Archiwum kategorii: Siły Zbrojne RP

Wóz wsparcia ogniowego Wilk, czyli o symulacjach i szacowaniu potencjału bojowego

Impulsem do napisana poniższego tekstu była lektura dwóch artykułów: „Wilk wzmocnieniem Rosomaków?” oraz „Wilk w natarciu”. Oba teksty, autorstwa Czesława Dąbrowskiego i Marcina Bielewicza, zostały opublikowanie w czasopiśmie RAPORT-WTO Wojsko, Technika, Obronność – odpowiednio w numerach 5/2014 i 10/2014. Autorzy podjęli w nich próbę zaprezentowania wyników symulacji, których celem była analiza potencjału jednostek zmotoryzowanych wzmocnionych kołowymi wozami wsparcia bezpośredniego.

Wóz Wsparcia Bojowego Wilk to opracowana przez Wojskowe Zakłady Mechaniczne S.A. oraz belgijski koncern CMI Defence odmiana Rosomaka wyposażoną w wieżę CT-CV z wysokociśnieniową armatą Cockerill kalibru 105 mm z samowzmocnioną gwintowaną lufą o długości 51 kalibrów. Działo posiada balistykę zgodną z armatą L7/M68 i strzela amunicją zgodną z NATO STANAG 4458, a także przeciwpancernymi pociskami kierowanymi Falarick-105. Armata może być montowana na relatywnie lekkich platformach, a system kompensacji odrzutu pozwala na prowadzenie ognia w każdej pozycji wieży względem kadłuba, także w ruchu. Amunicja artyleryjska do armaty jest produkowana m.in. przez belgijską firmę Mecar.

Wilk w obronie

W pierwszym artykule „Wilk wzmocnieniem Rosomaków?” zaprezentowano sytuację hipotetycznej obrony batalionu przed zgrupowaniem bojowym przeciwnika, w sile około brygady pancernej, składającym się łącznie z 120 czołgów T-80 i 48 bojowych wozów piechoty BMP-2.

WWO Wilk 105

Rosomak z makietą nowej wieży CMI Defence XC-8 armatą wysokociśnieniową kalibru 105 mm.

W symulacji, dla celów porównawczych wykorzystano cztery hipotetyczne polskie bataliony: batalion zmechanizowany, wyposażony w gąsienicowe bojowe wozy piechoty BWP-1 (BMP-1), batalion zmotoryzowany wyposażony w kołowe bojowe wozy piechoty (KTO) Rosomak oraz dwa hipotetyczne bataliony zmotoryzowane, wzmocnione wozami wsparcia bezpośredniego (WWB) Wilk, w dwóch wariantach – „wariant I”, w którym każda z czterech organicznych kompanii zmotoryzowanych została wzmocniona plutonem (4 wozy) WWB Wilk, liczącym cztery wozy i „wariant II”, w którym zamiast czwartej kompanii piechoty zmotoryzowanej występuje kompania WWB z 16 Wilkami.

Na początek należy przyjrzeć się zestawieniu potencjału bojowego poszczególnych batalionów prezentowanych w analizowanym tekście z RAPORT-WTO. Pomimo zapewnień autorów, że analiza ma na celu ocenę wyłącznie wpływu obecności WWB w jednostkach zmotoryzowanych, nie obyło się bez głębszych zmian w wyposażeniu pododdziałów.

Potencjał bojowy batalionu zmechanizowanego wyposażonego w BWP-1 – według RAPORT-WTO.

Sprzęt

Ilość

Potencjał jednostkowy

Potencjał razem

BWP-1

58

0,8

46,4

Moździerz M-120

6

0,59247031

3,55482185

Moździerz LM-60

16

0,56344401

9,01510411

Ppk Spike

4

0,72085712

2,88342846

Granatnik Mk19

16

0,27892142

4,46274278

Granatnik RPG-7

48

0,51531756

24,7352428

km PKM

48

0,12944571

6,21339422

Łącznie

97,26

Potencjał bojowy batalionu zmechanizowanego wyposażonego w KTO Rosomak – według RAPORT-WTO.

Sprzęt

Ilość

Potencjał jednostkowy

Potencjał razem

KTO Rosomak

58

0,9265596

53,74045889

Moździerz M-120

6

0,59247031

3,55482185

Moździerz LM-60

16

0,56344401

9,01510411

Ppk Spike

4

0,72085712

2,88342846

Granatnik Mk19

16

0,27892142

4,46274278

Granatnik RPG-7

48

0,51531756

24,7352428

km PKM

48

0,12944571

6,21339422

Łącznie

104,25

Potencjał bojowy batalionu zmechanizowanego wyposażonego w WWO WILK (wariant I) – według RAPORT-WTO.

Sprzęt

Ilość

Potencjał jednostkowy

Potencjał razem

KTO Rosomak

58

0,9265596

53,74045889

WWO Wilk

16

1,247894

19,966304

WD KTO

6

0,805396196

4,832377176

Moździerz na KTO

6

0,9727152

5,8362912

Moździerz LM-60

12

0,56344401

6,761328084

Ppk Spike (na pojeździe)

4

1,035396196

4,141584784

Granatnik Mk19

12

0,27892142

3,347057088

Granatnik RPG-7

52

0,51531756

26,79651307

km PKM

52

0,12944571

6,731177076

Łącznie

132,15

Potencjał bojowy batalionu zmechanizowanego wyposażonego w WWO WILK (wariant II) – według RAPORT-WTO.

Sprzęt

Ilość

Potencjał jednostkowy

Potencjał razem

KTO Rosomak

44

0,9265596

40,7686224

WWO Wilk

16

1,247894

19,966304

WD KTO

6

0,805396196

4,832377176

Moździerz na KTO

6

0,9727152

5,8362912

Moździerz LM-60

9

0,56344401

5,070996063

Ppk Spike (na pojeździe)

4

1,035396196

4,141584784

Granatnik Mk19

9

0,27892142

2,510292816

Granatnik RPG-7

40

0,51531756

20,61270236

km PKM

52

0,12944571

6,731177076

Łącznie

108,92

Z powyższych tabel wynika, że bataliony z WWB Wilk posiadały także samobieżne moździerze oraz samobieżne wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych, co poważne wzmocniło ich potencjał bojowy – dokładniej o 3,54 pkt oraz wozy dowodzenia, które dały „ekstra” 4,83 pkt.

Gdyby założono, że bataliony z Wilkami wspierają moździerze holowane i przenośne wyrzutnie ppk Spike-LR, to okazuje się, że batalion w wariancie z trzema kompaniami zmotoryzowanymi i kompanią WWB ma niższy potencjał bojowy niż „zwykły” batalion zmotoryzowany na Rosomakach. Niewyjaśniony jest też wzrost ilości jednostek uzbrojenia piechoty, w tym granatników przeciwpancernych, w przypadku „wariantu I”, w którym przecież kompania miała otrzymać jedynie dodatkowe cztery WWB.

W omawianym artykule, po przedstawieniu potencjału obrońcy, autorzy od razu zaprezentowali wynik starć. Nie przedstawiono uprzednio potencjału nacierającego, zatem nie wiadomo, w jaki sposób obliczono wartości bojowe czołgów T-80 oraz wozów BMP-2 i dokonano zsumowania wartości tego sprzętu.

Nie opisano także samego przebiegu walk obronnych. Oprócz lakonicznego stwierdzenia, że teren starcia i warunki były dla wszystkich scenariuszy jednakowe, nie ujawniono o jakiej porze doby, w jakich warunkach atmosferycznych i terenowych były prowadzone symulacje. Czynniki te jednak, jak wynika m.in. ze wstępnych analiz rzeczywistych starć pojazdów pancernych, np. w ostatnim okresie na Ukrainie, mają znaczący wpływ na efektywność sprzętu.

Niewiele miejsca poświęcono również opisowi przebiegu symulacji – wiadomo tylko, że żadna ze stron nie mogła liczyć na wsparcie artyleryjskie, ani lotnicze. Z opisu symulacji wynika, że obrońca miał za zadanie bronić się do końca, tj. do chwili całkowitej utraty własnych możliwości bojowych. Nie opisano przebiegu natarcia przeciwnika i sposobu jego wyprowadzenia, tj. np. szyku, rozwinięcia, wariantów działań po nawiązaniu kontaktu ogniowego z obrońcą. Należy zauważyć, że w symulacji przeciwnik dysponuje znaczną ilością sprzętu pancernego, która umożliwia mu realizacje wielu opcji działań.

Wyniki symulacji dla wszystkich czterech wariantów autorzy przedstawili w formie tabelarycznej – według RAPORT-WTO.

Zadanie

Siły obrońcy

Straty nacierającego

Symulacja nr 1

58 BWP-1

33 T-80 + 4 BMP-2

Symulacja nr 2

58 KTO Rosomak

20 T-80 + 11 BMP-2

Symulacja nr 3

58 KTO Rosomak + 16 WWO Wilk

66 T-80 + 16 BMP-2

Symulacja nr 4

44 KTO Rosomak + 16 WWO Wilk

58 T-80 + 7 BMP-2

Po przedstawieniu takich wyników nie można mieć wątpliwości – WWB Wilk jest bardzo skuteczną bronią przeciwpancerną. Batalion zmotoryzowany wyposażony w te pojazdy zniszczył dwukrotnie więcej czołgów T-80 niż pododdział wyekwipowany w BWP-1 oraz ponad trzykrotnie więcej niż batalion Rosomaków.

Czołgi T-80

W symulacji założono, że przeciwnik posiada czołgi T-80. Pomimo tego samego oznaczenia możliwości wozów tego typu, są bardzo różne – w szczególności dotyczy to systemu kierowania ogniem i poziomu opancerzenia. Należy postawić tezę, że bazowy T-80 i rozwojowy T-80UD to dwa różne czołgi pod względem celności ognia i poziomu ochrony. Na zdjęciu od lewej: T-80B, T-80UD i T-80B1, widoczne choćby różne typy pancerza reaktywnego.

Oficjalne materiały CMI Defence i Mecar zawierają informacje na temat amunicji dostępnej dla armaty WWO Wilk, z których wynika m.in. 105-mm przeciwpancerny pocisk podkalibrowy APFSDS-T M1060CV osiąga przebijalność do 560 mm stali jednorodnej RHA w odległości 2000 m. Są to jednak osiągi uzyskiwane dla płyty ustawionej pod kątem 60 stopni. Jeśli sprowadzimy tę wartość dla kąta 0 stopni wynik nie będzie tak dobry – nieco ponad 500 mm, jednak nadal można go uznać za dobry, jak na „sto-piątkę”. Faktycznie osiągi te są nieco wyższe niż możliwości niemieckiego pocisku APFSDS-T DM33A1 kalibru 120 mm, stosowanego m.in. w polskich czołgach Leopard 2. Warto jednak pamiętać, że używane w Wojsku Polskim DM33A1 to amunicja, która powstała ponad 30 lat temu. Czas płynie, a z nim następuje rozwój nowych pocisków – obecnie w użyciu znajdują się nowe typy pocisków podkalibrowych (w samym tylko RFN od czasu DM33 opracowano trzy nowe pociski DM43, DM53 i najnowsze DM63) – oraz, co najistotniejsze, nowych typów pancerzy. Z badań przeprowadzonych przez niemieckich specjalistów wynika, że obecna amunicja podkalibrowa kalibru 105 mm nie jest w stanie unieszkodliwić w każdym przypadku czołgu T-72A, czyli eksportowego T-72M1, nie mówiąc o nowszych pojazdach rosyjskich.

W związku z powyższym należy obecnie uznać, że osiągi przestarzałej amunicji kalibru 120 mm, jak i nowoczesnej kalibru 105 mm, nie pozwalają na przebicie pancerzy podstawowych typów czołgów używanych przez naszych potencjalnych przeciwników. Te można skutecznie zwalczać tylko przy pomocy najnowszych modeli APFSDS-T wystrzeliwanych z armat kalibru 120 mm.

Sytuacji nie poprawia proponowany wraz z Wilkiem przeciwpancerny pocisk kierowany Falarick-105. Ta wystrzeliwana z armaty rakieta, opracowana przez ukraiński firmę Łucz na bazie GLATGM R-111 opracowanego z myślą o wozach uzbrojonych w armatę D-10T kalibru 100 mm, w kwestii możliwości zwalczania czołgów prezentuje się nie lepiej niż wspomniana amunicja podkalibrowa. Deklarowana dla Falaricka przebijalność jego głowicy kumulacyjnej, wynosząca 550 mm RHA za osłoną reaktywną, nie daje pełnych możliwości w zwalczaniu najlepiej osłoniętych wozów szczególnie, że pocisk nie ma możliwości ataku od góry (tzw. top-attack) słabiej osłoniętych stref czołgu.

Rakieta osiąga prędkość około 290 m/s i zasięg 5000 m, a naprowadzana półaktywnie (SACLOS) jest w wiązce laserowej. Po pierwsze wymaga to, aby cel był widoczny jeszcze przed jego odpaleniem – nie ma możliwości ataku zza zasłony terenowej, jak choćby w przypadku pocisku Spike-LR – co oczywiście ogranicza praktyczny zasięg Falaricka do typowych odległości determinowanych ukształtowaniem terenu w Polsce. Po drugie nieodzowne jest utrzymanie ciągłego kontaktu z celem przez kilka-kilkanaście sekund, bowiem działonowy musi cały czas utrzymać cel w celowniku systemu kierowania ogniem, a sama wiązka laserowa może być wykryta przez detektory opromieniania laserowego systemów samoosłony pojazdu, jak choćby TSzU-1-1/11 systemu Sztora-1, które są stosowane np. w rosyjskich czołgach podstawowych.

T-80 pancerz wieża

Przekroje wieży czołgów T-80 różnych odmian, widoczne zasadnicze różnice w konstrukcji wewnętrznej pancerza.

Warto także zauważyć, że czołgowe przeciwpancerne pociski rakietowe są rozwijane od ponad 35 lat, szczególnie w Rosji i krajach byłego ZSRR. Mimo kilku okazji i konfliktów, w których walczące strony posiadały wozy z takimi systemami, nie odnotowano wykorzystania bojowego takich rakiet.

Warto także odnieść się do posiadanego przez przeciwnika w symulacjach sprzętu pancernego – wbrew pozorom kwestią o kluczowym znaczeniu jest doprecyzowanie, jakimi czołgami T-80 dysponował nacierający, bowiem amplituda wartości bojowej poszczególnych odmian T-80 produkowanych w różnych okresach, jest znaczna. Gdyby w symulacji siły nacierającego wyposażone były w 120 pojazdów w wersjach T-80B/B1, to wyniki starcia przy uwzględnieniu korzystnych dla obrońcy warunków atmosferycznych lub pory doby, mogłyby wydawać się prawdopodobne. Czołgi tych odmian z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych posiadają, wprowadzony na tym typie w 1978 roku, system kierowania ogniem 1A33 z dalmierzem laserowym 1G21 i nocnym przyrządem celowniczego TPN-3-49-23, którego zasięg obserwacji w trybie aktywnym wynosi około 1300 m, a pasywnym około 850 m oraz pancerz, który w pierwszych wozach był niemalże tożsamy z tym z stosowanych w późnych wariantach T-64 (nota bene SKO z TPN-3-49-23 był także montowane w T-64B/B1, które walczą obecnie na Ukrainie). Natomiast jeśliby nacierały wozy T-80U/UD, to ani zaawansowany system kierowania ogniem Wilka, ani dogodne warunki nie pomogłyby obrońcy. Wozy te wprowadzono w drugiej połowie lat osiemdziesiątych i oprócz zmian w zakresie kierowania ogniem, w postaci systemu 1A45, dysponują zupełnie nowymi rozwiązaniami w zakresie pancerza, który stał się odporny nie tylko na amunicję kalibru 105 mm, ale też i ówczesną amunicje Leopardów 2. Zgodnie z szacunkami oporność rosyjskich wozów przeciwko pociskom APFSDS wynosi około 550 mm stali RHA dla kadłuba i 550-580 mm stali RHA – dla wieży T-80U. Dość powiedzieć, że to właśnie wprowadzenie wozów T-80U wymusiło na NATO intensyfikację prac nad nowymi środkami przeciwpancernymi.

Zgodnie z badaniami poligonowymi amunicja APFSDS M1060 nie ma wystarczającej przebijalności, by móc w każdych warunkach skutecznie porazić dysponującego takimi pojazdami przeciwnika. Z tych względów w najnowszych zachodnich wozach bojowych przeznaczonych do walki z czołgami podstawowymi stosowane są armaty kalibru 120 mm, a rozwój amunicji podkalibrowej dla tych dział trwa z niezmniejszoną intensywnością.

Wilk naciera

Z kolei w tekście „Wilk w natarciu” opisano i przeanalizowano natarcie z marszu batalionowej grupy bojowej oraz opanowanie obiektu terenowego bronionego przez kompanię zmechanizowaną przeciwnika, wyposażoną w 12 gąsienicowych BMP-2.

Dla celów porównawczych wykonano trzy symulacje. W pierwszej brał udział batalion zmotoryzowany wyposażony w KTO Rosomak, w drugiej także batalion zmotoryzowany, w którym dodatkowo każda kompania zmotoryzowana otrzymała pluton Wilków (cztery WWB), w trzeciej symulowano natarcie batalionu zmechanizowanego wyposażonego w gąsienicowe BWP-1.

Tym razem natarcie było wspierane ogniem baterii artylerii samobieżnej, która już na samym początku, w ramach ogniowego przygotowania ataku, skutecznie obezwładniła główne siły oporu, oraz artylerię przeciwnika. Oddziaływanie własnej baterii artylerii było na tyle skuteczne, że w dalszej części opisu nie słowa o użyciu przez przeciwnika artylerii. Po porażeniu sił w głębi ugrupowania, integralna kompania wsparcia wykonała ogień na wysunięte pozycje obrońcy.

Piechota ludowego Wojska Polskiego

W symulacji założono spieszenie piechoty w określonym miejscu i rozwój sytuacji zgodny z założonym z góry scenariuszem – jak w czasach pokazowych ćwiczeń Wojska Polskiego z lat osiemdziesiątych. Dzięki wzorowemu przygotowaniu artyleryjskiemu siły nacierające były w dogodnej sytuacji. Bez zagrożenia ze strony artylerii przeciwnika, nacierający mógł zawczasu spieszyć piechotę, która poruszając się przed wozami wykrywała i niszczyła punkty oporu oraz ubezpieczała wozy przed zagrożeniem ze strony ręcznej broni przeciwpancernej.

Dodatkowo, oprócz klasycznych systemów artyleryjskich w symulacji nr 2 do przygotowania ataku wykorzystano WWB Wilk, których duży kąt podniesienia armaty umożliwia prowadzenie ognia pośredniego. Dowodzenie przygotowaniem artyleryjskim było scentralizowane, a jego przebieg koordynowany przez obserwatorów artyleryjskich – należy zatem założyć, iż wyniki prezentują maksymalny potencjał ogniowy.

We wszystkich trzech symulacjach, dzięki silnemu przygotowaniu artyleryjskiemu siły nacierające były w dogodnej sytuacji. Założono prawdopodobnie, że bez zagrożenia ze strony artylerii przeciwnika, nacierający mógł zawczasu spieszyć piechotę, która poruszając się przed wozami wykrywała punkty oporu, oraz ubezpieczała wozy przed zagrożeniem ze strony ręcznych granatników przeciwpancernych. Straty przeciwnika w wyniku OPA wyniosły w symulacjach nr 1 i 3 – 2 BWP-2 i 4 drużyny, a w symulacji nr 2 – 3 BWP-2 i 6 drużyn.

W tekście zawarto opis samego natarcia, w którym brały za każdym razem trzy kompanie (czwarta pozostawała w odwodzie). Wykonały one spieszenie piechoty na linii ataku, żołnierze w czasie szturmu poruszali się w szyku około 300 m przed pojazdami, natomiast WWB jechały w drugiej linii, za KTO Rosomak.

Zestawienie wyników symulacji zostało opublikowane w formie tabelarycznej, w oparciu o opis wyników symulacji – według RAPORT-WTO.

Siły biorące bezpośredni udział w natarciu

Straty przeciwnika w wyniku OPA

Straty przeciwnika w wyniku ataku

Straty własne

Symulacja Nr 1*

36 KTO Rosomak +36 drużyn

2 BWP-2 + 4 drużyny

6 BWP-2 + 7 drużyn

25 KTO Rosomak + 16 drużyn

Symulacja Nr 2*

36 KTO Rosomak + 36 drużyn + 12 WWB Wilk (+ 4 jako wsparcie pośrednie)

3 BWP-2 + 6 drużyn

9 BWP-2 + 6 drużyn

9 KTO Rosomak + 2 WWB Wilk + 12 drużyn

Symulacja Nr 3*

36 BWP-1 + 36 drużyn

2 BWP-2 + 4 drużyny

10 BWP-2 + 8 drużyn

15 BWP-1 +16 drużyn

*Warto zwrócić uwagę, że straty podane w formie tabel nie zgadzają się ze stratami zamieszczonymi w opisie.

Łączne straty przeciwnika w wyniku natarcia KTO Rosomak wyniosły 8 BWP-2 + 11 drużyn, w przypadku wsparcia WWO Wilk – 12 BWP-2 + 12 drużyn, a w symulacji natarcia BWP-1 – aż 12 BWP-2 + 12 drużyn.

Wnioski wyprowadzone z symulacji są jednoznaczne i dla autorów sprawa jest klarowna – wprowadzenie pododdziału WWB Wilk do struktury batalionu zmotoryzowanego to zasadnicza droga do jego wzmocnienia. Autorzy pokusili się nawet o dość zaskakujące twierdzenie, że inwestycja w WWO Wilk uzbrojone w armatę kalibru 105 mm jest bardziej uzasadniona, niż zakup moździerzy samobieżnych kalibru 120 mm.

Amunicja MECAR 105 mm

Nabój z pociskiem podkalibrowym M1061A3 oraz nabój z pociskiem odłamkowo-burzącym M1010 kalibru 105 mm. Amunicją M1010 WWO Wilk mógłby prowadzić ogień pośredni. Zasadnym pytaniem nie jest, czym Wilk miałby prowadzić ogień pośredni, lecz jak. Wóz musiałby posiadać m.in. system wsparcia dowodzenia artylerii. Ponadto ilość niewielka ilość amunicji w magazynie amunicji – 16 sztuk, a de facto najwyżej połowa tej liczby, ponieważ pozostałe naboje jednostki ognia to bardziej potrzebne kumulacyjne i podkalibrowe – czyni karkołomną tezę o możliwości skutecznego wsparcia artyleryjskiego przez, przykładowo, pluton Wilków. Implementacja odpowiednich systemów i urządzeń jest zapewne technicznie wykonalna. Ale czy opłacalna – czy będzie sens wysyłać do zadań wsparcia bezpośredniego wóz nafaszerowany dodatkowym kosztownym wyposażeniem elektronicznym?

Bardzo interesującym faktem jest faworyzowanie w tekstach struktury z dodatkowym plutonem WWB. W praktyce taka struktura występuje w kompani amerykańskiej piechoty zmotoryzowanej wyposażonej w rodzinę kołowych wozów Stryker – trzy wozy wsparcia ogniowego M1128 uzbrojone w armatę kalibru 105 mm. Amerykańskie wnioski, poparte doświadczeniem bojowym, wykazują jednak potrzebę skupienia rozproszonych wozów w jednym liczniejszym pododdziale.

Silnego podkreślenia wymaga fakt, że siły nacierające w symulacji nr 2 były zdecydowanie liczniejsze niż w pozostałych scenariuszach, a szyki obrońców zostały bardziej przerzedzone. Wskazane w tabeli straty nie są natomiast takie małe – utracono 23% wozów bojowych i 33% sił piechoty. Dla porównania niewzmocniony batalion BWP-1 stracił 42% wozów i 44% piechoty – mając przed sobą jeden BMP-2 i dwie drużyny strzelców zmotoryzowanych więcej.

Jest to jeden z najsłabszych elementów prezentacji, który podważa wiarygodność całej symulacji – zupełnie przestarzałe BWP-1, posiadające niestabilizowane uzbrojenie o relatywnie niewielkim zasięgu, wykonały postawione w analizie zadanie i to ze zdecydowanie mniejszymi stratami niż grupa bojowa wyposażona w nowoczesne KTO Rosomak.

Rosomak i BWP-1

BMP-1 i Rosomak to pojazdy, które dzieli czterdzieści lat rozwoju wozów bojowych.

Przeciwnik, będący co prawda na przygotowanych i dogodnych pozycjach obronnych, nie był jednak wymagający. Pojazd BMP-2 to także przestarzała konstrukcja (produkowany od początku lat osiemdziesiątych, lecz konstrukcyjnie oparty na o dekadę starszym BMP-1), która nie dysponuje silną ochroną pancerną. Amunicja kalibru 30 x 173 mm do armaty ATK Mk 44 Rosomaka przebija kadłub i wieżę BMP-2 na dystansie powyżej 1000 m, a stabilizacja i system kierowania ogniem wieży Hitfist-30P polskiego pojazdu umożliwia prowadzenie ognia w ruchu. Niezrozumiały jest więc wynik starcia tym bardziej, że zarówno BWP-1, jak i Rosomak, mogą zostać unieszkodliwione przez zasadnicze środki ogniowe BMP-2.

Podsumowując, wygląda na to, że cały program pozyskania kołowych transporterów opancerzonych Rosomak okazał się błędem – wedle symulacji przeprowadzonych przez wykładowców WSO WL, jednostki zmotoryzowane wyposażone w Rosomaki mają mniejsze możliwości niż bataliony wyposażone BWP-1. Według danych zawartych w tekstach, „zwycięzcą” okazał się pojazd zaprojektowany ponad 50 lat temu, wedle zimnowojennych sowieckich standardów i z wykorzystaniem ówcześnie dostępnych technologii.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej; Militarium

Współczynniki jakościowe techniki bojowej wojsk własnych i przeciwnika

Do określania ilościowo-jakościowego stosunku sił, jaki uzyskuje pododdział, oddział lub związek taktyczny w konfrontacji z określonym zgrupowaniem wojsk przeciwnika, służy współczynnik potencjału bojowego wojsk własnych i przeciwnika. Określa się go arytmetycznie, jako sumę iloczynów ilości posiadanych środków walki i ich współczynników jakościowych (Pb = N x W). W latach osiemdziesiątych i na początku lat dziewięćdziesiątych stosowano w Polsce określone wskaźniki jakościowe techniki bojowej wojsk własnych i przeciwnika.

W tabeli przedstawiono wskaźniki sprzętu własnego, tj. Wojska Polskiego oraz armii sowieckiej i sił zbrojnych innych państw Europy oraz Stanów Zjednoczonych, w podziale na wozy bojowe, środki artyleryjskie i środki przeciwpancerne oraz lotnictwo i środki przeciwlotnicze.

T-34-85 0,49
T-54 0,9
PT-76 0,48
T-55AM 1,45
T-62 1,20
T-72M1 2,15
M47 1,1
M48A1 1
M60A1 1,1
M60A2 2,2
M60A3 1,4
Leopard 1 1,1
Leopard 1A1 1,4
Leopard 1A4 1,5
Cheftain Mk5 1,5
AMX-13-75/SS-11 0,54
AMX-13-90 0,8
AMX-30 1,1
Leopard 2A3 2,3
M1 Abrams 2,5
BRDM-2 0,1
Transporter opancerzony 0,5
BWP-1 0,8
BWP-2 0,85
Luchs 0,45
Marder 0,5
Moździerz kalibru 82 mm 0,45
Armata kalibru 76 mm 0,38
Armata kalibru 85 mm 0,42
Moździerz kalibru 120 mm 0,65
Moździerz samobieżny kalibru 120 mm 0,72
Haubica samobieżna kalibru 122 mm 0,81
Haubica holowana kalibru 122 mm 0,7
Armata holowana kalibru 122 mm 0,61
Armata holowana kalibru 130 mm 0,7
Haubica holowana kalibru 152 mm 0,71
Armata holowana kalibru 152 mm 0,74
Haubica samobieżna kalibru 152 mm 0,74
Armata samobieżna kalibru 203 mm 0,66
Moździerz samobieżny kalibru 240 mm 0,8
Wyrzutnia rakietowa BM-13 0,4
Wyrzutnia rakietowa BM-14 0,56
Wyrzutnia rakietowa BM-21 0,87-0,9
Wyrzutnia rakietowa BM-24 0,7
Moździerz kalibru 51 mm 0,3
Moździerz kalibru 81 mm 0,5-0,59
Moździerz kalibru 106,7 mm 0,54-0,65
Wyrzutnia rakietowa kalibru 110 mm 0,77
Haubica holowana kalibru 105 mm 0,63
Haubica samobieżna kalibru 105 mm 0,7
Moździerz holowany kalibru 120 mm 0,56
Moździerz samobieżny kalibru 120 mm 0,71
Haubica holowana kalibru 155 mm 0,66
Haubica samobieżna kalibru 155 mm 0,9
Armata samobieżna kalibru 175 mm 0,75
Haubica holowana kalibru 203 mm 0,8
Haubica samobieżna kalibru 203 mm 0,84
RPG-7 0,12
SPG-9 0,15
Działo bezodrzutowe B-10 0,15
Armata przeciwpancerna kalibru 57 mm 0,3
Armata przeciwpancerna kalibru 85 mm 0,44
Armata przeciwpancerna kalibru 100 mm 0,46-0,65
9M14 Malutka 0,55-0,67
9M111 Fagot 0,62
9M113 Konkurs 0,9
9M115 Metys 0,55
Działo bezodrzutowe kalibru 75 mm 0,2
Działo bezodrzutowe kalibru 106 mm 0,28
Działo bezodrzutowe kalibru 120 mm 0,23
SS-10 0,34
SS-11 0,6
SS-12 0,8
Milan 0,78
Dragon 0,52
Entac 0,48
Kobra 0,4
Wigeland 0,4
HOT 0,98
TOW 0,95
Działo samobieżne Widder 0,63
wkm kalibru 12,7 mm 0,02
ZPU-2 0,05
ZPU-4 0,09
ZU-23-2 0,02
ZSU-23-4 0,22
ZSU-57-2 0,02
bateria armat kalibru 37 mm 0,13
bateria armat kalibru 57 mm 0,46
bateria armat kalibru 100 mm 0,86
9K31 Strzała-1 0,48
9K32 Strzała-2 0,21
9K34 Strzała-3 0,23
9K35 Strzała-10 0,64-0,68
9K38 Igła 0,3
9K33 Osa 0,86-0,96
9K330 Tor-M1 1
Kub 3
Krug 4,5
9K37 Buk-M1 5
S-75 Wołchow 4,7
S-200D Wega 9
S-300PMU 11
Vulcan 0,12
AMX 0,18
Gepard 0,41
bateria armat kalibru 40 mm 0,41
Blowpipe 0,19
Redeye 0,19
Roland-1 0,55
Chaparral 0,51
Rapier 0,19
Crotale 0,9
Hawk 7,88-9
Nike-Hercules 8,1-11
Thunderbird 6,3
Bloodhound 7,44
MiG-17 1,4
MiG-21bis 2,6
MiG-23BN 3,36
MiG-23M 4-5,44
MiG-25PD 4,4
MiG-29 7,2
Su-17/22 3,12-3,36
Su-24M 4,8
Su- 25 2,16
Mi-24 2,4-2,6
Mi-17 1,4
F -100 1,2
F-102 1,4
F-104 2,5
F-105 2,4
F-106 1,6
F-111 4,8-6,3
A-4 1,8
A-6 2,4
A-7 2,2
Mirage III 2,4
Mirage IV 1,6
Mirage V 1,6
Mirage F-1 4,4
Lighting 2,4
F-4 3,6-4,1
F-5 1-1,7
F-8 1,6
Bucanner 1,6
Canberra 1
Hunter 1
Jaguar 1,9
J-35 1,9
J-37 2,4-3,8
G -91 0,8
AH-1 2
UH-1 1,2

Niektóre przedstawione współczynniki jakościowe są stosowane w Polsce jeszcze współcześnie, jednak w takim wypadku powinny być ocenione jako mało wiarygodne i często nieadekwatne do rzeczywistych, zweryfikowanych możliwości bojowych określonych typów uzbrojenia i sprzętu wojskowego.

Copyright © Redakcja Militarium

Wskaźniki potencjału bojowego sprzętu wojsk lądowych Sił Zbrojnych RP

Możliwości bojowe danej struktury organizacyjnej są określane wskaźnikiem składającym się z wielu czynników, dzielących się – według najogólniejszego dychotomicznego podziału – na materialne i niematerialne. Do materialnych czynników możliwości bojowych należą: potencjał bojowy i możliwości bojowe środków walki, natomiast niematerialne czynniki możliwości bojowych to: poziom wyszkolenia, stopień gotowości bojowej, struktura organizacyjna zespołów, pododdziałów, oddziałów i związków taktycznych, dyscyplina wojskowa i umiejętności wykorzystywania środków walki.

Potencjał bojowy jest definiowany jako suma iloczynów posiadanych środków walki oraz ich współczynników jakościowych. Potencjał bojowy stosuje się do określania jakościowo-ilościowego stosunku sił, jaki może uzyskać określona jednostka wojsk własnych w starciu z daną jednostką sił zbrojnych przeciwnika. Obliczenie potencjału bojowego następuje na podstawie wielu współczynników, z których jednym z najważniejszych są parametry taktyczno-techniczne, czyli jakościowe, własnego uzbrojenia i sprzętu wojskowego oraz parametr odporności na uderzenia środków rażenia przeciwnika.

Leopard 2A4 1

Wskaźnik potencjału bojowego czołgu Leopard 2A4 jest znacznie wyższy niż innych typów sprzętu bojowego wojsk lądowych.

Potencjał bojowy jest uniwersalną miarą jakościowo-ilościową, która z uproszeniem pozwala na porównanie różnych typów broni i uzbrojenia, poprzez uwzględnienie ich efektywności bojowej, czyli zdolności do rażenia sił przeciwnika. Wskaźniki potencjału bojowego poszczególnych rodzajów broni i uzbrojenia mogą być uznane za wskaźniki potencjału bojowego pododdziału lub oddziału, pozwalając na obliczenie ich potencjału bojowego (Pb), który będzie stanowił sumę iloczynów ilości poszczególnych rodzajów uzbrojenia i sprzętu wojskowego znajdującego się w wyposażeniu danego pododdziału lub oddziału (N) pomnożoną przez jednostkowe wskaźniki bojowe – jakościowe (Wj).

Pb = N x Wj

Dokładniejszą miarą jest wartość bojowa, która jest wypadkową istotnych cech danego uzbrojenia i sprzętu wojskowego, tj. parametrtów taktyczno-technicznych, niezawodności, trwałości, poziomu technicznego i technologicznego, czy zdolności do działania w każdych warunkach terenowych, technicznych, bojowych i meteorologicznych. Wartość bojowa (Wb) będzie stanowiła sumę ilości poszczególnych rodzajów uzbrojenia i sprzętu wojskowego znajdującego się w wyposażeniu danego pododdziału lub oddziału (N) pomnożoną przez współczynnik (W).

Wb = N x W

Przy założeniu, że podstawowym modułem bojowym w polskich siłach lądowych jest batalion (batalionowa grupa bojowa, taktyczna grupa bojowa), to określenie jego potencjału bojowego w aspekcie walki w danym punkcie ciężkości wysiłku bojowego (określonym miejscu i czasie) w odniesieniu do konkretnego przeciwnika, będzie wysoce niedokładne i nie może stanowić podstawy do oceny rezultatów ewentualnej walki. Jest to spowodowane tym, że przy prostym obliczaniu potencjału bojowego takiego batalionu (grupy bojowej) nie uwzględnia się wysiłku przewidzianego na jego rzecz przez dodatkowe siły, np. realizowanego przez jednostki przydzielone przez przełożonego.

W polskich wojskach lądowych, będących zasadniczym komponentem Sił Zbrojnych RP, wykorzystywane są określone jednostkowe wskaźniki jakościowe podstawowego uzbrojenia (pojazdów bojowych), obliczane za pomocą metody Techniqe for Assessing Comperative Force Modernization (TASCFORM), czyli szacunkowego porównania nowoczesności poszczególnych systemów na bazie Equipment Potential Capability Comparison (EPOCC) z 2013 r. Poniżej prezentowane są te wskaźniki.

Typ uzbrojenia Wskaźnik bojowy EPOCC
Leopard 2A4 7,14
PT-91/PT-91AM 3,40
T-72A/T-72M1 3,02
BWP-1 1,28
Rosomak z wieżą Hitfist-30P 2,07
BRDM-2B Żbik 0,94
PPK Spike 1,05
Samobieżny moździerz Rak 2,22
Moździerz wz. 43 1,13
Moździerz M-98 1,31
Moździerz LM-60D 0,24
Śmigłowiec Mi-24D/W 1,75
Śmigłowiec W-3W/PL 1,68-1,79

Według innych założeń, prezentowanych m.in. przez autorów z Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu wskaźniki bojowe, obliczane są zgodnie z inną metodyką i – w odniesieniu do różnych typów uzbrojenia i sprzętu wojskowego – są zbliżone do siebie w większym stopniu, co może wzbudzać uzasadnione wątpliwości. Poniżej prezentowane są te wskaźniki.

Typ uzbrojenia Wskaźnik bojowy
Leopard 2A4 2,30
T-80 2,30
PT-91 2,35
T-72 2,15
Wóz wsparcia ogniowego Wilk 1,247894
BWP-1 0,8
BWP-2 0,85
Marder 0,45
Rosomak z wieżą Hitfist-30P 0,9265596
Rosomak z wkm kalibru 12,7 mm 0,805396196
Haubica 2S1 0,81
Moździerz samobieżny kalibru 120 mm 0,9727152
Moździerz holowany kalibru 120 mm 0,59247031
Moździerz kalibru 60 mm 0,56344401
Zestaw przeciwpancerny Konkurs 0,91
Zestaw przeciwpancerny Spike-ER (na HMMWV) 1,035396196
Zestaw przeciwpancerny Spike-ER 0,72085712
Zestaw przeciwpancerny Fagot 0,62
Granatnik automatyczny kalibru 40 mm 0,27892142
Karabin maszynowy kalibru 7,62 mm 0,51531756
Granatnik przeciwpancerny RPG-7 0,12944571
Granatnik Carl Gustav 0,24

Niezależnie od oceny wiarygodności wskazanych wyliczeń, wskaźniki potencjału bojowego nie powinny być stosowane w prosty sposób. Najbardziej zbliżone do rzeczywistości może być użycie wskaźnika potencjału bojowego przy realizowaniu symulacji komputerowych walki na poziomie taktycznym. Symulacja komputerowa może, w określonym stopniu, pozwolić na porównanie zaplanowania działań z przewidywaną sytuacją mogącą zaistnieć w walce.

Copyright © Redakcja Militarium

Plan modernizacji Marynarki Wojennej RP do 2022 r.

Program modernizacji Marynarki Wojennej RP jest jednym z elementów Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2013-2022. Program rozwoju floty obejmuje budowę lub pozyskanie kilku zupełnie nowych typów okrętów. Został on uwzględniony, jako program operacyjny pod nazwą „Zwalczanie zagrożeń na morzu” i wymieniony wśród 14 zadań w uchwale nr 164 Rady Ministrów z dnia 17 września 2013 r. w sprawie ustanowienia programu wieloletniego „Priorytetowe zadania modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP w ramach programów operacyjnych”. Stan zaawansowania programu został przedstawiony według danych na maj 2014 r.

Z formalnego punktu widzenia program modernizacji technicznej Marynarki Wojennej rozpoczął się po podpisaniu w 2013 r. m.in. kontraktów na dokończenie okrętu patrolowego (eks-korwety) Ślązak i na budowę prototypu niszczyciela min typu Kormoran II.

Plan rozwoju Marynarki Wojennej obejmuje 22 zadania różnej skali i trudności – od projektu pozyskania zaawansowanych okrętów podwodnych, po zakup relatywnie mało skomplikowanych kutrów transportowo-holowniczych. Modernizacja polskiej floty jest drugim priorytetem operacyjnym, jeżeli chodzi o wysokość zaplanowanych środków finansowych – w latach 2013-2022 na program „Zwalczanie zagrożeń na morzu”, mają zostać wydane – zgodnie z obowiązującą Uchwałą Rady Ministrów nr 164 – środki w wysokości 13,756 miliarda PLN. Większą kwotę przeznaczono jedynie na jeden z programów modernizacyjnych Sił Zbrojnych, tj. „System obrony powietrznej” – 26,411 miliarda PLN. Programy modernizacyjne Marynarki Wojennej w latach 2013-2025 w podziale na obszary zdolności operacyjnych przedstawia tabela.

Najdroższym i najtrudniejszym projektem w programie „Zwalczanie zagrożeń na morzu” jest podprogram Orka, zakładający obecnie dostarczenie trzech okrętów podwodnych o wyporności do 2000 ton – pierwszego do 2020 r., drugiego do 2022 r. i trzeciego do 2025 r. Jednostki podwodne mają mieć napęd spalinowo-elektryczny z dodatkowymi ogniwami systemu Air Independent Propulsion (AIP) i powinny być uzbrojone w torpedy, miny oraz wyposażone w zaawansowane systemy wykrywania dowodzenia i kierowania walką. Kwestiami spornymi i do dziś nie rozstrzygniętymi są możliwość budowy i remontów eksploatacyjnych jednostek w polskich stoczniach oraz uzbrojenie ich w pociski manewrujące. Według najnowszych danych postępowanie przetargowe na okręty Orka ma się rozpocząć w jeszcze w 2014 r., natomiast sygnowanie umowy planowane jest na drugą połowę 2015 r.

Projekt Miecznik to korwety wielozadaniowe (nazywane okrętami obrony wybrzeża) o wyporności do 2000 ton, wyposażone w system rakietowy obrony powietrznej średniego zasięgu, rakiety przeciwokrętowe, torpedy zop i systemy artyleryjskie oraz zaawansowany system dowodzenia integrujący sensory i urządzenia kierowania walką. W 2014 r. zakończono w MON fazę analityczno-koncepcyjną i przeprowadzono uzgodnienia, w br. ma rozpocząć się postępowanie w zakresie wyłonienia dostawcy okrętów.

Okręt patrolowy w wersji podstawowej Ślązak to budowana od 2001 r. na licencji niemieckiej korweta typu Gawron, która po wieloletnich perturbacjach koncepcyjnych i finansowych zostanie ukończona jako okręt patrolowy o wyporności do 2100 ton. Okręt będzie miał zaawansowany system obserwacji, dowodzenia i kierowania, co daje asumpt do spostrzeżenia, że Ślązak pozostanie niedozbrojoną korwetą. Okręt ma zostać wcielony do służby w 2016 r.

Z kolei podprogram Czapla to okręt patrolowy o wyporności 1800 ton z funkcją zwalczania min – co wiąże się z m.in. wyposażeniem w bezzałogowe pojazdy podwodne. W związku z tym, że jednostki tego projektu mają być podobne konstrukcyjnie do okrętów obrony wybrzeża Miecznik zdecydowano, że postępowanie dotyczące obu typów okrętów będzie realizowane wspólnie – zarówno okręty obrony wybrzeża, jak i patrolowe zostaną zbudowane na bazie tego samego projektu (Mieczniki będą miały przedłużony kadłub) i podobnego wyposażenia, w tym okrętowego systemu obserwacji i systemu walki. Oba typy okrętów będą miały lądowisko dla śmigłowca pokładowego. Początkowo planowano, że programy miałyby się zakończyć w 2025 r., ale według obecnie obowiązujących planów Mieczniki i Czaple powinny wchodzić do służby w tempie jedna jednostka rocznie w latach 2017-2022.

Niszczyciel min Kormoran II

Wizja niszczyciela min Kormoran II projektu 258.

W systemie rażenia sił przeciwnika funkcjonuje także Pierwszy Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy uzbrojony w pociski przeciwokrętowe NSM z możliwością zwalczania celów brzegowych, który osiągnął wstępną gotowość w 2013 r., po dostarczeniu wszystkich zamówionych pocisków NSM (50 sztuk), natomiast w br. planowane jest podpisanie umowy otwierającej drogę do pozyskania uzbrojenia i sprzętu dla drugiego dywizjonu – będąca całkowicie poza dotychczasowymi planami inwestycja, pojawiła się po przeprowadzeniu przeglądu Programu Modernizacji Technicznej SZ RP na lata 2013-2022 i ma ona zgodnie z założeniami resortu obrony narodowej zwiększyć możliwości narodowego odstraszania militarnego.

Jeśli chodzi o najważniejsze programy w zakresie obszaru operacyjnego „Przetrwanie i ochrona wojsk”, to w 2013 r. podpisano natomiast umowę z polskim konsorcjum na budowę pierwszego niszczyciela min Kormoran II – prototypowy okręt ma zasilić flotę do 2016 r., a pozostałe w 2019 r. i w 2022 r. Jednostki mają mieć wyporność pełną do 850 ton i kadłub ze stali amagnetycznej. Zasadniczym wyposażeniem zadaniowym będą pojazdy podwodne do poszukiwania i niszczenia min wszystkich typów.

W 2013 r. rozpoczęto również program Ostryga, czyli zdanie zadanie pod nazwą „Zdolność do zapewnienia ochrony siłom morskim w portach, na redach i na kotwicowiskach”. W 2014 r. mają zakończyć się procedury wewnętrzne w resorcie obrony narodowej i kontrakt z potencjalnym wykonawcą ma zostać podpisany jeszcze w br. W ramach programu Ostryga założono nabycie kilkunastu bezzałogowych platform nawodnych, służących przede wszystkim do ochrony polskich sił morskich w portach, na redach i kotwicowiskach. Jednym z nośników tych platform mają być okręty patrolowe typu Czapla. Natomiast podprogram Kijanka to bezzałogowe systemy zwalczania min dla okrętów.

Nazwa Klasa Ilość jednostek/sztuk Okres
Delfin Okręt rozpoznawczy 2 2022-2024
Bielik Okrętowy system optoelektroniczny 2022
Hydrograf Okręt hydrograficzny 1 2022
MIG Morski system informacji geoprzestrzennej 2022
SRN Mobilny system radionawigacyjny średniego zasięgu 2022
Płomyk Samolot patrolowy 2-3 2019
Orka Okręt podwodny 3 2020-2025
Miecznik Okręt obrony wybrzeża 3 2017-2019
Ślązak Okręt patrolowy 1 2016
Czapla Okręt patrolowy z możliwością zwalczania min 3 2020-2022
NDR Nadbrzeżny dywizjon rakietowy 2 2010-2016
Śmigłowiec ZOP 6 2016-2017
Kormoran II Niszczyciel min 3 2016-2022
Kijanka Bezzałogowy system zwalczania min 10 2022
Ostryga System ochrony sił morskich 2022
Ratownik Okręt ratowniczy 3 2020-2022
Śmigłowiec CSAR 6 2016-2017
Marlin Okręt wsparcia działań połączonych 1 2022
Bałtyk Okręt wsparcia logistycznego 1 2021
Magneto Okręt demagnetyzacyjny 1 2018
Ekotank Barka ekologiczna 1 2017
Supply Zbiornikowiec paliwowy 1 2018
Transhol Kuter transportowy 6 2016-2019
Holownik Holownik 6 2016-2025

Projekt Ratownik oznacza budowę trzech pełnomorskich okrętów ratowniczych wyposażonych w systemy ratowania rozbitków z zatopionych okrętów podwodnych.

Obszar operacyjny „Rozpoznanie” to przede wszystkim dwa okręty rozpoznawcze kryptonim Delfin, które powinny być w służbie w latach 2022-2024. Poza tym, jednym z zasadniczych środków rozpoznania nad akwenem morskim mają być bezzałogowce klasy taktycznej o nazwie Gryf (22 zestawy) i większej – MALE (Medium Altitude Long Endurance) nazwane Zefir (cztery zestawy). Będą one pozyskiwane w ramach innego programu operacyjnego planu modernizacji 2013-2022. Część systemów i ich obsług będzie przygotowanych do współpracy z Marynarką Wojenną.

Kolejne trzy projekty w ramach operacyjnych zdolności rozpoznania to zadania opracowania urządzeń i systemów, które będą montowane na okrętach i instalacjach brzegowych w latach 2015-2022. Należą do nich Bielik, czyli optoelektroniczny system obserwacji okrętowej, powstający w pierwszej kolejności dla jednostek rozpoznawczych, MIG, czyli morski system informacji geoprzestrzennej i SRN – mobilny system radionawigacyjny średniego zasięgu.

Największą jednostką polskiej floty ma być okręt wsparcia działań połączonych kryptonim Marlin, o wyporności 15 000 ton, z możliwością przewożenia barek desantowych i śmigłowców. Okręt przewidziany jest do transportu kontyngentu wojsk lądowych lub sił specjalnych w rejon konfliktu lub misji stabilizacyjnej. Jednostka ma także zabezpieczyć kwestie dowodzenia, zapewnić tym siłom wsparcie logistyczne i zabezpieczenie medyczne (szpital z salami operacyjnymi do przeprowadzania zabiegów chirurgicznych). Okręty ma być wykorzystywany również do niesienia pomocy ofiarom klęsk żywiołowych czy ewakuacji cywilów z zagrożonych rejonów. MON zakłada, że okręty typu Marlin w całości zostanie zbudowany w krajowej stoczni, a podnieść banderę miałby w 2022 r.

Okrętami zabezpieczenia działań ma być jednostka demagnetyzacyjna o wyporności około 500 ton zbudowana w ramach projektu Magneto oraz okręt hydrograficzny pozyskany w części projektu o nazwie Hydrograf.

Okręt patrolowy Ślązak

Wizja okrętu patrolowego Ślązak.

Podobnie jak w wypadku okrętów obrony wybrzeża i patrolowców, początkowo okręty ratownicze Ratownik, jednostkę demagnetyzacyjną Magneto i hydrograficzną Hydrograf chciano zbudować na bazie kadłuba tego samego typu, jednak ostatecznie nie będą zunifikowane ze względu na znaczne różnice w wyporności pomiędzy poszczególnymi typami jednostek. Nie przewidziano montowania uzbrojenia na pokładach tych okrętów, ale będą one mogły przenosić moduły misyjne.

Mniejszym od Marlina, ale i tak dużym okrętem ma być jednostka logistyczna Bałtyk, która ma zastąpić jedyny w znajdujący się obecnie w linii w miarę nowoczesny zbiornikowiec MW RP typu ZP-1200. Nowy okręt będzie większy, jego wyporność ma sięgnąć 5000 ton. Bałtyk będzie przeznaczony do zaopatrywania zespołów okrętów w morzu i transportu między innymi paliwa, żywności, amunicji oraz części zamiennych oraz przystosowany do operowania śmigłowca.

Transhol to przyszłe niewielkie jednostki pomocnicze, służące do transportu materiałów, zaopatrzenia i wykonywania prac holowniczych na redach oraz w portach. Planowany jest zakup sześciu jednostek o wyporności do 80 ton – uniwersalnych lub w dwóch specjalistycznych wersjach: motorówki cumowniczej i kutra transportowego. Faza analityczno-koncepcyjna odnośnie tych okrętów ma być zakończona w 2014 r., a procedura pozyskania, w tym podpisanie umowy na budowę jednostek, planowane jest w 2015 r.

W ramach prodprogramu pod kryptonimem Holownik, MON planuje budowę sześciu holowników, z których pierwsze trzy mają zostać dostarczone w latach 2016-2018, a trzy następne w latach 2022-2025. W 2014 r. trwa faza analityczno-koncepcyjna i w 2015 r. powinna zostać podpisana umowa z dostawcą jednostek. Marynarka Wojenna określiła wyporność pełną tych do 350 ton i nieograniczoną dzielność morską. Wymagana będzie również możliwość prowadzenia działań na morzach niearktycznych w ciężkich warunkach lodowych.

Supply to z kolei zbiornikowiec paliwowy, który ma zastąpić jednostkę Z-8, drugi klasyczny zbiornikowiec polskiej floty. Natomiast Ekotank to barka ekologiczna, służąca do pobierania z okrętów i utylizacji śmieci, nieczystości, zużytego oleju itp. Obie jednostki powinny wejść do służby do 2022 r.

Do tego w ramach odrębnego programu operacyjnego „Śmigłowce wsparcia bojowego i zabezpieczenia”, zakładającego pozyskanie 70 nowych wiropłatów, Marynarka Wojenna otrzyma sześć śmigłowców ratowniczych CSAR, przystosowanych do operowania na obszarze oddziaływanie ogniowego przeciwnika oraz sześć maszyn do zwalczania okrętów podwodnych. Program śmigłowcowy rozpocząć się ma podpisaniem w 2015 r. umowy ze zwycięzcą przetargu, a maszyny dla polskich sił morskich powinny zostać dostarczone do 2017 r. Dla Marynarki Wojennej planowane jest również pozyskanie dwóch nowych samolotów patrolowych, inwestycja ta będzie jednak finansowana spoza funduszy, jakie zaplanowano na 14 programów operacyjnych planu modernizacyjnego do 2022 r. Maszyny patrolowe powinny wejść do linii do 2019 r.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Remontowa Shipbuilding; Stocznia Marynarki Wojennej

Wykorzystanie jednostek obrony terytorialnej w działaniach w terenie lesisto-jeziornym

Siły Zbrojne RP w razie kryzysu lub konfliktu zbrojnego mają zadanie zapewniać obronę państwa, w tym osłonić rozwinięcie strategiczne całości sił, utrzymać istotne z punktu widzenia obronności obszary państwa, zabezpieczyć przyjęcie na terytorium Polski sojuszniczych sił wzmocnienia oraz – ostatecznie – wziąć udział w strategicznej sojuszniczej operacji obronnej, mającej na celu stworzenie warunków do rozwiązania konfliktu siłami i środkami niemilitarnymi. W związku z tym powodzenie działań obronnych wymaga obrony ważnych z punktu widzenia państwa obszarów, z uwagi na możliwości zmobilizowania sił własnych, jak i przyjęcie wsparcia NATO.

W strukturach Sił Zbrojnych RP w okresie kryzysu i wojny występować mają jednostki obrony terytorialnej. Są one formowane w ramach działań mobilizacyjnych. Rozwiązanie w 2008 roku ostatnich skadrowanych jednostek OT, funkcjonujących wówczas również w czasie pokoju, było związane ze zmianą zasadniczego podziału funkcjonalnego sił zbrojnych – na wojska operacyjne i wojska wsparcia. Siły te są podzielone na jednostki operacyjne, czyli bojowe, wsparcia bojowego, zabezpieczenia bojowego oraz jednostki wsparcia, czyli wojska obrony terytorialnej, jednostki logistyczne, żandarmerię itp. W czasie zagrożenia wojennego zmobilizowane siły obrony terytorialnej, mają stanowić wsparcie regularnych pododdziałów i związków taktycznych.

Poniższy przykład jest egzemplifikacją teorii wykorzystania sił obrony terytorialnej w operacji obronnej na obszarze lesisto-jeziornym północno-wschodniej Polski. Symulowana operacja prowadzona była m.in. w latach 2013-2014 w czasie ćwiczeń poligonowo-sztabowych. W działaniach użyto, obok jednostek regularnych, również batalionów Obrony Terytorialnej.

W przewidywanej sytuacji przeciwnik zamierzał, uzyskując zaskoczenie, uderzeniem sił rakietowych i lotnictwa, zniszczyć środki przeciwlotnicze na obszarze operacji, a następnie izolować go przed nadejściem nowych sił obrońcy, poprzez uderzenia na podchodzące jednostki oraz opanowanie przesmyków międzyjeziornych i ciaśnin terenowych, a także wykonanie desantów powietrznych i użycie grup desantowo-szturmowych oraz zbrojnego podziemia (dywersyjnych), prowadzących działania sabotażowo-dywersyjne.

Obrońca, oprócz jednostek sił operacyjnych, dysponował czterema batalionami Obrony Terytorialnej (bOT) – bOT Węgorzewo, bOT Giżycko, bOT Ełk i bOT Augustów. Jednostki OT miały prowadzić działania obronne w rejonach odpowiedzialności, obejmujących zwykle tzw. węzeł obronny, np. przygotowane do prowadzenia obrony miejscowości. Bataliony OT miały za zadanie załamać lub opóźnić natarcie przeciwnika, wykorzystując dogodne warunki terenowe. W przypadku przewagi przeciwnika jednostki OT miały, nie dopuszczając do utraty własnej zdolności bojowej, bronić się na kolejnych rubieżach, powodując jak największe straty atakującego.

Bataliony OT składały się z dowództwa, kompanii dowodzenia, trzech kompanii piechoty (kp), baterii moździerzy, baterii przeciwpancernej i kompanii logistycznej. Zasadnicze uzbrojenie batalionów zaprezentowano poniżej.

Kompania dowodzenia

Kp x 3

Bateria moździerzy

Bateria ppanc.

Kompania logistyczna

Stan osobowy żołnierzy

84

114

60

37

43

Karabiny maszynowe

3

9

2

Granatniki przeciwpanc.

3

9

3

Moździerze średnie

9

Przeciwpanc. pociski kierowane

4

6

Artyleryjskie zestawy plot.

2

Przenośne plot. zestawy rakietowe

6

Wozy dowodzenia

1

Motocykle jednoosobowe

8

Samochody osobowo-terenowe

6

1

1

1

Samochody ciężarowo-terenowe

6

12

10

5

9

Samochody specjalne

1

6

Kuchnie polowe

1

6

W  przedstawionym scenariuszu bataliony Obrony Terytorialnej miały odegrać znaczącą rolę w działaniach całego zgrupowania obrońcy. Dla przykładu bOT Ełk miał znajdować się na umocnionym, tj. przygotowanym pod względem inżynieryjnym, węźle Ełk. Zadaniem batalionu było, we współdziałaniu z sąsiednimi jednostkami, niedpouszczenie do opanowania przejść pomiędzy jeziorami i kluczowych przepraw oraz zabezpieczenie wejścia do walki odwodów obrońcy.

Bataliony Obrony Terytorialnej w terenie lesisto-jeziornym

Schematyczna prezentacja działania batalionów Obrony Terytorialnej w terenie lesisto-jeziornym, we współdziałaniu z operacyjnymi jednostkami wojsk lądowych.

W przedstawionej koncepcji prowadzenia działań bOT, użyte w operacji obronnej, dysponowały określonym potencjałem bojowym, znacznie mniejszym niż bataliony wojsk regularnych polskich Wojsk Lądowych, choć i tak większym niż jednostki OT w latach dziewięćdziesiątych ub. wieku, szczególnie w zakresie kierowanej broni przeciwpancernej. Z tego względu mogłyby prowadzić działania obronne przeciwko jednostkom regularnym przeciwnika jedynie w oparciu o tereny zurbanizowane lub duże kompleksy leśne i tylko wówczas byłyby zdolne zadać przeciwnikowi realne straty i dezorganizować jego działania.

Dodatkowo, biorąc pod uwagę ilość uzbrojenia i sprzętu znajdującego się obecnie na stanie SZ RP, zauważyć należy, że ewentualnie formowane obecnie w czasie mobilizacji jednostki Obrony Terytorialnej nie będą dysponować podanymi w tabeli cięższymi rodzajami uzbrojenia, takimi jak moździerze średnie, np. M-98 kalibru 98 mm, czy zestawy przeciwpancernych pocisków kierowanych. Ilość moździerzy tego typu znajdujących się w dyspozycji Wojsk Lądowych jest obecnie wystarczająca jedynie do wyekwipowania pododdziałów piechoty aeromobilnej i piechoty zmotoryzowanej (sytuacja może ulec zmianie dopiero po wprowadzeniu do batalionów „sił średnich” moździerzy SMK-120 Rak na Rosomakach). Natomiast relatywnie bardzo mała ogólna ilość jedynych nowoczesnych w SZ RP przeciwpancernych zestawów rakietowych Spike-LR, których zasoby nie pozwalają wyposażyć w nie nawet wszystkich regularnych batalionów piechoty, czyni nierealną koncepcję posiadania przez każdy batalion OT 18 zestawów ppk. W tym zakresie należy zauważyć istotną słabość pododdziałów Obrony Terytorialnej, które wykorzystane w pierwszym rzucie ugrupowania obronnego będą prawdopodobnie walczyć z jednostkami pancerno-zmechanizowanymi potencjalnego przeciwnika wyposażonymi w czołgi i bojowe wozy piechoty odporne na głowice pocisków granatników RPG-7 – podstawowej broni przeciwpancernej Wojska Polskiego.

W konsekwencji prezentowana koncepcja użycia sił OT jako regularnej piechoty ma istotną słabość – wojska OT, słabiej uzbrojone i wyposażone oraz prawdopodobnie gorzej wyszkolone nie będą w stanie walczyć z równą efektywnością, co jednostki sił operacyjnych. Bataliony OT o prezentowanym składzie są w rzeczywistości lekką piechotą zmotoryzowaną, przewożoną samochodami i prowadzącą działania regularne, tj. w formie klasycznych form walki (głównie obrony), ale nie posiadającymi odpowiedniej siły ognia. Nie są także pododdziałami obrony regionalnej, działającymi nieregularnie w oparciu o możliwości terenowe i wsparcie lokalne.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Militarium

Uzbrojenie, wyposażenie i struktury Wojska Polskiego – brzegowa obrona przeciwlotnicza Marynarki Wojennej RP

Do realizacji zadań obrony powietrznej, w tym przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, poza okrętowymi środkami ogniowymi, służącymi do zwalczania środków napadu powietrznego, polska Marynarka Wojenna posiada również brzegowe pododdziały wojsk obrony przeciwlotniczej. Służą one do obrony stanowisk dowodzenia, baz, punktów bazowania stałego i punktów bazowania manewrowego sił floty, baz lotniczych i innych obiektów w strefie odpowiedzialności, przed różnorodnymi środkami lotniczymi i rakietowymi przeciwnika, w tym samolotami, śmigłowcami, pociskami rakietowymi i bezzałogowymi statkami powietrznymi.

Łącznie Marynarka Wojenna RP miała, na dzień 1 stycznia 2015 r., następujące jednostki przeciwlotnicze: 8. Dywizjon Przeciwlotniczy, 9. Dywizjon Przeciwlotniczy, bateria przeciwlotnicza Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego, bateria przeciwlotnicza 43. Bazy Lotnictwa Morskiego im. kmdr por. Edwarda Stanisława Szystowskiego i bateria przeciwlotnicza 44. Kaszubsko-Darłowskiej Bazy Lotnictwa Morskiego.

ZUR-23-2 1

Bateria przeciwlotnicza Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego posiada między innymi zestawy artyleryjskie ZU-23-2. Na zdjęciu udoskonalony zestaw ZUR-23-2KG.

Podstawowymi jednostkami taktyczno-ogniowymi sił obrony powietrznej, zdolnymi do samodzielnego działania, są oba dywizjony przeciwlotnicze. Dywizjon przeciwlotniczy jest przeznaczony do osłony stanowisk dowodzenia, baz morskich, punktów bazowania, pododdziałów brzegowych oraz innych obiektów Marynarki Wojennej. Dywizjon jest zdolny do samodzielnego zwalczania celów pojedynczych lub grupowych, na małych i średnich wysokościach, w dowolnych warunkach atmosferycznych, niezależnie od pory doby. Dywizjon składa się z dowództwa i sztabu, plutonu dowodzenia (obsługa stacji radiolokacyjnej, obsługa wozu dowodzenia), trzech baterii przeciwlotniczych z trzema plutonami przeciwlotniczymi każda (obsługa wozu dowodzenia, cztery działony) i drużyną strzelców przeciwlotników, kompanii zabezpieczenia, kompanii logistycznej i grupy ewakuacji medycznej.

Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy (NDR) posiada obecnie baterię przeciwlotniczą, która jest przeznaczona do osłony stanowiska dowodzenia i baterii startowych NDR. Bateria jest zdolna do samodzielnego zwalczania celów pojedynczych lub grupowych, na małych wysokościach, w dowolnych warunkach atmosferycznych, niezależnie od pory doby. Bateria funkcjonuje w składzie: dowództwo baterii, obsługa wozu dowodzenia, dwa plutony przeciwlotnicze (obsługa wozu dowodzenia, cztery działony, drużyna strzelców przeciwlotników), drużyna techniczno-gospodarcza.

S-60MB Blenda

Podstawowymi środkami ogniowymi jednostek przeciwlotniczych MW RP są jednak zmodernizowane armaty S-60MB Blenda, przystosowane do współpracy z systemem kierowania ogniem Blenda.

Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej posiada dwie baterie przeciwlotnicze w składzie 43. i 44. Baz Lotnictwa Morskiego, które są przeznaczone do osłony tych baz. Bateria jest zdolna do samodzielnego zwalczania celów pojedynczych lub grupowych, na małych i średnich wysokościach, w dowolnych warunkach atmosferycznych, niezależnie od pory doby. Obie baterie funkcjonują w takim samym składzie: dowództwo baterii, obsługa wozu dowodzenia, pluton przeciwlotniczy (obsługa wozu dowodzenia, cztery działony), drużyna strzelców przeciwlotników, drużyna techniczno-gospodarcza.

8. Daplot 9. Daplot Baplot NDR Baplot    43. BLM Baplot 44. BLM
Stacja radiolokacyjna 1 1  1
Wóz dowodzenia ZWD-10R-K-N 1 1
Wóz dowodzenia WD-95 Blenda 3 3 1 1
Wóz dowodzenia Rega-1 1 1 1 1  1
Terminal Rega-3 4
Terminal Rega-4 3 3 6 1 1
PPZR Grom 18 18 12 6 6
Zestaw ZU-23 8
Armata S-60MB 12 12 4 4

Łącznie pododdziały przeciwlotnicze Marynarki Wojennej mają etatowo 32 armaty S-60MB, 8 szt. zestawów ZU-23-2 i 60 szt. PPZR Grom.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej