Archiwum kategorii: Wojska lądowe

Koncepcja floty śmigłowców bojowych i wielozadaniowych w lotnictwie Wojsk Lądowych

 Zestawienia planistyczne  z 2010 r. pokazujące oczekiwany stan śmigłowców bojowych i wielozadaniowych w 1. Brygadzie Lotnictwa Wojsk Lądowych. Brygada została utworzona rozkazem dowódcy Wojsk Lądowych z 17 maja 2011 r., sygn. PF-22/Org., do 31 grudnia 2011 r. W skład brygady weszły 49. ‘Gdański’ Pułk Śmigłowców Bojowych, 56. ‘Kujawsko-Pomorski’ Pułk Śmigłowców Bojowych, taktyczne zespoły kontroli obszaru powietrznego oraz Dywizjon Rozpoznania Powietrznego. Oba pułki śmigłowców bojowych zostały następnie przekształcone w bazy lotnicze – odpowiednio 49. Bazę Lotnicza i 56. Bazę Lotniczą.

1_Brygada LWL_1

1_Brygada_LWL_2

Warto zauważyć, że minimalna liczba nowych śmigłowców uderzeniowych w brygadzie – następców Mi-24 – została określona na 32 maszyny (trzy eskadry po 10-12 śmigłowców), a lekkich śmigłowców wielozadaniowych – następców Mi-2 – na 54 maszyny (trzy eskadry po 16 śmigłowców plus maszyny CSAR).

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Dowództwo Wojsk Lądowych/Fot. Militarium

Ochrona i obrona obiektów w warunkach konfliktu militarnego

W hipotetycznej operacji militarnej na terenie kraju wystąpi wiele obiektów stacjonarnych o znaczeniu taktycznym i operacyjnym. Będą to obiekty rozlokowane czasowo, jak np. bazy logistyczne, a także obiekty stałe, np. składy, magazyny, zakłady zbrojeniowe, infrastruktura komunikacyjna, energetyczna i inne.

Zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa tych obiektów będzie istotnym elementem operacji obronnej. Przestrzenny charakter przyszłych działań zbrojnych poszerza zakres działań ochronno-obronnych, które nie będą jedynie działaniami przeciwdywersyjnymi. Obiekty ważne z punktu widzenia obronności mogą być również celem działania oddziałów wydzielonych przeciwnika, desantów powietrznych, grup rajdowych, czy nawet grup uzbrojonych, dążących do ich przejęcia w stanie nienaruszonym. Wymusza to potrzebę organizowania ochrony i obrony obiektów jako systemu działań i traktowania ich jako zespołu wzajemnie uzupełniających się przedsięwzięć, takich jak rozbudowa fortyfikacyjna, działanie na przedpolach, czy działania manewrowe. Przewaga poszczególnych elementów tego systemu będzie zależeć w głównej mierze od rodzaju obiektu, poziomu zagrożenia oraz sił i środków przewidzianych do jego ochrony lub obrony.

Siły wyznaczone do obrony takich obiektów będą pochodzić z wojsk operacyjnych, obrony terytorialnej oraz pozamilitarnych ogniw obronnych, np. straży przemysłowych i obiektowych czy policji. Jednak główny ciężar działań w tym zakresie powinny wziąć na siebie pododdziały ochrony i obrony obiektów.

Batalion ochrony i obrony obiektów (booo) jest pododdziałem przeznaczonym do ochrony i obrony obiektów kategorii pierwszej, tj. obiektów szczególnie ważnych dla obronności kraju, a także obiektów wojskowych nie posiadających stałej obsady. Według stanu na 2011 r. booo były pododdziałami nowoformowanymi, rozwijanymi w oparciu o miejscowe zasoby żołnierzy rezerwy, realizującymi zadania ochronno-obronne wynikające z zamiaru i decyzji szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego. Bataliony ochrony i obrony obiektów miały być rozwijane w rejonie obiektów infrastruktury o kluczowym znaczeniu, takich jak: lotniska, porty, bazy morskie, rafinerie, zakłady przemysłu chemicznego, ośrodki administracji i inne.

boo_1Struktura batalionu ochrony i obrony obiektów.

Struktura organizacyjna batalionu ochrony i obrony obiektów była różna i dostosowana do specyfiki ochranianego obiektu. Booo składał się z drużyny dowodzenia, trzech do pięciu kompanii ochrony obiektów oraz logistyki. Kompania ochrony obiektów składała się z plutonu ochrony obiektów, plutonu moździerzy, drużyny przeciwpancernej, drużyny przeciwlotniczej oraz drużyny gospodarczej. Ponadto logistyka składała się z drużyny zaopatrzenia, remontowej i sanitarnej. W zależności od liczby kompanii, batalion ochrony i obrony obiektów mógł liczyć od 326 do 518 ludzi.

boo_3Batalion ochrony i obrony może ochraniać całością sił jeden obiekt, w zależności od jego znaczenia i wielkości, lub kilka mniejszych obiektów położonych w pobliżu siebie. Zależnie od konkretnych warunków obiektu może zaistnieć potrzeba innego podziału sił i środków. W wypadku obrony obiektów usytuowanych w odległości umożliwiającej wzajemnie oddziaływanie lub przy zazębiających się strefach działań ochronno-obronnych, booo może organizować kompanijny rejon ochrony i obrony obiektów. Prowadząc działania ochronno-obronne, batalion współdziała z siłami wojskowymi, a także z ogniwami obronnymi układu pozamilitarnego. Za nawiązanie współdziałania z układem pozamilitarnym funkcjonującym w rejonie obiektu (obiektów) odpowiedzialny był szef regionalnej administracji wojskowej.

Batalion ochrony i obrony jako samodzielny pododdział może przyjmować ugrupowanie bojowe zapewniające pełnienie służby ochronno-wartowniczej, prowadzenie działań manewrowych na bliskich podejściach do obiektu oraz prowadzenie częścią sił działań pościgowych i likwidacyjnych. O podziale sił i środków do realizacji zadań w ramach ochrony i obrony decyduje dowódca batalionu, po uwzględnieniu warunków oraz stopnia i rodzaju zagrożenia określonego obiektu. Batalion ochrony i obrony obiektów powinien być przygotowany również do prowadzenia obrony rejonu oraz działań nieregularnych.

boo_2Struktura batalionu ochrony i obrony obiektów przyjęta w ćwiczeniu “MAZURY-14”.

W związku z ewolucją zagrożeń i wymagań wobec działań ochronno-obronnych, podjęto działania w celu modyfikacji struktury i wyposażenia pododdziałów ochrony i obrony. Na bazie wniosków z prowadzonych ćwiczeń “MAZURY-14” opracowano nową strukturę batalionu ochrony i obrony obiektów, przy jednoczesnym zwiększeniu jego możliwości bojowych. Wyposażenie batalionu powinno umożliwiać jego dowódcy prowadzenie ochrony i obrony różnego rodzaju obiektów, zarówno przestrzennych (składnice, obiekty koszarowe, bazy morskie, lotniska, bazy kontenerowe, węzły komunikacyjne), linearnych (linie kolejowe, odcinki drogowe, sieci energetyczne, linie telekomunikacyjne, rurociągi paliwowe i gazowe), jak i punktowych (stanowiska dowodzenia, mosty, wiadukty, stacje przekaźnikowe, urządzenia hydrotechniczne). Ostatecznie booo miałby składać się z plutonu dowodzenia, plutonu saperów, plutonu przeciwlotniczego (opcjonalnie), trzech kompanii ochrony i obrony obiektów, kompanii wsparcia (opcjonalnie), kompanii logistycznej i grupy zabezpieczenia medycznego.

Batalion ochrony i obrony obiektów prowadzić ma następujące działania ochronno-obronne: prowadzenie obserwacji rejonu odpowiedzialności z ciągłą obserwacją osób i grup osób oraz analiza wyników obserwacji; przeciwdziałanie dywersji, sabotażowi lub innej działalności zagrażającej sprawnemu funkcjonowaniu obiektów w rejonie ochrony; nie dopuszczanie do przedostania się na teren obiektu osób postronnych przez system posterunków wartowniczych i kontrolnych na drogach prowadzących do obiektu; zapewnienie bezpieczeństwa i porządku w obiekcie w wypadku zaistnienia różnorodnych zagrożeń militarnych i niemilitarnych; utrzymywanie w obiekcie reżimu wewnętrznego (kierowanie ruchem, parkowanie pojazdów itp.); stosowanie technicznych środków służących do zabezpieczenia obiektu. Natomiast działania obronne będą sprowadzały się do: prowadzenia aktywnych i manewrowych działań obronnych na podejściach do obiektu w celu niwelowania powstałych zagrożeń; rozbudowy pierwszej linii stanowisk ogniowych w zewnętrznej strefie rejonu ochrony; rozbudowy drugiej linii stanowisk ogniowych w wewnętrznej strefie rejonu ochrony (bezpośrednio przy obiekcie); prac fortyfikacyjnych oraz ustawiania zapór inżynieryjnych na kierunkach prawdo­podobnego działania przeciwnika oraz słabo obserwowalnych (zakrytych); obrony najważniejszych elementów infrastruktury obiektów, decydujących o ich funkcjonowaniu; dozorowania wewnątrz obiektu.

Batalion ochrony i obrony obiektów otrzymuje rejon ochrony, w którym są rozmieszczone obiekty pozostające w zasięgu jego oddziaływania. Działania ochronno-obronne (pasywne) booo realizuje w strefie wewnętrznej rejonu ochrony oraz w przyległym do niej terenie, natomiast w strefie zewnętrznej rejonu ochrony (na podejściach) prowadzi działania obronne (aktywne).

boo_4Nowa struktura batalionu ochrony i obrony obiektów.

Działania ochronno-obronne mogą być prowadzone systemem załóg ochronnych lub warty. W zależności od liczby i wielkości obiektów znajdujących się w rejonie ochrony, booo wydziela ze swego składu załogi ochronne w sile co najmniej kompanii każda, w celu prowadzenia przez nie samodzielnych działań. Załoga ochronna składa się z: wart, pododdziałów do działań na podejściach i odwodu. Załoga ochronna działa w strefie obiektu oraz na bliskich podejściach do obiektu (około 3-4 km). W wypadku prowadzenia rozpoznania pieszo, wysyła się szperaczy na odległość wzrokową oraz podsłuchy. Patrol powinien posiadać środki, zapewniające utrzymanie łączności na odległość 3-4 km.

boo_5O powodzeniu działania batalionu będzie decydować umiejętne połączenie w jeden spójny system elementów ochrony stacjonarnej oraz działań manewrowych prowadzonych na podejściach do rejonu ochrony. Ponadto za kluczowe przyjmuje się właściwą współpracę oraz wymianę informacji z miejscową ludnością, administracją rządową i samorządową, policją, Strażą Graniczną i innymi formacjami układu pozamilitarnego.

Podstawą skuteczności działań ochronno-obronnych i obronnych jest ciągłe i intensywne rozpoznanie (zdobywanie informacji o przeciwniku) wszystkimi sposobami za pomocą sił własnych (obserwatorzy, patrole, posterunki, zasadzki) oraz poprzez informacje od policji, sił obrony cywilnej, straży oraz ludności mieszkającej w rejonie działań booo.

Bataliony ochrony i obrony obiektów tworzone na szczeblu regionalnym powinny posiadać skład oraz wyposażenie dostosowane do wymagań terenu i potrzeb ochranianych obiektów.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Akademia Obrony Narodowej/Fot. Militarium

Obrona przeciwlotnicza w Siłach Zbrojnych RP – stan na 2003 r. i prognozy rozwoju

Schematy i rysunki z 2003 r. dotyczące obrony przeciwlotniczej w Siłach Zbrojnych RP – stanu w 2003 r. oraz prognoz jej rozwoju w następnych latach, tj. do 2025 r.

OPL Polski 2003_1

 OPL Polski 2003_2

OPL Polski 2003_3

OPL Polski 2003_4

 OPL Polski 2003_5Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Tadeusz Jauer/Fot. Militarium

Samochód ciężarowo-terenowy Jelcz P.442.32

Jelcz P442.32 to samochód ciężarowo-terenowy średniej ładowności wysokiej mobilności opracowany przez Jelcz-Komponenty Sp. z o.o. i produkowany od 2014 r.

Jelcz P442.32_1

Jelcz P442.32 wersja skrzyniowa z opończą.

Pojazd w układzie dwuosiowym, z napędem na obie osie 4×4. Podwozie stanowi skręcano-spawana rama nośna. Mosty napędowe z kołami połączono z ramą za pomocą zależnego zawieszenia. Resory paraboliczne, amortyzatory hydrauliczne obustronnego działania.

Jelcz P442_2

Jelcz P442.32 wersja skrzyniowa z opończą.

Układ napędowy z sześciocylindrowym silnikiem wysokoprężnym MTU 6R106TD21 z turbodoładowaniem o mocy 240 kW (326 KM), maksymalny moment obrotowy 1300 Nm przy 2000 obr./min. Skrzynia biegów ZF o dziewięciu przełożeniach do przodu i jednym wstecznym, skrzynia rozdzielczo-redukcyjną ZF z międzyosiowym mechanizmem różnicowym. Napęd przenoszony jest na koła przez mosty napędowe Axeltech z blokadą mechanizmów różnicowych. Układ centralnego pompowania kół. Koła z oponami o rozmiarze 14.00 R20, z wkładkami typu Beadlock. System hamulcowy pneumatyczny, nadciśnieniowy, dwuobwodowy z układami przeciwblokującym ABS i przeciwpoślizgowym ASR.

Kabina pojazdu wagonowa, dwuosobowa, czteroosobowa lub sześcioosobowa, odchylana hydraulicznie do przodu, nieopancerzona lub opancerzona.

Jelcz P442.32_3

Jelcz P442.32 wersja z kabiną sześcioosobową i zabudową specjalistyczną.

Jelcz P442.32 dla SZ RP jest dostarczany w następujących wersjach: pod zabudowy specjalistyczne, z platformą pod kontenery 15-stopowe lub z uniwersalną skrzynią ładunkową o długości 4900 mm i szerokość 2460 mm, przeznaczoną do transportu ładunków, żołnierzy albo kontenerów 10- lub 15-stopowych.

Jelcz P442.32_4

Jelcz P442.32 z kontenerem systemu dowodzenia zestawu przeciwlotniczego.

Wyposażenie standardowe: komputer diagnostyczny silnika i układów, oświetlenie drogowe lampami LED, wyciągarka hydrauliczna z odbiorem liny z przodu i z tyłu pojazdu, uchylny wysięgnik z kołem zapasowym, hol sztywny, zaczepy to transportu lotniczego i morskiego.

Wyposażenie opcjonalne: automatyczna skrzynia biegów, wkładki Run flat, kabina opancerzona (poziom ochrony 1 według STANAG 4569/A).

Jelcz P442.32_5

Jelcz P442.32 z kontenerem systemu łączności.

Wymiary pojazdu: długość 7980 mm, szerokość 2550 mm, wysokość 3490 mm, prześwit 400 mm. Masy pojazdu: własna 9600 kg, dopuszczalna całkowita 15600 kg. Ładowność pojazdu: ładowność maksymalna 6000 kg, ładowność w terenie 4000 kg. Prędkość maksymalna: z ograniczeniem 85 km/h, bez ograniczeń 110 km/h. Zasięg 500 km.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Militarium

Zestaw obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew

Założenia sformułowane dla potrzeb projektu zestawu rakietowego obrony powietrznej krótkiego zasięgu (ZROP-KZ) kryptonim Narew wskazują, że zestaw powinien cechować się sieciocentrycznością, wielokanałowością, dookólnością, wysokim prawdopodobieństwem rażenia, możliwością zwalczania pełnego spektrum środków napadu powietrznego (ŚNP) oraz odpowiednią mobilnością.

Sieciocentryczność poszczególnych elementów ZROP-KZ Narew ma pozwalać na korzystanie przez zespół ogniowy z sensorów i środków ogniowych w sąsiednich pododdziałach, a w konsekwencji realizację koncepcji Plug-and-Fight. Wielokanałowość to wymóg jednoczesnego zwalczania wielu celów (rzędu kilku-kilkunastu). Dookólność jest definiowana jako możliwość jednoczesnego ostrzelania celów nadlatujących z dowolnego kierunku. Wysoka skuteczność rażenia ma oznaczać prawdopodobieństwo porażenia celu powyżej 0,8 dla obiektów manewrujących. Mobilność jest rozumiana jako szybkość przemieszczania się oraz zdolność do przewozu komponentów ZROP-KZ różnymi rodzajami transportu, w tym samolotami o odpowiednim udźwigu. Możliwość zwalczania pełnego spektrum ŚNP jest charakteryzowana jako zdolność do porażenia klasycznych ŚNP, bezpilotowych aparatów latających, w tym małych i powolnych (Low-Slow-Small), pocisków manewrujących, pocisków rakietowych, w tym przeciwradiolokacyjnych, pocisków artyleryjskich RAM (Rocket-Artillery-Mortar), celów o bardzo małej skutecznej powierzchni odbicia (<0,1 m²).

Podsystem rozpoznania i identyfikacji celów powinien się charakteryzować możliwością identyfikacji swój-obcy obiektów powietrznych (IFF), możliwością klasyfikacji obiektów powietrznych (typ celu – samolot myśliwski, śmigłowiec, bezzałogowy statek latający itp.), odpornością na zakłócenia radioelektroniczne, możliwością przekazywania informacji o celach powietrznych do środków ogniowych w czasie rzeczywistym, zdolnością do współpracy z narodowymi i sojuszniczym systemami dowodzenia, możliwością automatycznego lub zdalnego kierowania walką, rozumianego jako proces przygotowania i prowadzenia ognia. W związku z tym, ZROP-KZ Narew powinien mieć możliwość podłączenia różnego typu sensorów i środków ogniowych poprzez zunifikowane urządzenia – interfejsy.

Konfiguracja systemu Narew

Jeden zestaw Narew składał się będzie z dwóch jednostek ogniowych, każda o następującej konfiguracji: radar wczesnego wykrywania (RWW) – 1 szt., pasywny wykrywania i śledzenia (PCL-PET) – 1 szt., pojazd z głowicą optoelektroniczną – 1 szt., wóz, stanowisko kierowania walką (KKW), wielofunkcyjny radar kierowania ogniem pocisków rakietowych (RWKO) – 1 szt., wyrzutnie z pociskami rakietowymi, wyposażone w radiolinię komunikacji z pociskami – ilość rakiet na wyrzutni i liczba wyrzutni zależna od wyboru dostawcy pocisku, mobilny węzeł łączności (MWŁ) – 1-2 szt., pojazdy transportowo-załadowcze – 3-5 szt. (zależnie od dostawcy rakiet), mobilny warsztat remontowo-naprawczy – 1 szt. Dowódca zestawu ma dysponować stanowiskiem dowodzenia – 1 szt. w ZROP-KZ.

Radar P-18PL ZROP-KZ Narew

Radar wczesnego wykrywania dla zestawu Narew.

Wszystkie komponenty zestawu, w tym kabiny antenowe radarów i kontenery z aparaturą i wyposażeniem będą umieszczone na podwoziach samochodów ciężarowych wysokiej mobilności, mających układy ochronne umożliwiające długotrwałe działanie w terenie skażonym.

Podsystemy zestawu Narew dzielą się na grupę komponentów, które mogą zostać dostarczone w ramach obecnych zdolności produkcyjnych polskiego przemysłu obronnego (PIT-Radwar, PCO, Mesko, Transbit, Kenbit, Jelcz, Wojskowe Zakłady Łączności, Wojskowe Zakłady Elektroniczne, Centrum Techniki Morskiej, ZM Tarnów i inne) oraz komponentów, które muszą być pozyskane w ramach otwartej licencji, po wyborze kontrahentów przez Ministerstwo Obrony Narodowej (pociski rakietowe, wyrzutnie, część podzespołów elektronicznych) i niezależne od typu współpracy z zagranicznymi podmiotami.

W założeniach taki tryb współpracy pomiędzy przedsiębiorstwami polskimi i zagranicznymi ma zapewnić uniwersalność rozwiązań w zakresie architektury systemu, w tym swobodny wybór podmiotu (podmiotów) zagranicznych. Zgodnie z ujawnionymi analizami, elementy zestawu Narew, które należy pozyskać w drodze licencji są związane z pociskiem rakietowym, wyrzutnią, układu komunikacji na linii wyrzutnia-pocisk oraz modułem oprogramowania niezbędnym do kierowania ogniem zestawu.

Partner zagraniczny – dostawca wskazanych elementów – powinien w pełni zabezpieczyć możliwości dostaw wyrzutni i pocisków rakietowych, a w ramach umowy przekazać polskim podmiotom kompetencje niezbędne do utworzenia w kraju linii produkcyjnej rakiet. Jeśli zagraniczny partner nie wyrazi zgody na przekazania stronie polskiej opracowanych  w zakresie sterowania pociskiem rakietowym algorytmów, dostarczone mają być zamknięte i gotowe do użycia moduły elektroniczne lub biblioteki oprogramowania z własnymi dedykowanymi interfejsami.

System PCL-PET

System PCL-PET dla zestawu Narew.

W dalszej perspektywie wymagane jest współpraca w zakresie rozwoju systemu obrony powietrznej, w tym w sferze etapowej modernizacji wyrzutni, pocisków rakietowych oraz systemu dowodzenia i kontroli C2. W połowie 2015 r. rozpatrywanych było ośmiu dostawców wskazanych elementów licencyjnych: Diehl Defence Holding (pocisk IRIS-T SL), MBDA Missile Systems (pociski VL MICA oraz CAMM-L), Thales (pocisk VT-1), Rafael Advanced Defence Systems (pociski Derby oraz Python-5), Israel Aerospace Industries (pocisk Barak-8SR), Aselsan (pocisk AIHSF), MEADS Internaional (propozycja współpracy w zakresie budowy pocisku rakietowego), Raytheon Company (pociski AMRAAM oraz Stunner) i Kongsberg Group (pociski zestawu NASAMS II).

Zestawy rakietowe będą mogły wykorzystywać kilka typów pocisków w ramach ugrupowania bojo¬wego sił i środków obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Podsystem rozpoznania i identyfikacji celów

Stacja radiolokacyjna wczesnego wykrywania (RWW) ma być zasadniczym źródłem informacji dla zestawów rakietowych Narew i systemów nadzoru przestrzeni powietrznej. Radar wczesnego ostrzegania ma pracować w paśmie VHF i mieć charakterystyki pozwalające na wykrywanie i śledzenie wszystkich typów ŚNP, w tym pocisków balistycznych, rakiet manewrujących i obiektów trudnowykrywalnych oraz przekazywanie danych radiolokacyjnych do systemów kontroli przestrzeni powietrznej i dowodzenia środkami obrony powietrznej. Funkcją stacji radiolokacyjnej jest ostrzeganie o zagrożeniach powietrznych – wykrywanie i śledzenie obiektów powietrznych w celu wstępnego naprowadzenia systemu kierowania ogniem ZROP-KZ. RWW ma mieć również tryb pracy pasywnej – jako sensor wykrywający obiekty powietrzne, na bazie odbitych od obiektów w przestrzeni sygnałów radiolokacyjnych z innych radarów tego typu. Radiolokator posiadać ma antenę aktywną z odrębnie zasilanymi i sterowanymi modułami nadawczo-odbiorczymi, umożliwiającymi elektroniczne sterowanie wiązkami w azymucie i elewacji. Obserwację okrężną ma zapewnić mechaniczny obrót anteny w azymucie. Dodatkowym wyposażeniem RWW będzie układ identyfikacji swój-obcy Kwisa. Zasięg instrumentalny stacji ma wynosić około 400 km.

Stacja ma być zabudowana na dwóch pojazdach – wozie antenowym z rozkładaną hydraulicznie anteną (z przyczepą zasilającą) i wozie wskaźnikowym ze stanowiskami operatorskimi, modułami łączności i transmisji danych.

Multistatyczny zestaw rozpoznania pasywnego (PET-PCL) ma być zasadniczym systemem wykrywania i śledzenia obiektów powietrznych, w tym trudnowykrywalnych. Składał się będzie z dwóch podsystemów: podsystemu pasywnej detekcji sygnałów od emiterów pokładowych i śledzenia ich lokalizacji (PET) i podsystemu pasywnej detekcji i śledzenia obiektów powietrznych z wykorzystaniem nadajników okazyjnych kooperujących i niekooperujących (PCL). W skład modułu PET wchodzą podsystemy PET-ELINT (wykrywanie i analizowanie sygnałów urządzeń radiolokacyjnych), PET-NAV (wykrywanie i analizowanie sygnałów układów nawigacyjnych), PET-IFF (wykrywanie i analizowanie sygnałów wykorzystujący systemów IFF) i PET-COMINT (wykrywanie i analizowanie sygnałów systemów łączności). System PCL-PET umożliwi fuzję danych z obu źródeł rozpoznawczych (PET i PCL) w celu wykrywania, lokalizowania i śledzenia obiektów powietrznych niezależnie od sensorów radiolokacyjnych zestawu Narew lub w przypadku silnych zakłóceń radioelektronicznych.

Pełny system PET-PCL ma składać się z czterech stacji (każda na jednym pojeździe z układami antenowymi i kabiną operatorską), z których jedna jest stacją główną (Master), a trzy – współpracującymi (Slave).

Radar ZROP-KZ Narew_1

Radar kierowania ogniem Sajna dla zestawu Narew.

Pojazd ze zintegrowaną głowicą optoelektroniczną ma być jednym z zasadniczych sensorów wykrywania obiektów powietrznych. Konfiguracja pojazdu będzie zbliżona do obecnie używanego wozu systemu przeciwlotniczego Blenda. Głowica optoelektroniczna ma posiadać kamerę światła widzialnego (dzienną), kamerę termowizyjną, dalmierz laserowy i urządzenie swój-obcy. System głowicy optoelektronicznej ma umożliwiać wykrycie i śledzenie celu oraz określenie jego przynależności. Głowica powinna posiadać tryb pracy z podążaniem za obiektem o współrzędnych przekazanych z systemu nadrzędnego (stanowiska dowodzenia) z możliwością korekty w podniesieniu i kierunku przez operatora lub przy pomocy wideotrackera.

Elementy podsystemu rozpoznania mają być wyposażone w imitatory (pułapki radiolokacyjne) w celu ochrony przed pociskami przeciwradiolokacyjnymi.

Podsystem ogniowy

Wielofunkcyjny radar kierowania ogniem (RWKO) Sajna ma realizować funkcję podstawowej stacji radiolokacyjnej kierowania ogniem pocisków jednostki ogniowej – jego zadaniem ma być wykrywanie i śledzenie różnych obiektów celów nisko lecących, balistycznych i śmigłowców w zawisie. RWKO ma być radiolokatorem pracującym w paśmie C z anteną aktywną ze skanowaniem elektronicznym AESA. Antena z aktywnym szykiem modułów nadawczo-odbiorczych pozwoli na cyfrowe formowanie wiązek nadawczych i odbiorczych w obu płaszczyznach. Obserwację okrężną ma zapewnić mechaniczny obrót anteny w azymucie. Wymagany czas odświeżania informacji ma wynosić 1 lub 2 s. Antena ma być umieszczona na maszcie o wysokości w stanie rozłożonym co najmniej 15 m. Dodatkowym wyposażeniem RWKO będzie układ identyfikacji swój-obcy Kwisa. Zasięg instrumentalny RWKO ma wynosić co najmniej 90 (150) km.

Pociski rakietowe ZROP-KZ Narew mają być kierowanymi środkami ogniowymi: naprowadzanie w pierwszej fazie lotu metodą inercjalną, w fazie przechwycenia – z wykorzystaniem własnej głowicy (radiolokacyjnej/na podczerwień lub kombinowanej).

Podsystem dowodzenia

Jednostka ogniowa zestawu Narew posiadać będzie informatyczny system sterowania służący do realizacji w czasie rzeczywistym m.in. sterowania komponentami jednostki, obróbki informacji rozpoznawczych z różnych sensorów, wypracowanie zadań ogniowych, kierowanie pociskami rakietowymi w czasie prowadzenia strzelania do poszczególnych celów powietrznych.

Stanowisko dowodzenia zestawu Narew ma obejmować stanowisko dowodzenia (SD) i stanowiska kierowania walką (KKW) jednostek ogniowych. Ze SD (dowódcy baterii) ma być organizowane i  zabezpieczane prowadzenie działań bojowych poszczególnych jednostek ogniowych. Wóz ten rozwijany będzie przy jednej z Jednostek Ogniowych. Stanowisko ma powstać bazie konfiguracji obiektu SDP-10/20 Przelot, jako moduły o nowej architekturze uzupełnione o oprogramowanie dedykowane dla ZROP-KZ Narew.

KKW ma służyć do prowadzenia działań bojowych w zakresie zwalczania ŚNP. Kabina ma mieć dedykowane moduły sprzętowe z odpowiednimi interfejsami: moduł decyzyjno-zadaniowy, moduł rozpoznania, moduł wykonywania zadań ogniowych, moduł obsługi wyrzutni i rakiet oraz moduł komunikacji z rakietami.

Wyposażenie SD i KKW ma stanowić system teleinformatyczny z wyspecjalizowanym oprogramowaniem zapewniający automatyczne prowadzenie działań bojowych, środki łączności i transmisji danych.

Podsystem łączności

System łączności obejmował będzie wszystkie elementy służące do transmisji głosu, danych i obrazu zaimplementowane na wszystkich obiektach wchodzących w jednostki ogniowej ZROP-ZK Narew. System łączności ma zapewnić realizację usług transmisyjnych – transmisję pakietową IPv4/IPv6 i transmisję strumieniową (transmisja danych w czasie rzeczywistym).

Podstawowym obiektem systemu łączności będą moduły łączności i transmisji danych w pojazdach zestawu oraz mobilny węzeł łączności (MWŁ) na odrębnym pojeździe. Funkcją MWŁ będzie tworzenie połączeń sieciowych wymiany danych pomiędzy zautomatyzowanymi systemami dowodzenia i kierowania środkami walki. Moduły łączności i transmisji oraz MWŁ tworzyć mają kanały komunikacji i transmisji danych w ramach własnego ugrupowania bojowego ZROP-KZ, jak i z otoczeniem zewnętrznym.

Kabina Kierowania Walką - ZROP-KZ Narew

Kabina kierowania walką dla zestawu

Zasadniczymi urządzeniami transmisyjnymi systemu będą radiostacje programowalne R-450C oraz radiolinie R-450A-03. Radiostacja R-450C ma zapewnić łączność z wszystkimi elementami jednostki ogniowej na odległość do 15 km (z obiektami poruszającymi się z antenami prętowymi) i do 30 km (z obiektami stojącymi z masztami o wysokości 12-18 m). Radiolinia R-450A-03 ma zapewnić łączność pomiędzy dowództwem jednostki ogniowej i innymi zestawami obrony powietrznej na odległości do 40 km.

Podsystem zabezpieczenia logistycznego i wsparcia

Podsystem zabezpieczenia jednostki ogniowej będzie obejmował 3-5 samochodów transportowo-załadowczych z zapasową jednostką ognia (przeładowanie kontenerów pocisków rakietowych), 1 warsztat remontowo-naprawczy i inne pojazdy.

Do 2022 r. zakupionych ma być 9 zestawów, a w kolejnych latach 10 kolejnych ZROP-KZ Narew.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. PIT-Radwar

Wypadek załogi czołgu Leopard 2A4 na poligonie w dniu 17 września 2015 r.

W dniu 17 września 2015 r. na poligonie 10. Brygady Kawalerii Pancernej w czasie ćwiczeń doszło do wypadku załogi czołgu Leopard 2A4. Na stronie jednostki opublikowano następujący komunikat (kpt. Adriana Wołyńska):

„17 września br. około godz. 13.20 na poligonie w Świętoszowie podczas ćwiczenia w kierowaniu ogniem – kierowanie ogniem kompanii czołgów w obronie 1 batalionu czołgów doszło do pożaru w czołgu Leopard 2A4. W wyniku zdarzenia obrażeń doznała załoga czołgu tj. 4 żołnierzy 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa. Została im udzielona natychmiastowa pomoc medyczna przez ratowników medycznych zabezpieczających szkolenie. Następnie zostali oni przetransportowani do szpitali specjalistycznych, gdzie znajdują się pod fachową opieką lekarską. Wyznaczony z ramienia 10 Brygady Kawalerii Pancernej zespół powiadamiania poinformował o tym fakcie rodziny żołnierzy, które zostały objęte opieką psychologiczną przez przedstawicieli wojska. Celem zbadania okoliczności, szczegółów i przyczyn zdarzenia powołano komisję ze szczebla Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz 11 LDKPanc. Do Świętoszowa skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą z oddziału Żandarmerii Wojskowej w Żaganiu.”

Wiadomość została podjęta przez środki masowego przekazu, ale szybko zniknęła. Powyżej zacytowany komunikat MON stwierdza, że nastąpił wypadek, załoga została hospitalizowana i trwa wyjaśnienie okoliczności. Wydaje się, że sprawa jednak jest poważniejsza, niż można sądzić, bo ma wpływ na gotowość bojową najnowocześniejszych polskich czołgów.

Leopard 2A4_02

Leopard 2A4.

Według personelu medycznego placówki do której trafili ranni żołnierze ich stan był dużo gorszy niż podawały to komunikaty. Najmniejsze obrażenia odniósł kierowca, którego po 24-godzinnej obserwacji w szpitalu wypisano do domu. Dowódca i celowniczy są poparzeni w 50% i trwa ich hospitalizacja. W najgorszym stanie  ciężkim – jest ładowniczy który poparzone ma ponad 70% powierzchni ciała oraz drogi oddechowe.

Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną wypadku miała być amunicja ćwiczebna polskiej produkcji. Nieoficjalnie wiadomo, że problemy z nią związane są regularnie meldowane od 2006 r. i dotyczą zarówno amunicji ćwiczebnej podkalibrowej, jak i odłamkowo-burzącej. Od wiosny 2015 r. miał miejsce kolejny ciąg zdarzeń związanych z tymi nabojami, które były raportowane przez żołnierzy świętoszowskiej brygady.

Obecnie brak szczegółów, ale z racji gwałtowności i umiejscowienia pożaru, obrażeń załogi oraz od lat trwających problemów z amunicją można bardzo ostrożnie postawić cztery hipotezy dotyczące bezpośredniej przyczyny wypadku, w ramach których w zasadzie mieszczą się najbardziej prawdopodobne scenariusze. Należy jednak zaznaczyć iż hipotezy wymagają potwierdzenia lub weryfikacji, a to nastąpi prawdopodobnie po zakończeniu prac powołanej grupy śledczo-dochodzeniowej.

Hipoteza pierwsza – niewłaściwe usuwanie niewypału pocisku z armaty. Jest ona najmniej prawdopodobna. Procedura związana z ryzykiem wystąpienia niewypału w lufie armaty narzuca szereg następujących po sobie kroków realizowanych przez załogę. Jest w zasadzie niemożliwe, aby zignorowano je podczas ćwiczeń.

Ładowniczy Leopard 2A5_01

Miejsce ładowniczego czołgu Leopard 2A5

Hipoteza druga – odpalenie naboju przy niedomkniętym klinie zamka armaty. Mechanizm zabezpieczający uniemożliwia odpalenie armaty w przypadku niedomknięcia klina zamkowego. Nawet w przypadku wystąpienia zwarcia w instalacji przy prawie domkniętym klinie, tworzącym szczelinę między nim a zamkiem o szerokości 3-8 mm, efekt odpalenia naboju nie byłby tak dramatyczny w skutkach.

Hipoteza trzecia – uszkodzenie naboju podczas ładowania i związany z tym zapłon ładunku. Znane już były wypadki, podczas których polska amunicja ćwiczebna ulegała uszkodzeniom, takim jak oddzielenie się pocisku od łuski w efekcie czego następowało rozsypanie się części ładunku miotającego po przedziale załogi. W przypadku trafienia na np. nagrzane denko łuski w pojemniku zespołu armaty Rh120 może dojść do zapłonu tego materiału.

Hipoteza czwarta – klasyczne zjawisko tzw. „backfire”, czyli zassanie do wnętrza przedziału niedopalonych elementów ładunku miotającego i ich gwałtowny zapłon. Przypadki kiedy ładunki miotające polskiej amunicji ćwiczebnej uszkadzały przedmuchiwacz były już odnotowywane, jednocześnie niedopalone elementy ładunku osadzały się na powierzchni przewodu lufy.

Jakkolwiek by to źle nie zabrzmiało, pożar spowodowany używaniem takiej a nie innej jakości amunicji był kwestią czasu i nie powinien budzić zaskoczenia. Mówiono o tym już od czasu testów partii wdrożeniowej amunicji ćwiczebnej w 2006 r. Smutkiem napawają natomiast dodatkowe informacje, przedstawione poniżej.

Leopard 2A4 1

Czołgi z 10. Brygady Kawalerii Pancernej na poligonie.

Po pierwsze mówi się, że załodze nie wydano trudnopalnych kombinezonów z powodu ich znanych i krytykowanych słabych właściwości maskujących podczas zajęć w terenie. Po drugie, w pojeździe prawdopodobnie wyłączono system przeciwwybuchowy i gaśniczy Deugra. Tego typu praktyki miały już wcześniej miejsce, a ich powodem były omyłkowe odpalenia systemu ochrony wnętrza pojazdu. Dezaktywacja urządzenia na czas ćwiczeń z amunicją i pozostawienie tylko klasycznych gaśnic były częstą praktyką. Po trzecie, ujawnił się brak pewnego i szybkiego transportu poparzonych czołgistów do szpitala. Skorzystano z maszyny Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, co każe zadać pytanie o to, czy ćwiczenia były na pewno dobrze zabezpieczone pod względem medycznym.

Powyższe trzy niesprawdzone i niezweryfikowane informacje, gdyby jednak okazały się zgodne z prawdą, świadczyłyby bardzo źle o procedurach obowiązujących podczas ćwiczeń. Ponadto fakt niemożności opuszczenia swojego miejsca przez kierowcę, którego właz został zaklinowany przez wieżę, należy poddać gruntownej analizie w kontekście planowanej modernizacji polskich czołgów.

Zawarte powyżej hipotezy i przypuszczenia są jedynie własnymi przemyśleniami redakcji Militarium i nie zostały oficjalnie potwierdzone.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Militarium

Obrona powietrzna Polski a osłona obiektów infrastruktury krytycznej

Do obiektów o znaczeniu strategicznym lub operacyjnym najczęściej atakowanych przez lotnictwo i pociski rakietowe w czasie konfliktów w ostatnich latach należały: elementy infrastruktury kierowania państwem, w tym siłami zbrojnymi, bazy lotnicze i cywilna infrastruktura lotnicza, systemy łączności i teleinformatyczne, staje przekaźnikowe itp., stanowiska rakiet i miejsca składowania broni masowego rażenia, naziemne elementy systemu obrony powietrznej, infrastruktura logistyczna (magazyny, składy i bazy zaopatrzenia), węzły komunikacyjne (drogowe i kolejowe) oraz stacje przeładunkowe, bazy morskie i obiekty przemysłowe i energetyczne (elektrownie, rafinerie, zakłady chemiczne itp.). Dopiero w dalszej kolejności obiektami uderzeń powietrznych były stanowiska dowodzenia wojsk oraz same pododdziały sił zbrojnych, w tym jednostki pancerne i zmechanizowane, jednostki rakietowe i artylerii. Są one najczęściej silniej bronione niż wskazane wyżej obiekty stacjonarne, a uderzenia na nie mają takiego skutku na dalsze działania obrońcy, jak ataki na infrastrukturę krytyczną, wojskową i cywilną.

W związku z tym można w sposób ogólny zidentyfikować i scharakteryzować potencjalne cele uderzeń lotniczo-rakietowych na terenie Polski, które będą miały zasadniczy wpływ na funkcjonowanie systemu obronnego kraju. Zalicza się je, według zasadniczego podziału, do infrastruktury wojskowej (operacyjne zasoby techniczne i materialne wydzielone z majątku narodowego i użytkowane przez Siły Zbrojne RP w celu realizacji funkcji obronnych) lub infrastruktury gospodarczo-ochronnej (podstawowe urządzenia i instytucje cywilne, wydzielane do zabezpieczenia realizacji obrony państwa). Istnieje jednak grupa infrastruktury cywilnej nie zaliczanej do wyżej wskazanych grup, która także może być przedmiotem ataków lotniczo-rakietowych.

W pierwszej kolejności do potencjalnych celów należy zaliczyć wojskowe i cywilne bazy lotnicze oraz bazy i porty morskie, które stanowią niejednorodne obiekty grupowe składające się z różnych pod względem właściwości i wielkości obiektów elementarnych. Ich cechą charakterystyczną jest to, że nie można wydzielić spośród nich jednego obiektu, który ma decydujący wpływ na funkcjonowanie lub działanie całego obiektu. Ponadto zarówno bazy lotnicze, jak i morskie są bardzo trudne do zamaskowania, ponieważ ich położenie, rozmieszczenie newralgicznych elementów i ich budowa są znane przeciwnikowi już w czasie pokoju. Wymiary takich obiektów wynoszą – jeśli chodzi o bazy lotnicze i morskie – od 400 na 600 m do 3000 na 5000 m, a w przypadku baz logistycznych jest to z reguły obszar o wymiarach 200 na 800 m.

Doświadczenia z wojen i konfliktów sugerują w przypadku baz lotniczych, że niszczone będą przede wszystkim drogi startowe oraz kołowania, a w odniesieniu do baz morskich – zbiorniki paliwa, nabrzeża, jednostki pływające, instalacje przeładunkowe i inne. Zniszczenie wskazanych elementów baz lotniczych może spowodować zablokowanie samolotów na ziemi, przez co pozostaną łatwym celem kolejnych uderzeń. W przypadku baz morskich uderzenie miałoby na celu unieszkodliwienie infrastruktury oraz pozbawienie możliwości manewrowania okrętów w bazie.

Obiekty OP_1

Obiekty infrastruktury wojskowej i cywilnej.

W 2015 r. w Polsce funkcjonuje 18 wojskowych baz lotniczych (z tego 6 na lotniskach współużytkowanych przez instytucje cywilne) i lotnisk wojskowych oraz 13 międzynarodowych lotnisk cywilnych, które posiadają niezbędną infrastrukturę, pozwalającą na operowanie – w warunkach wyjątkowych – samolotów bojowych. Wszystkie te obiekty są zaliczane do obiektów wysokiej wartości i stanowią potencjalne cele ataków lotniczo-rakietowych. Jeśli chodzi o bazy morskie obecnie Marynarka Wojenna RP posiada dwie – w Gdyni i Świnoujściu. W konsekwencji za najbardziej opłacalne cele uderzeń powietrznych można przyjąć przynajmniej 5 baz lotniczych, w których znajduje się infrastruktura obsługi samolotów bojowych, tj. Łask, Krzesiny, Malbork, Mińsk Mazowiecki, Świdwin oraz 11 baz obsługujących samoloty transportowe, śmigłowce oraz bezzałogowe statki powietrzne, czyli Balice, Darłowo, Gdynia, Inowrocław, Leźnica Wlk., Mirosławiec, Okęcie, Powidz, Pruszcz, Siemirowice, Tomaszów Mazowiecki-Glinnik, a także obie bazy marynarki – w Gdyni i Świnoujściu.

Pozostałe obiekty infrastruktury wojskowej, istotne z punktu widzenia obronności to stacjonarne stanowiska dowodzenia, posterunki radiolokacyjne dalekiego zasięgu, bazy i magazyny środków bojowych, bazy i magazyny logistyczne, urządzenia i systemy łączności, ośrodki szkolenia poligonowe, ośrodki koszarowe.

Kolejną grupą potencjalnych celów uderzeń lotniczo-rakietowych są obiekty przemysłowe i energetyczne. W przypadku tych obiektów występuje bardzo różnorodna wrażliwość na ataki z powietrza, determinowana konstrukcją budynków i budowli. Należy uznać, że wszystkie budowle przemysłowe są murowane, żelbetonowe lub stalowe o średniej wytrzymałości. Do grupy takich obiektów należy zaliczyć: zakłady energetyczne, zapory wodne, zakłady produkcji chemicznej, zbiorniki paliw, porty morskie.

Przykładowo, w odniesieniu do elektrowni najbardziej wrażliwymi na zniszczenie elementami, będącymi jednocześnie urządzeniami krytycznymi, są kotłownie, bloki z turbinami, maszynownie i urządzenia rozdzielcze.

Zakłady energetyczne obejmują elektrownie i elektrociepłownie. W sumie działa obecnie w Polsce 51 większych konwencjonalnych elektrowni i elektrociepłowni i 10 większych elektrowni wodnych, które mogą być postrzegane przez potencjalnego przeciwnika jako wartościowe cele do zniszczenia, ponieważ mają bardzo ważne znaczenie dla funkcjonowania kraju lub poszczególnych jego regionów, w tym głównie przemysłu. Szczególnie dużą wagę strategiczną mają elektrownie zlokalizowane w Górnośląskim Okręgu Przemysłowym oraz wzdłuż Wisły i Odry. Równie wartościowym celem ataków środków napadu powietrznego mogą być zapory wodne, w tym powiązane z obiektami energetycznymi. Obecnie funkcjonuje 11 większych zapór wodnych. W Polsce występują zapory wodne kamienno-betonowe, betonowe i ziemne, ich wysokość waha się od 37 m (Klimkówka) do 82 m (Solina).

Inną grupę potencjalnych celów ataków lotniczo-rakietowych stanowić mogą obiekty szczególne, takie jak zakłady produkcji chemicznej, w tym rafinerie, fabryki kwasu azotowego i siarkowego, terminale i zbiorniki paliw, zasoby rezerw państwowych, porty morskie, stanowiska kierowania cywilnego, systemy i urządzenia łączności.

Ważnym elementem infrastruktury krytycznej państwa są także obiekty komunikacyjne, np. mosty i wiadukty, drogowe i kolejowe węzły komunikacyjne. Dwa pierwsze stanowią z reguły pojedyncze budowle, które będą wykorzystywane zarówno dla potrzeb wojskowych, jak i cywilnych. Drogowe i kolejowe węzły komunikacyjne są zespołami budowli (np. w 2015 r. istnieją w Polsce 26 węzły autostradowe i 44 duże węzły kolejowe) rozmieszczonymi na znacznej powierzchni. W mniejszym stopniu do obiektów należy zaliczyć same drogi kołowe i kolejowe, ponieważ zniszczenie określonego odcinka jezdni lub torów nie będzie stanowić znacznego utrudnienia w okresie konfliktu, z uwagi na możliwość organizacji objazdów – szczególnie w przypadku infrastruktury drogowej.

W konsekwencji, w zasięgu uderzeń lotniczo-rakietowych przeciwnika, który obejmuje terytorium całej Polski, znajduje się stosunkowo duża liczba obiektów, które mogą stanowić potencjalne cele uderzeń lotniczo-rakietowych przeciwnika. Ich ilość należy oszacować na więcej niż 200 obiektów – biorąc jedynie pod uwagę obiekty wojskowe i najważniejsze przemysłowe.

Obiekty OP_4

Obiekty infrastruktury wojskowej i cywilnej.

Ponadto należy zwrócić uwagę na obiekty, które mogą stanowić potencjalne cele ataków terrorystycznych z powietrza. W oparciu o analizę dotychczasowych aktów terrorystycznych realizowanych przy użyciu porwanych samolotów rejsowych, można stwierdzić, że zagrożonymi obiektami były ważne obiekty administracji publicznej, państwowej lub militarnej. W ostatnich latach pojawiają się jednak analizy, zgodnie z którymi zbiór obiektów powinien ulec znacznemu rozszerzeniu. Przewiduje się, że dogodnymi miejscami do ataków byłyby duże obiekty sportowe w czasie masowych imprez sportowych w wymiarze międzynarodowym, takich jak igrzyska olimpijskie, mistrzostwa lub imprez masowych, np. koncertów, pokazów i innych.

Ponadto obiektami ataków terroryzmu powietrznego mogą być także opisywane wcześniej obiekty budynki i budowle infrastruktury militarnej, energetycznej i przemysłowej, m.in. zapory wodne, węzły komunikacyjne, porty morskie i lotnicze, rafinerie, elektrownie, zakłady chemiczne, składy materiałów wybuchowych. Niebezpieczeństwo polega również na tym, że atak na taki obiekt mógłby spowodować masowe straty wśród ludności cywilnej. Potencjalnie również każdy z portów lotniczych w Polsce lub każda z baz aeroklubów mogą stać się miejscem porwania lub użycia statku powietrznego (samolotu, szybowca, bezzałogowca) i wykorzystania go do ataku na jeden z wymiennych wyżej obiektów.

W związku z tym, potencjalnymi celami ataku terrorystycznego z powietrza mogą być obiekty, których zaatakowanie może być trudne lub niemożliwe przy użyciu innych środków (innych rodzajów broni) ze względu na ich lokalizację, konstrukcję, materiał budowlany lub rozmiary; obiekty, które są miejscem spotkań podmiotów reprezentujących państwa lub organizacje międzynarodowe (High Visibility Events); obiekty chronione, do których przedostanie się drogą lądową lub morską jest utrudnione lub niemożliwe ze względu istniejący system ochrony; obiekty nie bronione przez siły lądowe lub obrony powietrznej; obiekty, które położone są w znacznej odległości od „zwykłych” rejonów działania ugrupowań terrorystycznych (również poza granicami kraju, w którym znajdują się terroryści); obiekty o dużej powierzchni, w szczególności te, w których gromadzi się wielu ludzi, np. stadiony, hale sportowe; obiekty, których zniszczenie możliwe jest przy precyzyjnym wyeliminowaniu jednego z ich elementów, w pobliże którego nie można przedostać się drogą lądową lub morską, np. stacje przesyłowe energii elektrycznej; a także obiekty, których zaatakowanie umożliwi uzyskanie spektakularnego efektu medialnego.

Lista potencjalnych celów o dużym znaczeniu dla obronności RP oraz tych które mogą stanowić potencjalny cel ataków terrorystycznych wynosi co najmniej kilkaset obiektów – przy założeniu różnego ich „znaczenia” dla systemu bezpieczeństwa państwa. Powyższe wymienione rodzaje celów nie wyczerpują listy wszystkich potencjalnych celów ataków powietrznych, czy terrorystycznych, niemniej jednak wskazują na możliwe – nie tylko w czasie wojny – zagrożenia uderzeniami z powietrza. Zbiór obiektów infrastruktury państwa powinien również stanowić wyjściową bazę do określenia rzeczywistych potrzeb obronnych, głównie w kontekście planowania ilości środków obrony powietrznej.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Militarium

Strzelanie bojowe z czołgów, bojowych wozów piechoty i transporterów opancerzonych

W wojskach lądowych strzelania bojowe są przeznaczone do sprawdzenia umiejętności żołnierzy (obsługi, załogi) w zakresie samodzielnego prowadzenia ognia w różnych warunkach z zasadniczych rodzajów uzbrojenia. Strzelania bojowe służą również do nauki prowadzenia ognia zespołowego do celów lądowych, powietrznych i nawodnych. Różnice pomiędzy strzelaniami szkolnymi i bojowymi polegają na zwiększeniu ilości celów w ramach jednego zadania oraz zwiększaniu dystansów, na których odbywa się strzelanie.

Strzelania bojowe z BWP-1

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie podczas przystanków. Celami są: cel nr 1 – transporter opancerzony (figura bojowa), ukazujący się dwa razy po 40 sekund z przerwą 30 sekund; cel nr 2 – granatnik ciężki (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 20 sekund, cel ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; cel nr 3 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) poruszająca się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 20 sekundach po trafieniu lub ukryciu celu nr 2.

Odległości do celów: nr 1 – 700-900 m; nr 2 – 600-700 m; nr 3 – 1000-1200 m. Strzelanie bojowe B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. BWP-1 na komendę „naprzód” rusza z linii wyjściowej. Bezpośrednio po przekroczeniu linii otwarcia ognia załoga BWP-1 po wykryciu celów prowadzi ogień podczas przystanków.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: cel nr 1 – 3 szt. PG-15; cele nr 2 i 3 – 45 szt. nabojów do km PKT. Czas strzelania bojowego B1 jest ograniczony czasem ukazywania się celów.

Strzelanie bojowe nr B2 – strzelanie w ruchu i podczas przystanków. Celami są: cel nr 1 – transporter opancerzony (figura bojowa) ukazuje się na 40 sekund; cel nr 2 – grupa piechoty (trzy figury bojowe) ukazują się dwa razy po 30 sekund z przerwą 20 sekund, cel pojawia się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1 (cel uznaje się za trafiony, jeżeli co najmniej jedna figura bojowa została trafiona); cel nr 3 – przeciwpancerny pocisk kierowany z obsługą (figura bojowa) ukazuje się na 40 sekund, cel nr 3 ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2; cel nr 4 – czołg (figura bojowa) poruszająca się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 15 sekundach po trafieniu lub ukryciu celu nr 3. Sposób zwalczania celów: nr 1, 2 i 4 – podczas przystanku; nr 3 – w ruchu.

BWP-1 2015 1

Charakterystycznym elementem strzelań bojowych BWP-1 oraz KTO Rosomak jest prowadzenie ognia z uzbrojenia głównego tylko w miejscu lub z przystanków.

Odległości do celów: nr 1 – 700-900 m; nr 2 – 600-800 m; nr 3 – 700-900 m; nr 4 – 1000-1200 m. Strzelanie bojowe B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. BWP-1 na komendę „naprzód” rusza z linii wyjściowej. Bezpośrednio po przekroczeniu linii otwarcia ognia kierownik nakazuje pokazanie celów. Załoga po wykryciu celu nr 1 i nr prowadzi ogień podczas przystanków. Po trafieniu lub ukryciu się celu nr 2 załoga prowadzi ogień w ruchu do celu nr 3, a następnie podczas przystanków do celu nr 4.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 4 – 4 szt. PG-15; nr 2 i 3 – 40 szt. nabojów do PKT. Czas strzelania bojowego B1 jest ograniczony czasem ukazywania się celów.

Strzelania bojowe z KTO Rosomak

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie w miejscu, podczas przystanków i w ruchu. Celami są: cel nr 1 – transporter opancerzony rozpoznawczy (figura bojowa) ukazuje się na 40 sekund; cel nr 2 – transporter opancerzony (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 25 sekund z przerwą 30 sekund, cel ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; cel nr 3 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) poruszająca się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2. Sposób zwalczania celów: nr 1 – w miejscu; nr 2 – podczas przystanku; nr 3 – w ruchu.

Odległości do celu: nr 1 – 1000-1200 m (500-600 m dla KTO z wkm); nr 2 – 1200-1400 m (700-800 m dla KTO z wkm); nr 3 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. KTO na komendę „naprzód” po przekroczeniu linii otwarcia ognia prowadzi ogień w miejscu, a następnie podczas przystanków i w ruchu.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 2 – 6 szt. kal. 30 mm (30 szt. kal. 12,7 mm dla KTO z wkm); nr 3 – 30 szt. nabojów do UKM (20 szt. kal. 12,7 mm dla KTO z wkm). Czas strzelania bojowego nr B1 jest ograniczony czasem ukazywania się celów.

Strzelanie bojowe nr B2 – strzelanie podczas przystanków i w ruchu. Celami są: cel nr 1  czołg (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 25 sekund z przerwą 30 sekund; cel nr 2 – transporter opancerzony (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 25 sekund z przerwą 30 sekund, cel ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; cel nr 3 – przeciwpancerny pocisk kierowany z obsługą (figura bojowa) ukazuje na 40 sekund, cel pokazuje się po 30 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2; cel nr 4 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) porusza się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 30 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 3.

Odległości do celu: nr 1 – 1000-1200 m; nr 2 – 1200-1400 m; nr 3 – 700-900 m; nr 4 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B2 przeprowadza się w dzień i w nocy. KTO na komendę kierownika strzelania „naprzód” załoga KTO po przekroczeniu linii otwarcia ognia prowadzi ogień podczas przystanków do celów nr 1 i 2 i w ruchu do celów nr 3 i 4.

KTO Rosomak Borsuk-15 1

Pluton bojowych wozów piechoty Rosomak w czasie ćwiczeń “Borsuk-2015”.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 2 – 6 szt. kal. 30 mm; nr 3 i 4 – 50 szt. nabojów kal. 7,62 mm. Czas strzelania bojowego nr B2 jest ograniczony czasem ukazywania się celów.

Strzelania bojowe z BRDM-2

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie w miejscu i podczas przystanków. Celami są: cel nr 1 – transporter opancerzony (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 30 sekund; cel nr 2 – grupa piechoty (3 x figura bojowa, rozstawione na szerokości 4-6 m), ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 20 sekund, cel ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; cel nr 3 – transporter opancerzony (figura bojowa) poruszający się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, rozpoczyna ruch po 50 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2. Sposób strzelania do celu: nr 1 i 2 – podczas przystanków; nr 3 – w miejscu.

Odległości do celu: nr 1 – 800-900 m; nr 2 – 500-600 m; nr 3 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. BRDM-2 na komendę „naprzód” rusza z linii wyjściowej. Po przekroczeniu linii otwarcia ognia załoga prowadzi ogień podczas przystanków do i celu nr 1 i 2. Do celu nr 3 załoga prowadzi ogień w miejscu (po zajęciu stanowiska ogniowego).

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 3 – 40 szt. kal. 12,7 mm (14,5 mm); nr 2 – 20 szt. nabojów kal. 12,7 mm (14,5 mm).

Strzelanie bojowe nr B2 – strzelanie w miejscu ze zmianą stanowiska ogniowego. Celami są: nr 1 – czołg (figura bojowa) ukazuje się na 3 minuty 30 sekund, dla BRDM bez ppk – transporter rozpoznawczy (figura bojowa), ukazuje się na 50 sekund; cel nr 2 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) poruszający się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 50 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; cel nr 3 – grupa piechoty (3 x figura bojowa, rozstawione na szerokości 3-6 m) ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 20 sekund, cel ukazuje się po 40 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2.

Odległości do celu: nr 1 – 180-2000 m lub 100-1200 m dla BRDM-2 bez ppk; nr 2 – 100-1200 m; nr 3 – 500-600 m. Strzelanie bojowe nr B2 przeprowadza się w dzień i w nocy. BRDM-2 na komendę „naprzód” rusza z linii wyjściowej. Po przekroczeniu linii otwarcia ognia załoga zajmuje stanowisko ogniowe i prowadzi ogień z ppk w miejscu, następnie zmienia stanowisko ogniowe i prowadzi ogień do celu nr 2. Po trafieniu lub ukryciu się celu nr 2 zmienia stanowisko i prowadzi ogień do celu nr 3.

BRDM-2 M97

Samochody rozpoznawcze BRDM-2 prowadzą ogień z broni pokładowej na odległościach do 2000 m.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 – 1 szt. ppk lub 15 szt. nabojów 12,7 mm (14,5 mm); nr 2 – 20 szt. kal. 12,7 mm (14,5 mm); nr 3 – 20 szt. nabojów kal. 12,7 mm (14,5 mm).

Strzelania bojowe – samochody z km kal. 7,62 mm (PK lub UKM-2000) lub wkm kal. 12,7 mm

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie podczas przystanków i w miejscu. Celami są: dla samochodów z km PK (UKM): nr 1 – granatnik przeciwpancerny (figura bojowa), ukazuje się na 35 sekund; nr 2 – grupa piechoty (3 x figura bojowa), ukazuje je się na 40 sekund, cel ukazuje się po 25 sekundach od trafienia lub ukrycia się celu nr 1; cel nr 3 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa), poruszający się ruchem poprzecznym lub skośnym na odcinku 1 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 25 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2. Celami są: dla samochodów z wkm: nr 1 – transporter opancerzony rozpoznawczy (figura bojowa), ukazuje się na 30 sekund; nr 2 – działo przeciwpancerne (figura bojowa), ukazuje się na 30 sekund, cel ukazuje się po 25 sekundach od trafienia lub ukrycia się celu nr 1; nr 3 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa), poruszający się ruchem poprzecznym lub skośnym na odcinku 1 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 25 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2.

Odległości do celu dla samochodu z km: nr 1 – 400-500 m; nr 2 – 600-800 m; nr 3 – 1000-1200 m. Odległości do celu dla samochodu z wkm: nr 1 – 600-800 m; nr 2 – 700-900 m; nr 3 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. Samochód na komendę „naprzód” przekracza linię otwarcia ognia, zajmuje stanowisko ogniowe i prowadzi ogień do celu nr 1 podczas przystanku. Po zniszczeniu lub ukryciu się celu nr 1, załoga samochodu zajmuje nowe stanowisko ogniowe z którego prowadzi ogień do celu nr 2 podczas przystanku. Po zniszczeniu lub ukryciu się celu nr 2 załoga samochodu rusza i zajmuje stanowisko ogniowe, z którego prowadzi ogień w miejscu do celu nr 3.

Liczba nabojów przeznaczonych do wszystkich celów: 40 szt. nabojów kal. 7,62 mm (12,7 mm).

Strzelania bojowe czołgu PT-91 (T-72)

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie w miejscu, podczas przystanków i w ruchu. Celami są: nr 1 – czołg (figura bojowa) ukazuje się na 45 sekund; nr 2 – transporter opancerzony (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 30 sekund, cel ukazuje się po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; nr 3 – wyrzutnia ppk na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) porusza się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 15 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2. Sposób strzelania do celu: nr 1 – w miejscu; nr 2 – podczas przystanku; nr 3 – w ruchu.

Odległości do celu: nr 1 – 1200-1400 m; nr 2 – 1200-1400 m; nr 3 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B1 przeprowadza się w dzień i w nocy (dla czołgu T-72 – do celów oświetlonych światłem punktowym lub rozproszonym). Na komendę „naprzód” załoga czołgu po przekroczeniu linii otwarcia ognia prowadzi ogień w miejscu, podczas przystanków i w ruchu.

T-72 Saber Strike 2015_1

Czołgi T-72, z uwagi na brak pasywnych przyrządów celowniczych, do prowadzenia ognia w nocy wymagają oświetlenia otoczenia reflektorem podczerwieni.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 2 – 4 szt. nabojów kal. 125 mm; nr 3 – 30 szt. nabojów kal. 7,62 mm.

Strzelanie bojowe nr B2 – strzelanie podczas przystanków i w ruchu. Celami są: nr 1 – czołg (figura bojowa) ukazuje się dwa razy po 30 sekund z przerwą 20 sekund; nr 2 – czołg (figura bojowa) ukazuje się na 110 sekund, cel ukazuje się razem z celem nr 1; nr 3 – ppk z obsługą (figura bojowa) ukazuje się na 50 sekund cel pokazuje się po 30 sekundach od trafienia lub ukrycia; cel nr nr 4 – wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych na pojeździe mechanicznym (figura bojowa) poruszający się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 2 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 10 sekundach od trafieniu luli ukrycia celu nr 3. Sposób strzelania do celu: nr 1 i 2 – podczas przystanków; nr 3 i 4 – w ruchu.

Odległości do celu: nr 1 – 1400-1600 m; nr 2 – 1000-1200 m; nr 3 – 700-900 m; nr 4 – 1000-1400 m. Strzelanie bojowe nr B2 przeprowadza się w dzień i w nocy (dla czołgu T-72 – do celów oświetlonych światłem punktowym lub rozproszonym). Na komendę „naprzód” załoga czołgu po przekroczeniu linii otwarcia ognia prowadzi ogień w miejscu, podczas przystanków i w ruchu.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1 i 2 – 4 szt. nabojów kal. 125 mm; nr 3 i 4 – 50 szt. nabojów kal. 7,62 mm.

Strzelania bojowe czołgu Leopard 2A4

Strzelanie bojowe nr B1 – strzelanie różnymi sposobami w różnych trybach pracy systemu kierowania ogniem. Celami są: nr 1 – czołg (figura bojowa) ukazuje się na 30 sekund, nr 2 – transporter opancerzony (figura bojowa) poruszający się ruchem skośnym lub poprzecznym na odcinku 1 x 200 m, cel rozpoczyna ruch po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 1; nr 3 – ppk z obsługą (figura bojowa) ukazuje się na 35 sekund po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 2; nr 4 – czołg (figura bojowa) ukazuje się na 30 sekund po 20 sekundach od trafienia lub ukrycia celu nr 3. Sposób strzelania do celu: nr 1, 2, 3 – w ruchu; nr 4 – z przystanku.

Odległości do celu: nr 1 – 1200-1300 m; nr 2 – 1000-1400 m, nr 3 – 800-900 m; nr 4 – 1600-1800 m. Strzelanie bojowe nr B1 przeprowadza się w dzień i w nocy. Na komendę „naprzód” załoga czołgu po przekroczeniu linii otwarcia ognia prowadzi ogień w ruchu i podczas przystanków.

Liczba nabojów przeznaczonych do poszczególnych celów: nr 1, 2 i 4 – 4 szt. kal. 120 mm; nr 3 – 45 szt. nabojów kal. 7,62 mm.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej

Gra obronna “Organizacja obrony narodowej w sytuacji kryzysu polityczno-militarnego”

Jedną z ciekawszych gier obronnych przeprowadzono w Polsce pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Celami gry, przeprowadzonej na szczeblu centralnym, pod tytułem “Organizacja obrony narodowej w sytuacji kryzysu polityczno-militarnego” były identyfikacja zagrożeń państwa i społeczeństwa oraz ich skutków, wypracowanie wniosków co do głównych kierunków doskonalenia obrony narodowej, określenie potrzeb w zakresie technik współdziałania poszczególnych elementów obrony narodowej w sytuacji kryzysowej, a także ćwiczenie procedur w sferze zarządzania kryzysowego, włączając w to proces po­dejmowania decyzji na forum instytucji międzynarodowych i na szczeblu państwa oraz ćwiczenie zdolności reagowania i dostosowywania się do potencjalnej sytuacji kryzysowej, w której możliwe jest zastosowanie wszystkich środków pań­stwowych (z siłami zbrojnymi włącznie) oraz organizacji pozarządowych.

Prezentowane poniżej założenia ćwiczenia w niektórych aspektach pozostają aktualne w obecnej sytuacji geopolitycznej i militarnej Europy Środkowo-Wschodniej.

Aspekt polityczny – sytuacja ogólna

Brązowi. Państwo o dużym potencjale ludnościowym i gospodarczym we wschodniej Europie. Zmiany polityczne i gospodarcze Brązowych w aspekcie wewnętrznym i zewnętrznym następują zgodnie z życzeniem władz państwa i opinii publicznej. Brązowi są nadal dość istotnym partnerem gospodarczym Niebieskich, co daje im możliwość uzależnienia przemysłu przetwórczego tego kraju od dostaw surowców, w tym gazu i rudy żelaza. Oficjalnie nie ma sygnałów, że Brązowi usiłują wykorzystać do własnych celów swoją pozycję dostawcy surowców strategicznych. Nie można jednak wykluczyć, że w przyszłości czynnik ten zostanie wykorzystany. Nie ma również bezpośrednich sygnałów, aby dążyli do politycznego izolowania Niebieskich. Nadal jednak władze Brązowych twierdzą, że rozszerzenie NATO  było równoczesne z próbą izolowania i wzrostem zagrożenia Brązowych. Wstąpienie Niebieskich do NATO nie zyskało ich akceptacji, a dla ugrupowań politycznych stanowi zasadniczy argument w walce o przejęcie władzy w państwie.

Dążenie Brązowych do wywierania wpływu na rozwój sytuacji w państwie Czerwonych oraz do dominacji w strefie swoich dawnych wpływów (państwa powstałe po upadku bloku wschodnioeuropejskiego), wiąże się z próbą utworzenia konkurencyjnego dla NATO sojuszu obronnego, obejmującego państwa sojusznicze Brązowych.

Państwa Europy Zachodniej, zajęte problemami zjednoczonej Europy, swoją przyzwalającą postawą umacniają Brązowych w przekonaniu do słuszności ich polityki zagranicznej.

W dalszym ciągu siły Brązowych uwikłane są w konflikty regionalne w państwach azjatyckich. Istnieją także potencjalne punkty zapalne, które mogą doprowadzić do starć zbrojnych. Jednym z nich jest coraz głośniejsza idea autonomii Obwodu Przybałtyckiego Brązowych, a mającego wiele więzi historycznych z państwem Zielonych.

Stan zdrowia prezydenta Brązowych rodzi obawę, że może dojść ponownie do walki o sukcesję. Politycy zabiegający o poparcie armii mogą sugerować, by dać jej okazję do zrekompensowania swoich niepowodzeń szybką i skuteczną akcją zbrojną w strefie wpływów Brązowych.

Następuje wzrost popularności komunistów i nacjonalistów. Doprowadzić to może do wyeksponowania idei imperialnych na terenie byłego Związku Państw Socjalistycznych (ZPS). Użycie przez Brązowych broni masowego rażenia jest mało prawdopodobne z uwagi na odstraszający, równoważny potencjał państw zachodnich.

Media Brązowych ulegają komunistycznym i nacjonalistycznym tendencjom. Część prasy pisze o Niebieskich w negatywnym świetle. Rozbieżność faktów prezentowanych przez media Brązowych świadczy o ich uległości wobec władzy. W nowym budżecie Brązowych dokonano szeregu cięć w wydatkach socjalnych, kontynuacja polityki gospodarczej zwiększa liczbę bezrobotnych, pojawiły się strajki, nastąpił wzrost bezrobocia, przestępczości, jako skutki tych działań politycznych, które przyczyniają się do spowolnienia wzrostu gospodarczego.

Granatowi – państwo graniczące z Niebieskimi i Brązowymi. Polityka kraju opiera się na ogół na zasadach dobrosąsiedzkich stosunków. Obawiając się dominacji Brązowych rząd dąży do zapewnienia sobie gwarancji bezpieczeństwa i pomocy ekonomicznej ze strony Europy, kosztem ustępstw. Umowa o współpracy wojskowej między Granatowymi a Brązowymi z listopada 1995 r. nie stanowi bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa Niebieskich.

Nie rokuje powodzenia propozycja Granatowych, wysunięta na forum międzynarodowym, utworzenia „trójkąta” Granatowi-Niebiescy-Brunatni. Może doprowadzić do przeorientowania polityki Granatowych w kierunku przystąpienia do Układu Taszkienckiego z maja 1992 r. “O bezpieczeństwie zbrojnym Wspólnoty”.

Gra obronna Obrona Polski 1999 2

Sytuacja w rejonie konfliktu.

Ustępstwa Granatowych wobec Brązowych podyktowane są trudną sytuacją gospodarczą i uzależnieniem gospodarczym od centrum byłego ZPS. Stan gospodarki Granatowych ocenia się jako trudny. Nie ma w państwie Granatowych sił politycznych wrogo nastawionych do Niebieskich na tyle silnych, które mogłyby doprowadzić do destabilizacji władzy i wywołania niepokojów społecznych na większą skalę. Media Granatowych są na ogół przychylne Niebieskich. Jednak część z nich, wydawanych na zachodzie Granatowych, zamieszcza wrogie i niechętne Niebieskim materiały.

Czerwoni – kraj, borykając się ze znacznymi trudnościami gospodarczymi, ulega coraz bardziej wpływom Brązowych. Unia gospodarcza z Brązowymi ma zapewnić dostawy nośników energii po cenach Brązowych, w zamian za bezpłatną dzierżawę baz wojskowych. Podporządkowanie Czerwonych może wiązać się z przejmowaniem ich majątku przez Brązowych. Sytuacja Czerwonych jest dowodem ekspansywnej polityki Brązowych na obszarze państw byłego ZPS.

Słabość parlamentu i innych instytucji demokratycznych, podporządkowanie mediów, sprawiają, że mimo trudnej sytuacji społecznej nie dochodzi do protestów na szeroką skalę. Od początku 1997 r. nasilają się protesty skrajnej opozycji, tłumione są jednak z całą bezwzględnością przez aparat przymusu wierny prezydentowi. W ostatnim czasie Czerwoni wspierają Brązowych w dążeniach do restauracji ich wpływów imperialnych. Czerwoni wspierają Brązowych w krytyce idei rozszerzenia NATO, a także są za utrzymaniem ścisłych więzi z krajami bałtyckimi. Prezydent Czerwonych, chcąc umocnić swoją władzę, stwarza atmosferę zagrożenia i wrogości, dzięki czemu udaje mu się wprowadzić poza konstytucyjne przepisy i decyzje oraz stosować nadzwyczajne środki sprawowania władzy.

Wspólne ćwiczenia wojskowe Czerwonych i Brązowych podnieść mają morale i pewność bezpieczeństwa społecznego Czerwonych. Zacieśnia się współpraca służb granicznych Brązowych i Czerwonych na granicy z Niebieskimi i innymi krajami (Granatowi, Zieloni i inne państwa bałtyckie).

Zieloni – państwo nadbałtyckie graniczące z Brązowymi. Stosunki Zieloni-Niebiescy układają się w miarę poprawnie. Ze względu na swój potencjał i położenie geostrategiczne, dostrzega się Niebieskich jako ważnego gracza gospodarczego i pośrednika ułatwiającego bliższą współpracę z zachodnioeuropejskimi strukturami gospodarczymi i bezpieczeństwa.

Gospodarka Zielonych, po części uzależniona od Brązowych, przeżywa etap wzrostu. Kartą przetargową w sporach Brązowi-Zieloni staje się sytuacja mniejszości Brązowych. Wielu obywateli Brązowych, mieszkających w państwie Zielonych i pełniąc różne funkcje w gospodarce i administracji, solidaryzuje się z dążeniami Brązowych do podporządkowania Zielonych ich interesom. Brązowi odgrażają się, że wstąpienie Zielonych do NATO wiązać się będzie z wkroczeniem wojsk Brązowych na ich terytorium.

Mimo oficjalnego stanowiska rządu Zielonych o tym, że problem Obwodu Nadbałtyckiego jest wewnętrzną sprawą Brązowych wielu polityków, naukowców, a nawet znaczna część społeczeństwa Zielonych jest za ścisłą współpracą z Obwodem Nadbałtyckim.

Bliskie kontakty Zielonych z Niebieskimi i krajami zachodnimi udział w siłach pokojowych ONZ, wejście do CEFTY, przejęcie sprzętu i uzbrojenia wojskowego od Niebieskich wywołały ostrą krytykę władz Brązowych.

Od kilku tygodni mają miejsce incydenty graniczne związane z naruszeniami przestrzeni powietrznej Zielonych przez rozpoznawcze samoloty Brązowych, z kierunku nadbałtyckiego i znad obszaru Czerwonych. Ambasada Brązowych w państwie ZIELONYCH uzasadnia to błędami młodych pilotów po radykalnej zmianie personelu latającego.

Aspekt militarny – sytuacja ogólna

Brązowi. Cywilna kontrola w armii Brązowych napotyka na znaczny opór ze strony wyższych dowódców wojskowych. Ministerstwo obrony ma trudności z opanowaniem sytuacji w armii (korupcja, dezercja, odejście doświadczonej kadry itp.). W ciągu ostatnich kilku lat wzmocnił się konserwatywny charakter armii. Zapowiada się dalszą redukcję sił zbrojnych. Brązowi wstrzymali realizację układu o rozbrojeniu START-2, warunkując jego kontynuację deklaracją paktu NATO o nie przyjmowaniu nowych członków do 2010 r.

Strategiczne siły Brązowych są gotowe do ataku nuklearnego lub konwencjonalnego w obszarze żywotnych interesów Brązowych. Wydłużono – dla jesiennego poboru – czas zasadniczej służby wojskowej, co pozwoliło podnieść stopień pokojowego ukompletowania sił zbrojnych do około 80%.

Zintensyfikowano ćwiczenia o około 20%, szczególnie Floty Bałtyckiej i armii lądowej. Brązowi zapowiadają wzmożenie wspólnych ćwiczeń z Czerwonymi, w których uczestniczyć mają Wojska Ochrony Pogranicza, Flota Bałtycka, Służba Celna i siły porządkowe MSW.

Sztaby sił zbrojnych Brązowych i Czerwonych przygotowują projekt połączenia sił zbrojnych obydwu państw, co wiązać się może z dyslokacją zwiększonej ilości wojsk Brązowych na terenie Czerwonych.

Granatowi. W ciągu kilku ostatnich lat powołane przez prezydenta organy kontroli armii rozpoczęły nadzorowanie restrukturyzacji sił zbrojnych, ich gotowości i szkolenia. Ministerstwo Obrony zacieśnia współpracę z instytucjami zachodnimi w dziedzinie restrukturyzacji, przezbrajania i wspólnych ćwiczeń wojskowych. Oczekuje się sformułowania wspólnego batalionu Niebieskich i Granatowych.

Koncepcja wspólnego z Brązowymi systemu obrony powietrznej napotyka znaczne trudności. Brązowi pragną zachować dowodzenie połączonymi siłami, a także uzyskać nieograniczone prawo korzystania z przestrzeni powietrznej Granatowych.

CZERWONI. Zacieśniająca się współpraca wojskowa Brązowych i Czerwonych hamuje dotychczasowe zmiany korzystnie wpływające na bezpieczeństwo Niebieskich. Zaawansowany jest projekt połączenia sił zbrojnych i rozmieszczenia na terenie Czerwonych części sił Brązowych.

Na początku 1997 r. ujawniono plany ćwiczeń zgrywających systemy rozpoznania i dowodzenia Brązowych i Czerwonych. Ćwiczenia mają się wiązać z realizacją tematyki przegrupowań związków taktycznych, a nawet operacyjnych, obejmujących swym rozmachem obszar państwa Czerwonych i Obwodu Nadbałtyckiego. Siły ochrony granicy zaostrzyły kontrolę na przejściach granicznych z Zielonymi. Planuje się przeprowadzenie wspólnych ćwiczeń Brązowych i Czerwonych pk. “ZAPORA”, mających na celu przeprowadzenie akcji porządkowych w strefie nadgranicznej Czerwonych z Zielonymi.

Czerwoni zapowiadają pilny zakup sprzętu wojskowego w celu uzupełnienia braków wynikających z maksymalnego dla nich limitu CFE.

Zieloni – są w trakcie tworzenia Sił Ochrony Kraju. Szczególną uwagę zwraca się na kwestię utworzenia sił szybkiego reagowania (około 5000 żołnierzy), sił ochrony granic i wojsk obrony terytorialnej. Ministerstwo Obrony, dążąc do uniezależnienia się od dostaw uzbrojenia, kontynuuje rozmowy z przedstawicielami przemysłu Zachodu w sprawie dostaw uzbrojenia (uzbrojenia piechoty, amunicji, materiałów wybuchowych).

Planuje się zwiększenie ilości ćwiczeń mających na celu weryfikację planowanej struktury sił obronnych, a także przeprowadzenie wspólnych z pododdziałami państw zachodnich (i Niebieskich) ćwiczeń o charakterze ratowniczym na wypadek sytuacji kryzysowych.

Sytuacja szczegółowa (D minus x)

D minus 2 miesiące. Brązowi i Czerwoni podpisują porozumienie o unii gospodarczej i militarnej. Jednocześnie ambasadorzy tych państw, w stolicy Zielonych, przekazują noty swych rządów, w których proponuje się Zielonym przyłączenie się do unii. W przeciwnym wypadku, ze względu na trudności gospodarcze, ograniczone zostaną dostawy surowców energetycznych i energii elektrycznej dla państw bałtyckich. Ograniczona zostanie również wymiana doświadczeń między Brązowymi a Zielonymi w dziedzinie przemysłowej i technicznej.

Gra obronna Obrona Polski 1999

Sytuacja w rejonie konfliktu.

Brązowi, jako stały członek Rady Bezpieczeństwa, żądają zaprzestania wymiany wojskowej między Zielonymi a Niebieskimi i Brunatnymi, argumentując swoją postawę wzrastającym poczuciem zagrożenia swoich interesów.

D minus 1,5 miesiąca. Brązowi i Czerwoni wzywają swych ambasadorów w celu przeprowadzenia konsultacji. Brązowi zerwali całkowicie dostawy energii i paliw dla Zielonych. W tej sytuacji Zieloni zmuszeni zostali do uruchomienia strategicznych rezerw materiałowych, które mogą wystarczać zaledwie na dwa miesiące.

Na terenie Zielonych dochodzi do częstych przerw w pracy i niepokojów społecznych inspirowanych przez osoby mniejszości Brązowych. Dochodzi do zwmieszek na tle narodowościowym na terenach zamieszkałych przez mniejszość Brązowych. Społeczeństwo Zielonych, ugrupowania nacjonalistyczne i media wskazują mniejszość Brązowych jako jedno ze źródeł trudności. Przy okazji zamieszek społecznych w trudnej sytuacji znalazła się mniejszość Niebieskich.

W wyniku wzrostu aktów sabotażu i nielegalnych przekroczeń granicy Zielonych postanowili powołać siły rezerwowe obrony terytorialnej i straży granicznej. Na terenie elektrowni jądrowej w m. Ignalina doszło do ostrego sporu między pracownikami mniejszości Brązowych, a pozostałą załogą. Przerywano pracę niektórych urządzeń. Strajkujący żądają natychmiastowego ustosunkowania się Zielonych do propozycji Brązowych.

Rząd Zielonych zwrócił się do rządu Niebieskich z prośba o mediację w rozstrzygnięciu sporu i wyjaśnieniu kwestii spornych między Zielonymi a Brązowymi.

D minus 40 dni. Znaczne siły desantowe Brązowych przeprowadziły ćwiczenie w pobliżu wód terytorialnych Zielonych. Doszło do naruszeń suwerenności obcych państw na pokładzie ich floty handlowej. Wydzielone związki taktyczne Czerwonych i Obwodu Stołecznego Brązowych przygotowują wspólne ćwiczenia pk. „TORFOWISKO”. W tym celu ambasador Czerwonych przekazał notę dyplomatyczną do władz Zielonych z prośbą o umożliwienie przemarszu ich wojsk przez terytorium Zielonych do Obwodu Bałtyckiego.

Natężenie ćwiczeń wojskowych, wydłużenie odpraw celnych oraz napady na drogach lądowych spowodowały spadek natężenia żeglugi i transportu lądowego oraz wzrost kosztów ubezpieczeń, grożąc całkowitym zerwaniem połączeń handlowych.

D minus 35 dni. Zwiększył się znacznie napływ do Niebieskich turystów mniejszości Niebieskich z terenu Zielonych. Są to tzw. turyści handlowi, z których część pozostaje u Niebieskich dłużej ponad czas deklarowany wcześniej. Obserwuje się nasilenie kradzieży i napadów na turystów Zielonych, dokonywanych przez obcokrajowców. Ambasador Zielonych w państwie Niebieskich poprosił ministerstwo spraw zagranicznych o interwencję w tej sprawie. Turyści Brązowych i Czerwonych nie wrócili do kraju, skupiając swą aktywność „handlową” na obszarze województwa warmińsko-mazurskiego i podlaskiego.

Nieznani sprawcy dokonują napadów rabunkowych na magazyny żywności i hurtownie na terenie gmin przygranicznych. W Suwałkach, Hajnówce, Augustowie, Sokółce, Gołdapi i Dąbrowie Białostockiej mają miejsce akty sabotażu na terenie zakładów przemysłowych i stacji kolejowych.

Mniejszość Zielonych w państwie Niebieskich zwróciła się do marszałków Sejmu i Senatu o poparcie władz Niebieskich dla narodu Zielonych.

D minus 1 miesiąc. Próby opanowania strajku w m. Ignalina nie przyniosły rezultatu. Zdesperowani pracownicy grożą tragicznym w skutkach przerwaniem systemu chłodzenia reaktorów jądrowych.

Radio, telewizja i inne media Brązowych i częściowo Czerwonych nasiliły kampanię przeciwko Zielonym. Prezentuje się wypowiedzi przywódców i wiece partii nacjonalistycznych żądających wkroczenia sił szybkiego reagowania na terytorium Zielonych, w celu poprawy sytuacji mniejszości Brązowych i Czerwonych oraz wymuszenia uległości tego państwa wobec żądań Brązowych i Czerwonych.

Na terytorium Czerwonych w pobliżu granicy z Zielonymi zgromadzono siły wojska, policji i straży granicznej mające wziąć udział w ćwiczeniu “TORFOWISKO”. Nadal brak zgody rządu Zielonych na przemarsz tych wojsk. Niepokój wywołany u Zielonych zmusza ich rząd do podjęcia nadzwyczajnych środków w dziedzinie gospodarczej i bezpieczeństwa państwa. Ograniczono sprzedaż paliw do samochodów osobowych, ograniczono ruch pociągów, przewozy towarowe ograniczono do minimum zapewniając jedynie funkcjonowanie strategicznie ważnych elementów gospodarczych i wyżywienie ludności.

Od dnia D minus 15 na terenie okręgów przygranicznych z Czerwonymi i Brązowymi wprowadzono u Zielonych ograniczenie ruchu turystycznego, a w miejscowościach granicznych – godzinę policyjną. Wzdłuż dróg: Alitus, Kaunas, Lida, Wilno, Paniewieżys, Brasław, Turmantas, Rokiszkis oraz Gusiew, Kowno i Kaliningrad, Szułaj prowadzone są intensywne prace remontowe Zielonych.

W D minus 14 rząd Zielonych zwrócił się do rządów Niebieskich, Brunatnych i Białych o udzielenie gwarancji rządowych na dostawy z tych państw ropy naftowej, węgla kamiennego i energii elektrycznej. Na wodach terytorialnych Obwodu Bałtyckiego doszło do katastrofy tankowca, który zderzył się z okrętem wojennym. Plama ropy przesuwa się w kierunku płd.-zach. do wód Niebieskich. Międzynarodowe organizacje humanitarne (ONZ, MCK) podjęły decyzje o udzieleniu pomocy Zielonym, w celu likwidacji ognisk chorób zakaźnych w rejonie południowo-zachodnim (około 600 zachorowań), a w celu zapewnienia pomocy humanitarnej (dostarczenie wody) planuje się dostawy i pomoc z terenu NIEBIESKICH (około 1000 hospitalizacji, około 5000 konsultacji medycznych, około 1000 ton żywności i około 5000 m3 wody pitnej).

Zachodnie media zwiększyły znacznie swoje zainteresowanie problematyką wschodnią. Przedstawiciele opozycyjnych partii politycznych, organizacji międzynarodowych i publicyści polityczni żądają od swych rządów bar dziej zdecydowanych postaw, w celu zapobieżenia konfliktowi przez rozstrzygnięcie sporu na drodze pokojowej. W stolicach państw europejskich a także w większych miastach, miały miejsce manifestacje przeciwko Brązowych. W Krakowie na teren konsulatu Brązowych wdarła się grupa bojówkarzy usiłując opanować budynek. Dzięki interwencji sił porządkowych próbę tę udaremniono. W tej sprawie ambasador Brązowych zwrócił się do Ministra Spraw Zagranicznych żądaniem wzmocnienia ochrony placówek dyplomatycznych jego państwa.

Gra decyzyjna prowadzona na podstawie takich założeń miała doprowadzić do wypracowania koncepcji i podjęcia działań przez organy Niebieskich w sytuacji kryzysu polityczno-militarnego w pobliżu granicy państwa.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Akademia Obrony Narodowej

Pojazdy samochodowe Wojska Polskiego w latach 2000-2014

W latach 2000-2014 Siły Zbrojne RP otrzymały ponad 3 tysiące pojazdów samochodowych różnych typów. Poniższe zestawienie prezentuje ilość nabywanych rocznie pojazdów od poszczególnych producentów (marek).

Legenda:

a – autobus

as – pojazd asenizacyjny

biol – laboratorium

cb – ciągnik balastowy

cs – ciągnik siodłowy

cs-b – ciągnik siodłowo-balastowy

f – furgon

i – izotermiczny

k – sanitarny

o – osobowy/bus

od – odkurzacz lotniskowy

ol – obsługa lotniska

p – pożarniczy

pz – polewaczko-zmywarka

s – skrzyniowy

sp – specjalistyczny (pod zabudowy wyposażenia elektronicznego, uzbrojenia)

sh – samozaładowczy hakowy

sż – samozaładowczy z żurawiem

ż – żuraw samochodowy

Tabela przedstawia ilość nabywanych pojazdów samochodowych w latach 2000-2009.

2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009
Autosan A10-10T 4×2 3a 15a 13a 1a 10a
Autosan H10-10 4×2 9a 12a 7a
Autosan A10-12T 4×2 1a 7a
Autosan A11-12T 4×2 1a 1a 2a
Daewoo Lanos 4×2 6o
Daewoo Nubira 4×2 33o
Ford Transit 4×2 10o
Fiat Ducato 2.0/2.3 4×2 40f4i 20f 23f 5i+11k 113o +16i + 30k 35o + 13i +10k
Fiat Ducato 2.8/3.0 4×2 8i 6i 3sp 52o
Fiat Siena 4×2 13o
Fiat Seicento 4×2 54o
HMMWV 4×4 16sp 201sp 42sp
Iveco M40.12WM 4×4 1sp
Iveco M40E.13WM 4×4 30k 47k? 31k 39k 19k 33k 21k
Iveco Daily 35.10C 4×2 3o
Iveco SCAM SM50 4×4 31k 13k
Iveco ML120E24 4×4 6f
Iveco MLC120E24/25 4×2 10s 3f
Iveco ML150E30 4×2 6i
Iveco ML160E25 4×2 21s 12
Iveco MP260E35 6×4 12s
Iveco MLC180E28 4×2 2s
Iveco MLC260E23 4×2 3cs
Iveco AT260S35 6×2 12s 28s 28s
Iveco AT260S36Y/P 6×2 21s 18s 5s
Iveco AD380T41 6×4 5w 4w
Iveco MP410E42/44 8×4 4w 3sż
Iveco MP720E48WT 6×6 10cs-b 5cs-b 10cs-b 8cs-b 20cs-b 14cs-b
Jelcz 015R.35 4×2 1p
Jelcz P422K 4×2 3od + 1as 3as
Jelcz P442.28 4×4 1s
Jelcz W642K 6×4 2w
Jelcz P642KBC 6×4
Jelcz P642K.38 1sż
Jelcz C642D.34/35 6×4 8cs 7cs 14cs 7cs 8cs 14cs 8cs 3cs
Jelcz C662D.43 6×6 1cs 2cs
Jelcz S662D.34/D.43 6×6 11s 18s 16s 2s 21s 21s 66s 35s
Jelcz P662D1/D.34 6×6 22c 3c 9c 29c 40c 4c 20c 5c 15c
Jelcz P662D.35 6×6 13sp 22sp  + 1sh
Jelcz P662D.43 6×6 1sh 2c 5sp 12sp
Jelcz P842K 8×4 2sż 4sż
Jelcz P842D.35 8×4 1sż 1sż 2sh 1sż
Jelcz P862D.43 8×6 4sh 8sh 7sh 29sh 3 sh + 2sż 10sh +7sż 5sh 7sh
Jelcz T081MB 4×2 1a
Jelcz T120/3 4×2 2a
Jelcz L100I 4×2 1a
Kapena 4×2 1a 4a 7a
MAN 12.227 4×2 2a
MAN 13.260 4×4 1s
MAN 18.280 4×4 1s
MAN 18.284LAC 4×4 3p
MAN 18.462FLS 4×2 2cs 2cs 1cs
MAN 19.364FAC 4×4 1p
MAN 19.414FAC 4×4 2p 3p 2p
MAN 41.464VFK 8×4 4w 5w 3w
MAN Lions Coach 4×2 1a
Mercedes Sprinter 4×2 4k
Mercedes Atego 1323AK 4×4 4s 3sż
Mercedes Atego 1528AF 4×4 1p
Mercedes Actros 2746AKE 6×6 1p
Mercedes Actros 3341A 6×4 2p 11p
Mercedes Actros 3553AS 6×6 6cs 3cs
Opel Vivaro 4×2 119o
Opel Astra 4×2 10o
Star 266 6×6 30
Star 744 4×4 50
Star 944 4×4 3sp 35s + 46sp 119s + 66sp 37s + 83sp 127s +70sp 116s + 55 sp 107s + 48 sp 55s
Star 1142 4×2 22
Star 1466 6×6 2 8sp 10sp 5sp 40sp 10sp
Star 10.157 4×2
Star 10.185 4×2
Star 12.157 4×2 3i
Star 12.185 4×2 2sh
Star 12.220 4×2 4s + 5i 21s
Star 12.155 4×2 62s 9i
Star 12.227 4×2/x4 10p 5p + 2f 5f + 5i 33i
Star 12.225 4×2 1s
Star 14.220 4×4 6p 3p
Star 14.225 4×4 5p 11p
Star 15.225 4×2 1ase
Star 15.227 4×2 3s
Solbus C10,5 4×2 33a
Scania R480CB 4×4 2p
Scania R480CB 6×6 2p
Tatra T815260 6×6 1sp
Tatra T815-26WR25 6×6 1sp 1sp
Tatra T815-280R84 8×8 1sp 1sp
Tarpan Honker 4×4 288? 58 279 + 30 (105?) 215?  . . . .
Lublin I-III 4×2 1sp 144o
Unimog U400 1ol
Volvo FM9 4×4 1c 1c
Volvo FM12 6×6 2sh 4sh 5sh 6sh 2sh
Volvo FM12 8×4 1sż 1sż 1sż
Volvo FL12 6×4 1cs
Volvo FH12 6×4 1cs
Volvo FM7 4×2 1odk
VW Passat 4×2 13o

Tabela przedstawia ilość nabywanych pojazdów samochodowych w latach 2010-2014.

2010 2011 2012 2013 2014
Autosan Eurolider 4×2 1a
Fiat Ducato 2.0/2.2 4×2 61o 5 120o 47o
Fiat Ducato 3.0 4×2 2o + 2sp + 5i 23o + 3i 3o
HMMWV 4×4 16
Honker 4×4 60
Iveco M40E15WM 4×4 21k 10k 48k 17k
Iveco ML150E32 4×2 10i 4i 7i 5i 10i
Iveco ML150E28WS 4×4 18p
Iveco ML160E25/32 4×2 55s 198s 351s
Iveco AT260S36Y/P 4×2 20s 40s .
Iveco MP720E50WT 6×6 9cs-b 16cs-b 16cs-b 37cs-b
Jelcz P442.32 4×4 65s + 10sp
Jelcz S662D.43 6×6 44s 7s 38s 8s 25s
Jelcz C642D.35 6×4 9cs 6cs 11cs 22cs 16cs
Jelcz P662D.34 6×6 10c 4c 19c 20c 5c
Jelcz P662D.35 6×6 34sp 68sp 1sp
Jelcz P662D.43 6×6 10sp 5sp 18sp 54sp 24sp
Jelcz P862D.43 8×6 8sż 32sż 54sż
Jelcz P862D.43 8×6 19sh 23sh 33sh
Jelcz P882D.43/53 8×8 2sp 1sp 2sp 5sp
MAN 26.340 6×4 30w 41w
MAN 26.290 6×4 8pz 7pz
MAN 33.540 6×6 4p
MAN Lions Coach/Regio 4×2 4a 3a 47a
Mercedes GW461 4×4
Mercedes Atego 1239AF 4×4 2p
Mercedes Tourismo 4×2 27a
Land Rover Defender 110 4×4
Land Rover Discovery 4 4×4  20
Scania G440CB 6×6 11p
Scania Izar 12.35 4×2 60a
Unimog U400/423 4×4 9ol 4ol
VW Transporter 4×2 6o

Łącznie Siły Zbrojne RP posiadały na początku 2015 r. ponad 30000 pojazdów samochodowych (bez pojazdów bojowych).

Copyright © Redakcja Militarium

Polskie wojska aeromobilne – potrzeby, możliwości, perspektywy

W skład Inspektoratu Wojsk Lądowych, komórki podlegającej sztabowi Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DG RSZ), oprócz Zarządu Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych (ZWPiZ), któremu podlegają brygady tzw. „ciężkie”, wyposażone w czołgi i bojowe wozy piechoty, a także Zarządu Wojsk Rakietowych i Artylerii (ZWRiA) skupiającego pododdziały artylerii, występuje trzeci zarząd „bojowy” – Zarząd Wojsk Aeromobilnych i Zmotoryzowanych (ZWAiZ). ZWAiZ podlegają polskie jednostki aeromobilne, tj. 25. Brygada Kawalerii Powietrznej, 6. Brygada Powietrzno Desantowa, 1. Brygada Lotnictwa Wojsk Lądowych oraz do niedawna podporządkowane szefowi WPiZ, 12. i 17. Brygady Zmechanizowane. Podległość tych dwóch ostatnich jednostek szefowi wojsk tzw. lekkich wydaje się nieporozumieniem, które miejmy nadzieje zostanie wkrótce naprawione, a jednostki wyposażone w kołowe transportery Rosomak znajdą się w odrębnej strukturze podporządkowanej DG RSZ.

W skład 6. Brygady Powietrznodesantowej im. gen. Stanisława F. Sosabowskiego wchodzą następujące zasadnicze pododdziały: 6. batalion dowodzenia im. gen. broni Józefa Kuropieski – Kraków, 6. batalion desantowo-szturmowy im. gen. dyw. Edwina Rozłubirskiego – Gliwice, 16. batalion powietrznodesantowy im. gen. bryg. Mariana Zdrzałki – Kraków, 18. bielski batalion desantowo-szturmowy im. kpt. Ignacego Gazurka – Bielsko-Biała, 6. batalion logistyczny im. gen. dyw. Ignacego Prądzyńskiego – Kraków, 6. grupa zabezpieczenia medycznego – Kraków.

Natomiast w skład 25. Brygady Kawalerii Powietrznej im. Księcia Józefa Poniatowskiego wchodzą następujące zasadnicze pododdziały: 25. batalion dowodzenia – Tomaszów Mazowiecki, 1. batalion kawalerii powietrznej – Leźnica Wielka, 7. batalion kawalerii powietrznej – Tomaszów Mazowiecki, 1. dywizjon lotniczy – Leźnica Wielka, 7. dywizjon lotniczy – Nowy Glinnik, 25. batalion logistyczny – Tomaszów Mazowiecki, 25. grupa zabezpieczenia medycznego, Powietrzna Jednostka Ewakuacji Medycznej – Nowy Glinnik, Ośrodek Szkolenia Aeromobilno-Spadochronowego – Leźnica Wielka.

25. Brygada Kawalerii Powietrznej 1

Polskie siły aeromobilne to pięć batalionów lekkiej piechoty wyposażonych w nowoczesne uzbrojenie i sprzęt wojskowy.

Z kolei w skład 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych wchodzą następujące zasadnicze pododdziały: 49. Baza Lotnicza – Pruszcz Gdański, 56. Baza Lotnicza – Inowrocław, Dywizjon Rozpoznania Powietrznego – Mirosławiec, Centralna Grupa Taktycznych Zespołów Kontroli Obszaru Powietrznego – Inowrocław.

Należy podkreślić, że możliwości wykonawcze wojsk aeromobilnych będą w zasadniczej mierze wynikać z możliwości środków transportu (śmigłowców i samolotów) oraz wsparcia udzielonego przez własne lotnictwo. Promień taktyczny działania 25. BKPow. i jednostek śmigłowców bojowych wynosi około 150-200 km i jest podyktowany możliwościami maszyn i ich promieniem działania, w przypadku 6. BPD, a w zasadzie jej części, możliwości te będą większe, ale w większym stopniu uzależnione od wsparcia lotnictwa bojowego i transportowego.

Bataliony aeromobilne

Bataliony liniowe obu brygad zaliczane są do tzw. pododdziałów lekkich, choć organizacja i wyposażenie poszczególnych jednostek różnią się. Przykładowo, 18. batalion powietrznodesantowy, jako jedyny w tym rodzaju wojsk, posiada kompanie szturmową i wsparcia z pojazdami HMMVW w charakterze pojazdów transportowych i nośników (ciągników) uzbrojenia.

Ogólnie jednak bataliony powietrznodesantowe i kawalerii powietrznej posiadają kompanię dowodzenia, trzy kompanie liniowe (szturmowe), kompanię wsparcia, taktyczny zespół koordynacji operacji powietrznych oraz kompanię logistyczną i zespół zabezpieczenia medycznego.

Kompania szturmowa składa się z trzech plutonów szturmowych, plutonu przeciwpancernego z sześcioma lub dziewięcioma obsługami przenośnych wyrzutni pocisków Spike-LR, a także z sekcji strzelców wyborowych i drużyny transportowej. Drużyny szturmowe są nieduże (siedmioosobowe), pluton to trzy drużyny oraz drużyna dowodzenia z moździerzem LM-60D kalibru 60 mm i środkami do rozwijania systemu łączności grupy bojowej.

Kompania wsparcia składa się z drużyny dowodzenia, trzech plutonów moździerzy i drużyny gospodarczej, a kompania dowodzenia z plutonu łączności, plutonu rozpoznawczego, plutonu regulacji ruchu i plutonu logistycznego.

W skład batalionów dowodzenia obu brygad wchodzą kompania łączności, kompania rozpoznawcza, kompania saperów, bateria przeciwlotnicza, kompania regulacji ruchu, pluton przeciwchemiczny i kompania logistyczna. Batalion dowodzenia 6. BPD posiada dodatkowo kompanię zabezpieczenia lądowania.

W czasie działań bojowych kompanie saperów stają się samodzielnymi pododdziałami, podporządkowanymi dowódcom obu brygad, ale w praktyce działają w składzie taktycznych grup bojowych. Kompania saperów brygady powietrznodesantowej składa się z dowództwa, dwóch plutonów saperów, plutonu płetwonurków, drużyny robót inżynieryjnych, drużyny minowania, drużyny wydobywania i oczyszczania wody, drużyny zabezpieczenia, drużyny zaopatrzenia i drużyny transportowej. Z kolei kompania saperów brygady kawalerii powietrznej składa się z dowództwa, trzech plutonów saperów, plutonu płetwonurków, drużyny robót inżynieryjnych, drużyny wydobywania i oczyszczania wody i drużyny zabezpieczenia.

Potencjał bojowy batalionów aeromobilnych ma ogólny wpływ na charakterystykę formacji kawalerii powietrznej i powietrznodesantowych. Wedle obecnie funkcjonujących uregulowań regulaminowych batalion powietrznodesantowy może utrzymywać obszar o szerokości 3-5 km i głębokości 3 km, przykładowo, w czasie ćwiczeń w 2012 r. głębokość rejonu obrony 6. BPD działającej całością sił ustalono na 17 km.

Środki transportowe i wsparcia – śmigłowce

Podstawowymi śmigłowcami użytkowanymi przez wojska aeromobilne są to śmigłowce rodziny W-3 Sokół, oraz Mi-8 i Mi 17. Śmigłowce te skupione są w dwóch dywizjonach – 1. Dywizjonie Lotniczym składającym się z eskadry śmigłowców Mi-8 i eskadry maszyn Mi-17, natomiast 7. Dywizjon Lotniczy ma dwie eskadry na śmigłowcach W-3WA Sokół oraz trzy Sokoły w wersji rozpoznawczej Porcjon-2/3 i jedną maszynę W-3 PSOT, czyli powietrzne stanowisko obserwacji terenu. Pierwszy dywizjon posiadać ma etatowo 28 śmigłowców ciężkich, drugi – 32 maszyny lekkie.

Dodatkowo do jednostek lotniczych zalicza się Powietrzną Jednostkę Ewakuacji Medycznej (Nowy Glinik) z dwoma śmigłowcami Mi-17AE i dwoma W-3AE.

49. Baza Lotnicza ma dwie eskadry śmigłowców bojowych Mi-24D, łącznie etatowo 24 maszyny, 56. Baza Lotnicza – jedną eskadrę śmigłowców bojowych Mi-24W – 12 maszyn, poza tym obie bazy lotnicze posiadają po jednej eskadrze śmigłowców wielozadaniowych Mi-2, łącznie etatowo 32 maszyny. Dywizjon rozpoznania powietrznego ma posiadać eskadrę bezzałogowych systemów rozpoznawczych klasy mini i eskadrę bezzałogowych systemów rozpoznawczych klasy taktycznej.

W kwietniu 2015 r. w MON, jako zwycięzcę postępowania w zakresie pozyskania nowych wielozadaniowych śmigłowców dla SZ RP, wskazało maszynę Airbus Helicopters H225M Caracal.

Caracal PL 1

Mimo, że ogólnymi zdolnościami transportowymi H225M najbardziej, spośród trzech branych pod uwagę konkurentów, odpowiada Mi-17, nie posiada jednak, tak jak konstrukcja rosyjska, rampy lub dużych tylnych wrót ładunkowych. Z punktu widzenia transportu samych żołnierzy różnica mało istotna, z uwagi na transport śmigłowcami również broni ciężkiej poważna, bowiem tylko poprzez szerokie drzwi tylne i rampę można szybko wyładować np. ważące 300 kg moździerze M-98, skrzynie z amunicją, wyposażeniem i zaopatrzeniem, małe pojazdy, np. motocykle, quady, które można transportować wewnątrz śmigłowca tej klasy.

Patrząc z tej perspektywy, decyzja o zmianie kształtu zamówienia, przypomnijmy, z planowanych 48 śmigłowców w wersji transportowej zakupione zostanie tylko 16 – w celu zastąpienia Mi-8 – a także o utrzymaniu w dalszej eksploatacji Mi-17 wydaje się zrozumiała i oparta na racjonalnych przesłankach. Jedynym obecnie racjonalnym ekonomicznie i funkcjonalnie rozwiązaniem problemu transportu sprzętu i ładunków byłby zakup maszyn ciężkich klasy CH-47 Chinook.

Zakup kilkunastu (od 12 do 24 sztuk) śmigłowców CH-47F mógłby rozwiązać problem utrzymania odpowiednich zdolności transportowych po wycofaniu maszyn rodziny Mi-17. Należy jednak mieć świadomość, że wyjątkowo wysokie koszty wprowadzenia, jak i użytkowania tych maszyn, zapewne wielokrotnie wyższe niż maszyn z zakładów im. Mila, powodują, że nie należy spodziewać się konkretnego planu pozyskania śmigłowców klasy 20-30 ton przed 2022 r.

Jednak problem zapewnienia brygadom lekkim odpowiednich możliwości transportowych jest kwestią zasadniczą dla dalszego funkcjonowania i możliwości rozwoju wojsk aeromoblinych.

Jeszcze niedawno MON zapowiadało wstępnie zakup dla SZ RP docelowo nawet 200 śmigłowców różnego typu – 90 maszyn wielozadaniowych, 32 szturmowe, 54 transportowe, 24 ciężkie transportowe. Wydaje się, że te ambitne plany w zderzeniu z rzeczywistością są nieaktualne. Należy wziąć bowiem pod uwagę, że szacowany koszt zakupu 50 maszyn Caracal może wynieść nawet 13 mld PLN, czyli prawie 10% środków przeznaczonych na modernizację techniczną armii w latach 2013-2022. Zapewne drugie tyle pochłonie eksploatacja maszyn.

Środki transportowe – samoloty

Samoloty transportowe SZ RP skupione są w 3. Skrzydle Lotnictwa Transportowego (3. SLTr) w Powidzu. W skład skrzydła wchodzi 1. Baza Lotnictwa Transportowego w Warszawie z eskadrą śmigłowców, 8. Baza Lotnictwa Transportowego w Krakowie-Balicach z 12. i 13. eskadrami lotniczymi, 33. Baza Lotnictwa Transportowego w Powidzu z 14. Eskadrą Lotniczą i 7. Eskadrą Działań Specjalnych oraz trzy lotnicze Grupy Poszukiwawczo-Ratownicze.

CASA C-295M 1

Posiadane obecnie 21 samoloty C-130E i C-295M zabezpieczają potrzeby transportowe SZ RP i nie wydaje się zasadne zwiększanie ich ilości w najbliższych latach.

Zasadnicze wyposażenie 3. SLTr stanowi 16 maszyn C-295M, zgrupowanych w 8. Bazie Lotnictwa Transportowego. Casy są prawdziwymi „końmi roboczymi” polskich sił zbrojnych – zapewniają nie tylko możliwość szkolenia skoczków, ale także (ze względu na szczupłość środków) transport zaopatrzenia także na potrzeby kontyngentów wojskowych (latały min do Afganistanu). Maszyny zabierają na pokład do 9700 kg ładunku, 5 palet 463L, bądź do 47 spadochroniarzy. Cięższe samoloty transportowe to pięć C-130E Hercules, znajdujących się na stanie 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu, samoloty otrzymane od Stanów Zjednoczonych w ramach programu FMF, dość stare, ponieważ wyprodukowane w latach siedemdziesiątych i wymagające w najbliższym czasie wymiany. Na pokład mogą zabrać do 19 ton ładunku, m.in. 2-3 pojazdy klasy HMMWV, 6 palet 463L lub 64 skoczków. Trudno się spodziewać, aby w najbliższym czasie MON zdecydowało się na poszerzenie floty maszyn tej klasy.

Zasobniki desantowe 1

Zasobnik ZT-100, ładowność do 100 kg. Stosowanie wyłącznie lekkich zasobników sprawiało, że realny potencjał 6. BPD był mniej niż iluzoryczny.

Siły Zbrojne RP posiadają także 37 samolotów An-28/M-28 w różnych wersjach, z tego 14 egzemplarzy w Marynarce Wojennej i 23 w Siłach Powietrznych, m.in. w 8. BLTr (8 sztuk) i 33. BLTr (7 sztuk). Są to lekkie maszyny o zdolnościach krótkiego startu i lądowania, mogące operować z lądowisk gruntowych. Służą przede wszystkim do zadań pomocniczych, w tym do szkolenia pilotów i transportu ludzi oraz niewielkich ładunków. Na pokład mogą zabrać do 17 skoczków lub 2000 kg ładunku.

Dodatkowo MON bierze udział w międzynarodowym projekcie Multi Role Transport Tanker. Wraz z Holandią, Norwegią negocjowany jest zakup czterech wielozadaniowych samolotów tankowania powietrznego A330M MRTT, które będą działały w ramach wspólnej jednostki z macierzystą bazą w Eindhoven. Maszyny te dysponują dość dużymi możliwościami transportowymi i z pewnością mogą odciążyć Casy i Herculesy w zadaniach związanych z zabezpieczeniem materiałowym ewentualnych kolejnych polskich kontyngentów wojskowych. Interesującym wątkiem jest jak zostanie uregulowana kwestia wykorzystania tych maszyn w przypadku działań w czasie kryzysu lub wojny.

Zasobniki desantowe 2

Zasobniki towarowe Container Delivery System A-22 o wymiarach podstawy 48 x 48 cali, wysokości 62 cali i masie do 650 kg. Zasobniki CDS służą do przerzutu żywności, paliwa i amunicji.

Warto wspomnieć, że od 2009 roku 6. Brygada Powietrznodesantowa ma możliwość zaopatrywania swych pododdziałów z powietrza. Po kilkunastu latach przerwy przeszkoleni m. in. przez Hiszpanów z Airbus Military, żołnierze kompanii zabezpieczenia desantowania, wchodzącej w skład 6. batalionu logistycznego, a mogli „zrzucić” pierwsze ciężkie ładunki. Wcześniej przez kilka lat zrzuty ograniczały się wyłącznie do lekkich zasobników towarowych.

W ogólnej ocenie środki transportowe jakimi dysponuje Wojsko Polskie umożliwiają jednorazowe przerzucenie (oraz zabezpieczenie materiałowe) przy pomocy wszystkich dostępnych śmigłowców i samolotów jednego słabego batalionu – w przybliżeniu takiego jaki obecnie funkcjonuje w ramach 6. czy 25. Brygady.

Z tego względu i z uwagi na słabość środków wspierających, a także ewentualne trudności z zabezpieczeniem działań pod względem materiałowym, bardziej prawdopodobne wydaje się jednak wykorzystanie w walce mniejszych grup desantowych, szczebla plutonu lub kompanii. Należy zatem postawić tezę, że o ile w siłach średnich i ciężkich podstawowym modułem bojowym jest batalion (batalionowa grupa bojowa), o tyle w wojskach aeromobilnych – z uwagi na stan sił i środków – będą to plutony, rzadziej kompanie. Teoretycznie 25. BKPow. jest w stanie wydzielić dwie taktyczne grupy bojowe w sile wzmocnionego batalionu lub 6-8 szwadronowych grup bojowych, dla 6. BPD będą to trzy TGB lub 9-12 SzGB.

Tara desantowa Casa C295M

Platform Delivery System – tara desantowa umożliwiająca transport większych ładunków, sprzętu, w tym mniejszych pojazdów, o masie do 12 ton – w zależności od wersji.

Zgodnie z analizami dotyczącymi sił aeromobilnych manewr pionowy sił „lekkich” z użyciem skupionych sił lotniczych jest opłacalny, po warunkiem jednak, że zostanie racjonalnie zaplanowany i przeprowadzony we współdziałaniu z innymi rodzajami wojsk i uderzeniami lotnictwa.

Wzmocnienie potencjału

Jednostki powietrznodesantowe ze względu na specyfikę wykonywanych zadań powinny diametralnie różnić się organizacją i wyposażeniem od jednostek ogólnowojskowych. Struktura pododdziałów przygotowanych „do desantu” powinna umożliwiać proste wydzielenie komponentu zadaniowego – rzutu szturmowego (plutony, kompanie szturmowe) oraz wzmocnienia (pododdziały wsparcia wyposażone w moździerze, zestawy przeciwpancerne, zestawy przeciwlotnicze).

Podstawowym „modułem” powinien być pluton szturmowy – składający się z trzech drużyn szturmowych i sekcji dowodzenia. Drużyny powinny być większe niż obecnie, tj. co najmniej dziewięciosobowe, wyposażone w broń strzelecką indywidualną i zespołową, a także lekką broń przeciwpancerną (przeciw umocnieniom polowym), zdolne do samodzielnego prowadzenia działań, np. szturmu budynków. Trzy takie plutony oraz pluton wsparcia z trzema moździerzami LM-60D, trzema zestawami Spike-LR i drużyną strzelców wyborowych z karabinami wyborowymi kalibru 7,62 mm i 12,7 mm, to kompania szturmowa, która może być wzmocniona kolejnymi plutonami szturmowymi bądź wsparcia.

Amunicja Carl Gustav 84 mm

Specyfika zadań wymusza na drużynie aeromobilnej posiadanie lekkiej broni wsparcia. Ze względu na ograniczenia powinna być to broń możliwie uniwersalna. W takie potrzeby dobrze wpisuje się działo bezodrzutowe Carl-Gustaf, który dysponuje szerokim wachlarzem amunicji przeznaczonej nie tylko do niszczenia pojazdów, ale i umocnień i siły żywej, widocznej na zdjęciu. Jest to popularne rozwiązanie, choć warto pamiętać, że nie jedyne.

Oprócz reorganizacji pododdziałów najniższego szczebla potrzebne jest zwiększenie mobilności pododdziałów po zrzucie. Aeromobilnej piechocie potrzeba lekkich pojazdów, których przerzut nie byłby problemem dla posiadanych przez SZ RP środków, a które zapewniłyby manewr środkami ogniowymi. Obecnie moździerze M-98 transportowane są bezpośrednio na stanowiska, z którego będą prowadzić ogień. W przypadku niebezpieczeństwa i potrzeby nagłego opuszczenia rejonu działań (z reguły oprócz zasadniczego stanowiska ogniowego przygotowuje się jedno – dwa stanowiska zapasowe, odległe od 400-600 m od siebie) dowódcy nie pozostaje nic innego jak porzucenie sprzętu – jak wspomniano M-98 z wózkiem transportowym ma masę około 300 kg. Dodatkowo pojazdy te stanowiłyby szczątkową formę zaplecza logistycznego i zapewniałyby transport amunicji lub zaopatrzenia z punktu zrzutu do jednostek walczących.

MON prowadzi kilka postępowań celem pozyskania pojazdów, które docelowo maja trafić także do pododdziałów aeromobilnych.

Pojazdy ogólnowojskowe – Mustang

MON w ramach obecnego PMT planuje zakup 1600 nowych pojazdów osobowo-ciężarowych wysokiej mobilności, które zastąpią eksploatowane obecnie samochody terenowe Honker. Wymagany jest napęd 4×4, możliwość przewozu w wersji nieopancerzonej 9 osób lub 2000 kg ładunku. Pojazd ma mieć dach w dwóch odmianach: miękkiej, demontowanej, wykonanej z materiału (soft top) oraz klasycznej metalowej (hard top). Prócz tego ma być także wersja opancerzona do poziomu 2 (w tym szyby) oraz 2b dla ochrony przeciwminowej według STANAG 4569A/B. Dopuszczalna masa całkowita Mustanga nie powinna przekraczać 3500 kg.

Tarpan Honker 2324 1

W ramach modernizacji technicznej SZ RP polski resort obrony planuje zakup 1,6 tys. nowych samochodów terenowych, które mają zastąpić Honkery. Część Mustangów zapewne trafi do jednostek aeromobilnych.

Pojazd musi mieć siedzenia absorbujące energię wybuchu (w wersji opancerzonej) i minimum trzypunktowe pasy bezpieczeństwa. Wymagana prędkość maksymalna nie może być mniejsza niż 90 km/h po szosie i 50 km/h w terenie, a minimalny zasięg to 650 km. Pojazdy mają być zdolne do ciągnięcia przyczepy o masie do 750 kg. Wymagana jest także możliwość transportu na pokładzie samolotów transportowych, m.in. C-130 Hercules.

Pojazdy wielozadaniowe – Pegaz

Ze względu na niejawny tryb postępowania, nie jest możliwe publikowanie wymagań taktyczno-technicznych stawianych pojazdom Pegaz. Wiadomo, że MON zakłada zakup około 500 pojazdów wielozadaniowych w dwóch odmianach: bojowej i dowodzenia. Mimo tytułu postępowania, wozy mają być zakupione nie tylko dla Wojsk Specjalnych, ale i Wojsk Lądowych.

Lekkie pojazdy rozpoznawczo-uderzeniowe – Żmija

MON ogłosiło także postępowanie przetarg na dostawę stu osiemnastu pojazdów dalekiego rozpoznania o kryptonimie Żmija. Według wstępnych wymogów mają to być pojazdy z niezależnym napędem 4×4, o masie własne do 1700 kg i możliwości przewozu minimum trzech osób i 900 kg ładunku. Zasięg po drogach utwardzonych to minimum 800 km (wartość pożądana to 1200 km), silnik o mocy co najmniej 90 kW (123 KM) ma zapewniać prędkość maksymalną 100 km/h (pożądana do 120 km/h). Na drogach gruntowych wartości wymagane maleją odpowiednio do 60 km/h (70 km/h). Minimalną głębokość brodzenia określono na 0,5 m, pokonywania rowów o szerokości do 0,6 m i przeszkód pionowych o wysokości do 0,3 m. Pojazd musi być wyposażony w czteropunktowe pasy bezpieczeństwa i siedzenia absorbujące energię wybuchu, podłoga Żmii ma zapewniać ochronę na poziomie 1 według STANAG 4569, a koła muszą mieć wkładki run-flat. Pojazd ma być uzbrojony w karabin maszynowy kalibru 7,62 lub kalibru 12,7 mm albo granatnik automatyczny kalibru 40 mm, dodatkowo wyposażony powinien być w uchwyt dla karabinu maszynowego kalibru 7,62 mm na stanowisku dowódcy. Gabaryty pojazdu powinny umożliwiać transport na pokładzie średniego samolotu transportowego C-130 lub na podwieszeniu zewnętrznym pod śmigłowcami, jak również zapewnić możliwość desantowania metodą spadochronową. Założono 7-dniową autonomiczność działania grupy

Pojazdy oraz przyczepy wysokiej mobilności

Najciekawszym, z punktu widzenia jednostek podległych ZWAiZ, jest jednak dialog techniczny w sprawie 80 pojazdów i 160 przyczep wysokiej mobilności specjalnie dla jednostek aeromobilnych. MON poszukuje małych, tj. o długości do 3,6 m, szerokości do 2,1 m i wysokości do 2,3 m, pojazdów w układzie 4×4 lub 6×6, które można „zrzucać”, przy pomocy 12-stopowej platformy PDS, z C-295M i C-130 lub transportować na zawiesiu pod śmigłowcem Mi-17 (H225M). Pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej 3500 kg mają mieć ładowność 1200 kg. Wóz ma mieć możliwość transportu 4 żołnierzy lub dwóch i rannego na noszach, albo dwóch i zasobnika CDS A-22. Pojazd ma mieć możliwość szybkiego montażu stanowiska strzeleckiego dla karabinu maszynowego, bądź zestawu Spike-LR. Oprócz tego pojazd ma mieć możliwość holowania dwóch przyczepek – każda o masie do 750 kg (i ładowności 450 kg) lub też przyczepki i zestawu przeciwlotniczego ZUR-23-2 lub moździerza M-98.

Alvis Supacat 6x6

Nie wiadomo, czy Inspektorat Uzbrojenia MON szuka pojazdu na kształt wszędołazu Alvis Supacat 6×6, czy może bardziej konwencjonalnej konstrukcji.

Generalnie dość niejednoznaczne, jeśli chodzi o kształt pojazdu, wymagania jasno mówią o docelowym przeznaczeniu tych pojazdów. Mają to być długo wyczekiwane i potrzebne środki holownicze dla „ciężkiego” oręża batalionów lekkich.

Środki rozpoznawcze

Oprócz naziemnych systemów zwiadowczych i wskazywania celów, kompanie i bataliony aeromobilne powinny posiadać bezzałogowe środki rozpoznawcze. Polskie przyszłe drony klasy taktycznej i MALE, czy też uderzeniowe, będą stacjonować w Mirosławcu i pozostawać do dyspozycji dowództwa szczebla operacyjnego i nie należy się spodziewać, aby w czasie wojny w takie środki zostały wyposażone jednostki aeromobline. Natomiast małe BŚR klasy mini i mikro – są zarówno potrzebne jak i przystępne cenowo. Kompanie operujące na terenie zajętym przez nieprzyjaciela muszą dysponować odpowiednim obrazem sytuacji. Ze względu na sposób przerzutu nie mogą liczyć na zaawansowane środki rozpoznawcze bazujące na platformach lądowych, a śmigłowce załogowe nie zawsze będą mogły podjąć ryzyko operowania w głębi ugrupowania przeciwnika.

Lekkie haubice dla desantu?

Często można się spotkać z pomysłem wyposażenia jednostek aeromobilnych w lekkie haubice holowane. Haubice kalibru 105, a nawet kalibru 155 mm, o masie od 1500 do 4000 kg, można bez większych problemów transportować na zawiesiach pod śmigłowcami, a w niektórych wypadkach nawet zrzucać z samolotów. Z pewnością taka broń zwiększyłaby możliwości formacji. Jednak należy pamiętać samo posiadanie haubic to nie wszystko. Praktyczne wykorzystanie tej broni oznacza zwielokrotnienie potrzeb z zakresu transportu (przerzut, dział, amunicji, środków ciągu itd.) co nie jest obecnie akceptowalne przy nader skromnych polskich możliwościach.

Środki przeciwlotnicze

Obecnie obie brygady dysponują standardowymi środkami przeciwlotniczymi Wojsk Lądowych – zestawami rakietowo-artyleryjskimi ZUR-23-2 oraz przenośnymi przeciwlotniczymi zestawami rakietowymi Grom. Środki te w brygadach mają ograniczone możliwości zwalczania samolotów i śmigłowców, nie tyle z uwagi na możliwości bojowe, ale ze względu m.in. na brak jednolitego systemu dowodzenia, luki w pokryciu ogniowym oraz działanie zwykle z zasadzek, jednak ciężko tutaj wprowadzić istotne zmiany w jakości tych pododdziałów. W analizie potrzeb należy pamiętać, że podstawą prowadzenia skutecznych aeromoblinych jest kontrola przestrzeni powietrznej nad obszarem operacji, a to może zapewnić jedynie własne (sojusznicze) lotnictwo bojowe, czyli polskie Siły Powietrzne.

Ograniczone możliwości

Niezależnie od tego w jaki sposób zostanie wzmocniony potencjał pododdziałów aeromobilnych, należy mieć świadomość, że zasadniczo możliwości wykorzystania tych formacji pozostaną niezmienione. Podczas obrony terytorium kraju – podstawowego zadania SZ RP – jednostki aeromobline będą wydzielały niewielkie pododdziały do realizowania szeregu zadań szczebla taktycznego. Istotna zmiana tego stanu byłaby długotrwałym i bardzo kosztowny procesem, który może prowadzić tylko do wydrenowania budżetu ze środków, nie dając przy tym gwarancji wymiernych korzyści.

Caracal + haubica 105 mm

Co prawda można transportować sprzęt na zawiesiu pod śmigłowcem, ale ten sposób generuje dodatkowe komplikacje i ograniczenia, których należy unikać. Na zdjęciu brazylijski H225M z haubicą kalibru 105 mm.

Nie należy jednak wpadać w skrajność i zupełnie marginalizować wojsk aeromobilnych. Wszelki wysiłek powinien być skupiony na doskonaleniu struktur oraz wypracowania najwłaściwszej koncepcji wykorzystania niewielkich pododdziałów aeromobilnych podczas kombinowanych operacji – zarówno o charakterze zaczepnym, jak i obronnym.

Dywizja Desantowo-Szturmowa

W istocie powyższa nazwa jest prowokacją. Nie proponujemy utworzenia kolejnej struktury dowodzącej w gruncie rzeczy nielicznymi poddziałami walczącymi. Nie proponujemy rozbudowy wojsk aeromobilnych, widzimy natomiast potrzebę połączenia 25. BKPow. i 6. BPD w jedną strukturę. W skład jej powinny wejść dwa pułki aeromobilne – pułk kawalerii powietrznej powstały w wyniku połączenia 1 i 7. bkpow oraz pułk powietrzno desantowy z 16 i 18. bpd. Pułki o identycznej strukturze (kompanijnej), z identycznym uzbrojeniem i wyposażeniem. Mimo odmiennej nazwy zachowanej z uwagi na tradycję, żołnierze obu pułków będą przechodzić identyczne szkolenie i będą gotowi do prowadzenia operacji desantowych zarówno z wykorzystaniem spadochronów, jaki i śmigłowców. Trzeci pułk powinien mieć charakter „cięższy”, tj. nieprzygotowany do skoków, lecz zachowujący możliwość transportu powietrznego. Jego wyposażeniem powinny być lekkie pojazdy patrolowe, pułk będzie dysponował nieco inną organizacją i zdecydowanie większą siłą ognia w stosunku do pułków „lekkich”. Pułk mógłby powstać na bazie 22. batalionu piechoty górskiej. „Dywizję” powinien uzupełniać „batalion” rozpoznawczy, powstały na bazie 6. bpd, co z kolei wprowadza zmianę w organizacji batalionu dowodzenia gdzie zlikwidowana zostałaby kompania rozpoznawcza. Szkolenie w batalionie powinno obejmować w dużym stopniu tematykę działań specjalnych.

Struktura – przykład

Jednostka posiadałaby następujące pododdziały bojowe. Batalion dowodzenia, w skład którego weszłyby dwie kompanie dowodzenia, bateria przeciwlotnicza, pluton chemiczny, pluton saperów, kompania logistyczna, grupa zabezpieczenia medycznego. Batalion rozpoznawczy (batalion dalekiego rozpoznania i działań specjalnych) w składzie trzech kompanii rozpoznawczych. Pułk kawalerii powietrznej w składzie kompania dowodzenia, pięć szwadronów (kompanii), kawalerii powietrznej, kompania moździerzy (5 plutonów po 3 sztuki M-98), szwadron (kompania) logistyczny. Pułk powietrznodesantowy, w składzie kompania dowodzenia, pięć kompanii powietrznodesantowych, kompania moździerzy (5 plutonów po 3 sztuki M-98), kompania logistyczna. Pułk piechoty, w składzie składzie kompania dowodzenia, pięć kompanii powietrznodesantowych, kompania moździerzy (5 plutonów po 3 sztuki M-98), kompania logistyczna.

Razem czy osobno?

Interesującą kwestią jest temat podległości dywizjonów śmigłowców. Obecnie oba dywizjony, tj. 1. i 7. Dywizjony Lotnicze z Nowego Glinika i Leźnicy Wielkiej podlegają bezpośrednio dowódcy 25. BKPow. Niemniej w MON pojawiła się niedawno koncepcja połączenia potencjału wszystkich dywizjonów w „skrzydło” śmigłowcowe – gdzie obecne dywizjony zostaną zamienione na bazy lotnictwa. Wedle dość wstępnych założeń w Leźnicy Wielkiej miałby stacjonować dotychczas podległe 25. BKPow. eskadry, dodatkowo 7. Eskadra Działań Specjalnych, która dziś jest w Powidzu i podlega 33. BLTr. Podobnie w Nowym Gliniku, oraz Latkowie koło Inowrocławia, gdzie stacjonują śmigłowce 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych. Wedle zamysłów docelowo skrzydło wchłonęłoby także śmigłowce należące do Marynarki Wojennej.

Mi-24

Mimo, że śmigłowce szturmowe nie znajdują się bezpośrednio na wyposażeniu 25. Brygady Kawalerii Powietrznej, to odgrywają niezmiernie istotne rolę dla jej funkcjonowania. Piechota bez wozów bojowych i artylerii skazana jest na wsparcie z powietrza – a to mogą zapewnić wyspecjalizowane śmigłowce.

Z jednej strony może to wzbudzać pewnego rodzaju emocje – wszak oczywistym wydaje się aby jednostka tak ściśle związana ze śmigłowcami jak kawaleria powietrzna posiadała własne środki transportowe. Z drugiej strony należy pamiętać ze 25. BKPow. jest jednostką bezpośrednio podległą ZWAiZ podobnie jak 1. BLWL. Polskie możliwości zmuszają do możliwie efektownego wykorzystania całej floty śmigłowców. A to można uzyskać koordynując ich działalność przez jeden podmiot. Zwłaszcza że śmigłowce „działają na rzecz” nie tylko formacji aeromobilnych, ale także wojsk specjalnych, jednostek rozpoznawczych oraz pododdziałów ogólnowojskowych, realizując cały szereg zadań i przedsięwzięć.

Zakończenie

Pomimo defensywnej doktryny naszych Sił Zbrojnych, potrzeba utrzymania komponentu wojsk aeromobilnych wydaje się konieczna. Dwa czynniki determinują takie działania – po pierwsze obecność SZ RP w strukturach NATO, która obliguje nas do wystawienia własnych sił w ramach międzynarodowych sił szybkiego reagowania, po drugie, potrzeby operacyjne wynikające z ogniskowo-przestrzennego charakteru współczesnego pola walki. Wojska aeromobilne wpisują się w koncepcje sił, które mogą oddziaływać na dużym obszarze realizując szerokie spektrum zadań począwszy od zadań opóźniających, poprzez działania przeciwdesantowe, na rajdach i innych formach działań zaczepnych kończąc.

Jednak, aby wojska aeromobilne były efektywnym narzędziem potrzeba gruntowna zmiana podejścia do problematyki kształtu i zasad funkcjonowania. Siły zbrojne nie potrzebują dwóch formacji aeromobilnych wyspecjalizowanych w wykonywaniu operacji powietrzno-manewrowych. Przy skromnym zapleczu i potencjale należy dążyć do kumulacji całych zasobów w jednym związku taktycznym, którego zadaniem będzie zabezpieczenie potrzeb SZ RP w tego typu operacjach. Przekształcenie dwóch istniejących już brygad w jedną strukturę ma służyć przede wszystkim redukcji nadmiernych struktur sztabowo-dowódczych, a przy tym może przynieść dodatkowy efekt synergii wynikający z efektywniejszej koordynacji między różnymi podmiotami podlegającymi dziś dwóm różnym bytom.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej; Air-Pol; Alvis Group; Militarium

Analiza: Pływalność polskich pododdziałów lądowych

Pływalność jednostek wojsk lądowych to stopień samodzielnego pokonywania – w wymiarze lądowym – przeszkód wodnych, w sytuacji zniszczenia lub uszkodzenia, albo braku przepraw stałych. Stopień pływalności jest określany ułamkiem dziesiętnym lub wartością procentową. Pływalność nie dotyczy, z zasady, pododdziałów czołgów, których podstawowe wozy bojowe, tj. czołgi pokonują przeszkody wodne po ich dnie.

Poniżej zaprezentowano wskaźnik pływalności dla elementów bojowych batalionów ogólnowojskowych, tj. batalionu zmechanizowanego, batalionu zmotoryzowanego, tzw. „53-wozowych”, tj. składających się z kompanii dowodzenia (kdow), czterech kompanii zmechanizowanych (kz) lub piechoty zmotoryzowanej (kpzmot), kompanii wsparcia (kwsp), kompanii logistycznej (klog) i grupy zabezpieczenia medycznego (GZMed). Struktura ta została wprowadzona we wszystkich batalionach „ciężkich” i „średnich” Wojsk Lądowych, od kilku lat stopniowo zwiększany jest etat batalionów tego typu do 58 wozów bojowych, proces ten ma zakończyć się w 2016 r. Dodatkowo zaprezentowano wskaźnik pływalności dla batalionu piechoty, transportowanego samochodami ciężarowymi. Do wyliczenia wskaźnika wzięto pod uwagę wszystkie pojazdy kołowe i gąsienicowe batalionów oraz przyczepy.

Batalion zmechanizowany:

Łącznie pojazdów – 147

Łącznie pojazdów pływających – 64

Łącznie pojazdów niepływających – 93

Współczynnik pływalności – 0,435

kdow kz (x 4) kwsp klog GZMed
Pojazdy – razem 24 17 14 37 4
Pojazdy pływające 7 14 0 1 0
Pojazdy niepływające 17 3 14 36 4

Batalion piechoty zmotoryzowanej:

Łącznie pojazdów – 174

Łącznie pojazdów pływających – 59

Łącznie pojazdów niepływających – 115

Współczynnik pływalności – 0,339

kdow kpzmot (x 4) kwsp klog GZMed
Pojazdy – razem 24 18 21 54 3
Pojazdy pływające 4 13 3 0 0
Pojazdy niepływające 20 5 18 54 3

Batalion piechoty:

Łącznie pojazdów – 137

Łącznie pojazdów pływających – 3

Łącznie pojazdów niepływających – 134

Współczynnik pływalności – 0,021

kdow kp (x 4) kwsp klog GZMed
Pojazdy – razem 24 15 17 33 3
Pojazdy pływające 3 0 0 0 0
Pojazdy niepływające 21 15 17 33 3

Z przeprowadzonych powyżej wyliczeń wynika, że im wyższy szczebel dowodzenia (kompania – batalion – brygada) tym wskaźnik pływalności jest coraz niższy. Istotne jest, że jeśli chodzi o podstawowy szczebel taktyczny, tj. batalionu (batalionowej/taktycznej grupy bojowej), rzut bojowy pododdziału piechoty zmechanizowanej lub piechoty zmotoryzowanej, tj. wozy bojowe oraz pojazdy wsparcia bojowego nie posiada jednolicie cechy pływalności.

Copyright © Redakcja Militarium