PDFDrukujEmail

Artyleryjski zestaw przeciwlotniczy PZA Loara

Wpisany przez Redakcja Militarium 24 lipca 2014

W związku z nową sytuacją geopolityczną Polski po 1989 r. uznano, że w zasięgu krajowych możliwości techniczno-finansowych jest opracowanie kompleksowego systemu obrony przeciwlotniczej wojsk szczebla taktycznego. Projekt koncepcyjny oraz wstępne założenia taktyczno-techniczne dla przeciwlotniczego zestawu rakietowo-artyleryjskiego opracowano i zatwierdzono w Ministerstwie Obrony Narodowej 1991 r. W 1992 r. Szefostwo Badań i Rozwoju Techniki Wojskowej MON podpisało z Centrum Naukowo-Produkcyjnym Elektroniki Profesjonalnej Radwar S.A umowę na realizację prac badawczo-rozwojowych dotyczących koncepcji przeciwlotniczego zestawu rakietowo-artyleryjskiego.

W sierpniu 1994 r. ustanowiono Strategiczny Program Rządowy pod nazwą "Nowoczesne technologie dla potrzeb rozwoju systemu obrony przeciwlotniczej wojsk i obiektów" (SPR-3), który umocowywał prawnie rozwój zestawu. SPR-3 początkowo finansowany był ze środków CNPEP Radwar i MON, planowane współfinansowanie programu przez Komitetu Badań Naukowych nastąpiło od 1996 r. W ramach programu zakładano realizację siłami narodowego zaplecza badawczo-rozwojowego i produkcyjnego następujących projektów - przeciwlotniczego zestawu artyleryjskiego PZA Loara, przeciwlotniczego zestawu rakietowego PZR Loara oraz przeciwlotniczego przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego Grom. Realizację programu SPR-3 początkowo planowano na lata 1994-1999, wcześniejsze prace koncepcyjne stanowiły bazę do rozpoczęcia prac nad realizacją techniczną planowanych projektów: PZA, PZR i PPZR. 

W sierpniu 1995 r. Departament Rozwoju i Wdrożeń MON, po wcześniejszym uzgodnieniu z zainteresowanymi instytucjami, zaakceptował wymagania techniczne dla systemu Loara. Zgodnie z założeniami zakładano opracowanie zestawu w dwóch wersjach - artyleryjskiej i rakietowej - wzajemnie się uzupełniających i mających zapewnić osłonę przeciwlotniczą wojsk i obiektów na bliskich i krótkich odległościach oraz zdolnych do niszczenia wszystkich występujących w strefie taktycznej środków napadu powietrznego.

PZA i PZR miały charakteryzować się pełną autonomicznością oraz możliwością działania w zintegrowanym systemie obrony przeciwlotniczej, wysoką odpornością systemu obserwacji i kierowania ogniem na zakłócenia naturalne, zdolnością do niszczenia celów powietrznych, naziemnych i nawodnych, krótkim czasem reakcji, pełną automatyzacją funkcji dowodzenia i kierowania ogniem, możliwością działania w trybie pasywnym ze śledzeniem celów wskazanych z zewnątrz oraz w trybie zasilania akumulatorowego, możliwością działania w każdych warunkach pogodowych oraz w przypadku użycia broni masowego rażenia, wysoką mobilnością i zdolnością przetrwania na polu walki. Zestaw artyleryjski miał mieć możliwość zwalczania celów powietrznych ruszających się z prędkością do 500 m/s w odległości 4000-5000 m i na pułapie do 3500 m, również w czasie jazdy. Wersja rakietowa miała zwalczać cele operujące w odległości 15000 m i na wysokości do 6000 m. Osiem pocisków miało być umieszczonych w kontenerach transportowo-startowych. Rakiety miały być kierowane metodą radiokomendową z uwagi na wymóg zapewnienia wysokiej odporności na zakłócenia. Dla zestawu w obu wersjach przewidywano możliwość zastosowania dwóch kanałów śledzenia i celowania: radiolokacyjnego i optoelektronicznego. Wspólna dla obu wersji miała być wieża z umieszczonym po bokach węzłami do montażu łóż armat lub kontenerów z rakietami, radiolokator wstępnego wykrywana oraz system kierowania ogniem, składający się stacji radiolokacyjnej i systemu optoelektronicznego. Zakładano początkowo, że około 60-70 procent rozwiązań technicznych i komponentów z wersji artyleryjskiej zestawu zostanie przeniesionych do wersji rakietowej. W związku z tym, że za nieopłacalne uznano opracowanie środków ogniowych, tj. armat i rakiet w kraju, założono zakup licencji i produkcję seryjną w Polsce. Produkowane licencyjnie rakiety miały być zintegrowane w Polsce z systemem kierowania ogniem.

Podwozie w obu wersjach miało być takie samo - zmodyfikowany nośnik gąsienicowy bazujacy na elementach czołgu T-72M i jego polskiej modernizacji PT-91 Twardy. Zastosowanie podwozia gąsienicowego miało pozwolić na uzyskanie wysokich właściwości trakcyjnych przy współdziałaniu z wosjskami pancernymi i zmechanizowanymi oraz zachowanie stabilności w trakcie pracy bojowej (wykrywania celów w czasie jazdy i strzelania). Początkowe zapotrzebowanie Wojsk OPL Wojsk Lądowych na obie wersje zestawu określono na 250 sztuk w obu odmianiach - Loara-A i Loara-R.

alt

W 1995 r. powstało konsorcjum produkcyjne, którego koordynatorem a zarazem głównym wykonawcą zestawu zostało CNPEP Radwar S.A. W skład konsorcjum weszły m.in. Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy S.A., Osrodek Badawczo-Rozwojowy Maszyn Ziemnych i Transportowych Huty Stalowa Wola S.A., Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych, Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Sprzętu Mechanicznego, Zakłady Mechaniczne Tarnów, Przemysłowe Centrum Optyki S.A. Zespołem konstruktorskim Loary kierował inż. Adam Zegan. W tym samym roku dokonano wyboru podstawowych elementów zestawu, które nie były produkowane w Polsce - środkiem ogniowym wersji artyleryjskiej miały być armaty Oerlikon Contraves KDA kalibru 35 mm, a radarem śledzenia - Ericsson Microwave Systems Eagle. Licencję na armaty zakupiono w tym samym roku. Produkcją seryjną KDA miały zajmować się ZM Tarnów, ostatecznie linie montażową ulokolowano w HSW. Polskimi konstrukcjami miały być radar wstępnego wykrywania oraz optoelektroniczna głowica śledząca.

Z powodu niewystarczających środków finansowych na realizację SPR, przyznanych w latach 1992-1996, w sierpniu 1996 r. MON w porozumieniu z KBN przesunęło termin zakończenia prac nad zestawem na 2001 r. Problemy finansowe spowodowały znaczne spowolnienie prac w latach 1995-1997. 

Do 1999 r. nie podjęto również decyzji o wyborze pocisków rakietowych oraz stacji kierowania rakietami dla wersji Loara-R. W tej odmianie zestaw miał posiadać osiem pocisków rakietowych po obu stronach zunifikowanej z PZA wieży, analogiczne podwozie bazujące na czołgu T-72M1/PT-91 oraz zbliżony system wyrywania celów i kierowania ogniem z radiolokatorami o większym zasięgu. W latach 1995-1996 prowadzono postępowanie dotyczące wyboru rakiet, które na podstawie licencji miały być produkowane w Zakładach Metalowych  Mesko S.A. - brano pod uwagę szwedzkie pociski RBS-23 Bamse, izraelskie Barak, francuskie Crotale NG lub południowoafrykańskie SAVH-3, choć żaden z modeli nie osiągał wymaganego przez stronę polską zasięgu 15000 m (wobec tego wskazywano na zmniejszenie wymagań odnośnie zasięgu do 12000 m). PZR miał być przeznaczony do niszczenia środków napadu powietrznego, takich jak samoloty, śmigłowce, bezpilotowe aparaty latające, rakiety skrzydlate, poruszających się z prędkościami do 700 m/s i działających na bardzo małych, małych i średnich wysokościach. Oceniano w tym czasie, że do 2006 r. możliwe będzie stworzenie – przy pomocy partnera zagranicznego – pocisku spełniającego opracowane w ramach programu założenia taktyczno-techniczne dla rakiety. Wyboru rakiety miano dokonać do końca 2001 r., a ze względu na krótszy czas realizacji tej odmiany oceniano, że pierwsze wozy rakietowe powstaną najpóźniej do 2007 r. Jeszcze w 2000 r. w Wojskowej Akademii Technicznej opracowano projekt koncepcyjny dwustopniowego pocisku rakietowego o konstrukcji zbliżonej do rozwiązań rosyjskich, ale z uwagi na brak finansowania prace zakończono na wstępnym etapie.

Zasadnicze prace konstrukcyjne przy artyleryjskiej wersji Loary prowadzono w latach 1997-1998. W 1998 r. zbudowaną od podstaw wieżę systemu z importowanymi armatami oraz podzespoły elektroniczne zestawu testowano na stanowiskach badawczych. Wieżę WU-148 uzbrojono w dwie armaty KDA umieszczone po bokach konstrukcji, z wewnętrznym systemem podawania amunicji. System wykrywania i śledzenia celów składał się z kilku podsystemów. Na wspólnej platformie śledzącej zintegrowano radar Eagle oraz głowicę optoelektroniczną z kamerą termowizyjną Sagem, kamerą telewizyjną KTVD-1 i dalmierzem laserowym DL-1. Na podnoszonym hydraulicznie pylonie z tyłu wieży umieszczono antenę trójwspółrzędnej stacji radiolokacyjnej wstępnego wykrywania celów (powstałą na bazie radaru MMSR) zintegrowaną z układem identyfikacji swój-obcy Supraśl. Stacja radiolokacyjna wykrywania celów mogła pracować również w czasie ruchu pojazdu. Pojazd został wyposażony w system zobrazowania informacji, kierowania ogniem oraz automatycznego poziomowania i orientowania w przestrzeni. Układ kierowania ogniem pozwalał na pracę z wyłączonym radarem wstępnego wykrywania. W systemie dowodzenia i przekazywania danych zastosowano rozwiązania umożliwiające pojazdom ogniowym baterii otrzymywanie informacji o celach z systemów zewnętrznych np. ze stacji radiolokacyjnej szczebla nadrzędnego, poprzez system dowodzenia Rega, ewentualnie z innego wozu ogniowego baterii.

W 1999 r. ukończono wieżę w wersji wieży artyleryjskiej, która została umieszczona na podwoziu czołgowym P-148, tj. przebudowanym nośniku T-72M/PT-91. Odbyły się wówczas próby trakcyjne i strzelania fabryczne zestawu. Testy wykazały duże możliwości zestawu, które miały być potwierdzone po wprowadzeniu poprawek i wyeliminowaniu usterek i błędów. W lutym 2000 r. zmodyfikowaną wieżę umieszczono na zmodyfikowanym podwoziu - najważniejszą zmianą w P-148 był podwyższony kadłub wozu, zwiekszający objętość wewnetrzną. We wrześniu 2000 r. rozpoczęto fabryczne próby ogniowe PZA Loara, które potwierdziły zakładane parametry pracy. Zgodnie z planem, seryjne artyleryjskie Loary miały zasilić Wojska Lądowe w 2004 r. lub w 2005 r., odmiana rakietowa powinna powstać do 2006 r., a pierwsze dostawy od 2008 lub 2009 r. 

alt

Szefostwo Wojsk OPL Wojsk Lądowych oceniało, że do osłony wojsk operacyjnych potrzebne będą 176 systemy artyleryjskie oraz od 48 do 96 wozów rakietowych, przy cenie jednostkowej polskiego zestawu niższej o 30-40 procent od konstrukcji zagranicznych. Pojawiła się również koncepcja holowanej wersji kontenerowej Loary dla obrony obiektów stacjonarnych.

W zatwierdzonym przez Radę Ministrów "Planie przebudowy i modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2001-2006" zarezerwowano początkowo środki na zakup dziewięciu wozów Loara, dla dwóch baterii i do jednej sztuki do szkolenia za 447 milonów zł. Z powodu planowanej niskiej skali produkcji koszt jednego egzemplarza miał wynieść około 12 milionów dolarów, z tego system wykrywania i śledzenia około 5 milionów dolarów. Wdrożenie wersji artyleryjskiej zestawu planowano na 2004 r., a pierwsze zakupy seryjnych wozów w 2005 r. Jako przyczynę rezygnacji z planów większych zakupów podano niewystarczające środki finansowe w budżecie MON, które mogły gwarantowac zakup dwóch PZA - odpowiednio w 2005 r. i w 2006 r. Analizy ekonomiczne potwierdzały, że najbardziej racjonalne z punktu widzenia producenta i wojska jest zamawianie sześć do ośmiu sztuk Loar rocznie, przy założeniu, że koszt zakup sprzętu tej klasy za granicą, przeszkolenie obsług, wyposażenie bazy szkoleniowej, serwisowanie, kupno rakiet i amunicji będą prawie dwukrotnie wyższe.

W 2002 r. zapotrzebowanie na zestawy Loara szacowano nadal na 150 sztuk w obu odmianach do 2012-2014 r. Pierwsze PZA miały wejść do służby w 2005 r., a wersja rakietowa po 2008 r. Od listopada do lutego 2003 r. zrealizowano badania państwowe prototypu zestawu artyleryjskiego. Uzyskanie bardzo dobrych wyników pozwoliło podjąć decyzję o rozpoczęciu procesu wdrożeniowego, który miał trwać około trzech lat. Jednocześnie wskazano, że program jest opóźniony i zostały znacznie przekroczone jego koszty (duży wpływ na opóźnienia w realizacji programu wieloletniego, miał wzrost kosztów w porównaniu do pierwotnie założonych i mniejsze niż zakładano nakłady z KBN i MON). Pomimo tego, efekty uzyskane w ramach programu Loara zostały ocenione pozytywnie i zamierzano kontynuować program - początkowo "bezkosztowo" - mając na uwadze stworzenie po 2008 r. wersji rakietowej.

Równolegle z tworzeniem PZA, w latach 1999-2001 opracowano pojazdy logistyczne i zabezpieczenia pododdziału przeciwlotniczego. W skład systemu miały wejść samochody transportowo-załadowcze z żurawiem, przeznaczone do transportu amunicji i zaopatrzenia z możliwością szybkiego załadunku i rozładunku oraz polowej obsługi technicznej wozów ogniowych (dwa STZ na baterię), a także ruchomy warsztat remontowo-treningowy, służący do obsługi logistycznej wozów bojowych i szkolenia załóg, przewożenia cześci zapasowych i narzędzi, aparatury kontrolno-pomiarowej i treningowej, materiałów do szkolenia i treningu (jeden RW-T na baterię). Jako podwozia obu pojazdów wykorzystano ciężarówki Star 1466 w układzie napędowym 6 x 6, wozy zostały zakupipione w ramach pracy badawczo-rozwojowej.

alt

W 2002 r. w wyniku analizy danych kosztu zakupów, zagrożeń oraz możliwości budżetu zweryfikowano skalę potrzeb związanych z obroną przeciwlotniczą Wojsk Lądowych. W latach 2003-2008 planowano zakończenie etapu badawczo-rozwojowego wersji artyleryjskiej i rozpoczęcie wdrażania tych zestawów do pododdziałów przeciwlotniczych Wojsk Lądowych. W opracowanym w tym samym roku "Programie Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2003-2008" przewidywano zakup 8 sztuk wozów PZA Loara, przy założeniu, że cena jednostkowa zestawu w serii minimum 8-9 wozów byłaby niższa o 40 procent w stosunku do ceny jednostkowo zamawianych egzemplarzy. Zgodnie z planem pierwszą baterię Loar (cztery wozy) otrzymać miał dywizjon przeciwlotniczy 10. Brygady Kawalerii Pancernej. Wojska Lądowe miały posiadać nie więcej niż 48 „ciężkich” przeciwlotniczych zestawów artyleryjskich dla czterech brygad pancernych. Jednocześnie, zgodnie z wyliczeniami MON, za jedną Loarę można było zmodernizować od 8 do 12 sztuk zestawów przeciwlotniczych ZSU-23-4MP Biała. W związku z tym uznano, że w pierwszej kolejności zostaną zmodernizowane pojazdy ZSU-23-4, natomiast sugerowano odłożenie większych zakupów PZA Loara po 2009 r., co faktycznie oznaczało koniec finansowania programu.

W latach 2001-2003 pojawiała się także koncepcja Loary jako środka przeciwlotniczego ochrony obiektów infrastruktury krytycznej, takich jak bazy lotnicze, porty, stanowiska dowodzenia, magazyny, itp. W tym wypadku system miałby występować w wersji kontenerowej w odmianie podstawowej z autonomicznym radiolokatorem wstępnego wykrywania i zubożonej, otrzymującej wstępne dane o celach z zewnętrznego źródła. Maksymalna liczba zestawów Loara dla ochrony baz lotniczych miała wynosić nie więcej niż 28 sztuk PZA dla siedmiu najważniejszych polskich baz lotniczych. Zgodnie z analizami, przygotowanymi podczas prac nad "Programem Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2003-2008", zapotrzebowanie Sił Powietrznych RP na nowoczesne zestawy artyleryjskie w latach 2009-2014 wynosiło do 56 sztuk (14 baterii).

Do końca 2001 r. wydano na program Loara około 240 milionów zł, z tego około 140 milonów zł ze środków KBN, 80 milionów zł z budżetu MON i 20 milionów zł ze środków własnych przedsiębiorstw zaangażowanych w projekt. W 2003 r. Strategiczny Program Rządowy "Nowoczesne technologie dla potrzeb rozwoju systemu obrony przeciwlotniczej wojsk i obiektów" został zakończony i w związku z tym zostały podjęte próby przekształcenia go w program wieloletni Komitetu Badań Naukowych i MON, jednak zakończone niepowodzeniem.

W lipcu 2003 r. ukończono ostateczną wersję wozu ogniowego PZA Loara. Zmiany w podwoziu P-148 obejmowały zmniejszenie grubości opancerzenia bocznych-dolnych części kadłuba i kąta nachylenia pogrubionej płyty przedniej, przesunięcie łożyska oporowego i co za tym idzie wieży do przodu oraz wzmocnienie płyty stopowej, przeniesienie stanowiska kierowcy wozu na lewą stronę kadłuba, montaż agregatu prądotwórczego wewnątrz kadłuba, zwiększenie pojemności akumulatorów, wzmocnienie wałków skrętnych, przedłużenie wnęk nad gąsienicami i inne rozmieszczenie zbiorników paliwa. Wydłużono przednią część wieży zwiększając kąty obserwacji systemu śledzenia. Stacja radiolokacyjna wykrywania celów otrzymała nową antenę z 14 zamiast 10 wierszami, zastosowano również mechanizm pochylenia radaru w pionie, zaowocowało to zwiększeniem zasięgu wykrywania obiektów.

Z kolei w grudniu 2004 r. MON oficjalnie ujawniło, iż w fazie badawczo-rozwojowej program Loara pochłonął łącznie 235 mln zł., zaś próby kwalifikacyjne i rozwój konstrukcji kosztowały łącznie 78 mln zł. Przybliżona cena jednego wozu wynosiła 35-40 milionów zł i mogła być zmniejszona w przypadku zamówień wielkoseryjnych. W "Programie Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2005-2010" zaplanowanie łącznie 150 milonów złotych na zakup jednej baterii, składajacej się z czterech PZA wraz pojazdami wsparcia - wozem dowodzenia WD-2001, samochodem transportowo-załadowczym oraz ruchomym warsztatem remontowo-treningowym z przyczepą z agregatem prądotwórczym. Prowadzone w 2001 r. i 2005 r. kontrole Najwyższej Izby Kontroli wskazywały negatywne aspekty programu - niewykonanie zestawu rakietowego PZR Loara oraz długi czas realizacji PZA.

Nieudolne działania MON, brak porozumienia co do dalszych losów projektu oraz brak środków spowodowały, że pierwszy "seryjny" PZA Loara został przekazany do "eksploatacji próbnej" na stan 10. Brygady Kawalerii Powietrznej w grudniu 2005 r. W latach 2006-2008 pojazd uczestniczył w kilku ćwiczeniach, a obecnie znajduje się w stanie składowania. Prawdopodobnie zostanie spisany ze stanu w najbliższym czasie.

Samobieżny zestaw przeciwlotniczy PZA Loara był przeznaczony do zwalczania środków napadu powietrznego, takich jak samoloty, śmigłowce, bezpilotowe aparaty latające, bomby i rakiety, operujących na bardzo małych, małych i średnich wysokościach. Może również niszczyć cele lądowe, w tym lekko opancerzone oraz jednostki pływające. Załoga PZA i projektu PZR Loara składała się z trzech ludzi: dowódcy, działonowego-operatora i kierowcy-elektromechanika.

Podwozie P-148 to zmodyfikowany pojazd czołgowy w układzie klasycznym - przedział kierowania z przodu, bojowy z łożyskiem oporowym i koszem wieży w środku i napędowym z tyłu. Masa podwozia wynosiła około 32 tony. Kierowca zajmował miejsce z prawej przedniej części kadłuba i posiadał standardowe czołgowe przyrządy obserwacyjne - peryskopy TNPO-160 i noktowizor PNK-72 Radomka. Napęd Loary stanowił dwunastocylindrowy wielopaliwowy silnik wysokoprężny z turbodoładowaniem S-12U o pojemności 38,8 litra i mocy 625 kW (850 KM) przy 2100 obr./min. Zapas paliwa wynosił 700 litrów. Pojazd posiadał mechaniczny układ przeniesienia napędu z przekładnią pośrednią (z wyprowadzeniem napędu na sprężarkę), dwie boczne planetarne skrzynie przekładniowe ze sprzęgłami hydraulicznymi. Każda ze skrzyń posiadała siedem biegów do przodu i jeden wsteczny. W seryjnej wersji PZA zamontowany miał być zblokowany układ napędowy typu power-pack z silnikiem S-1000R o mocy 736 kW (1000 KM) i zmodyfikowanymi przekładniami. Układ jezdny stanowiło sześć par podwójnych kół nośnych adaptowanych z czołgu T-72, zawieszonych na wzmocnionych wałkach skrętnych, koła napinające z przodu i napędowe z tyłu. Trzy pary podwójnych rolek napinających, fartuchy gumowo-metalowe osłaniające górną gałąź gąsienicy. Gąsienice jednosworzniowe z nakładkami gumowymi.

Wieża WU-148 spawana z pancernych blach walcowanych miała masę 13 ton. Napęd obrotu wieży, jak i mechanizmy podnoszenia armat elektryczne. Z przodu wieży znajdowała się obrotowa w obu płaszczyznach platforma z sensorami (radar śledzący i głowica optoelektroniczna), natomiast z boków wieży umieszczone są armaty wraz z osprzętem. Tylne częsci armat i ich mechanizmy były przykryte osłonami. Wewnątrz konstrukcji wieży znajdowały się przedział roboczy załogi oraz układ podawania amunicji do armat, a w koszu magazyny nabojów. Z tyłu wieży zamontowano – na hydraulicznie podnoszonym maszcie – antenę stacji radiolokacyjnej wstępnego wykrywania. Wieża PZR miała mieć podobny układ konstrukcyjny, jedynie w miejscu działek zamontowane miały być mechanizmy podniesienia kontenerów z pociskami rakietowymi. 

alt

System wykrywania, śledzenia i kierowania ogniem obejmował podsystemy wykrywania, śledzenia, obserwacji i ręcznego wskazywania celów oraz kierowania ogniem. Podsystem wykrywania zawierał trójwspółrzędny radiolokator wykrywania i wskazywania celów z anteną z szykiem fazowym, pracujący w zakresie centrymetrowym. Antena była stabilizowana w obu płaszczyznach. Radar miał zasięg wykrywania celów około 25-30 km w zależności od skutecznej powierzchni odbicia wykrytego obiektu (maksymalny zasięg wykrycia celu o powierzchni 0,1 m kw. wynosił 14-17 km, dla celu o wielkości 1 m kw. - 25-31 km, w zależności od wysokości lotu). Częstotliwość odświeżania informacji wynosiła 1 s (antena obracała się z prędkością 60 obr./min.). Jednocześnie radar mógł śledzić do 64 wykrytych celów. Ze stacją zintegrowany był system IFF „swój-obcy” Supraśl, z anteną umieszczoną po przeciwnej stronie anteny podstawowej.  Podsystem śledzenia obejmował radar śledzący i głowicę optoelektroniczną, umieszczone na stabilizowanej, zamontowanej z przodu wieży platformie. Podstawowym sensorem był radiolokator Eagle Mk II, pracujący w zakresie milimetrowym o zasięgu od 300 m do 30 km (maksymalny zasięg śledzenia obiektu o wielkości samolotu myśliwskiego wynosił około 18 km w dobrych warunkach atmosferycznych). Radar generował wiązkę o szerokości 0,7 stopnia umożliwiającą śledzenie celu z dokładnością w azymucie 0,006 stopnia, a w odległości do 1 m. Głowica optoelektroniczna zawierała kamerę termowizyjną Sagem o zasięgu około 12 km i kamerę telewizyjną KTVD-1 o zasięgu 10 km (obie z układem automatycznego śledzenia optycznego) oraz dalmierz laserowy DL-1 o zasięgu 20 km. Podsystem ręcznego wskazywania celów obejmował stabilizowany w obu płaszczyznach przyrząd obserwacyjny dowódcy PSPD-1 o ośmiokrotnym powiększeniu. Ostatni podsystem - kierowania ogniem - integrował przelicznik balistyczny wypracowujący na podstawie danych z czujników nastawy do strzelania i oprogramowanie systemowe. Obaj członkowie załogi wieży dysponowali kolorowymi wskaźnikami Barco MPRD 124 i 134, prezentującymi obraz sytuacji powietrznej, jak i z radaru śledzenia lub głowicy optoelektronicznej.

System łączności PZR składał się z dwóch radiostacji UKF RRC-9500 i systemu łączności wewnętrznej Fonet. Dowodzenie PZA zapewniał system Rega, którego moduł Rega-4 był połączony z systemem kierowania ogniem i oprogramowaniem Loary. Pojazd posiadał układ nawigacji z żyroskopami laserowymi, współpracujący z odbiornikiem GPS. Do diagnoryki służył system kontroli funkcjonowania i automatycznej lokalizacji uszkodzeń systemu kierowania ogniem i układu stabilizacji pojazdu i wieży. W wozie zamontowano także układ ochrony przed bronią masowego rażenia, moduł klimatyzacji, system przeciwpożarowy przedziału silnika i wieży Deugra oraz agregat pradotwórczy. Ochronę bierną zapewniał układ ostrzegania o opromieniowaniu laserem SSC-1 Obra i system przeciwdziałania - dwa bloki po sześć wyrzutni granatów dymnych Tucza kalibru 81 mm umieszczone po obu stronach wieży.

Uzbrojenie PZA obejmowało dwie armaty samoczynne (tylko ogień ciągły) Oerlikon Contraves KDA kalibru 35 mm działające na zasadzie odprowadzenie części gazów prochowych przez boczny otwór w lufie, o szybkostrzelności 550 strz/min. Lufy wymienne, o zmiennym kącie pochylenia bruzd, chłodzone powietrzem, o długości 3150 mm (L/90), po obu stronach lufy gniazda tłoków gazowych, które napędzają suwadła. Górne występy suwadel napędzają donośniki gwiazdkowe zamontowane w pokrywach armat. Na wylotach luf hamulce wylotowe i urządzenia do pomiaru prędkości początkowej pocisków. Armaty występowały w wersji lewej i prawej (niewymienne) różniacymi się donośnikiem, osprzętem elektrycznym i mechanizmem spustowym. Masa armaty wynosiła 670 kg, długość 4740 mm, szerokość 356 mm, wysokość 653 mm. Do strzelania wykorzystywana była amunicja 35 x 228 mm z pociskami fragmentującym podkalibrowym przeciwpancernym ze smugaczem (FAPDS-T), podkalibrowym przeciwpancernym z odrzucanym sabotem stabilizowanym brzechwowo ze smugaczen (APFSDS-T) lub  szkolnym ze smugaczem (TP-T). Zasilanie armaty dwustronne (za pomocą dwu taśm o pojemności każda 210 sztuk nabojów  FAPDS-T na dnie kosza wiezy i 20 naboi APFSDS-T w skrzynkach na wieży – łaczny zapas amunicji 460 sztuk). Skuteczny zasięg ognia w poziomie 4000 m (FAPDS-T) do 6000 m (APFSDS-T), w pionie 3000 m (FAPDS-T) do 4000 m (APFSDS-T).

Masa bojowa 45,3 tony
Długość 6670 mm
Szerokość 3470 mm
Wysokość 4100 mm
Prześwit 470 mm
Prędkość maksymalna po drodze utwardzonej 60 km/h
Prędkość maksymalna po drodze gruntowej 35 km/h
Prędkość maksymalna po bezdrożach 15 km/h
Zasięg 500 km
Ścianki pionowe 0,8 m
Brody – bez przygotowania 1,2 m
Rowy 2,8 m
Wzniesienia 30%

Praca PZA z reguły realizowana była w dwóch trybach - praca autonomiczna oraz praca skryta. W pierwszym przypadku wykrycie i identyfikacja celu następowała w zależności od rodzaju celu i wysokości lotu przez radar wstępnego wykrywania lub głowicę optoelektroniczną. Do inicjacji śledzenia obiektu, ustalenia jego trasy, przyporządkowania go do grupy „swój” lub „obcy” oraz zobrazowania celu na wskaźniku dowódcy wystarczał czas 4 s. Analiza sytuacji i podjęcie decyzji o przechwyceniu celu następowało przez dowódcę na podstawie komputerowo wspomaganej analizy sytuacji i oceny zagrożenia. Współrzędne przestrzenne i dane o prędkości celu były przekazywane do systemu kierowania ogniem, operator wybierał sensor śledzący (kamera telewizyjna, kamera termowizyjna lub dalmierz radiolokacyjny). Faza ta możliwa była do realizacji w czasie ruchu wozu. W kolejnej fazie przechwycenia celu wymagane było zatrzymanie pojazdu, system automatycznie kierował wieżę  w stronę celu, głowica śledząca wykonywała przeszukiwane przestrzeni w wąskim zakresie kątowym. Po uchwyceniu celu następowało automatyczne śledzenie celu, wieża i armaty były kierowane na zwalczany obiekt, z uwzględnieniem parametrów ruchu i manewrów celu oraz obliczeń balistycznych. Otwarcie ognia następowało po wejściu śledzonego obiektu w strefę skutecznego rażenia. 

Praca autonomiczna mogła być wykonywana w rybie skrytym (bez włączania stacji radiolokacyjnych, przy użyciu sensorów pasywnych), jednakże w tym przypadku zmniejszał się zasięg wykrycia celów. W sytuacji awaryjnej do wykrywania celów służyć mógł przyrząd obserwacyjny dowódcy. 

Drugim trybem była praca skryta - wykrycie i identyfikacja celu oraz analiza sytuacji powietrznej dokonywana była przez zewnętrzne środki, a dane o celu przyjmowane przez system dowodzenia Loary z modułu dowodzenia Rega-4. Przechwycenie i śledzenie celu oraz kierowanie ogniem następowało wyłącznie przy użyciu pasywnych sensorów optoelektronicznej głowicy śledzącej.

(Militarium.net/fot. Militarium.net - wszelkie prawa zastrzeżone)