a w 2008 r. – 24,2 roku, mimo stopniowego wycofywania najstarszych maszyn w ciągu ostatnich kilku lat.

Jeśli chodzi o samoloty myśliwskie i uderzeniowe obecnie flota USAF składa się z następujących typów: F-16C/D Fighting Falcon, F-15C/D Eagle, F-22A Raptor, F-15E Strike Eagle i A-10C Thunderbolt II. Maszyny bombowe reprezentowane są przez trzy typy: B-1B Lancer, B-2A Spirit i B-52H Stratofortess. Samoloty wsparcia operacji specjalnych to – bazujące na różnych odmianach maszyny transportowej C-130 Hercules – uzbrojone AC-130H Spectre, AC-130U Spooky II, AC-130W Stinger II i AC-130J Ghostrider, wielozadaniowe Herculesy, tj. MC-130H Combat Talon II, MC-130P Combat Shadow i MC-130J Commando II, a także lżejsze wielozadaniowe C-144, C-145A Skytruck, C-146A Wolfhound oraz samoloty walki elektronicznej EC-130J Commando Solo III.

Samoloty rozpoznawcze, wczesnego ostrzegania i dowodzenia, powietrzne punkty dowodzenia i łączności USAF to MC-12W Liberty, RC-26B, E-3B/C Sentry, E-4B, E-8C Joint STARS, E-9A Widget, E-11A, EC-130H Compass Call, OC-135B Open Skies, RC-135S/U/V/W, U-2S Dragon Lady oraz WC-130J Hercules i WC-135 Constant Phoenix.

F-15C Eagle

Samoloty F-15C Eagle mają za sobą od 29 do 35 lat służby, były dostarczane do jednostek w latach 1979-1985. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych planowano, że myśliwce te zostaną zastąpione przez zwycięzcę programu Advanced Tactical Fighter, tj. F-22 Raptor. Jednak cięcia budżetowe po zakończeniu Zimnej Wojny spowodowały, że z planowanych 750 sztuk maszyn nowej generacji wyprodukowano zaledwie 183 egzemplarze Raptorów przeznaczone do służby liniowej. Operacyjne F-22A były wytwarzane w latach 1997-2011, co oznacza, że najstarsze mają już 17 lat.

Flotę maszyn transportowych i pasażerskich reprezentują C-5A/B/C/M Galaxy, C-12C/D/F/J Huron, C-17A Globemaster III, C-20B/H, C-21A, C-26B Mertoliner, C-32A/B, C-37A/B, C-38A, C-40A/B Clipper, C-130H Hercules, C-130J Super Hercules, LC-130H Hercules, lekkie UV-18B i przemiennopłaty CV-22B Osprey. Powietrzne tankowce USAF to KC-10A Extender i KC-135R/T Stratotanker.

Typ

Liczba samolotów i śmigłowców

Średni wiek floty

Myśliwskie i uderzeniowe

2012 sztuk

23,2 roku

Bombowe

159 sztuk

37,5 roku

Śmigłowce

170 sztuk

34,8 roku

Rozpoznawcze/punkty dowodzenia

491 sztuk

32,1 roku

Wsparcia operacji specjalnych

130 sztuk

26,1 roku

Tankujące

501 sztuk

35,1 roku

Transportowe

783 sztuki

22,7 roku

Szkolne

1189 sztuk

26,1 roku

Razem

5435 sztuk

25,2 roku

Samoloty i śmigłowce szkolne USAF to: turbośmigłowe T-6A Texan II, odrzutowe T-1A Jayhawk, TU-2S, T-38A/B/C Talon, tłokowe lekkie T-41C Mescalero, T-51A, T-52A i T-53A. Śmigłowce USAF to ratownicze HH-60G/U Pave Hawk, wielozadaniowe UH-1N Twin Huey i szkolne TH-1N Iroquios. Do stanu USAF zalicza się także rosyjskie śmigłowce Mi-8 i samoloty MiG-29 oraz Su-27, używane jako “agresorzy”.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. USAF

Rynek eksportowy nowych śmigłowców wojskowych w latach 2010-2017

W ciągu ośmiu lat obecnej dekady, tj. w okresie od 2010 r. do 2017 r. wielkość sprzedaży eksportowej nowych śmigłowców wojskowych w latach 2010-2017 szacuje się na 3080 sztuk o łącznej wartości aż 103,48 miliarda USD – jeśli wziąć pod uwagę harmonogramy dostaw w ramach obowiązujących i oficjalnie planowanych umów oraz określone w przygotowywanych przetargach.

W całym segmencie załogowych wiropłatów wojskowych wielkość dostaw śmigłowców bojowych (uderzeniowych) ma wynieść 502 sztuki o wartości około 35,68 miliarda USD, co oznacza duży wzrost, zarówno pod względem ilości (o 345%), jak i wartości (aż o 961%). Według wielu ocen jest to bezprecedensowy wzrost w określonym segmencie rynku lotniczego. W latach 2010-2013 średnioroczne zapotrzebowanie na nowe śmigłowce uderzeniowe na rynku międzynarodowym wynosiło 23 sztuki, a w latach 2014-2017 ma wzrosnąć do 102 sztuk rocznie.

W obecnym okresie czterech lat (2014-2017) sprzedaż eksportowa nowych załogowych wiropłatów bojowych sięgnie 410 sztuk o wartości 32,6 miliarda USD. Natomiast w latach 2010-2013 wyeksportowano ogółem 159 śmigłowców uderzeniowych o wartości 3,25 miliarda USD, z w tej ilości zawierają się 92 nowe śmigłowce bojowe o szacunkowej wartości 3,07 miliarda USD. Wielkość sprzedaży nowych śmigłowców bojowych wyniosła zatem 60,38% ogółu i 94,43% wartości światowej podaży. Rynkiem tych maszyn podzieliły się amerykański koncern Boeing (AH-64 Apache/Guardian dla Indii, Indonezji, Republiki Korei i Tajwanu), europejskie Eurocopter EC-665 Tiger i AgustaWestland AH-129 Mangusta nie mogą poszczycić się w ostatnich latach porównywalnymi zamówieniami  eksportowymi, choć licencyjna produkcja Mangust w Turcji pod oznaczeniem T-129 ATAK powinna zmienić tę statystykę na korzyść firm ze starego kontynentu. Ocenia się także, że w najbliższych czterech latach również rosyjskie maszyny szturmowe zwiększą udział w rynku eksportowym (Mi-28 i Ka-52 dla Iraku, potencjalne kontrakty na Mi-28 w Algierii i Wenezueli, Mi-35 dla Iraku i Egiptu). Chińskie śmigłowce uderzeniowe – cięższy Z-10 i lekki rozpoznawczo-szturmowy WZ-19 – nie są na razie intensywnie promowane na rynku światowym.

AH-64D Apache

Śmigłowiec bojowy AH-64 Apache.

Biorąc pod uwagę cały analizowany okres, tj. lata 2010-2017 pierwsze miejsce w eksporcie śmigłowców uderzeniowych zająć mają Stany Zjednoczone (248 sztuk typów AH-64, AH-1 i AH-6, z tego aż 233 maszyny w okresie 2014-2017). Na drugim miejscu znajdzie się Federacja Rosyjska (153 śmigłowce Ka-52, Mi-28 oraz Mi-35, z tego 92 egzemplarze w latach 2014-2017), a trzecie zajęły Włochy (licencyjna produkcja i potwierdzone zamówienie na 60 sztuk w ciągu następnych czterech lat).

Sprzedaż eksportowa nowych maszyn zwalczania okrętów podwodnych i nowych morskich śmigłowców patrolowych w okresie od 2010 r. do 2017 r. jest szacowana na 248 egzemplarzy o wartości 13,3 miliarda USD. W tym segmencie rynku w latach 2014-2017 oczekiwany jest znaczący wzrost sprzedaży eksportowej w porównaniu do okresu 2010-2013, tj. o 78,65% w ujęciu ilościowym i o 216% – biorąc pod uwagę kryterium wartości.

W nadchodzącym czteroletnim okresie (lata 2014-2017) sprzedaż eksportowa nowych morskich śmigłowców patrolowych morskiego i śmigłowców do zwalczania okrętów podwodnych ma wynieść 159 maszyn o wartości 10,11 miliarda USD. W ujęciu procentowym wzrost eksportu nowych śmigłowców w tym segmencie w latach 2014-2017, w porównaniu do okresu 2010-2013 ma wynieść 78,65% w ujęciu ilościowym i 216% – w wartości. W latach 2010-2013 średnie zapotrzebowanie na śmigłowce operujące nad morzem na światowym rynku eksportowym kształtowało się na poziomie ponad 22 maszyn rocznie – w okresie 2014-2017 roczne zapotrzebowanie ma zostać podwojone – do 40 śmigłowców rocznie.

Ogółem w latach 2010-2013 wyeksportowano 103 śmigłowce tego typu o szacunkowej wartości ponad 3,2 miliarda USD, z tego co najmniej 89 nowych śmigłowców o wartości prawie 3,2 miliarda USD. Wielkość sprzedaży nowych śmigłowców morskich wyniosła 86,41% ogółem i 99,81% globalnej podaży w okresie lat 2010-2013. Największymi beneficjentami w tym segmencie są producenci maszyn Sikorsky SH-60 Seahawk (śmigłowce dla Australii, Kataru, Republiki Korei) i NHIndustries NH90 NFH (maszyny dla Grecji, Holandii, Niemiec, Norwegii).

Pierwsze miejsce w eksporcie śmigłowców morskich zajmą Stany Zjednoczone (107 śmigłowców SH-60 Seahawk, z tego 62 w latach 2014-2017), drugie Niemcy (28 śmigłowców NH90 NFH, z tego 15 w latach 2014-2017), trzecie miejsce – Rosja (23 maszyny Ka-28 i Ka-31, wszystkie dostarczone w latach 2010-2013).

NH-90

Śmigłowiec wielozadaniowy NH-90.

Jeśli chodzi o ciężkie śmigłowce transportowe to sprzedaż nowych maszyn w tym segmencie w okresie 2010-2017 wynieść ma 99 egzemplarzy o wartości około 7,11 miliarda USD. W tym segmencie rynku w latach 2014-2017 oczekiwany jest znaczący wzrost sprzedaży eksportowej w porównaniu do okresu 2010-2013 (250% w ujęciu ilościowym i 207,6% – w odniesieniu do wartości transakcji). Od 2014 r. do 2017 r. sprzedaż eksportowa wojskowych ciężkich śmigłowców transportowych ma wynieść co najmniej 77 maszyn o wartości 5,36 miliarda USD (pozostałe 22 o wartości 1,74 miliarda USD) – w analogicznym okresie 2010-2013 wyeksportowane zostały 43 ciężkie śmigłowce o wartości 1,75 miliarda USD. Wielkość sprzedaży nowych śmigłowców wynosiła 51,16% ilościowo i 99,5% jeśli chodzi o wartość maszyn.

W ostatnich czterech latach średnie zapotrzebowanie na nowe ciężkie wojskowe śmigłowce transportowe na rynku światowym wynosiło nieco ponad 5 sztuk rocznie. W 2014-2017 roku roczne zapotrzebowanie wzrośnie do 19 maszyn. Ten segment wiropłatów jest zmonopolizowany przez Stany Zjednoczone, produkujące śmigłowce CH-47 Chinook (planowane dostawy 71 maszyn w latach 2014-2017), w nadchodzących latach dla Amerykanów konkurentem może stać się jedynie śmigłowiec Mi-26T w najnowszej wersji z awioniką glass cockpit i wzmocnionymi silnikami (6 maszyn dla Algierii).

Największy segment rynku śmigłowców to maszyny wielozadaniowe o masie całkowitej do 15 ton – sprzedaż nowych śmigłowców tej klasy w okresie 2010-2017 jest szacowana obecnie na 2231 maszyn o wartości 47,32 miliarda USD. Obecny portfel zamówień na nowe śmigłowce wielozadaniowe (w tym wynikający z bieżących i zapowiadanych przetargów) w latach 2014-2017 wynosi 1056 sztuk o wartości 26,24 miliarda USD. Oznacza to spadek pod względem ilościowym o 11,27%, przy jednoczesnym wzroście wartości o 24,51%. W latach 2010-2013 firmy sprzedano 1385 śmigłowców wielozadaniowych o wartości 21,59 miliarda USD (z tego nowe maszyny w ilości 1175 sztuk o wartości 21,08 miliarda USD), tj. 84,84% pod względem ilości i 97,61% pod względem wartości w porównaniu do okresu 2010-2013. W latach 2010-2013 średnie zapotrzebowanie na śmigłowce wielozadaniowe kształtowało się na poziomie ponad 294 maszyny rocznie, natomiast w okresie 2014-2017 szacowane roczne zapotrzebowanie jest mniejsze – 264 śmigłowce rocznie.

Pierwsze miejsce w eksporcie śmigłowców wielozadaniowych w latach 2010-2017 – według ocen obejmujących harmonogramy dostaw w ramach obowiązujących i oficjalnie planowanych umów oraz określone w przygotowywanych przetargach – zajmie Francja (742 śmigłowce, z tego 383 w nadchodzących czterech latach), drugie – Rosja (545 maszyn, z tego co najmniej 175 w latach 2014-2017), a trzecie Stany Zjednoczone (352 maszyny, z tego 150 w okresie od 2014 r. do 2017 r.).

Łączna liczba śmigłowców wielozadaniowych, które mają być zakupione i dostarczone do 2017 r. może wzrosnąć ze względu na zawarcie nowych umów o krótkim okresie realizacji, związanych z ogólną tendencją wzrostową wydatków na obronę, co oznaczać może osiągniecie poziomu z okresu ostatnich czterech lat, tj. około 1300 egzemplarzy.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Boeing; NHIndustries

Rynek eksportowy nowych czołgów podstawowych w latach 2010-2017

Według szacunków w ciągu następnych czterech lat, tj. w okresie 2014-2017, dostawy nowych czołgów podstawowych na świecie wyniosą ponad 670 egzemplarzy o wartości 4,08 miliarda USD – jeśli wziąć pod uwagę harmonogramy dostaw w ramach obowiązujących i oficjalnie planowanych umów oraz określone w przygotowywanych przetargach. Jest to ponad dwukrotnie mniej niż w latach 2010-2013, w którym to okresie sprzedano lub zbudowano na licencji 1608 nowych czołgów o wartości 8,92 miliarda USD.

Łącznie w ostatnich czterech latach wyeksportowano aż 3144 czołgów – nowych i używanych – o wartości 9,57 miliarda USD. Nowe pojazdy stanowiły ilościowo 51% wartości, ale aż 93% wartości. Z kolei w latach 2014-2017 dostawy nowych czołgów będą stanowiły jedynie 41% ilości w poprzednim okresie i jedynie niecałe 46% – w wartości. Jest to istotne zmniejszenie sprzedaży, związane częściowo z kryzysem, a częściowo ze zmianą priorytetów sił zbrojnych niektórych państw.

100918-A-9688J-081

W następnych latach nie są przewidywane większe zamówienia na nowe czołgi M1A2 Abrams.

Liczby te pokazują, że na świecie średnioroczne zapotrzebowanie na czołgi podstawowe wynosiło 402 sztuki, w obecnym okresie będzie to około 168 sztuk rocznie.

Jeśli wziąć pod uwagę pojazdy dostarczane i planowane do przekazania odbiorcom (siłom zbrojnym) w okresie do 2017 roku włącznie, pierwsze miejsce na świecie w produkcji i sprzedaży, w tym licencyjnej – przede wszystkim w Indiach, zajmowała i zajmuje Rosja. Udział ilościowy rosyjskich pojazdów (czołgi T-90) w światowym rynku nowych czołgów, tj. około 900 sztuk, wyniósł w latach 2010-2013 prawie 56%, a jeśli chodzi o wartość tych pojazdów stanowi to około 32% – ponad 2,86 miliarda USD. W obecnym czteroletnim okresie pewne zamówienia (wraz z zakontraktowaną produkcją licencyjną) na T-90 wynoszą 380 sztuk, czyli nadal około 56% pod względem ilości i ponad 34% pod względem wartościowym (1,39 miliarda USD).

Na drugim miejscu znalazły się Stany Zjednoczone – 441 dostarczonych w latach 2010-2013 czołgów M1 Abrams o wartości 3,98 miliarda USD. Wszystkie zakontraktowane pojazdy zostały dostarczone i obecnie producent Abramsów nie ma zamówień.

232 nowe czołgi Leopard 2 o wartości 3,48 miliarda USD oznaczają trzecie miejsce dla producenta z Niemiec. W latach 2010-2013 produkcja licencyjna wyniosła 150 nowych Leopardów 2 na kwotę 1,610 miliarda USD. Na lata 2014-2017 oficjalnie zamówienia opiewają na 82 nowe licencyjne wozy tego typu o wartości na kwotę 1,87 miliarda USD.

Czwarte miejsce w zestawieniu zajmują Chiny, z ilością 108 czołgów MBT-2000 (Typ 90-II) o wartości 386,9 miliona USD. Wszystkie dostawy zostały wykonane okresie ostatnich czterech lat. Pekin na razie oficjalnie nie posiada zamówień na te pojazdy (wcześniej dostarczone do Bangladeszu, Maroka i Birmy). Z drugiej strony nie znana jest dokładna ilość czołgów, które może wyprodukować na licencji w najbliższych latach Pakistan oraz mogą nabyć państwa tradycyjnie kupujące sprzęt wojskowy w Chinach.

Piąte miejsce może zająć typowany do seryjnej produkcji w 2016 roku nowy czołg turecki – Altay, zbudowany przy znacznej współpracy południowej Korei. Szacuje się, że w najbliższych czterech latach może zostać wyprodukowane około 50 pojazdów dla sił zbrojnych Turcji (udziału kosztów licencji wyniesie około 80 milionów USD dla tej partii).

Szóste miejsce z planowaną dostawą 49 czołgów T-84 Opłot-T dla Tajlandii zajmuje Ukraina. Kontrakt w wysokości 240 milionów USD jest realizowany w latach 2013-2014. Nie wiadomo jak sytuacja na Ukrainie, szczególnie w zakresie wstrzymania produkcji podzespołów i agregatów czołgowych, wpłynie na rozmowy o nabyciu przez Bangkok kolejnej partii Opłotów.

Co ciekawe w zestawieniu znalazł się – na siódmym miejscu – polski producent czołgów PT-91 Twardy – Bumar-Łabędy S.A. Według oficjalnych danych w 2010 roku dostarczono ostatnie 9 nowych czołgów PT-91M o wartości 69 milionów USD do Malezji, w ramach kontraktu na 48 wozów zawartego jeszcze w 2006 roku.

Na koniec trzeba napisać o przetargach których oficjalne wyniki nie zostały ogłoszone – szacuje się, że w latach 2014-2017 będą one dotyczyć co najmniej 110 nowych czołgów podstawowych o wartości około 500 milionów USD.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. US Army

Analiza: Program rozwoju US Army w latach 2015-2019

Siły lądowe Stanów Zjednoczonych są na razie jedną z najliczniejszych armii świata. W latach 2015-2019 (Fiscal Years 2015-2019) będą jednak podlegały stopniowej redukcji i modernizacji wyposażenia. Związane jest to z zaakceptowanymi i realizowanymi przez administrację amerykańską cięciami budżetowymi, realizowanymi – w różnym stopniu – od 2012 r.

Obecnie US Army liczy ponad 510 000 żołnierzy służby czynnej, liczba ta została zmniejszona w ciągu dwóch lat o 60 000 ludzi. W strukturze sił lądowych znajdowało się w połowie 2014 r. 65 brygadowych zespołów bojowych BCT – Brigade Combat Team – z tego 37 aktywnych BCT oraz 28 zespołów brygadowych przydzielonych do Army National Guard. Aktywne BCT obejmują 14 Amored BCT, czyli brygad pancerno-zmechanizowanych wyposażonych w czołgi M1 Abrams, wozy piechoty M2 Bradley i opancerzone transportery wsparcia M113, osiem Stryker BCT z pododdziałami na kołowych transporterach opancerzonych Stryker w różnych wersjach, siedem Infantry BCT wyekwipowanych w pojazdy kołowe HMMWV, pięć powietrznodesantowych (Airborne Infantry) BCT i trzy powietrznoszturmowe (Air Assault Infantry) BCT.

Liczba brygad lądowych Gwardii Narodowej ma pozostać na tym samym poziomie (28) do 2018 r., natomiast zmniejszeniu – do 32 – ulegnie liczba aktywnych BCT. W 2015 r. rozwiązaniu ulegną dwie Armored BCT i dwie Infantry BCT, a w kolejnych latach kolejne dwa brygadowe zespoły bojowe. W związku z tym liczebność US Army ma spaść do 490 000 żołnierzy na koniec FY 2015, 470 000 na koniec FY 2016, 450 000 na koniec FY 2017 i do 420 000 zgodnie z planem na koniec FY 2019, jeśli Kongres Stanów Zjednoczonych nie cofnie programu stopniowej redukcji ustanowionego dokumentem 2011 Budget Control Sequestration Act. Mimo tego potencjał bojowy sił lądowych ma zostać zachowany – brygady w 2013 r. przeszły ze struktury dwubatalionowej na trójbatalionową, co pozwoliło zachować 96 z dotychczasowych 98 batalionów liniowych (ogólnowojskowych). Odpowiednio do tych zmian strukturalnych wzmocnieniu uległy brygadowe pododdziały wsparcia, np. bataliony artylerii zmieniły strukturę “dwie baterie po 8 dział”, na “trzy baterie po 6 dział”, co łącznie dało wzrost o dwa środki ogniowe w pododdziale.

M1A2 Abrams

Modyfikacje czołgów Abrams, posiadanych przez US Army, do 2019 r. ograniczą się do wprowadzenia nowych możliwości w zakresie sieciocentryczności pola walki.

Do obecnych 93 aktywnych batalionów (manouevre battalion) dojdą trzy, jednak wiązać się to może z kolejnymi redukcjami sztabów brygadowych i dywizyjnych – w połowie 2014 r. US Army oprócz wspomnianych 65 dowództw brygad posiadała 19 dowództw szczebla dywizyjnego (taktyczno-operacyjnego), z tego 11 armii czynnej i osiem Gwardii Narodowej. Zgodnie z oceną szefa sztabu US Army, gen. R. Odierno, zmniejszenie liczby dowództw taktyczno-operacyjnych odbije się na możliwościach sił lądowych – obecnie US Army rozporządza jedynie pięcioma dowództwami dywizji armii czynnej, pozostałe sześć dowództw tego szczebla dyslokowano w różnych częściach świata – są to dowództwa 10th Mountain Division i 25th Infrantry Division w Afganistanie, dowództwo 2nd Infantry Division w Korei, dowództwo 1st Infrantry Division w Iraku, dowództwo w Afryce i dowództwo 4th Infrantry Division rotacyjnie w Europie i USA.

Trzy z czterech największych programów modernizacyjnych US Army w latach 2015-2019 dotyczą sprzętu lotniczego: zakup łącznie 1217 śmigłowców UH-60M Black Hawk (z tego w latach 2015-2019 wydatek na ten program ma sięgnąć 7,2 mld USD), modernizacja 634 śmigłowców AH-64D do standardu AH-64E Guardian (z tego w latach 2015-2019 około 5,8 mld USD), zakup 406 ciężkich śmigłowców transportowych CH-47F Chinook (z tego w latach 2015-2019 około 3,3 mld USD), w tym 188 nowych egzemplarzy i 218 przebudowanych z wersji CH-47D. Liczba aktywnych brygad lotniczych – Combat Aviation Brigade (CAB) – ma spaść do 2019 r. z obecnych 13 do 10, poza tym pozostanie osiem brygad przydzielonych do Army National Guard. Obecnie cztery aktywne CAB mają charakter “ciężkich” ze śmigłowcami AH-64, UH-60 i CH-47, osiem jest “lekkich” z maszynami AH-64, UH-60, CH-47 i OH-58 i jedna “Full Spectrum Capability” wyposażona równolegle w śmigłowce i bezzałogowce, te ostatnie zastępujące maszyny OH-58D. Docelowo wszystkie brygady lotnicze mają mieć ten ostatni etat, chociaż mówi się o potrzebie zachowania kilku “ciężkich” CAB.

Struktura US Army 2013

Dywizje i brygady US Army według planu redukcji przedstawionego w 2013 r.

W sierpniu 2014 r. ujawniono dokument Aviation Restructure Initiative (ARI), który zakłada kilka zasadniczych zmian strukturalnych w lotnictwie US Army i Army National Guard. Wszystkie śmigłowce AH-64 miałyby zostać przydzielone do aktywnych brygad lotniczych, w zamian brygady lotnicze National Guard byłyby całkowicie wyposażone w śmigłowce wielozadaniowe i transportowe UH-60M, CH-47F i szkolne UH-72 Lakota. Oba jednosilnikowe śmigłowce sił lądowych – OH-58A/C Kiowa i TH-67 Creek – miałyby zostać wycofane, a zadania szkolne przejęłyby Lakoty. ARI zakłada także, że nie będzie modernizacji maszyn rozpoznawczo-uderzeniowych OH-58D Kiowa Warrior do wersji OH-58F, która miała pozostać w służbie do 2025 r., a współpracę z uderzeniowymi AH-64E Guardian w zakresie wykrywania i identyfikacji celów realizować miałyby bezzałogowce MQ-1C Gray Eagle i RQ-7B Shadow 200.

Ponad 4,2 mld USD ma zostać wydanych w okresie FY2015-2019 na system Warfighter Information Network-Tactical (WIN-T). WIN-T jest siecią systemów łączności satelitarnej i naziemnej (w skład systemu wchodzą m.in. radiostacje, radiolinie, terminale komputerowe i satelitarne), który pozwalać ma na wysyłanie informacji taktycznych pomiędzy wszystkimi połączonymi użytkownikami i platformami. Komponenty systemu przechodzą w 2014 r. testy fabryczne i ograniczone testy użytkowników (DT/LUT). WIN-T jest zaimplementowany w dwóch etapach – Increment 1, 2 – docelowy Increment 3 będzie wprowadzany w 2015 r. W ramach WIN-T będą nabywane i modernizowane również inne systemy, m.in. modernizacja radiostacji Area Common User System (ACUS), Regional Hub Node (RHN), punkty dostępowe SIPR/NIPR, terminale naziemne (DKET), mobilne terminale naziemne (SMART-T), terminale Phoenix/Super High Frequency (SHF), terminale GBS, systemy dowodzenia SICPS oraz centra dowodzenia i łączności operacji zagranicznych HCCC.

Zakupy US Army 2014-2019

Dziesięć największych programów inwestycyjnych US Army w latach 2015-2019.

Pięć pozostałych największych programów US Army przedstawia się następująco. Nieco ponad 3 mld USD kosztować będzie w latach 2015-2019 zakup prawie 8000 pojazdów Joint Light Tactical Vehicle (JLTV), czyli lekkich opancerzonych samochodów wielozadaniowych, następców HMMWV. Produkcja nowych pojazdów ma rozpocząć się w 2015 r. Prawie 2,8 mld USD kosztować mają w latach 2015-2019 prace modyfikacyjne w czołgach M1A1 i M1A2, polegające na zastosowaniu systemu zarządzania polem walki Blue Force Tracking, modyfikacji sieciocentrycznych systemów łączności i dowodzenia oraz realizacja procesu obsługi i remontów Abramsów. Z kolei wyposażenie bojowych wózów piechoty M2A1/A3/A3 Bradley w nowe termowizyjne systemy obserwacyjno-celownicze oraz modyfikacje zespołu napędowego, przeniesienia mocy i zawieszenia kosztować ma ponad 2,5 mld USD. Podobna kwota zostanie przeznaczona na program haubic samobieżnych Paladin PIM, czyli modernizację Palladin Integrated Management, obejmującą zastosowanie w zmodyfikowanym pojeździe podzespołów podwozia wozów opancerzonych Bradley oraz nowych systemów elektrycznych, łączności i dowodzenia. W pierwszej fazie ma zostać zamówionych 66 zestawów artyleryjskich, na który składają się samobieżna haubica M109A7 i gąsienicowy wóz amunicyjny M992A2. Ponad 2 mld USD kosztować będą pociski przeciwbalistyczne PAC-3 MSE dla systemów obrony powietrznej średniego zasięgu Patriot. Ostatnim ze wspomnianych programów jest projekt zakupu w ciągu następnych 5 lat 5000 modułów JTRS Soldier Radio Waveform Appliqué, czyli zestawów oprogramowania dla radiostacji AN/VRC-92 Single-Channel Ground and Airborne Radio System (SINCGARS), które umożliwiają wykorzystanie przez SINCGARS funkcji radia programowalnego.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. US Army/Rys. US Army; IHS

Chiński bojowy wóz piechoty WN-12

W ostatnich dniach kwietnia 2014 r. ujawniono kolejny chiński bojowy wóz piechoty, który jest ewolucją dotychczas również mało znanych, ale intensywnie rozwijanych pojazdów gąsienicowych – ZBD-97 i WZ-502G.

Chińskie siły zbrojne dysponują obecnie kilkoma gąsienicowymi pojazdami piechoty. Podstawowy, Typ 86, jest bezlicencyjną kopią powstałego jeszcze w czasach ZSRR wozu BMP-1. Produkcja tego pojazdu w Chinach rozpoczęła się na początku lat dziewięćdziesiątych i do zakończenia montażu wyprodukowano około 1000 sztuk. W stosunku do wielkości wojsk lądowych Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej jest to liczba relatywnie niewielka.

Po rozpadzie ZSRR testowano w Państwie Środka najnowsze wówczas i szeroko promowane na świecie bojowe wozy piechoty BMP-3, ale w 1998 r. kupiono w Rosji licencję jedynie na wieżę Bachcza z 100-mm niskociśnieniową armatą 2A70, działkiem 2A42 kal. 30 mm i karabinem maszynowym kal. 7,62 mm. Główne uzbrojenie Bachczy może strzelać przeciwpancernymi pociskami rakietowymi 9M117 kierowanymi laserowo. Prawdopodobnie z uwagi na koszty i skomplikowanie konstrukcji nie zdecydowano się na nabycie praw do całego BMP-3 i rozpoczęto prace nad własnymi gąsienicowymi platformami bazowymi. Ujawniono je w 2004 r. – pojazd w wersji bojowego wozu piechoty oznaczony ZBD-97 i w 2007 r. – pojazd bazowy oznaczony WZ-502. Na bazie obu maszyn zbudowano co najmniej kilkanaście pojazdów z różnym uzbrojeniem i wyposażeniem. ZBD-97, którego innym oznaczeniem jest ZBD-04, był bazą między innymi dla haubicy samobieżnej SH-03 kal. 122 mm i bojowego wozu desantowego ZBD-05, z kolei WZ-502 stał się podstawą dla bojowego wozu piechoty, rakietowego niszczyciela czołgów, bojowego wozu rozpoznawczego, czy pojazdów walki elektronicznej.

Chiński bwp WN-12

Zdjęcie z prób nowego chińskiego bojowego wozu piechoty WN-12.

W 2013 r. pojawiły się pierwsze informacje o nowym pojeździe, którego zdjęcia upubliczniono niedawno. Wóz jest oznaczony WN-12 (VN-12) lub Typ 04A, sugeruje się też, że jest to konstrukcja powstała na potrzeby oferty eksportowej. O ile ZBD-04 i WZ-502 mają podobne kształty kadłuba, o tyle nowy pojazd ma inną jego konfigurację. Kadłub jest znacznie większy i inaczej ukształtowany – przednie płyty kadłuba są połączone ze sobą pod innymi kątami niż we wspomnianych wozach, boczne płyty są natomiast nachylone – nie było tego rozwiązania w ZBD-04 czy WZ-502. Z tyłu kadłuba nowy pojazd posiada jednoskrzydłowe drzwi do przedziału desantowego i dwa duże pojemniki na wyposażenie dodatkowe lub generator zasilający wóz na postoju. W burtach znajdują się po trzy otwory obserwacyjne – w tym jeden przed wieżą, a pod nim zamykany klapą spory otwór strzelniczy (ZBD-04 mają tylko po jednym otworze obserwacyjnym z wykrojonym pod nim niewielkim otworem strzelniczym). Właz kierowcy ma prostopadłościenny kształt i jest otwierany na lewą stronę.

Układ jezdny jest przykryty panelami pancernymi, nie można zatem ocenić, czy jest to kopia rozwiązań ZBD-04 – widoczne są jedynie koła nośne (sześć par), napędowe z przodu i napinające z tyłu, a gąsienice są dużo szersze niż u wspomnianych poprzedników. Wieża jest wyższa niż produkowana w Chinach odmiana rosyjskiej Bachczy i posiada dwa włazy. Uzbrojenie stanowi armata kalibru 30 mm, prawdopodobnie licencyjna rosyjska 2A72, karabin maszynowy i wyrzutnia pocisków przeciwpancernych kierowanych przewodowo HJ-73.

Copyright © Redakcja Militarium

Rynek eksportowy nowych bojowych wozów piechoty i transporterów opancerzonych w latach 2009-2016

W latach 2009-2016 dostawy nowych bojowych wozów piechoty i transporterów opancerzonych, w tym w wersjach specjalistycznych, na świecie wyniosą ponad 4750 egzemplarzy o wartości ponad 11,6 miliarda USD – jeśli wziąć pod uwagę harmonogramy dostaw w ramach obowiązujących i oficjalnie planowanych umów oraz określone w przygotowywanych przetargach. Jest to prawie dwukrotnie więcej niż w latach 2009-2012, w którym to okresie sprzedano lub zbudowano na licencji 2807 nowych pojazdów obu typów o wartości 5,21 miliarda USD. W ujęciu procentowym wzrost podaży nowych opancerzonych pojazdów bojowych w tym segmencie w 2013-2016 w porównaniu z poprzednim okresem będzie wynosić 69% w ilości i 123% – w wartości. Liczby te pokazują, że na świecie średnioroczne zapotrzebowanie na bwp i transportery wynosiło 702 sztuki w latach 2009-2012, w obecnym okresie będzie to około 1180 sztuk rocznie.

Jeśli wziąć pod uwagę pojazdy dostarczane i planowane do przekazania odbiorcom, tj. siłom zbrojnym, w okresie do 2017 roku, pierwsze miejsce na świecie w produkcji i sprzedaży, w tym licencyjnej, zajmowała i zajmuje Finlandia – ponad 1245 pojazdów za kwotę około 2,37 miliarda USD. W latach 2009-2012 Finlandia sprzedała 496 pojazdy opancerzone o wartości 926 milionów USD, portfel zamówień na lata 2014-2016 wynosi około 500 nowych wozów o wartości 1 miliarda USD. Warto zaznaczyć, że w większości są to produkowane na licencji w Polsce wozy AMV XA-360P, czyli Rosomaki, pozostałe zamówienia to zbliżone konstrukcyjnie pojazdy AMV w różnych wersjach dla Chorwacji, RPA, Słowenii i Szwecji.

Drugie miejsce w rankingu zajmuje Rosja – 1177 pojazdów o wartości 1,43 miliarda USD, m.in. bwp BMP-3 i kołowe transportery serii BTR-80 i BTR-82 dla Azerbejdżanu, Indonezji, Jemenu, Cypru, Kazachstanu, Kuwejtu, Sudanu, Ugandy i Wenezueli. W pierwszych czterech latach omawianego okresu wyeksportowano 783 opancerzone pojazdy bojowe o wartości 795 milionów USD, zamówienia na na lata 2014-2016 szacuje się na około 400 nowych wozów o wartości 635 milionów USD.

Trzecie miejsce w sprzedaży eksportowej osiągnęła Ukraina, która eksportuje kołowe transportery opancerzone BTR-3 i BTR-4 (223 maszyny o wartości 248 milionów USD dla Czadu, Kazachstanu, Indonezji, Iraku, Sudanu i Tajlandii). Łącznie szacuje się, że w okresie 2009-2016 ukraińskie fabryki wyeksportują 821 tego typu pojazdów za 983 miliony USD, co oznaczałoby sprzedaż w okresie następnych 598 transporterów za sumę 735 milionów USD, w przypadku realizacji wszystkich planowanych umów. Z uwagi na konflikt ukraińsko-rosyjski sytuacja przemysłu zbrojeniowego Ukrainy zmieniła się – w pierwszej kolejności realizowane są zamówienia własnego resortu obrony.

KTO Pandur II czeski 12,7 mm

Kołowy Transporter opancerzony Pandur II armii czeskiej.

Czwarte miejsce zajmują Włochy, z uwagi na sprzedaż praw do licencyjnej produkcji kołowego transportera VBTP-MR Guarani w Brazylii i dostawę wozów B-1 Centauro do Omanu, łącznie 486 maszyn w wysokości 372,2 miliona USD. W pierwszym okresie czterech lat zostało wyeksportowanych 46 wozów o wartości 49,4 milona USD, a w latach 2013-2016 przewidywana wielkość dostaw wyniesie 440 pojazdów o wartości 322,9 miliona USD. Należy jednak zauważyć, że doniesienia o redukcji brazylijskich wydatków wojskowych mogą mieć negatywny wpływ na realizację program do produkcji transporterów opancerzonych VBTP-MR Guarani.

Kanada zajmuje piąte miejsce  z łącznie 368 pojazdami o wartości 796,5 miliona USD. W pierwszym czteroletnim okresie sprzedaż objęła prawa licencyjne do 197 opancerzonych pojazdów bojowych Piranhia III – Stryker o wartości 318 milionów USD, plany na lata 2014-2016 mówią o 171 nowych transporterach o wartości 478,5 miliona USD.

Szóste miejsce z transporterem Pandur II zajmuje Austria z 339 maszynami o wartości 1,08 miliarda USD, m.in. dla Portugalii i Czech. W pierwszym okresie czterech lat zostały sprzedane 187 pojazdy o wartości 699 milionów USD, portfel zamówień na lata 2013-2016 jest szacowany na 152 nowe Pandury o wartości 378,2 miliona USD.

Siódme miejsce będzie zajmował francuski przemysł zbrojeniowy, który może dostarczyć odbiorcom zagranicznym 323 sztuki pojazdów opancerzonych (VAB-VTT, VBL, VAP) o wartości 217,8 miliona USD. W latach 2009-2013 zostały sprzedane 173 pojazdy o wartości 117,8 miliona USD, portfel zamówień na lata 2013-2016 obejmuje około 150 maszyn o szacunkowej wartości 100 milionów USD.

Ósme miejsce zajmuje Turcja z 320 pojazdami na kwotę 549 milionów USD. W pierwszych czterech latach omawianego okresu wyeksportowano 153 pojazdy Otokar Arma i Cobra dla Bahrajnu, Bangladeszu, Malezji o wartości 185,8 miliona USD, prognozowana na lata 2013-2016 sprzedaż obejmuje 167 nowych pojazdów na kwotę 363,2 miliona USD.

Kolejne, dziewiąte miejsce z dostawami pojazdów opancerzonych Fuchs i Boxer zajmują Niemcy – łącznie 314 pojazdy o wartości 1,15 miliarda USD. W pierwszym okresie czterech lat wyeksportowano 59 pojazdów opancerzonych o wartości 264,5 miliona USD, przemysł niemiecki pozostawał z 255 nowymi maszynami o wartości 883,5 miliona USD. Znacznymi dostawcami eksportowymi nowych pojazdów opancerzonych są także Szwajcaria (Pirahnia III dla Belgii, Brazylii i Hiszpanii), Szwecja (pojazdy rodziny CV-90 dla Danii i Norwegii) oraz Chiny (kołowe ZFB-05, WZ-551, WZ-523 i gąsienicowe WZ-534 dla kilkunastu państw Afryki, Ameryki Południowej i Azji).

2009

2010

2011

2012

2013

2014

2015

2016

Austria

27

20

75

65

66

43

43

Chiny

30

20

12

50

50

Finlandia

62

101

168

165

269

167

157

156

Francja

60

101

12

70

80

Hiszpania

100

160

Indonezja

47

Kanada

82

115

73

86 12

Niemcy

59 30 75 75 75

R. Korei

22

Rosja

23 221 175 364 271 123

Serbia

3

Szwajcaria

52 45 44 52 56 42

Szwecja

71 49 9 3 10 10 10

Turcja

78 28 20 35 32 45 45 45

Ukraina

4 16 58 145 180 249 169

USA

15 20 15 9 30 50

Włochy

6 140 110 110 110 110

Powyższe dane są szacunkowe i mogą się zmienić, szczególnie jeśli chodzi o lata 2014-2016. Należy zauważyć, że niepotwierdzone przetargi i zamówienia w tym okresie (lata 2014-2016) mogą dać liczbę ponad 600 sztuk nowych bojowych wozów piechoty i transporterów opancerzonych. Warto wskazać także, że rynek omawianych pojazdów jest zdominowany przez pojazdy kołowe, głównie w układzie jezdnym 8×8, w różnych wersjach, w tym także z armatami o kalibrach większych niż 20 mm, klasyfikowane jako bojowe wozy piechoty. Jedynie szwedzkie CV-90 i rosyjskie BMP-3 mają trakcję gąsienicową – ich udział ocenia się szacunkowo na około 15% ogólnej liczby wyeksportowanych wozów w latach 2009-2016.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Ministerstwo Obrony Czech