Archiwum kategorii: Polskie projekty

Niedoszła propozycja następcy BRDM-2 (II) – LOTR z Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych

Projekt pojazdu rozpoznawczego opracowany przez Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A., który nie został zaakceptowany do realizacji w konkursie nr 2/2013 Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Pełny opis koncepcji pojazdu znajduje się w tekście „LOTR z Poznania” w Nowej Technice Wojskowej nr 7/2016.

Obecnie projekt pojazdu rozpoznawczego jest realizowany przez AMZ-Kutno sp. z o.o. w ramach projektu „Nowy lekki opancerzony transporter rozpoznawczy”.
Copyright © Redakcja Militarium/Rys. Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne.

Wóz obserwacyjno-rozpoznawczy Rosomak-WSDiR

Pojazd obserwacyjno-rozpoznawczy Rosomak-WSDiR (Wielosensorowy System Rozpoznania i Dozorowania) jest przeznaczony do dozorowania obszaru, np. w rejonie bazy, czy stanowiska dowodzenia. WSRiD wykorzystuje podwozie bazowego kołowego transportera opancerzonego Rosomak ze wzmocnionym opancerzeniem. Pojazd został wyposażony w podnoszony hydraulicznie maszt z sensorami optoelektronicznym i radar rozpoznania pola walki, zestaw bezzałogowego systemu rozpoznawczego klasy mini-BSP, stacjonarny wynośny system samoosłony oraz dodatkowe środki dowodzenia i łączności.

Na maszcie zamontowano stabilizowaną w dwóch osiach WGO (Wynośna Głowica Obserwacyjna), z kamerą dzienną Copenhagen Tech. (zakresy kątowe obserwacji 0,75° i 25°), kamerą termowizyjną El-Op pracującą w paśmie 3,6–4,8 μm (zakresy kątowe obserwacji 1,25° i 25°) i dalmierzem laserowym ITL Optronics. Drugim sensorem umieszczonym na maszcie jest radar rozpoznania pola walki Pro Patria Systems pracujący w paśmie 9,741–10,277 GHz (prędkość kątowa przeszukiwania 7-14°/s, dokładność określania azymutu 0,5°), o zasięgu 10 km dla obiektu o skutecznej powierzchni odbicia 1 m², 15 km dla obiektu o skutecznej powierzchni odbicia 2 m² i 24 km dla obiektu o skutecznej powierzchni odbicia 50 m².

Rosomak-WSRD

Rosomak-WSRD na stanowisku pracy.

Bezzałogowy system rozpoznawczy Fly Eye składa się z naziemnej stacji kontroli lotów, trzech bezzałogowych samolotów rozpoznawczych i zestawu głowic obserwacyjnych. Aparat FlyEye jest standardowo wyposażony w stabilizowaną głowicę optoelektroniczną z kamerą dzienną (zakres kątowy obserwacji 25°) i kamerą termowizyjną pracującą w paśmie 7,5–13,5 μm (zakres kątowy obserwacji 25°). System dysponuje dwukierunkowym łączem pracującym w paśmie 4,4–4,9 GHz i zapewniającym sterowanie oraz przesyłanie danych obrazowym w czasie rzeczywistym.

WSS (Wynośny System Samoosłony) składa się z rozstawianych w terenie pięciu stanowisk obserwacyjnych z głowicą optoelektroniczną Seraphim Optronics i radarem MRDR (Miniaturowy Radar Detekcji Ruchu) FLIR Systems oraz dziewięciu sensorów akustyczno-sejsmicznych Exensor UMRA Mini. WSS zapewnia ochronę strefy o wymiarach co najmniej 300 na 300 m w pełnym zakresie kątów w azymucie.  MRDR zapewnia wykrycie oraz śledzenie obiektów na dystansie 1 km dla obiektu wielkości człowieka, 2 km dla obiektu wielkości pojazdu mechanicznego, w zależności od rodzaju celu, od 1 km. Sensory akustyczno-sejsmiczne zapewniają wykrycie ruchu na dystansie 50 m dla człowieka i na dystansie 250 m dla pojazdu.

Załoga pojazdu składa się z czterech osób: dowódcy, operatora wielosensorowej głowicy obserwacyjnej i radaru pola walki, operatora systemów wynośnych, tj. zestawu bezzałogowców i systemu samoobsłony oraz kierowcy.

Copyright © Redakcja Militarium

Modernizacja KTO Rosomak zwiększająca możliwości bojowe pojazdu (Rosomak 2)

W latach 2013-2014 Wojskowe Zakłady Mechaniczne S.A. w Siemianowicach Śląskich (obecnie Rosomak S.A.) zaprezentowały pakiet zmian w konstrukcji kołowego transportera opancerzonego Rosomak, pod nazwą Rosomak 2 (nie mylić z projektem uzbrojonego w wkm transportera opancerzonego przeznaczonego dla obsług ppk, oznaczonego Rosomak-2).

Zmiany obejmują elementy uznane za niespełniające współczesnych wymagań lub wynikają z doświadczeń z eksploatacji i użycia bojowego Rosomaków. Modyfikacje wprowadzone mogą być w pojazdach wszystkich wersji, zarówno już wyprodukowanych, jak i dopiero zamawianych, w tym głównie w Rosomakach bojowych.

1. Modułowy system ochrony pasywnej, obejmujący wykorzystanie nowoczesnych materiałów, takich jak nanoceramika, nanostal oraz kompozytowe wykładziny przeciwodłamkowe, pozwalający – przy niezmienionym poziomie ochrony – na uzyskanie zapasu masy (zwiększenie poziomu ochrony pojazdu bazowego lub montaż dodatkowego wyposażenia specjalistycznego).

2. Siedziska antyudarowe załogi i desantu.

3. Dodatkowe uchwyty w przedziale roboczym pojazdu na broń i wyposażenie dodatkowe.

4. Silnik Scania DI 13 o mocy 392-405 kW (535-550 KM).

5. Samooczyszczający się filtr powietrza układu napędowego.

6. Układ monitorowania zużycia paliwa.

7. Elektryczne wspomaganie układu kierowniczego pojazdu.

8. Nowe wkładki run-flat w oponach.

9. Nowy układ zasilania elektrycznego z alternatorem o napięciu znamionowym 42V.

10. Skrzynka akumulatorowa z ośmioma akumulatorami AGM (cztery dla pojazdu i cztery dla urządzeń specjalnych, w tym uzbrojenia) z nowym systemem ładowania w czasie postoju.

11. Wieża Hitfist-30P zintegrowana z podwójną wyrzutnią przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike-LR.

12. Uchwyt do mocowania karabinu maszynowego we włazie dowódcy.

13. Kosz z tyłu wieży na wyposażenie dodatkowe.

14. Panoramiczny przyrząd obserwacyjny dowódcy zintegrowany z systemem kierowania ogniem pojazdu.

15. Zmodernizowany system kierowania ogniem z możliwością wprowadzenia danych balistycznych nowych typów amunicji, w tym amunicji programowanej.

16. Modyfikacja armaty pozwalająca na prowadzenie ognia nowymi typami amunicji, w tym amunicją programowaną.

17. Nowy celownik działonowego PCO stabilizowany niezależnie, co pozwala na prowadzenie obserwacji niezależnie od położenia armaty w pionie.

18. Układ oczyszczania celownika działonowego wykorzystujący płyn myjący i osuszanie powietrzne.

19. Nowy układ klimatyzacji i ogrzewania o większej wydajności i lepszej dystrybucji powietrza w przedziałach załogi oraz w przedziale roboczym.

20. Zmodernizowany właz kierowcy o zwiększonych wymiarach i z nowym peryskopem o większym polu widzenia umożliwiający jazdę w hełmie.

21. System obserwacyjny dla kierowcy z zestawem dzienno-nocnych kamer pozwalających na dookólną obserwację otoczenia wokół pojazdu.

22. Nowy monitor wielofunkcyjny kierowcy z możliwością prezentacji danych z kamer, systemu BMS i nawigacji inercyjnej pojazdu.

23. Kamery obserwacji bocznej z monitorami w przedziale roboczym pojazdu.

Część zmian wprowadzono w niektórych pojazdach, np. Rosomak-M1M („afgański”), Rosomak-WSRiD i Rosomak R-1 (rozpoznawczy).

Copyright © Redakcja Militarium

Modernizacja polskich czołgów Leopard 2A4 do standardu Leopard 2PL

28 grudnia 2015 r. Inspektorat Uzbrojenia MON podpisał z konsorcjum firm z Zakładami Mechanicznymi Bumar-Łabedy S.A. i Polską Grupą Zbrojeniową S.A. na czele umowę na remonty i modernizację czołgów Leopard 2A4 do standardu nazywanego Leopard 2PL. Kontrakt obejmuje prace na 128 pojazdach, opcjonalnie jest możliwe zmodernizowane kolejne 14 wozów, czyli razem mogłyby być unowocześnione 142 Leopardy 2A4. 18 lutego 2015 r. ZM Bumar-Łabędy S.A. podpisała z kolei umowę o strategicznej współpracy z niemieckim partnerem Rheinmetall Landsysteme GmbH, który odpowiada za techniczne przygotowanie modernizacji.

Umowa z MON obejmuje modernizację czołgów, a na podstawie odrębnej umowy wykonawca zrealizuje również przeglądy wszystkich wozów na poziomie F6 i doprowadzenie ich do pełnej sprawności technicznej, a także modernizację Ośrodka Szkolenia Leopard w Swiętoszowie oraz dostawy narzędzi do obsługi logistycznej pozwalających na obsługę czołgów przez cały okres eksploatacji, modyfikację lub opracowanie dokumentacji technicznej wozu oraz symulatorów i trenażerów,  a także szkolenie załóg wozów, instruktorów i personelu technicznego.

Pod względem technicznym modernizacja zawiera następujące obszary zmian:

1. Montaż opancerzenia zewnętrznego wieży oraz wewnętrznych wielowarstwowych wykładzin przeciwododłamkowych (IBD Deisenroth Engineering i Rosomak S.A.).

2. Wymiana elektrohyraulicznego układu stabilizacji armaty i napędów wieży WNA-H22 na elektryczny E-WNA (Jenoptik Defence & Civil Systems ESW i ZM Tarnów S.A.).

3. Dostosowanie armaty kal. 120 mm do nowych rodzajów amunicji, tj. nabojów przeciwpancernych DM63 i nabojów wielozadaniowych DM11 (lub ich polskich odpowiedników jeśli ich osiągi będą zbliżone), wprowadzenie układu programowania zapalników ACMi, modyfikacja systemu kierowania ogniem, modernizację armaty (wymiana hamulca odrzutu, wymiana hydrauliczno-pneumatycznego zespołu oporopowrotnego na pneumatyczny, wprowadzenie wskaźnika odrzutu, wprowadzenie pojemnika na denka łusek), wprowadzenie elektronicznego układu odpalania armaty (Rheinmetall Waffe Munition).

4. Modernizacja przyrządu obserwacyjno-celowniczego działonowego EMES-15A1 poprzez montaż kamery termowizyjnej KLW-1 Asteria lub jej modułów (Rheinmetall Defence Electronics, Airbus DS Optronics i PCO S.A.).

5. Montaż przyrządu obserwacyjno-celowniczego dowódcy PERI-R17A3L4CP z kamerą termowizyjną KLW-1 Asteria (Rheinmetall Defence Electronics, Airbus DS Optronics i PCO S.A.).

6. Montaż dzienno-nocnej kamery cofania kierowcy KDN-1T Nyks (PCO S.A.).

7. Montaż monitora-pulpitu dowódcy CCMS i modernizacja bloku sterowania RPP pozwalające na: przekazywanie obrazu z przyrządów EMES-15A1 lub PERI-R17A3L4CP, sterowanie systemami wieżowymi przez dowódcę zgodnie z zasadą hunter-killer i testowanie systemów wieży (Rheinmetall Landsysteme, Rheinmetall Waffe Munition, Rheinmetall Defence Electronics, Airbus DS Optronics).

8. Montaż cyfrowej magistrali komunikacyjnej CAN-BUS (Rheinmetall Landsysteme, Rheinmetall Defence Electronics).

9. Montaż układu przeciwwybuchowego przedziału załogi i przeciwpożarowego przedziału napędowego Deugra ze zbiornikami DeuGen-N ze środkiem gaśniczymi DeuGen-N i nową jednostką sterującą (Deugra).

10. Montaż pomocniczego zespołu prądotwórczego o mocy 17 kVA (Rheinmetall Landsysteme).

11. Montaż dodatkowych koszy transportowych na wieży,  montaż schowków i uchwytów.

12. Modyfikacje urządzeń holowniczo-ewakuacyjnych dostosowujących je do zwiększonej masy czołgu.

13. Montaż systemu zarządzania polem walki BMS (Battle Management System) oraz zintegrowanych podsystemów łączności i transmisji danych oraz utajniającego (opcjonalnie).

Masa bojowa Leoparda 2PL nie powinna przekroczyć 60 ton, co jest związane z wytrzymałością układu zawieszenia i układu jezdnego czołgu.

Prototyp pojazdu Leopard 2PL (1 szt.) ma powstać w zakładach Rheinmetall Landsysteme w I kw. 2018 r., w III kw. powinien zostać przekazany polskiemu MON w celu przeprowadzenia prób. W IV kw. 2018 r. niemiecki koncern powinien przekazać stronie polskiej partię próbna zmodernizowanych czołgów (5 szt.). Partia przedseryjna Leopardów 2PL (12 szt.) powinna powstać w I kw. 2019 r. w ZM Bumar-Łabędy we współpracy z Rheinmetallem.  W okresie od II kw. 2019 r. do III kw. 2020 r. powinna być zmodernizowana właściwa seria pojazdów (110 szt.).

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Militarium

Zestaw obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew

Założenia sformułowane dla potrzeb projektu zestawu rakietowego obrony powietrznej krótkiego zasięgu (ZROP-KZ) kryptonim Narew wskazują, że zestaw powinien cechować się sieciocentrycznością, wielokanałowością, dookólnością, wysokim prawdopodobieństwem rażenia, możliwością zwalczania pełnego spektrum środków napadu powietrznego (ŚNP) oraz odpowiednią mobilnością.

Sieciocentryczność poszczególnych elementów ZROP-KZ Narew ma pozwalać na korzystanie przez zespół ogniowy z sensorów i środków ogniowych w sąsiednich pododdziałach, a w konsekwencji realizację koncepcji Plug-and-Fight. Wielokanałowość to wymóg jednoczesnego zwalczania wielu celów (rzędu kilku-kilkunastu). Dookólność jest definiowana jako możliwość jednoczesnego ostrzelania celów nadlatujących z dowolnego kierunku. Wysoka skuteczność rażenia ma oznaczać prawdopodobieństwo porażenia celu powyżej 0,8 dla obiektów manewrujących. Mobilność jest rozumiana jako szybkość przemieszczania się oraz zdolność do przewozu komponentów ZROP-KZ różnymi rodzajami transportu, w tym samolotami o odpowiednim udźwigu. Możliwość zwalczania pełnego spektrum ŚNP jest charakteryzowana jako zdolność do porażenia klasycznych ŚNP, bezpilotowych aparatów latających, w tym małych i powolnych (Low-Slow-Small), pocisków manewrujących, pocisków rakietowych, w tym przeciwradiolokacyjnych, pocisków artyleryjskich RAM (Rocket-Artillery-Mortar), celów o bardzo małej skutecznej powierzchni odbicia (<0,1 m²).

Podsystem rozpoznania i identyfikacji celów powinien się charakteryzować możliwością identyfikacji swój-obcy obiektów powietrznych (IFF), możliwością klasyfikacji obiektów powietrznych (typ celu – samolot myśliwski, śmigłowiec, bezzałogowy statek latający itp.), odpornością na zakłócenia radioelektroniczne, możliwością przekazywania informacji o celach powietrznych do środków ogniowych w czasie rzeczywistym, zdolnością do współpracy z narodowymi i sojuszniczym systemami dowodzenia, możliwością automatycznego lub zdalnego kierowania walką, rozumianego jako proces przygotowania i prowadzenia ognia. W związku z tym, ZROP-KZ Narew powinien mieć możliwość podłączenia różnego typu sensorów i środków ogniowych poprzez zunifikowane urządzenia – interfejsy.

Konfiguracja systemu Narew

Jeden zestaw Narew składał się będzie z dwóch jednostek ogniowych, każda o następującej konfiguracji: radar wczesnego wykrywania (RWW) – 1 szt., pasywny wykrywania i śledzenia (PCL-PET) – 1 szt., pojazd z głowicą optoelektroniczną – 1 szt., wóz, stanowisko kierowania walką (KKW), wielofunkcyjny radar kierowania ogniem pocisków rakietowych (RWKO) – 1 szt., wyrzutnie z pociskami rakietowymi, wyposażone w radiolinię komunikacji z pociskami – ilość rakiet na wyrzutni i liczba wyrzutni zależna od wyboru dostawcy pocisku, mobilny węzeł łączności (MWŁ) – 1-2 szt., pojazdy transportowo-załadowcze – 3-5 szt. (zależnie od dostawcy rakiet), mobilny warsztat remontowo-naprawczy – 1 szt. Dowódca zestawu ma dysponować stanowiskiem dowodzenia – 1 szt. w ZROP-KZ.

Radar P-18PL ZROP-KZ Narew

Radar wczesnego wykrywania dla zestawu Narew.

Wszystkie komponenty zestawu, w tym kabiny antenowe radarów i kontenery z aparaturą i wyposażeniem będą umieszczone na podwoziach samochodów ciężarowych wysokiej mobilności, mających układy ochronne umożliwiające długotrwałe działanie w terenie skażonym.

Podsystemy zestawu Narew dzielą się na grupę komponentów, które mogą zostać dostarczone w ramach obecnych zdolności produkcyjnych polskiego przemysłu obronnego (PIT-Radwar, PCO, Mesko, Transbit, Kenbit, Jelcz, Wojskowe Zakłady Łączności, Wojskowe Zakłady Elektroniczne, Centrum Techniki Morskiej, ZM Tarnów i inne) oraz komponentów, które muszą być pozyskane w ramach otwartej licencji, po wyborze kontrahentów przez Ministerstwo Obrony Narodowej (pociski rakietowe, wyrzutnie, część podzespołów elektronicznych) i niezależne od typu współpracy z zagranicznymi podmiotami.

W założeniach taki tryb współpracy pomiędzy przedsiębiorstwami polskimi i zagranicznymi ma zapewnić uniwersalność rozwiązań w zakresie architektury systemu, w tym swobodny wybór podmiotu (podmiotów) zagranicznych. Zgodnie z ujawnionymi analizami, elementy zestawu Narew, które należy pozyskać w drodze licencji są związane z pociskiem rakietowym, wyrzutnią, układu komunikacji na linii wyrzutnia-pocisk oraz modułem oprogramowania niezbędnym do kierowania ogniem zestawu.

Partner zagraniczny – dostawca wskazanych elementów – powinien w pełni zabezpieczyć możliwości dostaw wyrzutni i pocisków rakietowych, a w ramach umowy przekazać polskim podmiotom kompetencje niezbędne do utworzenia w kraju linii produkcyjnej rakiet. Jeśli zagraniczny partner nie wyrazi zgody na przekazania stronie polskiej opracowanych  w zakresie sterowania pociskiem rakietowym algorytmów, dostarczone mają być zamknięte i gotowe do użycia moduły elektroniczne lub biblioteki oprogramowania z własnymi dedykowanymi interfejsami.

System PCL-PET

System PCL-PET dla zestawu Narew.

W dalszej perspektywie wymagane jest współpraca w zakresie rozwoju systemu obrony powietrznej, w tym w sferze etapowej modernizacji wyrzutni, pocisków rakietowych oraz systemu dowodzenia i kontroli C2. W połowie 2015 r. rozpatrywanych było ośmiu dostawców wskazanych elementów licencyjnych: Diehl Defence Holding (pocisk IRIS-T SL), MBDA Missile Systems (pociski VL MICA oraz CAMM-L), Thales (pocisk VT-1), Rafael Advanced Defence Systems (pociski Derby oraz Python-5), Israel Aerospace Industries (pocisk Barak-8SR), Aselsan (pocisk AIHSF), MEADS Internaional (propozycja współpracy w zakresie budowy pocisku rakietowego), Raytheon Company (pociski AMRAAM oraz Stunner) i Kongsberg Group (pociski zestawu NASAMS II).

Zestawy rakietowe będą mogły wykorzystywać kilka typów pocisków w ramach ugrupowania bojo¬wego sił i środków obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Podsystem rozpoznania i identyfikacji celów

Stacja radiolokacyjna wczesnego wykrywania (RWW) ma być zasadniczym źródłem informacji dla zestawów rakietowych Narew i systemów nadzoru przestrzeni powietrznej. Radar wczesnego ostrzegania ma pracować w paśmie VHF i mieć charakterystyki pozwalające na wykrywanie i śledzenie wszystkich typów ŚNP, w tym pocisków balistycznych, rakiet manewrujących i obiektów trudnowykrywalnych oraz przekazywanie danych radiolokacyjnych do systemów kontroli przestrzeni powietrznej i dowodzenia środkami obrony powietrznej. Funkcją stacji radiolokacyjnej jest ostrzeganie o zagrożeniach powietrznych – wykrywanie i śledzenie obiektów powietrznych w celu wstępnego naprowadzenia systemu kierowania ogniem ZROP-KZ. RWW ma mieć również tryb pracy pasywnej – jako sensor wykrywający obiekty powietrzne, na bazie odbitych od obiektów w przestrzeni sygnałów radiolokacyjnych z innych radarów tego typu. Radiolokator posiadać ma antenę aktywną z odrębnie zasilanymi i sterowanymi modułami nadawczo-odbiorczymi, umożliwiającymi elektroniczne sterowanie wiązkami w azymucie i elewacji. Obserwację okrężną ma zapewnić mechaniczny obrót anteny w azymucie. Dodatkowym wyposażeniem RWW będzie układ identyfikacji swój-obcy Kwisa. Zasięg instrumentalny stacji ma wynosić około 400 km.

Stacja ma być zabudowana na dwóch pojazdach – wozie antenowym z rozkładaną hydraulicznie anteną (z przyczepą zasilającą) i wozie wskaźnikowym ze stanowiskami operatorskimi, modułami łączności i transmisji danych.

Multistatyczny zestaw rozpoznania pasywnego (PET-PCL) ma być zasadniczym systemem wykrywania i śledzenia obiektów powietrznych, w tym trudnowykrywalnych. Składał się będzie z dwóch podsystemów: podsystemu pasywnej detekcji sygnałów od emiterów pokładowych i śledzenia ich lokalizacji (PET) i podsystemu pasywnej detekcji i śledzenia obiektów powietrznych z wykorzystaniem nadajników okazyjnych kooperujących i niekooperujących (PCL). W skład modułu PET wchodzą podsystemy PET-ELINT (wykrywanie i analizowanie sygnałów urządzeń radiolokacyjnych), PET-NAV (wykrywanie i analizowanie sygnałów układów nawigacyjnych), PET-IFF (wykrywanie i analizowanie sygnałów wykorzystujący systemów IFF) i PET-COMINT (wykrywanie i analizowanie sygnałów systemów łączności). System PCL-PET umożliwi fuzję danych z obu źródeł rozpoznawczych (PET i PCL) w celu wykrywania, lokalizowania i śledzenia obiektów powietrznych niezależnie od sensorów radiolokacyjnych zestawu Narew lub w przypadku silnych zakłóceń radioelektronicznych.

Pełny system PET-PCL ma składać się z czterech stacji (każda na jednym pojeździe z układami antenowymi i kabiną operatorską), z których jedna jest stacją główną (Master), a trzy – współpracującymi (Slave).

Radar ZROP-KZ Narew_1

Radar kierowania ogniem Sajna dla zestawu Narew.

Pojazd ze zintegrowaną głowicą optoelektroniczną ma być jednym z zasadniczych sensorów wykrywania obiektów powietrznych. Konfiguracja pojazdu będzie zbliżona do obecnie używanego wozu systemu przeciwlotniczego Blenda. Głowica optoelektroniczna ma posiadać kamerę światła widzialnego (dzienną), kamerę termowizyjną, dalmierz laserowy i urządzenie swój-obcy. System głowicy optoelektronicznej ma umożliwiać wykrycie i śledzenie celu oraz określenie jego przynależności. Głowica powinna posiadać tryb pracy z podążaniem za obiektem o współrzędnych przekazanych z systemu nadrzędnego (stanowiska dowodzenia) z możliwością korekty w podniesieniu i kierunku przez operatora lub przy pomocy wideotrackera.

Elementy podsystemu rozpoznania mają być wyposażone w imitatory (pułapki radiolokacyjne) w celu ochrony przed pociskami przeciwradiolokacyjnymi.

Podsystem ogniowy

Wielofunkcyjny radar kierowania ogniem (RWKO) Sajna ma realizować funkcję podstawowej stacji radiolokacyjnej kierowania ogniem pocisków jednostki ogniowej – jego zadaniem ma być wykrywanie i śledzenie różnych obiektów celów nisko lecących, balistycznych i śmigłowców w zawisie. RWKO ma być radiolokatorem pracującym w paśmie C z anteną aktywną ze skanowaniem elektronicznym AESA. Antena z aktywnym szykiem modułów nadawczo-odbiorczych pozwoli na cyfrowe formowanie wiązek nadawczych i odbiorczych w obu płaszczyznach. Obserwację okrężną ma zapewnić mechaniczny obrót anteny w azymucie. Wymagany czas odświeżania informacji ma wynosić 1 lub 2 s. Antena ma być umieszczona na maszcie o wysokości w stanie rozłożonym co najmniej 15 m. Dodatkowym wyposażeniem RWKO będzie układ identyfikacji swój-obcy Kwisa. Zasięg instrumentalny RWKO ma wynosić co najmniej 90 (150) km.

Pociski rakietowe ZROP-KZ Narew mają być kierowanymi środkami ogniowymi: naprowadzanie w pierwszej fazie lotu metodą inercjalną, w fazie przechwycenia – z wykorzystaniem własnej głowicy (radiolokacyjnej/na podczerwień lub kombinowanej).

Podsystem dowodzenia

Jednostka ogniowa zestawu Narew posiadać będzie informatyczny system sterowania służący do realizacji w czasie rzeczywistym m.in. sterowania komponentami jednostki, obróbki informacji rozpoznawczych z różnych sensorów, wypracowanie zadań ogniowych, kierowanie pociskami rakietowymi w czasie prowadzenia strzelania do poszczególnych celów powietrznych.

Stanowisko dowodzenia zestawu Narew ma obejmować stanowisko dowodzenia (SD) i stanowiska kierowania walką (KKW) jednostek ogniowych. Ze SD (dowódcy baterii) ma być organizowane i  zabezpieczane prowadzenie działań bojowych poszczególnych jednostek ogniowych. Wóz ten rozwijany będzie przy jednej z Jednostek Ogniowych. Stanowisko ma powstać bazie konfiguracji obiektu SDP-10/20 Przelot, jako moduły o nowej architekturze uzupełnione o oprogramowanie dedykowane dla ZROP-KZ Narew.

KKW ma służyć do prowadzenia działań bojowych w zakresie zwalczania ŚNP. Kabina ma mieć dedykowane moduły sprzętowe z odpowiednimi interfejsami: moduł decyzyjno-zadaniowy, moduł rozpoznania, moduł wykonywania zadań ogniowych, moduł obsługi wyrzutni i rakiet oraz moduł komunikacji z rakietami.

Wyposażenie SD i KKW ma stanowić system teleinformatyczny z wyspecjalizowanym oprogramowaniem zapewniający automatyczne prowadzenie działań bojowych, środki łączności i transmisji danych.

Podsystem łączności

System łączności obejmował będzie wszystkie elementy służące do transmisji głosu, danych i obrazu zaimplementowane na wszystkich obiektach wchodzących w jednostki ogniowej ZROP-ZK Narew. System łączności ma zapewnić realizację usług transmisyjnych – transmisję pakietową IPv4/IPv6 i transmisję strumieniową (transmisja danych w czasie rzeczywistym).

Podstawowym obiektem systemu łączności będą moduły łączności i transmisji danych w pojazdach zestawu oraz mobilny węzeł łączności (MWŁ) na odrębnym pojeździe. Funkcją MWŁ będzie tworzenie połączeń sieciowych wymiany danych pomiędzy zautomatyzowanymi systemami dowodzenia i kierowania środkami walki. Moduły łączności i transmisji oraz MWŁ tworzyć mają kanały komunikacji i transmisji danych w ramach własnego ugrupowania bojowego ZROP-KZ, jak i z otoczeniem zewnętrznym.

Kabina Kierowania Walką - ZROP-KZ Narew

Kabina kierowania walką dla zestawu

Zasadniczymi urządzeniami transmisyjnymi systemu będą radiostacje programowalne R-450C oraz radiolinie R-450A-03. Radiostacja R-450C ma zapewnić łączność z wszystkimi elementami jednostki ogniowej na odległość do 15 km (z obiektami poruszającymi się z antenami prętowymi) i do 30 km (z obiektami stojącymi z masztami o wysokości 12-18 m). Radiolinia R-450A-03 ma zapewnić łączność pomiędzy dowództwem jednostki ogniowej i innymi zestawami obrony powietrznej na odległości do 40 km.

Podsystem zabezpieczenia logistycznego i wsparcia

Podsystem zabezpieczenia jednostki ogniowej będzie obejmował 3-5 samochodów transportowo-załadowczych z zapasową jednostką ognia (przeładowanie kontenerów pocisków rakietowych), 1 warsztat remontowo-naprawczy i inne pojazdy.

Do 2022 r. zakupionych ma być 9 zestawów, a w kolejnych latach 10 kolejnych ZROP-KZ Narew.

Copyright © Redakcja Militarium/Rys. PIT-Radwar

Polski projekt modernizacji artyleryjskich wyrzutni rakietowych RM-70/85 z Huty Stalowa Wola

W 2012 r. Huta Stalowa Wola S.A. zaprezentowała projekt modernizacji artyleryjskiej wyrzutni rakietowej o nieoficjalnej nazwie Langusta II, nawiązującej do modernizacji zestawów BM-21 Grad do wariantu WR-40 Langusta, opracowanej również w HSW S.A. i wprowadzonej do służby w Wojskach Rakietowych i Artylerii. W latach 2007-2011 zmodernizowano 75 egzemplarzy wyrzutni do standardu WR-40.

WR-40 Langusta II_01

Wyrzutnia Langusta II.

Demonstrator Langusty II posiadał cyfrowy system kierowania ogniem z komputerem balistyczny DD9620T, pulpit sterowania częścią artyleryjską i układem ładowania, sprzężony z systemem kierowania ogniem, elektroniczną odpalarkę pocisków Palba, system nawigacji inercyjnej Talin 5000 oraz system łączności radiowej i moduł komunikacji zewnętrznej.

Jako nośnik wyrzutni zastosowano podwozie ciężarowo-terenowe Jelcz P882D.53 w układzie 8×8 z wydłużoną ramą, pozwalającą na zamontowanie, oprócz wyrzutni, także układu zmechanizowanego jej przeładowania. Napęd stanowił silnik wysokoprężny Iveco Cursor 10 o mocy 316 kW (430 KM). Kabina wydłużona wagonowa integralnie opancerzona czteroosobowa – odporność balistyczna na poziomie 1 według STANAG 4569/A. W kabinie zamontowano urządzenie filtrowentylacyjne. Masa Langusty II bez amunicji wynosiła 23,5 tony.

W 2015 r. konsorcjum Huty Stalowa Wola, Wojskowych Zakładów Elektronicznych, WB Electronics i Hertz Systems zaprezentowało projekt modernizacji polskich artyleryjskich wyrzutni rakietowych RM-70/85. Systemy tego typu zostały zakupione w ówczesnej Czechosłowacji w latach 1984-1985 w ilości 30 sztuk. Wszystkie pozostają na stanie WRiA do chwili obecnej. RM-70/85 ma analogiczną jak BM-21 wyrzutnię rakietową ze zmodyfikowanymi napędami oraz pneumatyczny układ przeładowania pocisków. Zastosowano podwozie Tatra T-815 w układzie 8×8 z silnikiem wysokoprężnym T3-930-51 o mocy 265 kW (360 KM) i nieopancerzoną kabiną załogi. Masa RM-70/85 wynosi 26,1 tony.

RM-70_01

Wyrzutnia RM-70.

W ramach projektu założono, że zmodernizowane RM-70/85 będą miały nowy system kierowania ogniem, stanowiący rozwinięcie układu zastosowanego w WR-40, system nawigacyjny Honeywell Talin 5000 wzbogacony o wojskowy odbiornik GPS HGPST-T zintegrowany z urządzeniem SASM. Dodatkowo zostanie zastosowana nowa elektroniczna odpalarka pocisków rakietowych. Oryginalne napędy wyrzutni w podniesieniu i kierunku mają być wymienione na nowe. Ponadto planowana jest wymiana pneumatycznych napędów układu przeładowania pocisków na nowe systemy ze zdalnym sterowaniem z kabiny lub wynośnego pulpitu.

Wymiana podwozia Tatry T815 na nowe nie jest przewidywana, z uwagi na koszt modernizacji. Zmiana nośnika jest jednak możliwa – proponowany jest udoskonalony Jelcz P882D.53, przygotowany początkowo dla Langusty II.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Militarium

Polski system ostrzegawczy przed radarami pola walki dla wozów bojowych

Nowoczesne wozy bojowe, spełniające wymogi współczesnego pola walki, powinny, oprócz skutecznego opancerzenia, posiadać wielosensorowe i wielospektralne systemy ochrony – zarówno biernej (systemy ostrzegawcze, środki zakłócające kanały obserwacji i celowania, systemy zapobiegające pożarowi), jak i aktywnej (systemy niszczące wystrzelone w kierunku pojazdu efektory lub powodujące ich nieskuteczność). Większość pojazdów bojowych w SZ RP posiada układy ochrony biernej, w tym systemy ostrzegania o opromieniowaniu serii Obra wraz z wyrzutniami granatów dyspersyjnych. Jednak jednym z nowych wymogów stawianych układom ostrzegania wozów bojowych, w szczególności tych działających skrycie, np. rozpoznawczych, jest skuteczne wykrywanie radarów pola walki, tzw. trudno-wykrywalnych (Low Probability of Intercept), stosowanych przez pododdziały naziemne przeciwnika, zarówno w obszarze styczności wojsk, jak i na zapleczu – w ochronie baz, stanowisk dowodzenia, ważnych obiektów. Starsza generacja radarów pola walki, stosowała lampy mikrofalowe jako źródła sygnałów nadawanych, o mocy w czasie impulsu od kilkuset do tysiąca watów. Nowe typy radarów z nadajnikami półprzewodnikowymi ze wzmacniaczami mikrofalowymi mają moce szczytowych rzędu kilku watów, tj. kilka rzędów wielkości mniejsze.

Podstawowym problemem w wykrywaniu promieniowania nowoczesnych radarów pola walki jest fakt, że urządzenia te emitują sygnały o bardzo niskim poziomie mocy, co powoduje że klasyczne ostrzegacze radiolokacyjne pracujące w bardzo szerokim paśmie, wykrywają takie sygnały w bardzo małych odległościach, rzędu kilkuset metrów. Natomiast, dla skutecznego przeciwdziałania niezbędne jest uzyskanie zasięgu wykrywania emisji stacji radiolokacyjnych pola walki z odległości co najmniej kilku kilometrów. Emisja sygnału przez radary pola walki następuje najczęściej w dwóch pasmach częstotliwości: X (NATO I), w przedziale 9-11 GHz, albo Ku (NATO J), w przedziale 15-18 GHz. Stosowane są różne typy modulacji sygnału, w tym modulacja impulsowa lub FMCW.

System ostrzegania o opromieniowaniu - PIT - radar pola walki

Demonstrator ostrzegacza radiolokacyjnego – bez osłony anten.

W Przemysłowym Instytucie Telekomunikacji (obecnie PIT-Radwar S.A.) w ramach pracy badawczo-rozwojowej ” ” w latach ? opracowano demonstrator ostrzegacza radiolokacyjnego SO4-0818. Podstawowym wymogiem była zdolność urządzenia do możliwie jak najwcześniejszego wykrywania sygnału fali ciągłej, o mocy rzędu pojedynczych watów, emitowanego przez radiolokator półprzewodnikowy nowej generacji.

Nowe urządzenie było zmodyfikowanym ostrzegaczem pracującym w szerokim paśmie, który mógł wykryć taki sygnał w bardzo małych odległościach (pojedyncze setki metrów). W SO4-0818 zastosowano stały układ anten sektorowych pokrywających przestrzeń dookólnie w azymucie wraz z systemem elektronicznego przełączania odbiornika przestrajanego w częstotliwości. Zakres pasm częstotliwości pracy wynosił 8-18 GHz. Pokrycie w azymucie obejmowało 360 stopni, w elewacji – 90 stopni. Wykryty sygnał był wzmacniany i stanowił podstawę do określenia jednego z czterech sektorów opromieniowania. Detekcja sygnału radaru pola walki była sygnalizowana na wyświetlaczu WD4S-0818, a ostrzegacz informował o wykryciu promieniowania w jednym z sektorów w azymucie i przekazywał sygnał alarmowy operatorowi poprzez interfejs systemu łączności FONET. Ze względu na ograniczenia dotyczące objętości aparatury i ceny urządzenia demonstrator ostrzegacza radiolokacyjnego miał tylko jeden odbiornik szybko przestrajany, przełączany okresowo między antenami zapewniając szybkie przeszukiwanie dookólne.

Wóz dowodzenia HMMWV

Sygnalizator SO4–0818M zamontowany dachu kontenera wozu dowodzenia.

Sygnalizator opromieniowania radiolokacyjnego SO4–0818M składał się z głowicy antenowo–odbiorczej GAO–0818M, sektorowego wskaźnika opromieniowania WD4S–0818M i linii kablowej łączącej GAO–0818M i WD4S–0818M. Głowica antenowa–odbiorcza instalowana jest na dachu kontenera wozu dowodzenia, natomiast wskaźnik opromieniowania montowany jest we wnętrzu.

Sygnalizator opromieniowania radiolokacyjnego SO4–0818M składał się z głowicy antenowo–odbiorczej GAO–0818M, sektorowego wskaźnika opromieniowania WD4S–0818M i linii kablowej łączącej GAO–0818M i WD4S–0818M. Głowica antenowa–odbiorcza instalowana jest na dachu kontenera wozu dowodzenia, natomiast wskaźnik opromieniowania montowany jest we wnętrzu. Konstrukcja mechaniczna głowicy umożliwiała jej łatwy demontaż z dachu pojazdu. Głowica miała średnicę 250 mm i wysokość 300 mm, a wyświetlacz długość 230 mm, szerokość 100 mm i wysokość 100 mm.  Ostrzegacz był zasilany prądem o napięciu 24 V przy poborze nie mniejszym niż 1Ah. Z uwagi na bliskość aktywnych urządzeń radiokomunikacyjnych wozu dowodzenia, mogących zakłócać pracę ostrzegacza i powodować fałszywe alarmy, głowica antenowo-odbiorcza wyposażona została w filtry pracujące w paśmie 8-18 GHz zapewniające wymaganą selektywność systemu.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. PIT-Radwar; Wojskowe Zakłady Łączności nr 1

Polskie wielozakresowe pokrycie maskujące Berberys

Wstępne prace nad pokryciami maskującymi w różnych spektrach rozpoczęto w Polsce pod koniec lat dziewięćdziesiątych ub. wieku w Wojskowym Instytucie Techniki Inżynieryjnej (WITI), a w ? 2005 r. rozpoczęto w WITI i firmie Miranda sp. z o.o. (obecnie należącej do Grupy Lubawa S.A.) pracę badawczo-rozwojową „?” finansowaną przez Departament Polityki Zbrojeniowej Ministerstwa Obrony Narodowej, a dotyczącą opracowania nowego typu systemu maskowania obiektów wojskowych. Prototypowe pokrycie o nazwie Berberys R zostało ukończone w 2007 r. Od 2010 r. pokrycia maskujące Berberys są zamawiane dla Wojska Polskiego.

Pokrycie Berberys 1

Wielozakresowe Pokrycie Maskujące Berberys.

Wielozakresowe Pokrycie Maskujące (WPM) Berberys przeznaczone jest do bezpośredniego maskowania w zakresie optycznym, termalnym i radiolokacyjnym sprzętu, m.in. w zakresie widzialnym i bliskiej podczerwieni w przedziale długości fal 0,38 x 10-6 do 1,2 x 10-6 m, termalnym w przedziale długości fal od 3 x 10-6 do 14 x 10-6 m oraz radiolokacyjnym w przedziale długości fal od 3 x 10-3 m do 1,2 x 10-1 m.

Berberys 5

Zestaw WPM-D pokrycia maskującego Berberys.

Konstrukcja pokrycia WPM umożliwia to tworzenie zestawów do ukrywania różnego rodzaju obiektów – odpowiedniej wielkości pokrycie maskujące tworzone jest z połączonych ze sobą modułów. Zasadniczym modułem jest element o wymiarach 1,5 x 6 m, łączony w moduły podstawowe o wymiarach 6 x 6 m. Sześć modułów połączonych ze sobą mogą utworzyć pokrycie o maksymalnych wymiarach 12 x 15 m.

Berberys 1

Schemat konstrukcji pokrycia Berberys.

Pokrycie wykonane jest z elementu nośnego (słupki i linki) oraz połączonego z nim ażurowanego materiału zapełniającego. Pokrycie wzmocnione jest na obrzeżu taśmą do której przymocowane są ucha zaczepów do mocowania do elementów nośnych. Opcjonalnie w zestawie znajdują się komplet kotwiący i konstrukcja wsporcza. Pokrycie Berberys przewożone jest w specjalnych pokrowcach. Rozłożenie modułu o wymiarach 12 x 15 m trwa około 30 minut. Masa jednostkowa pokrycia wynosi około 380 g/m2.

Pokrycie przewidziane jest do użytkowania temperaturze otaczającego powietrza od -30° do +50°C, wilgotności względnej otaczającego powietrza do 98%, podczas opadów atmosferycznych. Okres stosowania pokrycia to cały rok.

Berberys 2

Tłumienie sygnału radiolokacyjnego przez pokrycie Berberys. Z lewej obiekty bez pokrycia, z prawej z użyciem pokrycia maskującego Berberys.

Pokrycie produkowane jest w czterech różniących się wymiarami zestawach WPM-A, WPM-B, WPM-C i WPM-D. WPM-A służy do maskowania stanowisk ogniowych, stanowisk obserwacyjnych lub odcinków rowów łączących, natomiast WPM-B, WPM-C i WPM-D są przeznaczone do masowania pojazdów wosjkowych. Tabela zawiera przykładowe zestawy pokrycia Berberys umożliwiające ukrycie różnorodnego sprzętu wojskowego.

Wielozakresowe pokrycie maskujace Berberys_02

Sprzęt i obiekty zamaskowane przy użyciu pokrycia Berberys nie są w warunkach terenowych rozpoznawane okiem nieuzbrojonym przy obserwacji naziemnej i z powietrza z odległości lub wysokości 1000 m lub większej oraz na zdjęciach fotograficznych wykonanych w skali 1:5000 i mniejszej przy rozdzielczości liniowej zdjęć 20 linii na mm. W zakresie rozpoznania różnicy temperatur pokrycie zmniejsza efektywność rozpoznania termalnego poprzez deformację zobrazowania termalnego obiektu, zmiany w przestrzennych charakterystykach promieniowania oraz zmniejsza różnicę temperatur między maskowanym obiektem a tłem do wartości 4 K, czyli 4o C.

Berberys 4

Zmniejszenie sygnatury termicznej czołgu.

W zakresie rozpoznania radiolokacyjnego pokrycie zmienia współczynniki odbicia promieniowania od sprzętu w takim stopniu, że techniczna odległość jego rozpoznania przez stacje radiolokacyjne zmniejsza się co najmniej o 50% przy tłumieniu maksymalnych odbić fal elektromagnetycznych od maskowanego sprzętu na poziomie co najmniej 12dB. Ukryciu w paśmie widzialnym służy odpowiednia kolorystyka siatki w kilku wersjach kamuflażu, przeznaczonych do stosowania na obszarach zarówno porośniętych roślinnością, jak i pustynnych. Zmniejszanie kontrastu temperatury między maskowanym obiektem, a jego otoczeniem, rozpraszanie i pochłanianie fal radiolokacyjnych następuje w spodniej warstwie pokrycia.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Miranda/Rys. Miranda

Polski moździerzowy system obserwacyjny OKO-60

Projekt oraz demonstrator technologii systemu obserwacyjnego opracowało w latach 2009-2011 konsorcjum Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia oraz WB Electronics S.A., w ramach pracy badawczo-rozwojowej o nr 0025/2/R/T00/2010/08 pod nazwą „System obserwacji z górnej półsfery wykorzystujący etatowe uzbrojenie żołnierza przeznaczony do natychmiastowego użycia w bezpośredniej strefie działań patrolu i grupy szturmowej”, finansowanej przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. System otrzymał nazwę OKO-60 i został przetestowany w warunkach poligonowych w 2011 r.

System OKO-60 bazował na pocisku kalibru 60 mm wystrzeliwanym z moździerza LM-60D, z którego po rozcaleniu w czasie lotu uwalniał się moduł obserwacyjny, spadający na spadochronie. W opadania drogą radiową moduł nadawał sygnał wideo odbierany przez urządzenie naziemne.

OKO-60 składał się z pocisku moździerzowego zawierającego moduł obserwacyjny (MO) i systemu spadochronowego, odbiornika radiowego wraz z zestawem antenowym oraz naziemnego urządzenia odbiorczego (NUO).

OKO-60 1

Zestaw OKO-60 – z lewej antena odbiorcza, z prawej NUO.

W prototypie zestawu OKO-60 wykorzystano skorupę moździerzowego pocisku odłamkowego S-LM60 kalibru 60 x 380 mm, z zapalnikiem czasowym, fabrykowanego seryjnie przez ZM Dezamet S.A., a w zestawie zobrazowania sygnału wideo użyto komputera wojskowego BFC produkowanego przez WB Electronics.

Pocisk obserwacyjny był wystrzeliwany z moździerza i leciał po zwykłej, tj. balistycznej trajektorii lotu. Na opadającym odcinku trajektorii zdetonowany był ładunek rozcalający skorupę i uwalniający moduł obserwacyjny ze spadochronem, który następnie swobodnie opadał nad monitorowanym obszarem. Moduł obserwacyjny zawierał cyfrową kamerę dzienną CCD, generującą obraz wideo, który był odbierany i zapisywany przez naziemne urządzenie odbiorcze, umieszczone w pobliżu stanowiska ogniowego moździerza, moduł magnetometru (kompasu elektronicznego) oraz nadajnik radiowy sygnału wideo. W celu poprawy jakości zobrazowania obrazu kompas elektroniczny generował sygnał orientujący kamery względem północy magnetycznej, dzięki temu oprogramowanie naziemnej stacji odbiorczej było w stanie skompensować ruch obrotowy MO w czasie opadania na spadochronie.

OKO-60 2

Moduł obserwacyjny systemu OKO-60 ze spadochronem.

NUO realizowało funkcje obserwacji wideo na żywo, zapisywania sygnału do pliku, archiwizacji nagrań, zapisywanie tzw. stopklatek w celu dalszej analizy. Pliki wideo były archiwizowane w pamięci NUO lub zewnętrznej pamięci masowej typu USB.

Specjalnie stworzone oprogramowanie NUO w sposób automatyczny łączyło kolejne klatki zapisu wideo w taki sposób, aby stworzyć jedno cyfrowe zdjęcie obserwowanego obszaru w wysokiej rozdzielczości. Wykorzystana została w tym celu specyficzna właściwość MO – podczas opadania na spadochronie moduł doznawał rotacji. Powodowało to utrudnienia w interpretacji obrazu wideo, w określonym czasie obserwowany był minimalnie inny obszar. Łączenie kolejnych klatek zapisu wideo w postaci tzw. mozaiki generowało zdjęcie obserwowanego obszaru.

Donośność pocisku obserwacyjnego wynosiła od 300 do 1800 m, prędkość opadania modułu 6 m/s, czas obserwacji od momentu rozcalenia pocisku – do 2 minut.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Militarium

Polski projekt „leopardyzacji” T-72 – czołg PT-2001 Gepard

W latach 1995-2002 przyjęto do służby w Wojskach Lądowych serię 232 sztuk zmodernizowanych czołgów T-72 nazwanych PT-91 Twardy, w dwóch partiach: nowowyprodukowanych pojazdów (92 sztuki) i stanowiących przeróbkę używanych T-72A i T-72M1 (140 sztuk). Wozy PT-91 wyposażone były w kilka udoskonaleń w stosunku do bazowych T-72M1, do najważniejszych należały pancerz reaktywny ERAWA-1 i ERAWA-2 w trzech konfiguracjach seryjnych i system kierowania ogniem – w wersji SKO-1M Drawa z polskim celownikiem nocnym PCN-A z mikrokanalikowym wzmacniaczem obrazu lub w odmianie SKO-1T Drawa-T z celownikiem PCT z izraelskim termowizorem Thermal Elbow Sight TES-32. W serii PT-91 Twardy zamontowano 35 sztuk urządzeń Drawa z PCN-A, a w pozostałych PT-91 i modelach PT-91M/MA1 – 198 sztuk Drawa-T z PCT. Z uwagi na znaczny spadek środków na modernizację Sił Zbrojnych RP i brak zainteresowania koncepcją ewolucyjnego rozwoju czołgu PT-91 w postaci pojazdów PT-94-PT-97 oraz Goryl-Anders ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej nie kontynuowano programu dalszej i kompleksowej modyfikacji używanych przez Wojska Lądowe wozów.

Kolejnym podejściem do modernizacji czołgów T-72M1/PT-91 był projekt tzw. leopardyzacji T-72 z 2000 r., który stanowił propozycję budowy polskiego czołgu podstawowego, wynikającą z potrzeby szybkiego unowocześnienia Sił Zbrojnych RP po wejściu do NATO. Jednym z planowanych do przyjęcia w 1999 roku celów SZ RP był ten dotyczący „kompatybilności sprzętowej w wojskach lądowych”. Jego zapis był interpretowany w ten sposób, że amunicja czołgowa powinna być wymienialna z NATO, tj. mieć kaliber 105 mm lub – preferowany – 120 mm.

W związku z powyższym po raz kolejny opracowano koncepcję pozyskania nowego czołgu dla Wojsk Lądowych – podobnie jak wcześniejsze założenia, dotyczące czołgów PT-94 i PT-97 oraz Goryl-Anders, mówiła o opracowaniu projektu w Polsce, przy udziale partnerów zagranicznych. W ukończonym w styczniu 2001 r. „Wieloletnim programie przebudowy i modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP w latach 2001-2006˝ założono pozyskanie 51 sztuk „czołgów nowej generacji” dla jednego batalionu czołgów, 51 nowych wozów Twardy w „standardzie NATO” – te ponad 100 wozów miało stanowić wyposażenie 10. Brygady Kawalerii Pancernej zgłaszanej od lutego 2000 r. do sił szybkiego reagowania Sojuszu – oraz modernizację 27 czołgów T-72M1 do standardu odpowiadającego wersji PT-91M. Warto w tym miejscu dodać, że w latach 1995-2000 Wojska Lądowe przejęły prawie 200 sztuk czołgów PT-91.

Równolegle, jako rozwiązanie alternatywne, rozpatrywano pozyskanie dla wspomnianej brygady czołgów z zagranicy, tj. wozów niemieckich z nadwyżek Bundeswehry. W grudniu 2000 r. rozpoczęto rozmowy międzyrządowe w sprawie przejęcia czołgów Leopard 2A4. Jednocześnie prowadzono negocjacje z producentem Twardych – zakładami Bumar-Łabędy S.A. – w sprawie modernizacji 39 czołgów T-72M1 do standardu PT-91B. Ta wersja miała być dodatkowo wyposażona w silnik S-1000 o mocy 736 KW (1000 KM) z PZL-Wola sp. z o.o. z układem automatyki sterowania skrzyniami biegów z Zakład Mechaniczny Bumar-Milkuczyce S.A., system kierowania ogniem Drawa-T z nowym układem wykrywania celów opracowywany w Przemysłowym Centrum Optyki S.A., gąsienice z nakładkami gumowymi Diehl, wzmocnione wałki skrętne i nowe amortyzatory, podgrzewacz układów silnika, przyrząd rozpoznania skażeń AAS-1 Tafios. Prowadzone negocjacje nie doprowadziły jednak do podpisania umowy na dostawy zmodyfikowanych wozów rodziny T-72.

PT-91 Twardy 1996

Czołg PT-91 w pełnym ukompletowaniu, z trałem koleinowo-nożowym ZTW-92.

Jeszcze w czerwcu 2000 r. Szefostwo Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych, zgodnie z założonym w projekcie wspominanego programu na lata 2001-2006 planem modernizacji czołgów PT-91 do „standardu NATO”, związanego z celem EE0815 i osiągnięciem zdolności do współdziałania w ramach operacji połączonych, przeanalizowało wymagania, którym powinien odpowiadać zmodernizowany pojazd. W kręgu zainteresowania wojska było umieszczenie armaty kalibru 120 mm w zmodernizowanym czołgu PT-91 Twardy. W ocenie wojskowych specjalistów montaż systemu kierowania ogniem pracującego na dalszych odległościach w nocy i w trudnych warunkach atmosferycznych nie rozwiązywał sprawy, skoro pozostawały nadal problemy związane z głównym uzbrojeniem w postaci mało efektywnego układu jego mocowania w czołgu i słabej amunicji przeciwpancernej. Obniżenie wartości bojowej serii wyprodukowanych już czołgów było także spowodowane niską jakością importowanych luf do armat. Ponadto MON określiło, że istotne jest „powiązanie logistyczne w zakresie zaopatrywania w amunicję z baz NATO w amunicję kalibru 120 mm”.

Wymogami wojska było wyeliminowanie zasadniczych mankamentów czołgu T-72, takich jak przestarzała i słaba jakościowo armata, nienowoczesne układy mocowania działa i jego stabilizacji, przestarzała amunicja podkalibrowa, niskie zdolności obserwacji pola walki w nocy przez dowódcę czołgu (brak panoramicznego stabilizowanego przyrządu obserwacyjno-celowniczego dowódcy), brak automatycznego systemu przekazania działonowemu informacji o celu, ani ostatecznie możliwości samodzielnego prowadzenia ognia w przypadku nagłej konieczności), mało wydajny system kierowania ogniem (optoelektronika, stabilizacja uzbrojenia głównego i jego napędy w elewacji i azymucie nie pozwalają działonowemu na wykonanie strzału do celu w czasie ruchu z prędkością wymaganą, nawet do celu nieruchomego z dostatecznym prawdopodobieństwem zniszczenia celu, natomiast namierzanie celu ruchomego jest wręcz niemożliwe), nienowoczesne systemy łączności uniemożliwiające współpracę czołgu w operacjach sojuszniczych, brak rozwiązań systemu dowodzenia i zarządzania polem walki dla pododdziałów czołgów na poziomach batalion–kompania–pluton–czołg, brak systemów ostrzegania przez zagrożeniami, niska odporności instalacji elektrycznej czołgu na narażenia elektromagnetyczne. Jednocześnie uznawano, że nowy czołg ma zachować zalety T-72: niewielkie relatywnie gabaryty i masa poniżej 50 ton, układ zmechanizowanego załadowania armaty. Jednocześnie wiadomym było, że uzbrojenie czołgu w armatę kalibru 120 mm z amunicją scaloną, przy zachowaniu trzyosobowej załogi, wymaga skonstruowania nowej wieży z automatem ładowania – konsekwencją wprowadzenia trzyosobowej wieży z miejscem dla ładowniczego, podobnie jak w wozach zachodnich, byłoby wymuszenie konstruowania również nowego kadłuba z większym łożyskiem oporowym, czyli opracowanie pojazdu od podstaw.

W kwietniu 2001 r. Szefostwo Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych określiło wstępne założenia taktyczno-techniczne modernizacji czołgów T-72M1 do standardu NATO. Zgodnie z wymogami wojska masa czołgu miała być niższa niż 50 ton. Napęd miał stanowić silnik wielopaliwowy pozwalający na osiągnięcie współczynnika mocy powyżej 20 KM/t i prędkości 65 km/h na drodze oraz 35 km/h w terenie, a także zasięgu co najmniej 300 km. Wymagane były gąsienice z nakładkami gumowymi o trwałości 1500 km jazdy. Pojazd powinien otrzymać nową spawaną wieżę z wielowarstwowym pancerzem specjalnym – wymagano aby czołowy pancerz był odporny na przebicie pociskiem podkalibrowym o penetracji co najmniej 700 mm jednolitej stali pancernej z dystansu 1000 m lub pociskiem kumulacyjnym o przebijalności 1000 mm. W przypadku przebicia konstrukcja wieży powinna przyjąć energię pocisku w ten sposób, aby załoga przeżyła a mechanizmy czołgu działały dalej. Podobne wymagania postawiono górnej czołowej płycie kadłuba. Dno kadłuba miało wytrzymywać eksplozję ekwiwalentu 10 kg TNT. Opancerzenie integralne miano wzmocnić pancerzem reaktywnym. Wnętrze pojazdu miało być wyłożone wykładziną przeciwodłamkową. Cały zapas amunicji planowano rozmieścić w ten sposób, aby w chronić załogę w czasie eksplozji ładunków. Zachowana miała być możliwość pokonywania przeszkód wodnych po dnie oraz pełna ochrona przed bronią masowego rażenia, jak również osłony wzroku czołgistów przed światłem lasera Orlica. Nowym elementem miało być przystosowanie pojazdu do montażu laserowego symulatora taktycznego. Czołg powinien mieć także układ ostrzegania przed opromieniowaniem Obra-3 z wyrzutniami granatów dymnych, system ostrzegania o odpalonych pociskach przeciwpancernych i ich zwalczania i układ przeciwpożarowy o czasie działania poniżej 0,2 sekundy. Pojazd miał być pokryty nowymi farbami maskującymi w różnych spektrach, w tym redukującymi emisję cieplną i sygnaturę radiolokacyjną oraz specjalną opończą.

PT-91 Twardy 2000

Jeden z pierwszych przebudowanych do standardu PT-91 Twardy czołgów T-72M1 w 2000 r.

Zasadniczym uzbrojeniem pojazdu miała być gładkolufowa armata kalibru 120 mm o szybkostrzelności co najmniej 8 strz./min. i trwałości lufy 1000 strzałów (300 strzałów dla amunicji rdzeniowej), uzupełniona przez sprzężony karabin maszynowy kalibru 7,62 mm oraz wielkokalibrowy karabin maszynowy kalibru 12,7 mm montowany na wieży. System kierowania ogniem z kamerą termowizyjną i dalmierzem laserowym, układem automatycznego śledzenia oraz przelicznikiem cyfrowym, pracujący w układzie hunter-killer, powinien dysponować niezawodnością na poziomie 1000 godzin. SKO miał gwarantować wykrycie celu z odległości 8000 m i jego identyfikację z 2500 m. Układ stabilizacji armaty powinien umożliwić przechwycenie i śledzenie celu poruszającego się poprzecznie w odległości 2000 m z prędkością od 4 do 70 km/h. Prawdopodobieństwo trafienia pierwszym pociskiem obiektu w odległości 2500 m nie mogło być mniejsze niż 0,8, a skuteczny ogień powinien być prowadzony do 3000 m.

Zasadniczym komponentem pojazdu, który podlegał zmianie była armata. Dotychczasowe działo 2A46 kalibru 125 mm z amunicją rozdzielnego ładowania strzelało amunicją podkalibrową nie spełniającą, zgodnie z poglądami wojskowych, wymagań odnośnie przebijalności pancerza. W tym zakresie początkowo postęp miał być uzyskany po wprowadzeniu 125-mm pocisku podkalibrowego APFSDS-T opracowanego w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia we współpracy z Izraelem w latach 1999-2001. Według wymagań wojska amunicja powinna charakteryzować się penetracją pancerza na poziomie co najmniej 600 mm RHA z odległości 2000 m. Uznano jednak, że amunicja rozdzielnego ładowania nie spełni tych wymogów. W związku z tym wymagano armaty zgodnej pod względem kalibru z używanymi w NATO, strzelającą amunicją scaloną.

Kierowca powinien posiadać kamery cofania, automatyczny układ sterowania i diagnozowania stanu technicznego zespołu napędowego i jezdnego z centralnym komputerem. Założenia mówiły także o układzie nawigacji bezwładnościowej z odbiornikiem GPS oraz integracji układów elektroniki wozu przy pomocy szyny danych.

Planowany czas eksploatacji wyznaczono na 30 lat lub 8000 km jazdy. Czołg miał być przystosowany do eksploatacji bez ograniczeń do wysokości 1500 m n.p.m. Zakładano jak najszersze korzystanie z gotowych podzespołów czołgu PT-91, jednak modułowa konstrukcja kadłuba i wieży miała przynieść podatność na dalsze modernizacje. Rozpoczęcie prac badawczo-rozwojowych nad czołgiem miało być skorelowane z opracowaniem polskiej amunicji kumulacyjno-odłamkowej i podkalibrowej do armaty kalibru 120 mm.

Zgodnie z wstępnym harmonogramem faza badawczo-rozwojowa powinna zakończyć się w 2003 r., a po próbach czterech prototypów pierwsze seryjne pojazdy powinny trafić do Wojsk Lądowych do końca 2005 r. W kolejnym roku przezbrojony miałby być pierwszy batalion, a od 2008 r. – kolejne. W optymistycznym wariancie zamierzano „głęboko zmodernizować” do 600 sztuk T-72.

W odpowiedzi na wymagania MON, propozycje modernizacji złożyły ZM Bumar-Łabędy S.A., Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych sp. z o.o. oraz Ośrodek Badawczo-Rozwojowy i Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Huty Stalowa Wola S.A.

Czołg PT-2001 2

Propozycja modernizacji czołgu do standardu PT-2001 z ZM Bumar-Łabędy z wieżą i magazynem amunicyjnym w niszy wieży, ale nie zmienionym kadłubem.

Ostatnią była propozycja modernizacji T-72M1 z zastosowaniem opracowywanej wówczas, w ramach ukraińskich projektów rozwojowych, armaty KBM2 kalibru 120 mm. Działo było odmianą armaty KBM1 kalibru 125 mm, stanowiącej z kolei rozwój rosyjskiej 2A46. Wersja z lufą kalibru 120 mm zasilaną miała być amunicją scaloną, a naboje umieszczono w magazynie w niszy wieży. Ukraiński pojazd oznaczono T-72-120 i zaprezentowano w 1998 r. Planowano, że dzięki współpracy ze stroną ukraińską oraz pozyskaniu odpowiedniej jakości działa i amunicji miał zostać rozwiązany problem skuteczności ogniowej wozu. Pojazd miał być dopancerzony kasetami ERAWA opracowanymi przez Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia.

Propozycja modernizacji czołgu T-72M1 przestawiona przez ZM Bumar-Łabędy S.A. obejmowała zastosowanie spawanej wieży, oznaczanej T-71, opracowanej we współpracy francusko-słowackiej. Wieża uzbrojona była w armatę GIAT CN120-26/52 kalibru 120 mm z systemem kierowania Sagem Savan-15 lub Savan-20 z celownikiem działonowego z termowizorem i przyrządem obserwacyjnym dowódcy z pasywnym noktowizorem lub termowizorem, zmechanizowanym układem załadowania i przedziałem amunicyjnym w niszy, modułem stabilizacji i elektrycznymi napędami kierunku i podniesienia. Uzbrojenie dodatkowe miał stanowić karabin maszynowy kalibru 7,62 mm, wielkokalibrowy karabin maszynowy kalibru 12,7 mm i wyrzutnie granatów dymnych Galix. Pojazd miał być dopancerzony kasetami ERAWA.

Natomiast propozycja OBRUM oznaczona PT-2001, zakładała również opracowanie nowej wieży o masie około 13,5 tony oraz przebudowę znacznej części konstrukcji kadłuba. Wstępne studium modernizacji czołgu T-72 do standardów NATO wykonano w okresie październik-grudzień 2000 r. Do współpracy przy projekcie ośrodek z Gliwic zamierzał pozyskać partnerów dysponujących odpowiednim doświadczeniem i możliwościami technologicznymi, takich Rheinmetall (armata Rh120 kalibru 120 mm, amunicja), GIAT (armata CN120-26/52 kalibru 120 mm, amunicja, automat ładowania), Przemysłowe Centrum Optyki, Zeiss lub Sagem (przyrządy obserwacyjno-celownicze, system kierowania ogniem), Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów sp. z o.o, Matra Defence (mechanizmy podniesienia i obrotu wieży, układ stabilizacji uzbrojenia głównego i moduły zarządzania elektroniką pojazdową). W przypadku zastosowania automatu ładowania, którym dysponowała tylko francuska firma GIAT, większość komponentów pochodziłoby od kontrahentów francuskich, z kolei wymagana byłaby adaptacja tego mechanizmu do armaty niemieckiej. Planowano także nabycie łożyska oporowego wieży. Przygotowana oferta występowała w kilku wariantach, z wykorzystaniem dostępnych systemów, układów i zespołów: pełnym, bezwzględnie spełniającym wszystkie wymagania MON, pełnym z ograniczeniami uwzględniającym przeprowadzenie dodatkowych analiz taktyczno-techniczno-ekonomicznych oraz podstawowym i rozszerzonym, zawierającym niezbędne zmiany uwzględniające wykorzystanie zmodernizowanego czołgu w strukturach NATO.

Czołg PT-2001 1

Propozycja czołgu PT-2001 Gepard z OBRUM.

Jeśli chodzi o system kierowania ogniem, koncepcja OBRUM zawierała propozycje zastosowania rozwiązań francuskich, tj. systemu Sagem Savan 15 z celownikiem działonowego z termowizorem i przyrządem dowódcy z pasywnym noktowizorem, niemieckich (system EMES) lub izraelskich (system Matador), ewentualnie polskiego rozwiązania w postaci częściowo importowanych przyrządów obserwacyjno-celowniczych i systemu kierowania ogniem Drawa-T z termowizorem nowszej generacji niż izraelskie urządzenie TES-32, stosowane w pojazdach PT-91 Twardy. Innymi komponentami były układ ochrony przed bronią masowego rażenia ASS-1 Tafios, system przeciwpożarowy Deugra, noktowizyjny przyrząd obserwacyjny kierowcy PNK-72 Radomka, układ ostrzegania o opromieniowaniu SSC-1P Obra-3 z wyrzutniami granatów dymnych, radiostacja RRC-9500 i moduł łączności wewnętrznej Sotas.

Zarówno nowa, spawana z blach pancernych wieża z pancerzem wielowarstwowym, jak i zmodyfikowany kadłub z wielowarstwową płytą czołową oraz osłony elementów układu jezdnego miały zostać pokryte, w najbardziej narażonych na ostrzał amunicją przeciwpancerną obszarach, pancerzem reaktywnym opracowanym na bazie modułów ERAWA. Zakładano także dodatkową ochronę czołgu przy użyciu aktywnego systemu przeciwdziałania typu wybuchowego. Miejsce kierowcy zaplanowano z lewej strony przedniej części kadłuba.

Modyfikacje układu napędowego, szczególnie podzespołów przeniesienia mocy i zastosowanie mocniejszego silnika niż S-12-U o mocy 625 kW (850 KM) wymuszał wzrost masy pojazdu do około 48-50 ton, tę drugą uznano za wartość graniczną dla zasadniczych zmian. Modyfikacje dotyczyłyby głównie skrzyni przekładniowej z uwagi na zwiększenie obciążeń i przenoszonego momentu obrotowego. Zwiększanie parametrów jednostki napędowej, w tym np. wprowadzenie silnika S-1000 o mocy 736 kW (1000 KM) i jednoczesne zbliżenie się do wartości 50 ton wymagało przekonstruowania układu przeniesienia mocy, wobec groźby zwiększenia prawdopodobieństwa awarii podzespołów. Szczególnie narażone na uszkodzenie były sprzęgła wielotarczowce skrzyń biegów – zgodnie z danymi eksploatacyjnymi ilość awarii tych elementów była wielokrotnie większa niż w przypadku innych części skrzyni biegów i całego napędu czołgów T-72 i PT-91. W związku z tym, dla czołgu PT-2001 zaproponowano modernizację układu napędowego w dwóch wersjach, tzw. płytkiej i głębokiej.

Silnik S-1000

Silnik S-1000, który miał stanowić jednostkę napędową zmodernizowanego czołgu PT-2001.

W modernizacji płytkiej planowano wymianę niektórych elementów i podzespołów przeniesienia mocy i dostosowanie ich do silnika S-1000, w tym nowej skrzyni przekładniowej, przekładni pośrednich oraz układu smarowania i chłodzenia. W skrzyni przekładniowej miały zostać wprowadzone modyfikacje zwiększające równomierność docisku podzespołów przekładniowych oraz nowe elementy, w tym tarcze i okładziny. Propozycja została opracowana przez Wojskową Akademię Techniczną i zakłady Bumar-Mikulczyce. W modernizacji głębokiej zaplanowano zastosowanie modyfikowanego silnika S-1000R o tej samej mocy, ale dostosowanego do przekładni ESM350M firmy SESM Renk, zblokowanego z układem przeniesienia mocy w postaci power-packa.

Oferta OBRUM/HR/43/2001 „Modernizacja czołgu T-72. Warianty konfiguracji” została przedstawiona w lutym 2001 r., na bazie analizy „Kierunki i koncepcje rozwoju modernizacji czołgu T-72 do standardów NATO. Kryptonim GEPARD”. W sierpniu 2001 r. przekazano dokument nr OBRUM/HR/240/2001 na temat wybranych wariantów konfiguracji modernizacyjnej dla programu „Modernizacja czołgu T-72 do standardów NATO”. W październiku 2001 r. przedstawiono natomiast „Wyniki analizy taktyczno-techniczno-ekonomicznej czołgu T-72 do standardów NATO”, a w listopadzie tego roku projekt Założeń Taktyczno-Technicznych na modernizację czołgu T-72 do standardów NATO, na bazie których OBRUM złożył w grudniu 2001 r. w Departamencie Polityki Zbrojeniowej Ministerstwa Obrony Narodowej opracowanie „Studium realizacji programu modernizacji czołgu T-72 do standardów NATO”.

Po analizie ofert na pracę rozwojową pod nazwą „Modernizacja czołgu T-72 do standardów NATO – studium realizacji programu” wybrano propozycję OBRUM i w grudniu 2001 r. do Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Szefostwa Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych trafiło studium wykonalności procesu modernizacji pod nazwą „Modernizacja czołgu T-72 do standardów NATO”. W 2002 r. OBRUM prowadził rozmowy z ewentualnymi przemysłowymi uczestnikami programu doprowadzenia czołgów do tzw. standardu NATO, w tym w czerwcu 2002 r. zawarł porozumienie z niemieckim koncernem Rheinmetall. Dalsze prace wytrzymano jeszcze w tym samym roku, z uwagi na brak środków finansowych i decyzji o ostatecznym zaniechaniu kontynuacji prac nad kolejną „pełzającą” modernizacją czołgu T-72M/PT-91. Wskazano, że dopiero modernizacja łącznej ilości 500 sztuk T-72 uzasadnia ekonomicznie rozpoczęcie programu oraz zakup licencji na produkcję amunicji kalibru 120 mm.

W styczniu 2002 r. zaaprobowano decyzję o nieodpłatnym przejęciu z Niemiec 128 sztuk używanych Leopardów 2A4 dla 10. Brygady Kawalerii Pancernej. Tym samym zaniechano zarówno nabycia fabrycznych czołgów nowej generacji, jak i głębokiej modyfikacji wozów rodziny T-72.

Copyright © Redakcja Militarium/Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej; Militarium/Rys. ZM Bumar-Łabędy; Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych